Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konstanty I. Gałczyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konstanty I. Gałczyński. Pokaż wszystkie posty

07 listopada 2025

"Odpuść grzechy szarlatanom, Panie Boże, wszak Ty jesteś takim samym szarlatanem". ***

xXx

odpuściłam chorą toksyczną relację
z zakochanym w sobie impotentem
intelektualnym który stale negował
moją inteligencję wiedzę i wykształcenie
a czytał jedynie nagłówki w Internecie
i bardzo się szczycił faktem że
ostatni raz odwiedził bibliotekę
w podstawówce

odpuściłam wiele pseudoprzyjaźni
jednostronnych znajomości i pracę
która doprowadzała mnie do szewskiej pasji

darowałam sobie nudne książki
kiepskie wiersze nieudane filmy
i celebrowanie chwil perfidnie
narzucanych przez system

odpuszczam i opuszczam wszystko na co moje
mądre jak każde inne na tej ziemi
ciało reaguje kurczeniem się w sobie
a intuicja krzyczy odejdź i nie wracaj
i wszystko co nie współgra z moim
patrzeniem na życie

odpuszczam też sobie
nie dlatego że przeczytałam
kilka kiepskich poradników
z top serii dla laików pod hasłem 
miej wyjebane a będzie ci dane
ale dlatego

że nie potrzebuję setek zbędnych
rzeczy oraz obcych gatunków
inwazyjnych w postaci
zaburzonych narcystycznie person
z kalkulatorami w miejscu
gdzie powinno być i bić

serce

Joanna A. Idzikowska - Kęsik, 7 XI 25 

Cytaty do przemyślenia, medytacji, zatrzymania się


*
"Niektórzy z nas myślą, że trzymanie się czyni nas silnymi, ale czasami jest to odpuszczanie".

Herman Hesse

*
"Życie polega też na umiejętności odpuszczania we właściwym momencie i czasie. Nikt z nas nie jest w stanie zrobić wszystkiego, co sobie planuje".

Ewa Kassala

*
"W procesie odpuszczania stracisz wiele rzeczy z przeszłości, ale odzyskasz siebie".

Deepak Chopra

*

"Trzeba nauczyć się odpuszczać miłość, której nie ma, przyjaźnie, które nie służą, i ludzi, których nie ma obok, gdy najbardziej tego potrzebujemy. I pamiętać o tym, by nie zmuszać nikogo do niczego. Wymuszone rzeczy nie są nic warte".

Tomasz Antosiewicz 

Cytat w tytule postu, Konstanty I. Gałczyński, Ulica Szarlatanów, wiersz, który kocham od dziecka.

Obrazy z Internetu, nie znam Autorów, a na koniec mem, który mnie wczoraj rozczulił i ubawił, jak mało który, zwłaszcza, że chciałam wczoraj zabukować bilety na lot do Włoch, jednak okazało się, że miejsca, które chcę odwiedzić w okresie, kiedy chcę tam być, są w większości zamknięte, więc zabukowałam hotel w zupełnie innym miejscu, no i dlatego, że pewna postać z memu jest moją ulubioną z... sami się domyślcie! Dodam, że 5 listopada był Dzień Postaci z Bajek i fragmenty z moich ulubionych książek z tą postacią poniżej czytałam moim szkolnym dzieciakom.

 The meme with the character from Tove Janson's "Moomins" says: All seats on the plane are booked. In the Polish language version this character is called Booka. :)

15 października 2024

UWAGA KSIĄŻKI, UWAGA POEZJA, czyli dlaczego trzeba odejść od narcyza

Witajcie! 
    Dzisiaj proponuję Wam książki i moje przemyślenia, także te zaklęte w poezji, dotyczące narcystycznego zaburzenia osobowości, a zaczniemy rozważania od mojego bardzo starego wiersza, który jednak wciąż jest aktualny.
 

zaczyn
 
obudźcie się smutne śpiące królewny
odkryjcie czary jakimi emanujecie
i ciepło które od was wychodzi
w kosmiczną wymianę energii
 
spójrzcie w lustra wciąż młode
zjawiskowe atrakcyjne dojrzałe
popatrzcie sobie w oczy
mądre odważne nieprzeciętne
 
prześlijcie uśmiech do ptaków
kwiatów drzew dacie radę
 
uwierzcie w siebie śniące piękności
nie musicie tkwić w martwych związkach
cyrografy podpisane w innej epoce
nie powinny dzisiaj rujnować wam życia
 
przebudźcie się zbyt długo przewracałyście się
z boku na bok tkwiąc wiernie obok
chrapiących rycerzyków którym się zdaje
że jesteście na zawsze
 
wieczność nastąpi po tym co nieuniknione
po wyroku z którym wszystkie tu przyszłyście
teraz wypada żyć jeść kochać
i modlić się o rozum
 
dla narcystycznych skurwysynów 
 
 
*
Posłuchajcie też piosenki Dagmary Korony z tekstem, który - moim zdaniem - traktuje o narcyzie.
 

*
Po tym literacko - artystycznym wstępie, porozmawiajmy realnie o narcyzach! Pewnie większość z Was pamięta mit o pięknym myśliwym i nimfie Echo? Chłopak zniszczył zakochaną nimfę swoją bezwzględną surowością, lekceważącą obojętnością, a potem, gdy ujrzał swoją twarz w wodzie - tak się w siebie zapatrzył i zakochał się we własnym odbiciu, nie wiedząc co to tak naprawdę jest i tak długo gapił się wodę, zapominając o innych czynnościach z jedzeniem i piciem włącznie, aż umarł...  Umarł z miłości do odbicia, o którym nie wiedział, że jest jego własnym... W mitach jest wiele życiowej i psychologicznej prawdy, dlatego tak bardzo je lubię... I dlatego uważam, że mitem jest również stwierdzenie, że narcyz kocha tylko siebie. On siebie nie kocha, nie czuje - kocha swoje odbicie w oczach ofiar, których w ciągu życia ma, niestety, wiele. I to jest problem. Nie jego - ich i społeczeństwa.
 
"Narcyz nie kocha siebie. On kocha obraz siebie".


