Translate

środa, kwietnia 30, 2014

"Nie ma dzieci, są ludzie!" ***

Harmonia, rozlewność, swoboda – to przykazanie: kochaj bliźniego. Rozejrzyj się po świecie – uśmiechnij.


Jestem bezwzględnym, nieubłaganym przeciwnikiem kary cielesnej. Baty, dla dorosłych nawet, będą tylko narkotykiem,  nigdy - środkiem wychowawczym. Kto uderza dziecko, jest jego oprawcą.
dz


 *


Dzieci nie będą dopiero, ale są już ludźmi, tak, ludźmi są, a nie lalkami: można przemówić do ich rozumu, odpowiedzą nam, przemówmy do serca, odczują nas.
"Rozwój idei miłości bliźniego w XIX wieku", 1899 
 *
Dziecko zostało uznane za człowieka, za istotę, z którą trzeba się liczyć, której nie wolno wieść na smyczy, lecz należy kierować nią umiejętnie, z rozwagą, wysiłkiem umysłu, uczucia i woli.
"Dzieci i wychowanie", 1900

*

 Szkoła winna być kuźnicą, gdzie wykuwają się najświętsze hasła [...] – ona najgłośniej wołać winna o prawa człowieka, piętnować najśmielej i najbezwzględniej to, co jest w nim [życiu] zabagnionego.           
"Szkoła współczesna", 1905
*
Wzywam o magna charta libertatis, o prawa dziecka. Może ich jest więcej, ja odszukałem trzy zasadnicze:

1.      Prawo dziecka do śmierci.
2.      Prawo dziecka do dnia dzisiejszego.
3.      Prawo dziecka , by było tym, czym jest.
[w 1929 roku dodane:]
...pierwszym, niespornym jest prawo dziecka do wypowiadania swych myśli, czynnego udziału w naszych o nim rozważaniach i wyrokach. Gdy dorośniemy do szacunku i ufności, gdy samo zaufa i powie, co jest jego prawem – mniej będzie zagadek i błędów.
*
Czym jest dziecko [...]? Czym jest ta połowa ludzkości, żyjąca razem i obok nas w tragicznym rozdwojeniu? Nakładamy na nią brzemię obowiązków jutrzejszego człowieka, nie dając żadnego z praw człowieka dzisiejszego.
"Jak kochać dziecko. Dziecko w rodzinie", wyd. I 1919, wyd. II 1929 

 *
...sąd [koleżeński] może stać się zawiązkiem równouprawnienia dziecka, prowadzi do konstytucji, zmusza do ogłoszenie – deklaracji praw dziecka. Dziecko ma prawo do poważnego traktowania jego spraw, do sprawiedliwego ich rozważania.
"Jak kochać dziecko. Dom Sierot", wyd. I 1920 [faktyczne ukazanie się książki lipiec-sierpień 1920]

Był moment w dziejach, gdy nowatorzy zaczęli głosić ideę, że dziecko nie jest wyłączną własnością ojca, że nie ma prawa go sprzedać, zabić czy zjeść.
I oburzano się:
– Jakże to? Ja je powołałem do życia, a nie mam do niego prawa? – Szaleństwo!
Tak:
– Samodzielna kobieta? – Nonsens.
– Żyd – obywatel? – Brednie.
– Dysputy i pakty z najmitą? – Błazeństwo.

*
Powiedzieć do cna zdemoralizowanemu, moralnie przez dorosłych zdewastowanemu społeczeństwu dziecięcemu:
– Róbcie, co chcecie; możecie się nie słuchać – dyktujcie nam prawa i obowiązki.
To nawet nie bolszewizm, ale – obłęd.
Ale karać dziecko, że się spóźniło do szkoły, gdy nauczyciel bezkarnie się spóźniał – to łajdactwo. A takich łajdactw popełniamy tysiące.

"Wiosna i dziecko", 1921

*

 Najmniejsza [...] ilość kar tam, gdzie w fizycznie i moralnie zdrowym społeczeństwie dziecko ma pomyślne warunki bytu i rozwoju, gdzie teren daje szerokie łożysko dla energii, inicjatywy i twórczości, gdzie dziecko zabezpieczone jest w prawie do ruchu, posiłku, ciepła, pracy, badania, rozrywki, okrzyku radości.
"Występna kara", 1923  

