Translate

wtorek, października 11, 2016

"Uroda cieszy tylko oczy, dobroć jest wartością trwałą". ***


 druga strona


jeszcze mam we włosach słońca promień
i potrafię patrzeć poza siebie
 na pohybel smutkom nadal umiem 
znaleźć kroplę zwyczajnego dobra

tamten człowiek był i ślad wycisnął
w moim wnętrzu spojrzeniu na miłość
serce wystukuje histeryczne wiersze
oczy spoglądają beznamiętnie

wszystko co już we mnie przeminęło
sennie płynie w świecie równoległym
jesień zbrzydnie a ja wypięknieję
zalśnię ranną szadzią na kasztanach

 cień kobietą będzie zanim zniknie
teraz jest dziewczyną długowłosą
całkiem zgrabną i dosyć wysoką 
za to lustra ukazują panią

której coraz trudniej przyjąć
 że osoba z wyblakłym uśmiechem
to na pewno jej własne odbicie
zamazane i dziwnie odległe


 będę ładna na przekór jesieni
gdy spojrzeniem pogłaszczesz mnie czule
brak zachwytu nawet Afrodytę
zepchnie poza drugą stronę

 fal


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 11 X 16


*cytat w tytule notki Safona
**gify z netu

poniedziałek, października 03, 2016

"Dzieci rodzą się powoli. Kwiaty też wolno rosną." ***


21 dni bez wyroku

jest wreszcie jest naprawdę istnieje
szeptała śmiała się i chciała latać
zadbać o siebie ciepło ubierać

chronić przed wiatrem którego tchnienie
bywa jak szpilki wbijane w ciało
słabe bezbronne czasem bezwolne

upiorna Lilith zrobiła swoje
sącząc zazdrośnie zbyt głęboką czerwień

tylko nie to za co dlaczego
za trzy tygodnie słodkiej euforii

nie ma spokoju i znowu makowo
tym razem z woli pobladłych nadgarstków
pozdrawiających Panią Depresję

podnieść się nie da nie da się zapomnieć
zwlekać się z siebie z łóżka z własnych myśli
uciec przed bogiem pojednać z losem
skończyć z żałobą po niebyłości

opluj ją karle co nie rozumiesz
jak to jest pełzać

po własnym cieniu


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 3 X 16

*** Cytat w tytule anonimowego autora
* Grafika z netu

niedziela, września 04, 2016

"Milczenie to przyjaciel, który nigdy nie zdradza." ***




XxX


wrzesień. drzemią jeszcze złe jesienne demony.
poranny chłód wypełnia przestrzenie naszych zdeptanych serc.
bociany opuszczają łąki. maki przekwitły, zstąpiły do piekieł.
granice lata bledną, zacierają się.

granice miłości wydłużają się jak cień późnym popołudniem.
tej drogi nie przejdziemy na skróty. możemy zabłądzić
w jej pokrętnych, zawiłych labiryntach, zanim dojdziemy 
do celu, jakim jest bezpieczeństwo

tak trudne do osiągnięcia w jesieniach  coraz krótszych relacji.
 niebezpieczne związki wciąż kuszą podwyższonym poziomem endorfin. 
ale czy warto wpadać w nie w chwili, gdy drzewa zrzucają
przyschnięte liście?

może lepiej pomilczeć dopóty dopóki nie zleci ostatni?
może milczeniem powiemy najwięcej zanim słowa dojrzeją;
nabiorą barw, wypełnią się słodyczą mocy by od nowa
opowiedzieć historię prawdziwego uczucia.

miłość wrześniowa, jesienna, dojrzała spadnie na nas jak kropla
 ożywczego deszczu. przytuli, doda  siły, energii, otuchy,
 nim zły komornik - listopad z trzaskiem zamknie powieki 
nazbyt szczęśliwych dni.


będę do ciebie milczeć znacznie dłużej, niż sobie życzy mały, zlękniony bóg.



JoAnna Idzikowska - Kęsik, 4 IX 16



*** cytat w tytule notki, Konfucjusz
*gify z netu
** piosenka
*druga pioseneczka


środa, sierpnia 31, 2016

"Nawet jakby podzielić sekundę na milionową część, to właściwie nigdy nie przeżywamy jej w czasie teraźniejszym, zawsze coś już minęło lub coś dopiero będzie." ***



(nie)Była


Ona była zmienna i  intrygująca,
 lśniła jak meteor zbyt jaskrawym smutkiem;
 bursztynami oczu, trwożnymi stop - klatką
zamkniętą w kamieniu zamarłym w materii, 
zimnym, obojętnym, odległym jak księżyc.

Ona była inna lecz taka jak wszystkie.
 Uwielbiała głaskać korę starych drzew. 
Zaklęty szept wiatru, który ją dotykał,
 słyszała w piosenkach o smutnej miłości.