        Polecam Wam bardzo ciekawą książkę pt. Kolekcjoner krzywd Katarzyny Loreckiej, autorka jest psychologiem i terapeutą. Książka jest bardzo dobrym studium dotyczącym narcystycznego zaburzenia osobowości, napisanym bardzo prostym i przystępnym językiem, który zrozumie każdy i to jest jej ogromny atut. Ponieważ każdy, kto miał do czynienia z osobą zaburzoną zapewne wie, że jest to bardzo toksyczna i wyniszczająca psychicznie relacja, że nie ma się do czynienia z normalnym człowiekiem, tylko z zimną, pozbawioną uczuć, psychopatyczną wydmuszką, często robiącą z siebie ofiarę ludzi i okoliczności, a tak naprawdę drapieżnikiem, jadowitym wężem, który was dusi i stopniowo, ale niezwykle skutecznie zabiera oddech. Jest połączeniem kameleona, hieny i bajkowego, chciwego i podstępnego liska - chytruska, to Dr Jekyll i Mr Hyde w jednym ciele bez duszy; pająk, który cię oplecie po to, aby wyssać cię całkowicie z energii. Jest też zakompleksionym kłębkiem tłumionych nerwów, który, gdyby spadł ze swojego urojonego ego, to zostałaby jedynie miazga. Bo to jest miazga. A w oczach tych ludzi jest tylko jedno: totalna pustka.

        Nie mam siły dokładnie opisywać tej książki, bo temat jest dla mnie z różnych względów dość bolesny, ale myślę, że osoby zainteresowane znajdą ją w Internecie, bo ja ją tam właśnie znalazłam i kupiłam. Można ją zakupić, można posłuchać na YT filmików p. Loreckiej (a także innych specjalistów). 

        Powiem w tym miejscu tylko to, że narcyz ukryty jest najgorszym, najbardziej zaburzonym typem narcyza, zero szacunku, odpowiedzialności, zakłamanie, kontrolowanie, podwójne standardy, zero poczucia humoru, brak dystansu do siebie i odporności na konstruktywną krytykę oraz wyższych uczuć, totalny brak pokory. A związek z takim kimś to pułapka, taniec nad przepaścią, spacer po linie, jazda bez trzymanki, totalny rollercoaster. Narcyz się tak naprawdę tobą bawi, owija cię wokół palca, rozkwita twoim kosztem, uspokaja się, gdy ciebie wkurzy na maksa lub zaneguje twoje sukcesy, umiejętności, choć na zewnątrz nigdy tego nikomu nie pokaże, ani nawet nie przyzna się przed samym sobą. Hipokryta to jego drugie imię. Prymityw to jego domena.

        Narcystyczne zaburzenie osobowości (NPD) jest jednym z trzech silnych zaburzeń należących do tzw. mrocznej (ciemnej) triady – zespołów cech osobowości obejmujących makiawelizm, narcyzm i psychopatię. Nazywa się je „ciemnymi” z powodu ich szkodliwych, niezwykle destrukcyjnych właściwości. Osoby triady łączy brak empatii, bezduszność i skrajny egoizm, przedmiotowy stosunek do ludzi, tendencja do manipulacji interpersonalnej i eksploatacji partnerów. Teraz częściej mówi się o spektrum zaburzeń, bo narcyz jest właśnie takim zlepkiem różnych, naprawdę nieciekawych, ciemnych cech osobowości.

        Inne ciekawe książki dotyczące tego zaburzenia, które w ostatnim czasie przeczytałam i moim zdaniem są naprawdę godne polecenia to: rewelacyjny  Antyczłowiek dr Izabeli Kopaniszyn (nawet się nie przyznam, ile zapłaciłam za ten wolumin na olx), W cieniu narcyza Julie N. Hall, Narcyzm Jarosława Gibasa, Zostać czy odejść dr Ramani Durvasuli, światowej sławy specjalistki od tego zaburzenia, świetne, pisane życiem Moje dwie głowy Mai Friedrich i bardzo dobrą pozycję Narcyzm. Nowa teoria Neville'a Symingtona oraz Narcyzm. Zaprzeczenie prawdziwemu JA Alexandra Lowena (ta książka to klasyk z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, badania nad osobowością narcystyczną od tamtego czasu bardzo poszły do przodu, ale i tak warto ją poznać, dlatego, że warto znać różne punkty widzenia, spojrzenia na to zaburzenie) - naprawdę szczerze polecam te książki, ponieważ w zalewie literatury popularnonaukowej w temacie narcystycznego zaburzenia osobowości, te są naprawdę cenne i solidne, rzeczowe, napisane w przystępny sposób, łatwe w odbiorze i naprawdę dużo można się z nich dowiedzieć, a dzięki temu wiele zrozumieć. Bo problem polega na tym, że po zawłaszczeniu narcystycznym zbyt często szukamy winy w sobie, podejrzewamy siebie o zaburzenia, które projektuje na nas narcyz.

        Wniosek z tych wszystkich książek jest tylko jeden i jest dobitny: jeśli jesteś w relacji (jakiejkolwiek: romantycznej, przyjacielskiej, koleżeńskiej, rodzinnej) z osobą zaburzoną narcystycznie DSM-IV: 301.81 - uciekaj jak najdalej i nie miej nadziei, że ta osoba się zmieni. Ona może jedynie zmienić ciebie w straumatyzowany strzępek nerwów, w człowieka z głęboką, kliniczną depresją lub zespołem stresu pourazowego (cPTSD). Na pewno nie wyjdziesz z tej relacji bez jakiegoś uszczerbku, jakiejś rysy, nawet jeśli masz silną psychikę. A jeśli narcyz rzeczywiście coś zmieni to może to być ewentualnie strategia manipulowania tobą. Narcyzi to naprawdę antyludzie, demony, fałszywi i nielojalni nawet wobec samych siebie, to takie wydmuszki - jedno wielkie NIC. I wierzcie mi, że wiem, co mówię. Dlatego trzeba ich opuścić, odpuścić sobie kontakt z nimi po to, aby chronić siebie. 

Narcyzm to osobowość patologiczna (choć słowo "patologia" jest obecnie bardzo nadużywane, podobnie zresztą jak słowo "narcyz"), często paranoiczna (wszyscy wokół to wrogowie, źli ludzie), socjopatyczna (w każdym widzi zagrożenie, jest skupiony tylko na sobie, na swoich potrzebach, nie lubi siebie, więc nie jest w stanie lubić innych), to ktoś, kogo naprawdę trzeba unikać dla własnej higieny psychicznej, to walec, który przejedzie po tobie i nawet tego nie zauważy, a ty zostaniesz sama ze sobą, ze swoimi ranami, obniżoną samooceną, żalem i będziesz szukać winy w sobie, chociaż de facto jesteś zmanipulowaną, wykorzystaną na maxa ofiarą.

Oprócz książek bardzo mocno polecam również stronę Sama Vaknina, który jest bardzo świadomym swojego zaburzenia i własnych deficytów narcyzem. Dużo tłumaczy i uczy o tym zaburzeniu.