*

Wiek dziecięcy i młodzieńczy jest trzecią częścią naszego życia. O tym trzeba koniecznie pamiętać, jeśli chcemy zrozumieć, co się należy dziecku; co mu się należy, a nie, co mu dajemy lub zamierzamy łaskawie kiedyś dać.
Gdybyśmy naprawdę zrozumieli, że dzieci mają prawo do trzeciej części wszystkich dóbr, zgromadzonych dzięki ludzkiej pracy w ciągu setek i tysięcy lat, gdybyśmy rzeczywiście poważnie traktowali dzieci, jako naszą przyszłość,
nie bylibyśmy tak oszczędni wobec nich, tak niebywale skąpi.
"Nie wróżę powodzenia!", 1924
*
...wychowawca, rzecznik sprawy dziecka, obrońca młodych, małych, słabych, duszpasterz niedoświadczonych...
"Wychowanie wychowawcy przez dziecko", 1926
 

 *
Odpowiadam za dzień dzisiejszy mego wychowańca, nie dano mi prawa wpływania i wtrącania się do przyszłych jego losów.
A ten dzień dzisiejszy ma być pogodny, pełen radosnych wysiłków, dziecięcy, bez troski, bez obowiązku ponad wiek i siły. – Mam zabezpieczyć mu możność wyładowania energii, mam niezależnie od pomruków obrażonego pisanego prawa i jego groźnych paragrafów – dać dziecku całe powietrze, słońce, całą życzliwość, jaka mu się należy, niezależnie od zasług czy win, zalet czy przywar.
"Złodziejaszek", 1926  

*
 Jak nauczyć, że istnieją prawa, oparte na sprawiedliwości, że na zdobycie trzeba czekać i zasłużyć? Nie wydzierać. Kiedy tę trudną naukę zacząć?
"Skarga", 1926 

 *
...ambicją wychowawcy być musi osiągać najpomyślniejsze wyniki drogą najmniejszych pogwałceń praw człowieka.
"Otwarte okno", 1926


*
 Obok obrońcy, który zna paragrafy praw pisanych, domagam się miejsca dla wychowawcy, który zna tajemnice praw niepisanych.
"Wychowawca – obrońcą", 1927
 


*
 ....wzrost jest trudem, pracą i pierwszym dziecka obowiązkiem i prawem. Cała reszta winna być tej jego świętej pracy podporządkowana
Wstęp do sprawozdania Towarzystwa „Pomoc dla Sierot” na rok 1927 

 *

Dziecko – już mieszkaniec, obywatel i już człowiek. Nie dopiero będzie, a już. [...]. Lata dziecięce – to życie rzeczywiste, nie zapowiedź.

Wstęp do książki Marii Rogowskiej-Falskiej Zakład Wychowawczy „Nasz Dom”, 1928


*
 Prawa dziecka, jako żywej istoty, człowieka, niedoświadczonego pracownika.
"Zasady wychowania w internatach" [jeden z tematów wykładów dla studentów], 1929 

 
*

Dziecko ma prawo nie wiedzieć, nie pamiętać, ulec sugestiom uprzednich rozmów i własnych refleksji, ma prawo [niekiedy] świadomie kłamać.
"O bezpieczeństwo dziecka", 1933 

*

Mam prawo pragnąć tego, czego jestem wart, do czego już naprawdę dojrzałem, i pragnę nie tylko wyłącznie dla swego dobra, lecz dla pomyślności wszystkich.
"Powodzenie w życiu", 1937 

 
*

Każde pokolenie wnosi coś własnego i nieco zmienia nasze prawa i obowiązki, lecz wszystko jest jeszcze dalekie od ideału. [...] Od razu wszystkiego nie da się zmienić. Niechaj więc chociaż nasze dzieci lub wnuki mają lepsze życie.

"Dyscyplina i posłuszeństwo", 1937 
 *
Dziecko ma prawo nie wiedzieć, nie pamiętać, ulec sugestiom uprzednich rozmów i własnych refleksji, [niekiedy] ma prawo świadomie kłamać.  O bezpieczeństwo dziecka. „Szkoła Specjalna” 1933/34 [1933], nr 1

 *

Prośba Twojego Dziecka


* Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony.

* Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję – poczucia bezpieczeństwa.

* Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko ty możesz pomóc mi zwalczyć zło, póki jest to jeszcze w ogóle możliwe.

*  Nie rób ze mnie większego dziecka, niż jestem. To sprawia, że przyjmuje postawę głupio dorosłą.

* Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery oczy.

* Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.

* Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam, są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości.

* Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę. To nie ty jesteś moim wrogiem, lecz twoja miażdżąca przewaga!

* Nie zwracaj zbytniej uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami wykorzystuję je, by przyciągnąć twoją uwagę.

* Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed tobą bronić i robię się głuchy.

* Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie tłamszony, kiedy nic z tego wszystkiego nie wychodzi.

* Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy.

* Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa.

* Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moją wiarę w ciebie.

* Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić cię o wyjaśnienia, poszukam ich gdzie indziej.

* Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu są.

* Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, iż przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością, o jakiej nawet ci się nie śniło.

* Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy.

* Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem, jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób, co możesz, żeby nam się to udało.

* Nie bój się miłości. Nigdy.
 *


Uczucia erotyczne żyją w dziecku. Natura przepisała życiu
wzrost i rozmnażanie; prawo to obejmuje człowieka, zwierzę, ro-
ślinę. Uczucie seksualne nie wyrasta nagle i z niczego, ono drzemie
jeszcze, ale cichy jego oddech już słyszysz. Są i ruchy, i uściski,
i pocałunki, i zabawy dzieci skrycie lub jawnie zmysłowe.
Ale wychowawca nie ma potrzeby wznosić oczu ku niebu ani rąk
składać w zdumieniu, ani odżegnywać się z oburzeniem.
Daj życiu dziecka rozpęd, by się nie nudziło, pozwól mu biegać
i hałasować, spać tyle tylko, ile zechce, a uczucie seksualne będzie
kiełkowało spokojnie, nie brudząc ani szkodząc.
 *

Z uczucia, które żywisz dla dzieci, musisz zdać sobie sprawę
i czuwać nad nim, bo ciebie, który nie tylko wychowujesz, ale jesteś
i wychowańcem dzieci, też same dzieci mogą zdeprawować.
Cztery ściany domu, szkoły, internatu – kryją mroczne tajemnice. Niekiedy skandal kryminalny oświetli je błyskawicą na chwilę.
I znów ciemność.
W uprawnionych gwałtach, jakich się dopuszcza współczesne
wychowanie na duszach dzieci – w niewoli, tajemnicy i bezapelacyjnej władzy – muszą kryć się i swawola, i zbrodnia.
 *
Autorem wszystkich cytatów i tytułu notki jest *Janusz Korczak
Jestem bezwzględnym, nieubłaganym przeciwnikiem kary cielesnej. Baty, dla dorosłych nawet, będą tylko narkotykiem, nigdy – środkiem wychowawczym. Kto uderza dziecko, jest jego oprawcą. http://cytatybaza.pl/autorzy/janusz-korczak.html

Jestem bezwzględnym, nieubłaganym przeciwnikiem kary cielesnej. Baty, dla dorosłych nawet, będą tylko narkotykiem, nigdy – środkiem wychowawczym. Kto uderza dziecko, jest jego oprawcą. http://cytatybaza.pl/autorzy/janusz-korczak.html

Jestem bezwzględnym, nieubłaganym przeciwnikiem kary cielesnej. Baty, dla dorosłych nawet, będą tylko narkotykiem, nigdy – środkiem wychowawczym. Kto uderza dziecko, jest jego oprawcą. http://cytatybaza.pl/autorzy/janusz-korczak.html

Jestem bezwzględnym, nieubłaganym przeciwnikiem kary cielesnej. Baty, dla dorosłych nawet, będą tylko narkotykiem, nigdy – środkiem wychowawczym. Kto uderza dziecko, jest jego oprawcą. http://cytatybaza.pl/autorzy/janusz-korczak.html







Obrazy:moje ulubione w dzieciństwie i teraz też portrety dzieci autorstwa Danuty Muszyńskiej

I jeszcze jedno na koniec, do przemyślenia, słowa Ronalda Russella pt. Lata dzieciństwa:
 
Dzi­siej­sze nieśmiałe dziec­ko, to to, z które­go wczo­raj się śmialiśmy.

Dzi­siej­sze ok­rutne dziec­ko, to to, które wczo­raj biliśmy.

Dzi­siej­sze dziec­ko, które oszu­kuje, to to, w które wczo­raj nie wierzyliśmy.

Dzi­siej­sze zbun­to­wane dziec­ko, to to, nad którym się wczo­raj znęcaliśmy.


Dzi­siej­sze za­kocha­ne dziec­ko, to to, które wczo­raj pieściliśmy.

Dzi­siej­sze roz­trop­ne dziec­ko, to to, które­mu wczo­raj do­dawa­liśmy otuchy.

Dzi­siej­sze ser­deczne dziec­ko, to to, które­mu wczo­raj oka­zywa­liśmy miłość.

Dzi­siej­sze mądre dziec­ko, to to, które wczo­raj wychowaliśmy.

Dzi­siej­sze wy­rozu­miałe dziec­ko, to to, które­mu wczo­raj przebaczyliśmy.

Dzi­siej­szy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziec­ko, które wczo­raj żyło ra­dością!



Do obejrzenia i przemyślenia polecam też filmy (wszystkie, w moim odczuciu, bardzo dobre):