Bosymi stopami wygładzała piasek, 
a on kpił z jej pieszczot jak słodki Adonis,
który nie chciał spędzać czasu z Persefoną, 
choć to czas nas spycha do królestwa zmarłych...

Ona nie umiała żyć w świecie iluzji,
a i śmierć i życie to fantazje nikłe.
W jej kontaktach z Ziemią snuła się nostalgia
za tym, czego nigdy nie widać zmysłami.

Ona była dziwna. Istniała, zniknęła.
Przebiegła przez życie jak kot przez mieszkanie.
Przemija się łatwo i odchodzi szybko,

w świecie, w którym rysa po nas nie zostanie.


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 31 VIII 16


***cytat w tytule notki, Zdzisław Beksiński

niedziela, sierpnia 28, 2016

"Rozstanie jest naszym losem." ***



bez końca



więc postanowiłeś odejść. nic to.
rozstania, które nie obchodzą nikogo
prócz nas, bywają zbawienne.

nie płaczę, nie obgryzam paznokci.
siedzę i myślę, jak zareaguję, gdy napiszesz
mi kiedyś, że to nie było prawdziwe,
nie miało szans na przetrwanie.

na pewno nie będzie mi smutno w nieuniknionym
momencie - gdy inna kobieta wypełni
twoją przestrzeń, wejdzie głęboko w  myśli.
potrafię jaśnieć szczęściem innych.

teraz po prostu siedzę. palę papierosa, chociaż
wiem, że mentolowym dymem nie przesłonię
emocji.

 nie oddałeś mi samotności,
ona ciągle stała pomiędzy nami.
zawsze była we mnie i moim postrzeganiu
uczuć.

wiesz kiedy bolała najbardziej?
wówczas gdy starałeś się zbliżyć do mnie,
pokonać zbyt długi dystans.

siedzę i jest mi dziwnie, bo wiem,
że to chwila,
a one mijają jak wszystko

i tylko blizny w sercu
goją się całymi

emisjami niewy(ja)śnionych snów.


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 28 VIII 16



***cytat w tytule notki, autor anonimowy
**obrazy: Marcin Szczepaniak, Dama z papierosem; kolejny z netu
* piosenka
*druga piosenka

czwartek, sierpnia 25, 2016

"Mierząc się z przeszkodą, człowiek poznaje siebie." ***


***


Panie, nie modlę się o cuda ani o wizje, proszę tylko o siłę na moje dni. Naucz mnie sztuki małych kroków.
Uczyń mnie bystrym i zaradnym, abym potrafił dokonywać ważnych odkryć i nabywać doświadczeń wśród różnorodności każdego dnia.
Pomóż mi lepiej wykorzystywać mój czas. Obdarz mnie zmysłem odróżniania tego co ważne od tego, co nieistotne.
Modlę się o siłę dyscypliny i umiaru, nie tylko aby przejść przez życie, ale i po to by przeżywać swoje dni pożytecznie, i dostrzegać niespodziewane przyjemności i wzloty.
Uchroń mnie przed naiwną wiarą, że wszystko w życiu musi iść gładko. Daj mi trzeźwe rozpoznanie, że trudności, porażki, wpadki, niepowodzenia są nam dane przez samo życie, byśmy mogli wzrastać i dojrzewać.
Ześlij mi właściwą osobę we właściwym czasie, która będzie miała dość odwagi i miłości, aby mówić prawdę!
Wiem że wiele problemów rozwiązuje się bez mojej pomocy, więc proszę, naucz mnie cierpliwości.
Wiesz jak bardzo potrzebujemy przyjaźni. Uczyń mnie godnym tego najpiękniejszego, najtrudniejszego, najbardziej ryzykownego i kruchego daru życia.
Daj mi tyle wyobraźni, abym mógł dzielić się z innymi odrobiną ciepła, we właściwym miejscu, o właściwym czasie, poprzez słowa czy w milczeniu.
Oszczędź mi strachu przed przegapieniem czegoś w życiu.
Nie dawaj mi tego co wydaje mi się że pragnę, lecz to czego naprawdę potrzebuję.
Naucz mnie sztuki małych kroków!