        Jest taki wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego pt. Satyra na bożą krówkę, który zaczyna się słowami: Po cholerę toto żyje? - i ja bym te słowa przypisała nie do biedronek, ale do narcyzów z pełną świadomością siły tego przekazu. A była też dawno temu pioseneczka zespołu Oddział Zamknięty pt. Horror opowiadająca o pająku i biedronce, który najpierw zaprasza biedroneczkę na syte śniadanko, a potem ją pożera - i dla mnie ten tekst jest idealnym opisem, metaforycznym oczywiście, związku z narcyzem, który de facto jest drapieżnikiem, najpierw mami, potem rani, związek z nim to często horror. Piosenkę posłuchajcie TUTAJ.

        Jest też bardzo dobra piosenka Lilly Allen pt. Fuck you very much, której refren również mogłabym zadedykować osobom z NPD (Narcissistic Personality Disorder). Niech im będzie. 🖕W piosence Budki Suflera Bal wszystkich świętych też jest fragment tekstu pasujący do tych person:

Skasowałaś mnie w swej pamięci,
Aż mi siebie jest żal

        Narcyzi to chore stwory, wampiry które wyssą z ciebie wszystkie soki - czytaj: siły życiowe, entuzjazm, radość i blask, zabiorą ci godność, własne ja, często też kasę, wykpią, wyszydzą wiedzę i wykształcenie (bo to oni są najmądrzejsi a wszyscy inni to debile, chociaż często ich wykształcenie ma się do twojego jak dno do gwiazd) po to, aby bez jakichkolwiek skrupułów wywalić cię na śmietnik jak podartą koszulę. To wredni manipulanci, którzy oczekują poddaństwa, posłuszeństwa, wiecznej atencji i adoracji. Oczekują też twoich negatywnych emocji, do których często cię doprowadzają po to, aby móc powiedzieć: Widzisz, jaka jesteś stuknięta, furiatka, chora psychicznie? Widzisz, jaki ja jestem spokojny? - tak, ale twoje emocje, obojętnie czy pozytywne, czy negatywne - to właśnie ich pokarm, ich spokój... 

Narcyzi to także roboty pozbawione prawdziwej empatii (choć świetnie ją naśladują, udają), współczucia, serca, dobra, duszy, przybierające różne maski mające na celu usidlenie, zniewolenie, zawłaszczenie. To pasożyty żerujące na innych, zwłaszcza na ich emocjach, którymi się karmią, z których często kpią i drwią, którymi gardzą. Przy obcych: ideały, przy bliskich, w domowym zaciszu - apodyktyczni, bezwzględni, beznamiętni, zimni despoci, apodyktyczni tyrani terroryzujący ofiarę, prymitywni prostacy pastwiący się nad tobą w sposób wręcz wyrafinowany. 

        Narcyz jest to także persona, która nigdy się nie przyzna do błędu i nigdy nie przeprosi (a jeśli już to tylko wtedy, gdy węszy w tym własny interes). Dewiant, który po śmierci niegdyś bliskiej osoby tylko wzruszy ramionami i skomentuje beznamiętnie, że był człowiek i nie ma człowieka (masz nawet wrażenie, że cieszy go śmierć tej osoby, co jest straszne). Pajac, który będzie udawał "twojego mężczyznę”, a wbije się przed ciebie wychodząc z knajpy, w której to ty zapłaciłaś za jego obiad. Głupol, który w chwili, gdy na moment zrzuci maskę geniusza stwierdzi, że od podstawówki nie był w bibliotece, bo de facto jego wiedza sprowadza się do nagłówków w Internecie, gdyż nawet gazet nie czyta. Sadysta, który będzie się napawał twoim smutkiem a nawet posunie się do rękoczynów patrząc z nieukrywaną satysfakcją jak płaczesz albo się miotasz. Mściwy prostak, który po latach wypomni coś totalnie nieistotnego i nazwie cię wariatką albo schizofreniczką (choć de facto jemu jest do tej schizy dużo bliżej niż tobie). Sknerus, który będzie udawał w kawiarni i innych miejscach, że nie ma pieniędzy lub nie umie użyć karty płatniczej i będzie czekał aż coś dostanie, zyska (jakby miał w oczach kalkulator). Wyrachowany obłudnik, który z wielką cierpliwością będzie warunkował twoje reakcje na jego obecność, będzie cię tresował rzucając okruchy dobra po to, aby za chwilę przypiąć cię na smycz, założyć kaganiec. Generalnie: żenujący typ, kolekcjoner krzywd, zbieracz łez, koneser zadawania bólu, wampir energetyczny mający jeden cel: poniżyć cię po to, aby urosnąć we własnych, pustych, martwych oczach. 

        Typ, który po krótkiej fazie poznania (czasem obserwuje cię długo zza kulis, np. w internecie) czy wręcz prześwietlania twoich kompleksów, słabości i uznania, że może z ciebie czerpać, na chwilę zasypie cię udawaną, teatralną miłością (love bombing), pogra na twoich uczuciach (gaslighting), będzie cię karał ciszą po to, żeby pokazać ci swoją wyimaginowaną władzę, aby później zamienić cię we wrak człowieka (dewaluacja, deprywacja, dewastacja, degradacja) i znaleźć sobie nowe źródło zasilania, z którym zrobi dokładnie to samo, co z tobą, wciśnie te same kity o czerwonych nitkach przeznaczenia,  połóweczce i bliźniaczych płomieniach (jakbyś była wybrakowana), nawet nie zmieniając słów, bo po co się wysilać (on z każdą ofiarą postępuje schematycznie, tak samo). A w całym tym shitcie nawet mu przez mózg nie przeleci refleksja, że każdy jego związek (a ma ich wiele i wszystkie są krótkotrwałe i czasem rozwodzi się dłużej, niż trwało jego przemocowe, beznadziejne małżeństwo, bo jest mściwy, ale też niewinny rozpadu związku we własnym mniemaniu, bo ma gdzieś uczucia innych, a nawet własnych dzieci, które często jedynie wykorzystuje) to płytkie jak kałuża po kapuśniaczku i bardzo szybko wysychające bagno, do którego wciąga coraz więcej ofiar. Narcyz nie ma ani empatii (chociaż umie udawać osobę empatyczną) ani autorefleksji, ponieważ nie ma prawdziwych uczuć. Działa szablonowo, jakby miał wgrany jeden kiepski program. Dla niego wszystko jest czarno - białe, nie zna odcieni ecru ani innych szarości, jest jak źle zaprojektowana, maszyna z wieloma fabrycznymi defektami, wadami ukrytymi.

