Upalny czerwiec
Zasnęła na tarasie. Blada, młoda i śliczna.
Urocza niewinnością, w przezroczystym
szlafroczku w kolorze mandarynki.
Śpi. Fale szumią półsennie, zapachy się unoszą
nad jędrnym, seksownym ciałem, nad włosami
jak jedwab. Śni o miłości namiętnej,
o uczuciach, co wznoszą i o ustach tak
słodkich, jak woń kwiatów w ogrodzie.
Rude włosy falują, kiedy muska je wiatr...
Patrzę i myślę o niej, jak o pokrewnej
duszy. Jak o siostrze, znającej
najżarliwsze sekrety.
Wchodzę w obraz i czuję żal zmieszany z tęsknotą:
Niech ten upalny czerwiec
pocałuje i mnie.
*obraz Frederic Leighton, Upalny czerwiec, Flaming June, 1895
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 1 III 15
✿
√
√
Czerwiec
W czerwcu ciężkie czereśnie napęczniałe treścią
Zaledwie na gałęziach wygiętych się mieszczą.
W zielonym zamszu liści, sczerniałe z gorąca,
Pulsują krwią soczystą i zapachem słońca.
Jak kokoszki obsiadłszy grządek wszystkie skrawki
Tłoczą się rozłożyste, biodrzaste truskawki.
A poziomki spłonione płodnością i latem,
Błyszczą na jednym krzewie owocem i kwiatem.
Miedziane pomidory i rozchwiane maki
Łyskają poprzez zieleń ognistym zygzakiem.
Nad ziemią wiszą pszczoły jak blaszane dzwonki.
Nad ziemią ciężko dyszą miodem spite bąki.
Na ziemi leżą płaskie purpurowe cienie.
Czerwonym sokiem życia czerwiec się czerwieni.
Lola Szereszewska (1895 - 1943)
*
I znowu był czerwiec – łagodne, długie, wolno gasnące wieczory, wieczory które tak wiele obiecują, że cokolwiek się z nimi zrobi, ma się zawsze wrażenie porażki, zmarnowanego czasu. Nie wiadomo jak najlepiej je przeżyć. Iść przed siebie, albo może zostać w domu i siedzieć przy szeroko otwartym oknie, tak żeby ciepłe powietrze, nasycone dźwiękami lata, weszło do pokoju i zmieszało się z książkami, z ideami, z metaforami, z naszym oddechem. Ale nie, to także nie jest sposób, to nie jest możliwe. Można ich – tych niekończących się wieczorów – tylko żałować, kiedy już przeminą, kiedy dzień będzie coraz krótszy. Są nieuchwytne.
Adam Zagajewski
*
Ja jestem noc czerwcowa,
Królowa jaśminowa,
Zapatrzcie się w moje ręce,
Wsłuchajcie się w śpiewny chód.
Królowa jaśminowa,
Zapatrzcie się w moje ręce,
Wsłuchajcie się w śpiewny chód.
Konstanty I. Gałczyński
*
A potem stanie przed domem
czerwiec z koszykiem poziomek,
czerwiec promieni jak słońce.
czerwiec z koszykiem poziomek,
czerwiec promieni jak słońce.
(nie znam autora)
*
I znowu czerwiec. I wiatr, i ty
I znowu czerwiec. I wiatr, i ty,
I znowu szczęście, i bzy, i łzy,
I znowu, jakby sen śniony za młodu.
Gałązka dawno umarłego drzewa
I obłok płynie, i ptak śpiewa,
I słońce taje w nieba róż,
I drzwi otwarte: wejdź, wejdź już!
I stajesz w progu! Masz skrytą twarz,
Cienka ręka oczy zasłania,
Jeśli coś nie jest twoim — wszystko masz
W tym wierszu spóźnionego spotkania.
Jarosław Iwaszkiewicz