Modlitwa napisana przez Antoine'a de Saint - Exupéry



*** cytat w tytule notki, Antoine de Saint - Exupéry
*obrazki z netu
**piosenka na dziś

środa, sierpnia 24, 2016

"poezja współczesna / to walka o oddech" ***



transpozycja


mogłabym napisać o gwałtach
pedofilii bzykaniu aborcji
brutalnym wyuzdanym perwersyjnym seksie
 zboczeniach odchyleniach od normy
schizie amoku dwubiegunowości
dupie maryni upośledzeniach patologii
biciu maltretowaniu kobiet i dzieci
morderstwach samobójstwach eutanazji
i innych turpistycznych paskudztwach

mogłabym być sprośna zbreźna obsceniczna
i obleśnie bluzgać do woli
ba
 nawet tworzyć ohydne neologizmy
do słownika wulgaryzmów

i wszyscy w zachwycie pieprzylibyście

o kurwa ale zajebisty wiersz popełniła

problem w tym że wierzę w anioły
lubię pięknie pachnieć
pieścić usta karminową pomadką
 i wpatrywać się w tęczę

a wy myślcie  bo macie prawo

chuj z nią i jej wierszykami



~jik©, 25 XI 13



***Tadeusz Różewicz, Zdjęcie ciężaru
*obrazki z netu
**piosenka

środa, sierpnia 17, 2016

Skifa na parafii i inne narzekanki




 Moja kocina numer jeden, czyli Albin, który dawno, ponad dziesięć lat temu miał wypadek i uratowaliśmy mu życie, amputując łapkę, którą miał zmiażdżoną po upadku z dachu (na który uciekł, kiedy ja byłam na podyplomowych studiach, a tato Jowity w pracy) na bruk, choruje i ja - chora - muszę mu robić zastrzyki...


Przypomina mi się wtedy, jak zmieniałam kroplówki mojemu tacie i łzy same płyną po policzkach...


Jutro, muszę podjąć koszmarną dla mnie decyzję... Mianowicie na kikutku po amputowanej łapce, zrobiła się Albinowi rana, jakieś zwyrodnienie czy zwapnienie. Byłam już u kilku weterynarzy, leczę to od początku wakacji: antybiotyki, przemywanie, zastrzyki...
I nic... Kociak mi schudł, jest markotny, zawsze czyściutki, teraz nie może się nawet dobrze umyć...

I wet, do którego chodzę teraz  (bo ma bardzo dobre opinie na forum mojego miasta) powiedział, że jak nic się nie zmieni do jutra, to trzeba będzie kocinie mojej kochanej, którą mam ponad dwanaście lat, obciąć jeszcze kawałek kikuta. :(( 
Trzeba, bo leki dostaje zbyt silne i jego serduszko może tego nie wytrzymać...

A przecież zwierzak cierpi po amputacji, choć to pewnie lepsze niż eutanazja. Już raz uniknął śmierci (znam oczy przed odejściem - on je miał po amputacji, wiem, bo kilka kotów wybierało mnie, miało życzenie przy mnie umrzeć...), dlaczego znów musi cierpieć???
 A ja razem z nim? :(






Nic, qrczę, tylko siąść i płakać, choć to najgłupsze z możliwych rozwiązań...

Na dwóch pierwszych  fotkach autorstwa Jowity, Albin w pełnej krasie, kolejne zdjęcia moje, sprzed chwili: on mi mówi, że nie jest dobrze.
Widać, jak bardzo cierpi...
Kocham go i zrobię wszystko, żeby go uratować, tylko jednocześnie nie chciałabym, żeby znowu tak bardzo cierpiał... Zwierzaki cierpią w ciszy...
Moja fotka przerobiona przez Maćka, merci!

***

PS (18 VIII)

Czy to znak? Pan wet zadzwonił 20 minut temu, że przekłada mi wizytę z 12:00 na 16:30... Kot zjadł śniadanie... Czy to znak? Może jeszcze będzie tak:



PS 2 (18 VIII, 19:30)

Jest lepiej!!! Albin na foci sprzed chwili.
Jest dobrze. Czuję się lepiej, angina ustępuje, Jowi w domu z koleżanką, więc jest fajnie!


PS3

Nie mogę się doczekać "Boskiej Florance" z Meryl, idę dopiero za tydzień. Widziałam spektakl z Krystyną Jandą, a Meryl ponoć brała lekcje dawania po dźwiękach tudzież fałszowania. :)


PS 4

Cytaty:

Dlaczego ludzie szukają obecności drugich? Szukają czasem dobrowolnie i jest to zjawisko powszechne, najpowszechniejsze, jak i to, że znajdując, nie są jednocześnie z tego zadowoleni, a przeciwnie, wola nieustająca pozostawania z drugim jest stowarzyszona z cierpieniem i udręką z tego pozostawania wynikającymi, czego dowodem są chociażby stosunki między ludźmi, nieustające ressentimenti wobec drugich. Ideałem by było, żeby drugi określał mnie, ale zgodnie z moimi życzeniami, zgodnie z moim przepisem na mnie samego. Tym się pewnie tłumaczy, że robimy wszystko, co możemy, żeby drugiemu narzucić własne pojęcie o sobie samym.