   Smutny i niezwykle trudny dla w miarę normalnego neurotyka (to taki żarcik dla rozładowania napięcia 🤗, bo kiedyś była histeryczna, potem neurotyczna, a teraz jest narcystyczna osobowość naszych czasów) jest fakt, że narcyz nie rozumie, że jest cholernie podły, bo w swoim mniemaniu jest ponad plebsem i pospólstwem, jest the best i nie robi nic, żeby się zmienić (choć jak we wszystkim bywają wyjątki od reguły i są jednostki, które zaczynają nad sobą pracować, jednak naprawdę są to nieliczne przypadki). Wciska w swoim chorym mózgu guziczek z napisem delete i wyrządza kolejne krzywdy, zostawiając ofiarę często bez słowa, bo po prostu mu się znudziła, albo jest już tak wyczerpana, że nie reaguje na jego chamstwo, a on tym samym nie ma z kogo czerpać. Często będąc jeszcze w jednym związku, ma w zanadrzu kilka następnych kandydatek na "towarzyszkę samotności”, z której potem wyciśnie witalność i życiowy entuzjazm jak sok z limonki. Nienawidzi ludzi, traktuje ich jak przedmioty codziennego użytku, które można wyrzucić na wysypisko lub - dla uśmiechu, parafrazując Zafona - na cmentarz wyczerpanych znajomości.

Najsmutniejszym faktem do akceptacji w czasie relacji lub po jej skończeniu jest jedna rzecz: narcyz, który gada, co mu ślina na język przyniesie lub co uważa za przynętę, który zasypuje cię udawaną uwagą: nigdy, przenigdy cię nie kochał. I nie tłumacz sobie, nie pokrzepiaj się, że "kochał na swój sposób", bo nie warto się okłamywać. Narcyz nie kocha, bo nie potrafi. Nie kocha też warunkowo - to on stawia warunki w całej tej chorej grze, w tym idiotycznym narcystycznym tańcu. On rządzi i rozkazuje, a ty jesteś jedynie zasobem, przedmiotem codziennego użytku, baterią dla jego działań i samopoczucia. Jeśli ci na początku znajomości/związku cokolwiek daje - to jest to jedynie przynęta, kamuflaż dla prawdziwych intencji. Pamiętaj: ktoś, kto nie ma wyższych uczuć nie kocha siebie, ani - tym bardziej - nie jest w stanie kochać ciebie. I tyle. Trudno to pojąć wracając pamięcią do pierwszej, bardzo intensywnej fazy związku, gdy wydawało ci się, "że to właśnie ten, tylko ten", ale narcyz nigdy cię nie kochał. Dla niego byłaś echem, które miało piać z zachwytu nad jego chorą słowną sałatką i lustrem, które miało odbijać zachwyt jego wyimaginowanej urody i mądrości. 

  Pisałam o mężczyznach, bo było mi łatwiej, bo obiecałam sobie, że będę wspierać kobiety, ale i wśród kobiet jest sporo narcystycznych osobowości i do dzisiaj zbieram się po tak zwanej "przyjaźni”. Bo narcyza ukrytego trudno jest tak od razu rozpoznać i rozgryźć, niestety. Najpierw myślisz, że ktoś jest dziwny, potem że jest egoistą, później zaczynasz rozumieć, że jest z nim coś nie tak, że ma coś z głową… Dlatego naprawdę warto poszerzać swoją wiedzę, czytać, słuchać, oglądać podcasty, wywiady z psychologami.

        Warto też wiedzieć, że wiele osób ma narcystyczne ryski, że czasem każdy z nas zachowuje się jak np. narcyz gwiazdorzący czy inaczej jawny, jednak to nie znaczy, że jesteśmy narcyzami zaburzonymi osobowościowo - tę przypadłość wykazują testy i na pewno jest to spore spektrum zaburzeń. Poza tym, niestety, dużo łatwiej jest być złym niż dobrym człowiekiem, bo dobro wymaga nie tylko odwagi, ale też konsekwentnej, codziennej pracy nad sobą i swoimi reakcjami, uczuciami, emocjami. Watro jednak podejmować wyzwania i być coraz ciekawszą wersją siebie. Rupi Kaur w tomiku mleko i miód napisała:

trzeba wdzięku
by pozostać dobrym
w okrutnych sytuacjach

        Narcyzi, którzy przeczytają ten post (o ile w ogóle dotrą do tego miejsca), pomyślą: Co za durna baba, zero wiedzy, wymyśliła to sobie, bo wydaje się jej, że jest taka mądra! Mam jednak nadzieję, że jest on ciekawy i przydatny dla wszystkich zainteresowanych osób, bo z taką intencją go napisałam. 

        Czego można się nauczyć po zerwaniu i odchorowaniu relacji z narcyzem? Można lepiej poznać siebie, nauczyć się stawiania granic, bycia asertywnym, mówienia stanowczego nie, a także lepszego i bardziej uważnego obserwowania siebie i ludzi. Można się zastanowić, co ma się jeszcze w sobie do przepracowania, skoro przyciągnęło się takiego gada.

Narcyzi byli, są i będą (jest ich wielu w mitach czy biblijnych przypowieściach, a historia aż się od nich roi, pisali o nich i badali ten typ już "ojcowie" współczesnej psychologii: Freud i Jung), ale nasze reakcje zależą od nas. Możemy stać się lepszymi ludźmi, gdyż po takiej znajomości lub relacji, wiemy na pewno, jak nie powinno się postępować. Warto jednak przestać być naiwnym i wierzyć, że wszyscy są dobrzy, bo to jest supermit. Tak nie jest, bo narcyzi to zło wcielone i potrafią jedynie tę dobroć udawać w celu zniszczenia innych i zaspokojenia własnych potrzeb. I oni - wierzcie mi - doskonale wiedzą, co robią. Zdają sobie sprawę, że krzywdzą - ale są ponad tym, mają to gdzieś. Wybrali zło już dawno temu, mają zmiany w mózgach i nie podlegają terapii.

Trudne dzieciństwo - tak - ale kto miał łatwe? I powiem szczerze, w wieku dojrzałym to żadne wytłumaczenie. Żadne. To ty wybierasz, jakim człowiekiem jesteś.  

        Jednak przede wszystkim i nade wszystko musimy zacząć słuchać siebie i własnej intuicji, bo ona często już od początku narcystycznej interakcji, podpowiada nam, że to nie jest dla nas dobre, a my, lekceważąc jej mądrość, brniemy w relację, która zawsze źle się skończy. Nasze ciało też często daje nam podpowiedzi, które lekceważymy albo ich nie dostrzegamy, nasze ciało wręcz krzyczy: uciekaj, bo będzie źle! Inne scenariusze nie istnieją w przypadku narcyza. To zawsze jest krwawy horror klasy D.