Sławomir Mrożek


******
Pamiętaj, że czasami nasze wyobrażenie drugiej osoby niewiele ma wspólnego z tym, kim ona naprawdę jest.

John Green, Papierowe miasta

******

Jestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę… Codziennie… Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas.

cytat z filmu "Zielona mila" na podstawie prozy Stephena Kinga

******
Pamiętaj, co ci zawsze powtarzałam: nie angażuj się w zatrzymanie kogoś, kto nie przejąłby się, gdyby cię stracił.





~ K. Bromberg ~
******


Nauczyłem się, że niektórzy ludzie są na zawsze, a niektórzy tylko sporadycznie, i że nie mam żadnego wpływu na to, kto będzie na zawsze, a kto od czasu do czasu.

Ignacy Karpowicz, Gesty


******

Bywa, że ważni dla nas ludzie zbytnio nas kontrolowali lub nadmiernie się nami opiekowali. Takie zachowania często nie mają nic wspólnego z miłością. To subtelne formy pozbawiania wolności. Ludzie, którzy tego traktowania doświadczyli, mogą bać się, że miłość, bliskość to w gruncie rzeczy podporządkowanie. Dlatego często tęsknią za akceptacją i intymnością, ale jej się boją. Na marginesie warto powiedzieć, że wszyscy tyrani, dyktatorzy, i mali, i duzi, którzy tak uparcie dążą do całkowitej władzy, głęboko w duszy przeżywają silny lęk. Strach przed odrzuceniem, detronizacją skazującą na nic nieznaczące życie. Ktoś, kto nie wierzy, że można go kochać takiego, jaki jest, dąży do kontroli. Ale władza nie karmi. Może dać poczucie, że kogoś mam, kontroluję go, narzucam mu swoją wolę, ale on jest martwy, nic od niego nie dostanę w odruchu miłości czy choćby dobrej woli. Muszę wszystko wymusić strachem, a taki podarunek nie rozwija. Nie zawiera w sobie bezcennego przekazu, że został zrobiony w efekcie wolnego wyboru. Władza jest substytutem miłości, ale nie pozwala tak jak ona ludziom rosnąć.


Andrzej Wiśniewski

******

PS5

Dla Ciebie, Frau Be (zbiłaś mnie z tropu tymi "babami"):

Witold Pruszkowski, Rusałki, 1877

poniedziałek, sierpnia 15, 2016

"Czy nie ma innego sposobu? Czy szczęście jest zawsze kompromisem?" ***



when a woman loves a woman


pokochałaś ją do bólu trzydzieści lat temu na koncercie Lombardu
odtąd wciąż byłaś gdzieś obok dziecko dziewczyna kobieta
skomlałaś w listach skrapianych męską wersją perfum  "Eternity"
 i tkliwych wierszach opisujących jej usta i oczy

towarzyszyłaś na spacerach po Pradze w poszukiwaniu
 porośniętego bluszczem grobu Franza Kafki
biegałaś po prowincjonalnych francuskich kościołach
gdy miała zawirowanie w temacie Templariuszy
dla niej nauczyłaś się grać "Miss Chatelaine" boskiej k.d.lang
i udawałaś że lubisz głupie filmy o gejach 

lśniłaś w uśmiechu wysłanym do niej na koncercie Bryana Adamsa
"please forgive me I can't stop loving you..." wyszeptałaś
egipski krzyż ankh na jej szyi prześladował cię w myślach
o niespełnieniu 

w depresjach po kolejnych niewyjaśnionych
pięknościach mieścił się nadmiar twojego istnienia
ale to do niej w środku namiętnej nocy wysłałaś smutny SMS 
  "wiesz piękna mimo tylu związków to ty 
jesteś miłością mojego zakichanego życia"

pojawiałaś się zawsze kiedy miała kaprys
pogadać z tobą o pogodzie filmie książkach

nie zaistniałaś jedynie w jej snach
to dziwne bo sny emitują najskrytsze marzenia
a ona naprawdę bardzo chciałaby umieć

nie umieć myśleć o prymitywnym podgatunku
troglodytów z niebieskimi przenikliwymi oczami
i nie chce wypowiadać twardych słów
wtulona w twoje zbyt szczupłe ramiona

please forgive me & believe me I can't
I 'm so sorry
I'm very sorry

bo podobno

"kto kocha nie potrzebuje nigdy
mówić przepraszam" *


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 15 VIII 16


* Erich Segal, Love Story


***cytat w tytule notki,  Jeanette Winterson, Zapisane na ciele
* Piosenka Laury
*Piosenka k.d. lang
*Piosenka Mecano
*Piosenka Kasi i Renatki

„Ludzie zaczęli mówić, że jestem lesbijką. Uśmiechałam się. Nie ma złego seksu, jeśli jest w nim miłość”.

Marilyn Monroe