        Na koniec podaję Wam do przemyślenia kilka cytatów z właśnie przeczytanej (i całej pobazgranej zakreślaczami) książki Katarzyny Loreckiej Kolekcjoner Krzywd (tytuł wybrany przez Autorkę jest dla mnie najbardziej adekwatny ze wszystkich książek, jakie o narcyzach przeczytałam, a te cytaty dodam również na Lubimy Czytać, bo widzę, że nie ma tam nic z tej książki, a warto podawać dalej rzeczy cenne i pomocne). Są to cytaty, pod którymi mogłabym się podpisać obiema rękoma:

* 

Narcyzm jest pojęciem niejednorodnym, a ludzie o takim stylu osobowości różnią się między sobą. Można spotkać jednostkę narcystyczną i być pod urokiem jej pozornej nieśmiałości, iluzorycznej wrażliwości lub złudnej refleksyjności. I nie przypuszczać nawet, że ma się do czynienia z narcyzem. Miłosny związek z narcyzem jest zaś wyniszczający i potencjalnie niebezpieczny.

*

Narcyzm ukryty jest konsekwencją rozwojowej niedojrzałości, u której podłoża leży defekt poczucia siebie - zniekształcona, nieświadomie napompowana i niestała koncepcja siebie jako pokłosie szkodliwych dla dziecka przeżyć z początków życia.

*

Im bardziej nasilony jest narcyzm, tym gorsze przystosowanie do życia.

*

Wiedza o narcyzmie nie powinna służyć usprawiedliwianiu albo minimalizowaniu nadużyć.

*

Związek z narcyzem rani i lepiej się przed nim ustrzec.

*

Stały związek jest dla ukrytego narcyza transakcyjny.

*

Ludzie nie są dla narcyza ludźmi, ale narzędziami spełniania potrzeb i kolekcją korzyści, emocjonalnych lub materialnych.

*

Trudno uwierzyć, że osoba, z którą ma się pamiątkowe zdjęcia w czułym objęciu z okresu bombardowania miłością, tak naprawdę nie istniała. Że to, co się widziało, to była zjawa zapraszająca do fantazyjnego świata, przysłana przez bezcielesną istotę zamieszkującą odmęty nieświadomości narcyza.

*

Ukryty narcyz może deklarować wzniosłe ideały i pielęgnować czarujący wizerunek, ale w rzeczywistości nie szanuje dobroci.

*

Narcyzm to psychologiczna tożsamość i styl funkcjonowania. A ponieważ był i pozostał strategią przetrwania jest niezmiernie oporny na zmianę.

*

Kiedy ukryty narcyz opuszcza związek, wyciera w umyśle wspomnienia, jakby miał magiczną gumkę. Do perfekcji opanował przełączenie sposobu postrzegania drugiej osoby z idealizacji w dewaluację i wyrzucenie jej z głowy.

***

I jeszcze cytat przypisywany francuskiemu  komikowi Louisowi de Funesowi:

Nie ma znaczenia czy masz styl, reputację czy pieniądze.  Jeśli nie masz dobrego serca, nie jesteś niczego wart.

Powiem Wam: narcyzi nie mają serca, mają pompę ssąco-tłoczącą i mają gdzieś nawet swoje dzieci oraz relacje z nimi. To naprawdę antyludzie.

A na finał mój nowy wiersz o NPD:

Antybajka
 
Kopciuszek nie był dobrą, smutną, poniżaną dziewczynką
ani nawet Pretty Woman. Był niskim, zahukanym chłopcem
z zespołem FAS, codziennie walczącym o uwagę otoczenia,
który wyrósł na narcystycznego dorosłego po przejściach.
 
Wiele kobiet zapraszał do tańca lecz one uciekały z balu 
przed czasem, nie gubiąc złotych ani szklanych pantofelków.
Nigdy nie nauczył się odróżniać dobra od zła i choć wszystkie
byłe miłości grzebał w popiele, nie przeistoczył się w Feniksa.

Nie płakał, nie żałował, nie rozumiał, że krzywdzi.
Udając spokój i stoicyzm, codziennie od nowa zabijał małego,
nieszczęśliwego chłopca, który w nim krzyczał, błagając o opiekę.
Aż w końcu stał się pozbawioną empatii i wyższych uczuć wydmuszką.
 
Nie lubił i nie rozumiał baśni, archetypów, symboli, metafor.
Nie wierzył w nie, uważał za bzdury. Wykreował cyniczną,
iluzoryczną personę, której nie zdołały uratować żadne dobre
wróżki, żadne matki chrzestne, żadne milutkie, uległe królewny.
 
Kiedy umarł - nikt nie uronił łzy, nikomu nie pękło serce,
nikt nie posadził na jego grobie gałązki leszczyny,
a jego dusza nie zmieniła się w pięknego, białego ptaka.
 
Kopciuszek nie miał duszy ani serca dowodząc,
że można przeżyć życie, będąc jedynie kreacją
w pozbawionym widowni, amatorskim teatrze
jednego aktora.
 
JoAnna Idzikowska - Kęsik 11 VIII 24
 
* 
 
Temat NPD na pewno nie został wyczerpany, ponieważ ten post to zaledwie krótki opis tego, czego możemy się spodziewać w relacji z osobą zaburzoną. Więcej znajdziecie w książkach, webinarach, wywiadach z psychiatrami i psychologami. Osobiście bardzo się cieszę, że coraz więcej się o tym mówi (może nawet za dużo, może to trochę stało się modne), bo wiedza zawsze jest nam pomocna.  Dzięki niej możemy szybciej wyjść z bagna, a relacja z narcyzem jest bagnem właśnie, bo nawet się nie obejrzysz, a tkwisz po szyję w czymś, czego się nie spodziewałaś słuchając pustych obietnic kogoś, kto miał być tym jedynym, a okazał się atrapą faceta, koszmarem z najgorszego snu.
Wyjście z tego związku nie jest łatwe, rany po nim goją się długo, stres często wraca, dylematy bywają męczące, ale jak już staniemy na nogi i zrozumiemy mechanizm działania tego typu osób, wyjdziemy z tego silniejsze.  

03 czerwca 2024

Lubię Czerwiec!

Upalny czerwiec

Zasnęła na tarasie. Blada, młoda i śliczna.
Urocza niewinnością, w przezroczystym 
szlafroczku w kolorze mandarynki.

Śpi. Fale szumią półsennie, zapachy się unoszą
nad jędrnym, seksownym ciałem, nad włosami
jak jedwab. Śni o miłości namiętnej,

o uczuciach, co wznoszą i o ustach tak
słodkich, jak woń kwiatów w ogrodzie.
Rude włosy falują, kiedy muska je wiatr...

Patrzę i myślę o niej, jak o pokrewnej
duszy. Jak o siostrze, znającej
najżarliwsze sekrety.

 Wchodzę w obraz i czuję żal zmieszany z tęsknotą:
Niech ten upalny czerwiec 
pocałuje i mnie. 

*obraz Frederic Leighton, Upalny czerwiec, Flaming June, 1895

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 1 III 15
 ✿
√
*
* 
Czerwiec
 
W czerw­cu cięż­kie cze­re­śnie na­pęcz­nia­łe tre­ścią
Za­le­d­wie na ga­łę­ziach wy­gię­tych się miesz­czą.
W zie­lo­nym za­mszu li­ści, sczer­nia­łe z go­rą­ca,
Pul­su­ją krwią so­czy­stą i za­pa­chem słoń­ca.

Jak ko­kosz­ki ob­siadł­szy grzą­dek wszyst­kie skraw­ki
Tło­czą się roz­ło­ży­ste, bio­drza­ste tru­skaw­ki.
A po­ziom­ki spło­nio­ne płod­no­ścią i la­tem,
Błysz­czą na jed­nym krze­wie owo­cem i kwia­tem.

Mie­dzia­ne po­mi­do­ry i roz­chwia­ne maki
Łyska­ją po­przez zie­leń ogni­stym zyg­za­kiem.
Nad zie­mią wi­szą psz­czo­ły jak bla­sza­ne dzwon­ki.
Nad zie­mią cięż­ko dy­szą mio­dem spi­te bąki.
Na zie­mi leżą pła­skie pur­pu­ro­we cie­nie.
Czer­wo­nym so­kiem ży­cia czer­wiec się czer­wie­ni. 
 
Lola Szereszewska  (1895 - 1943) - właśc. Leonia Szereszewska, de domo Rotbard – polsko-żydowska poetka i publicystka okresu dwudziestolecia międzywojennego.
 
* 
I znowu był czerwiec – łagodne, długie, wolno gasnące wieczory, wieczory które tak wiele obiecują, że cokolwiek się z nimi zrobi, ma się zawsze wrażenie porażki, zmarnowanego czasu. Nie wiadomo jak najlepiej je przeżyć. Iść przed siebie, albo może zostać w domu i siedzieć przy szeroko otwartym oknie, tak żeby ciepłe powietrze, nasycone dźwiękami lata, weszło do pokoju i zmieszało się z książkami, z ideami, z metaforami, z naszym oddechem. Ale nie, to także nie jest sposób, to nie jest możliwe. Można ich – tych niekończących się wieczorów – tylko żałować, kiedy już przeminą, kiedy dzień będzie coraz krótszy. Są nieuchwytne.
 
Adam Zagajewski
 
*
 
 Ja jestem noc czerwcowa,
Królowa jaśminowa,
Zapatrzcie się w moje ręce,
Wsłuchajcie się w śpiewny chód. 
 
Konstanty I. Gałczyński 
 
*
 A potem stanie przed domem
 czerwiec z koszykiem poziomek,
 czerwiec promieni jak słońce.
 
(nie znam autora)
 
*
I znowu czerwiec. I wiatr, i ty
 
I znowu czerwiec. I wiatr, i ty,
I znowu szczęście, i bzy, i łzy,
I znowu, jakby sen śniony za młodu.
 
Gałązka dawno umarłego drzewa
I obłok płynie, i ptak śpiewa,
I słońce taje w nieba róż,
I drzwi otwarte: wejdź, wejdź już!
 
I stajesz w progu! Masz skrytą twarz,
Cienka ręka oczy zasłania,
Jeśli coś nie jest twoim — wszystko masz
W tym wierszu spóźnionego spotkania.
 
Jarosław Iwaszkiewicz
 

20 stycznia 2024

Czas Zodiakalnego Wodnika


*

Wodnik wizje i marzenia
W rzeczywistość umie zmieniać.
Jeśli ma tylko okazję,
Wykorzysta swą fantazję!

Zrobi rzeźbę lub obrazek,
Machnie jakiś wynalazek...
Sto pomysłów w jednej chwili
Ma, choć wcale się nie sili!

Małgorzata Strzałkowska

 ⊰✿⊱ Witajcie!⊰✿⊱

 
 
        Dzisiaj, ok. 15:07, Słońce opuściło znak ziemskiego, pracowitego Koziorożca i wkroczyło do znaku powietrznego (ale też związanego z wodą), rewolucyjnego Wodnika, w którym przebywać będzie do 19 lutego. Do tego znaku wejdzie również planetoida (odkryta w 1930 roku raz planeta, raz nie - różnie astronomowie o tym ciele niebieskim mówią, różnie je określają, ostatnio jako planetę karłowatą) Pluton, związana z przemianami społecznymi, zmianami i transformacją.
            Nastał czas innowacyjnej Ery Wodnika - najbardziej wolnego i rewolucyjnego znaku z całego Zodiaku. Nastał bardzo ciekawy, globalny czas przynoszący nową energię. Pluton w Wodniku będzie gościł przez 20 lat - świat w tym czasie bardzo się zmieni; zmianie ulegnie codzienne życie, a także nasza świadomość. Moim zdaniem nadchodzi zupełnie nowa epoka, hucznie zapowiada przez astrologów Era Wodnika. Epoka, jakiej jeszcze nie było w mitach, legendach ani historii ludzkości.

                Wodnikiem rządzi planeta Uran, która w astrologii symbolizuje rewolucje, ostre cięcia i nieodwracalne zmiany. Zanim odkryto Urana (1781), władcą Wodnika był surowy Saturn. Wodnik to indywidualista, intelektualista, niezależny, wolny i oryginalny, tolerancyjny i elastyczny. Prawdziwą misją Wodnika na Ziemi jest pomaganie ludziom, szukanie przyszłościowych rozwiązań i wcielanie w życie olśniewających pomysłów. Nie martwi się tym, że odstaje od innych. Oryginalność to jego mocna strona. Uparty Wodnik ma siłę przebicia oraz wytrwałość, by osiągnąć swój cel. Ludzie urodzeni pod tym znakiem wyróżniają się ogromną otwartością na nowe idee, zdolnością do myślenia poza utartymi schematami, tolerancją oraz akceptacją ekscentryczności, są też bardzo asertywni. Wodnik nie znosi ograniczeń, rutyny, nudy i schematów. Interesuje go przyszłość, nie przeszłość, do której nie lubi też wracać. Mówi się o nim, że jest zaprzyjaźniony z całym światem, ale ściśle z nikim. To bardzo ciekawy znak i naprawdę interesujący ludzie. 

            Mój ulubiony polski astrolog, Piotr Gibaszewski tak pisze o Wodnikach: "Ludzie urodzeni w tym znaku mają naturę prometejską. Chcą uczynić coś dla dobra ludzkości. Są to ludzie chodzący, jak koty, własnymi ścieżkami i drogami. Skrajni indywidualiści, często samotnicy, buntownicy, rewolucjoniści i niepokorni ekscentrycy. Ludzie z Wodnika, to osobowości o dużej oryginalności patrzenia na świat. Dlatego wśród tych znaków znajdziemy wielu bardzo mądrych ludzi, ale i niemało szaleńców, paranoików i maniaków. Wszakże niedaleka jest droga od wariata do geniusza".

 W skrócie:

  • Sezon Wodnika: zaczyna się 20 stycznia i kończy 18, 19 lutego
  • Żywioł Wodnika: powietrze
  • Symbol Wodnika: nosiciel wody 
  • Część ciała: stopy
  • Planety rządzące Wodnikiem: Saturn kiedyś, Uran obecnie
  • Miejsce w horoskopie: jedenasty znak Zodiaku
  • Strefy Wodnika: media społecznościowe, komunikacja, technologia, aktywizm, internet, sztuczna inteligencja, przewodnictwo, społeczność
  • Kamień narodzin Wodnika: ametyst, kryształ związany z wewnętrznym spokojem i duchowością
  • Przyjazne, dodające energii kamienie: bursztyn, kamień krwawy, granat, agat mszysty, ametyst
  • Kompatybilność: Bliźnięta, Waga
  • Sprzyjające liczby: 4, 8, 13, 17, 22, 26
  • Kolory Wodnika:  jasnoniebieski i srebrny
  • Cechy pozytywne Wodnika: tolerancja, otwartość, innowacyjność, wynalazczość, nieszablonowe myślenie, braterstwo
  • Cechy negatywne Wodnika:  wywrotowość, ekscentryczność, dogmatyzm, fanatyzm, nadmierna niezależność. 
  • Odpowiednik w horoskopie chińskim: Tygrys
  • Możliwe problemy ze zdrowiem: układ nerwowy
  • Szczęśliwy dzień: czwartek

        W czasie Zodiakalnego Wodnika ze zjawisk astrologicznych, czeka nas pełnia Księżyca w Lwie tzw. Wilcza Pełnia (25 stycznia po 18:40) oraz nów Księżyca w Wodniku 10 lutego, który rozpocznie Nowy Rok w Chinach i przypieczętuje nową erę.

            Wszystkim zodiakalnym i ascendentalnym Wodnikom życzę cudownych Urodzin i spełnienia marzeń - posyłam szczególne uściski do naszej znajomej bloggerki - MaB. A nam życzę dobrego, kreatywnego, pełnego intelektualnych wyzwań czasu.

*

 Co niesie Wodnik jako Wiedźma ?
Wodnik 🥀 Czarownica gwiazd 🧙‍♀️✨
Jestem mądra, wielka wiedza o ziemi zgromadziła się we mnie 🌏❤
Strzegę mocy wielkich cnót.

                A ponieważ jestem ascendentalnym i księżycowym Wodnikiem (urodziłam się, gdy Księżyc był w pełni w tym właśnie znaku) i jakiś ogromny flow mam z ludźmi spod tego znaku, przedstawicieli ulubionych z przestrzeni publicznej będzie też dużo. Oto zatem moje ulubione osoby spod tego znaku:

            Olga Tokarczuk (29 stycznia 1962) - polska psycholożka, wegetarianka i pisarka, laureatka wielu prestiżowych nagród literackich, w tym Nagrody Nobla. "Prawiek i inne czasy" czytałam na głos mojej nowo narodzonej córce, bo tylko w taki sposób mogłam przeczytać tę książkę - dziecko słuchało i było cicho. Jedną z moich ulubionych powieści Tokarczuk jest "Prowadź swój pług przez kości umarłych", którego bohaterką jest nauczycielka - wegetarianka zajmująca się astrologią. :) W tej powieści Tokarczuk napisała m.in. :

"Żyjemy w świecie, który sobie wymyślamy. Ustalamy sobie, co jest dobre, a co nie, rysujemy mapy znaczeń... A potem całe życie zmagamy się z tym, cośmy sobie wykoncypowali. Problem polega na tym, że każdy ma swoją wersję, i dlatego tak trudno się jest ludziom porozumieć". 

Maria Proposz (7 lutego 1961 - 2010) - cudowna polska aktorka, jedna z najpiękniejszych ever!

Anna Świrszczyńska (7 lutego 1909 - 1984) - cudowna poetka, jedna z najciekawszych i najwybitniejszych w polskiej literaturze.

Marta Klubowicz (8 lutego 1963) wspaniała aktorka, świetna tłumaczka, wrażliwa poetka.


                Clarissa Pinkola Estés (27 stycznia 1945) - psycholożka jungowska, poetka, pisarka wspierająca kobiety, autorka bestsellerowej "Biegnącej z Wilkami":
 
 "Nie możemy pozwolić by skonfiskowano nam życie". 
Olivia Colman (30 stycznia 1974) - wspaniała brytyjska aktorka, zdobywczyni Oscara za rolę królowej Anny w filmie „Faworyta”.

                 Karen Souza (10 stycznia 1984) - wokalistka, autorka tekstów, rewelacyjny głos świetnie odnajdujący się w jazzie i bossa novie. Piosenkarka pochodzi z Argentyny i, niestety, jest mało znana w Polsce, a szkoda, bo talent i urodę ma bezsprzeczną! Uwielbiam jej słuchać, ma kojący głos.


             Mariusz Mikołajek (5 lutego 1958) - bardzo zdolny i pracowity wrocławski artysta plastyk i animator kultury, syn pisarza Tadeusza Mikołajka, który zainicjował ideę kolorowych podwórek, aktywując mieszkańców starych, poniemieckich kamienic i wraz z nimi, odmieniając ich smutne, szare oblicze. Typowy Wodnik - niezależny, indywidualista, ale jednocześnie wielki społecznik.
 
 
Jacek Podsiadło
(7 lutego 1964) wybitny poeta, tłumacz, felietonista, zdobywca wielu nagród poetyckich, jeden z moich ulubionych polskich poetów współczesnych.
 
"Jeszcze przyjdzie tu po nas anioł z powietrzną trąbą.
Sprawi, że pewnego pięknego dnia wypierdolą nas z pracy.
Zabiorą nam mieszkania.
Odejdą od nas żony.
Będą się dziać rzeczy straszne.
I znów staniemy się wolni".
 

            Bolesław Leśmian (22 stycznia 1987 - 1937) - wybitny polski poeta, słowotwórca, tłumacz, z zawodu prawnik. Jego wiersze są naprawdę typowo wodnikowe, nowatorskie pod względem słów, chociaż rymowane (Leśmian uważał, ze takie wiersze pisze się trudniej, niż białe). Docenione zostały po śmierci poety, co nie dziwi, bo wielu Wodników nie jest rozumiana przez sobie współczesnych. W cudnym wierszu "Dziewczyna" napisał:
 
 "I była zgroza nagłych cisz. I była próżnia w całym niebie!
A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?"

 
                Krzysztof Kamil Baczyński (22 stycznia 1921 - 1944) - polski poeta Pokolenia Kolumbów, żołnierz Powstania Warszawskiego i jego ofiara. Wybitny talent, niesamowite wyczucie słowa i ogromna, jak na wiek, dojrzałość poezji. W jednym z wierszy napisał:

"Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało wielkie sprawy głupią miłością".


            Jules Verne (8 lutego 1828 - 1905) - wybitny francuski pisarz, którego powieści zachwyciły mnie w dzieciństwie. Prekursor fantastyki naukowej.  Pisał:

"Można opierać się prawom ludzkim, ale nigdy – sprzeciwiać się przyrodzie".
 
 
            Konstanty I. Gałczyński (23 stycznia 1905 - 1953) - poeta księżycowy, jeden z najwybitniejszych polskich poetów, tłumacz, autor Teatrzyku Zielona Gęś, którego uwielbiam, a jego wiersz poświęcony niemieckiej aktorce Inge Bartsch nieustannie przyprawia mnie o dreszcze.

"I było w niej coś...
ko­bie­ce,
nie­uchwyt­ne,
da­le­kie,
coś, co trze­ba chwy­tać pa­zu­ra­mi".  

 
 
                Vanessa Redgrave (30 stycznia 1930) - wybitna brytyjska aktorka, laureatka Oscara i do dzisiaj piękna kobieta.
 

            Virginia Woolf (25 stycznia 1882 - 1941) - angielska pisarka, feministka, niezwykle ciekawa, bardzo złożona  osobowość.  Virginia pisała:
 
"Ludzie autentyczni najpełniej istnieją w samotności. Nie znoszą iluminacji, podwojenia. Ciskają swoje ledwie namalowane portrety, odwrócone twarzą do ziemi".
Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił! Choć przemknąłem przed wami jak cień! Palcie w łaźni aż kamień się zmieni w pył - Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień!

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,jacek_kaczmarski,epitafium_dla_wlodzimierza_wysockiego.html
Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił! Choć przemknąłem przed wami jak cień! Palcie w łaźni aż kamień się zmieni w pył - Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień!

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,jacek_kaczmarski,epitafium_dla_wlodzimierza_wysockiego.html
Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił! Choć przemknąłem przed wami jak cień! Palcie w łaźni aż kamień się zmieni w pył - Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień!

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,jacek_kaczmarski,epitafium_dla_wlodzimierza_wysockiego.html

                Władimir Siemionowicz Wysocki (Владимир Семёнович Высоцкий; 25 stycznia 1938 - 1980) – rosyjski pieśniarz, bard, poeta i aktor. Świetny tekst dedykował mu polski bard Jacek Kaczmarski "Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego":


"Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił! 
Choć przemknąłem przed wami jak cień! 
Palcie w łaźni aż kamień się zmieni w pył -
 Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień!"

            Édouard Manet (23 stycznia 1832 - 1883) – francuski malarz, jeden z najwybitniejszych malarzy XIX wieku.

             Galileusz, właśc. Galileo Galilei (15 lutego 1564 - 1642) – włoski astronom, astrolog, matematyk, fizyk i filozof, prekursor nowożytnej fizyki.

                 Wolfgang Amadeusz Mozart (27 stycznia 1756 - 1791) – austriacki kompozytor i wirtuoz gry na instrumentach klawiszowych. geniusz, który już jako małe dziecko grał i komponował utwory. Świetnie uwiecznił go w filmie "Amdeus" czesko - amerykański reżyser Milos Forman.

                        Ed Sheeran (17 lutego 1991) - brytyjski wokalista, autor tekstów piosenek i aktor. Czy jest tu ktoś, kto nie zna pieśni pt. Perfect, którą artysta napisał dla swojej dziewczyny, obecnie żony?

 "Baby, I'm dancing in the dark,
With you between my arms
Barefoot on the grass, listening
To our favorite song
When I saw you in that dress,
Looking so beautiful
I don't deserve this, darling,
You look perfect tonight"

Baby, I'm dancing in the dark, With you between my arms Barefoot on the grass, listening To our favorite song When I saw you in that dress, Looking so beautiful I don't deserve this, darling, You look perfect tonight

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,ed_sheeran,perfect.html

                Christian Bale (30 stycznia 1974) - świetny amerykański aktor, rewelacyjny jako Mroczny Rycerz.

                Ruther Hauer (23 stycznia 1944 - 2019) - holenderski aktor filmowy, telewizyjny i teatralny, także scenarzysta, producent, reżyser o międzynarodowej sławie.

            Kazimierz Kaczor (9.02 1941) - wybitny polski aktor, który zaczarował moje serce rolą w serialu "Jan Serce".

                Anna German (14 lutego 1936 - 1982) - urodzona w Walentynki piosenkarka o anielskim głosie.  Uwielbiam jej śpiewaną po rosyjsku piosenkę pt. Nadzieja:  

"Hадежда - мой компас земной
А удача - нагpада за смелость
А песни довольно одной
Чтоб только о доме в ней пелось".

            Gene Hackman (30 stycznia 1930) - wybitny amerykański aktor, którego uwielbiam za wiele ról.

                Irena Sendlerowa (15 lutego 1910 - 2008) - polska działaczka społeczna i charytatywna, w czasie II wojny światowej uratowała wiele żydowskich dzieci, Sprawiedliwa Wśród Narodów Świata.

 "Ludzi należy dzielić na dobrych i złych. Rasa, pochodzenie, religia, wykształcenie, majątek – nie mają żadnego znaczenia. Tylko to, jakim kto jest człowiekiem".

                Hipoteza: Moim zdaniem spod Wodnika był również Giordano Bruno urodzony w styczniu 1548 roku włoski filozof, teolog, poeta, wielki humanista. Zajmował się astronomią i zgłębiał teorię Kopernika. Spalony w Rzymie na Campo di Fiori 17 lutego (czyli też w czasie zodiakalnego Wodnika) 1600 roku. Uwiecznili go w swoich świetnych wierszach m.in. Czesław Miłosz (Campo di Fiori) i Leopold Staff (Giordano Bruno).


                Raz jeszcze życzę wszystkim udanego, wspaniałego czasu Zodiakalnego Wodnika i serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy do mnie zaglądają.