Translate

niedziela, sierpnia 04, 2024

UWAGA POEZJA, czyli Poeta oczami Poetki i nie tylko...


! 🌺 Witajcie 🌺

    Dzisiaj post, który po prostu musi być na moim blogu, ponieważ uwielbiam poezję, a ten blog założyłam w dzień urodzin osobliwego, osobnego, wspaniałego polskiego poety - Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

    Przedstawiam Wam w tym poście dwa wiersze: mój ukochany i mało znany wiersz Baczyńskiego (chociaż de facto wszystkie jego wiersze uwielbiam) oraz wiersz jednej z moich ulubionych poetek i aktorek, Marty Klubowicz,  dedykowany poecie: wiersz niesamowicie piękny, empatyczny; wiersz, który wywołał moje szczere łzy wzruszenia i ukazał, jak pięknie Pani Marta zna twórczość Baczyńskiego, jak doskonale ją rozumie. Przedstawiam te wersy z nadzieją, że zatrzymacie się na chwilę, że przeczytacie piękne słowa, że znajdziecie czas na chwilę refleksji, zadumy. Dodam też w tym miejscu, że Baczyński był inspiracją dla wielu innych poetów, piosenkarzy, filmowców, artystów i innych twórców, co wcale mnie nie dziwi, gdyż poetą był świetnym i poruszał w swoich tekstach wiele interesujących, uniwersalnych, ludzkich tematów.

        Życzę ciekawej lektury, ponieważ poezja to naprawdę chleb dla duszy! A w bonusie trzy wiersze Baczyńskiego wspaniale zaśpiewane przez piękne, wrażliwe wokalistki: Sanah, Anię Dąbrowską i niezapomnianą Ewę Demarczyk, oraz dwa wiersze poety zinterpretowane przez wokalistów: Grzegorza Turnaua i Grzegorza Wilka.🌹❤️💕

Krzysztof Kamil Baczyński

 * * *

Tych miłości, które z nami
Na strumieniach białych płyną,
Co jak chmury nad głowami
Czasem każą zapominać,
Tych miłości jak zwierzęta,
Co wracają w las od ludzi,
Węsząc z twarzą wyciągniętą,
Zanim śmierć ich nie ostudzi,
Tych miłości, które niosą
Sok z korzeni w słońce liściem,
Co jak puch dziewczęcych włosów
Lekko rosną ku niebiosom,
Nie wydepczą nienawiści.

Tych miłości, o, za wiele,
Chociaż ziemia jeszcze twarda,
Nad nią zawsze śpiewu szelest,
Bo cóż ziemskość? – śmiech, pogarda,
Bo cóż zbrodnia? – Tylko mocniej
Za bijące morze sumień
Kochać każe, za ślad głupi
Jak ten olbrzym, co się upił,
Co gdy wstanie, to zrozumie.
W nas, co jak pomników głazy,
Tych miłości mocno rośnie
Przez te czasy, nad te czasy,
Ponad nami – czas miłości.

*

  Krzysztof Kamil Baczyński urodził się 22 stycznia 1921 roku w Warszawie i tam zginął w czwartym dniu Powstania Warszawskiego - 4 sierpnia 1944 roku w wieku zaledwie 23 lat. Jego ponad pótora roku młodsza, ciężarna żona Basia Drapczyńska - Baczyńska, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia, została trafiona w głowę odłamkiem szkła 24 sierpnia i w wyniku tych obrażeń umarła 1 września 1944, dwa i pół miesiąca przed swoimi 22 urodzinami, nie mając pojęcia o śmierci męża, którego szukała wiele dni, aby mu powiedzieć, że zostaną rodzicami… 😪

  Dzisiaj mija zatem osiemdziesiąt lat od śmierci Baczyńskiego, jednego z najwybitniejszych poetów pokolenia Kolumbów i jednego z najciekawszych poetów polskich. Wiersze Krzysztofa cechuje ogromna, jak na wiek poety, dojrzałość, wyczucie słowa, metafor i jakaś nieuchwytna nostalgia. Wojenne wiersze poety są po prostu wstrząsające, bo czy można pozostać obojętnym na takie wersy: "Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało wielkie sprawy głupią miłością"? 😪

💔

Oto fragment poematu K.K.B. z filmu pt. Baczyński, w którym w postać poety wcielił się Mateusz Kościukiewicz; śpiewają Mela Koteluk i Czesław Mozil.


 Oto fragmencik wspaniałego paradokumentalnego filmu pt. Dzień czwarty z 1984, w którym w postać poety wspaniale wcielił się wybitny aktor Krzysztof Pieczyński. Cały film dostępny jest na YT.

💔


Marta Klubowicz
 
Baczyński
 
Polskiej poezji ty chłopczyku
Ty koronkowy księciu słów
Metafor wojny niemy krzyku
Młodości hojnej krótki dniu
 
O niedościgły w locie ptaku
O skrzydłochmury biały cieniu
W słowie zastygły płatku maku
W piasku ostygły na dnie ziemi
 
Mazowszem i dymami pachniesz
Sosnowym lasem w skwarny dzień
A w szubienicach wiatru pacierz
Kołysze twoim sarnim snem
 
A w złote niebo coś otworzył
Twojej Basieńce świtem ptasim
Poległy właśnie władną zorzą
Żołnierz czerwone chmury pasie
 
A ty go tam nie czekasz wcale
Czuwasz wysoko już spokojny
A za nim suną tłumy całe
Poetów co nie chcieli wojny
 
Tu w zakrwawionych ich mundurach
Notesy pozostały cienkie
Płyną ze wschodu strofy w chmurach
W masowych grobach wiersze miękkie
 
(Wiersz napisany 1 sierpnia 2024 roku)
 
*
Marta Klubowicz - aktorka, poetka, tłumaczka. Absolwentka Liceum Ogólnokształcącego „Carolinum” w Nysie oraz PWST we Wrocławiu /1985/. Debiutowała w Teatrze Polskim we Wrocławiu, po ukończeniu studiów była aktorką Teatru Powszechnego w Warszawie za dyrekcji Zygmunta Hübnera. W 1991 roku wyjechała na stypendium artystyczne do Wiednia. Od 1997 grała w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu, następnie i w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym. Mieszka w Warszawie oraz w wiejskim domu w Nadziejowie. Współpracuje z wieloma teatrami w Polsce. Znana z wielu teatrów telewizji, filmów i seriali. Największą popularność przyniósł jej serial „W labiryncie”, „Przyłbice i kaptury”. „Tulipan”, „Pogranicze w ogniu”, „Rodzina Kanderów”, „Pierwsza miłość”, „Głęboka woda”, „Tajemnica zawodowa”. Autorka siedmiu tomików wierszy. Obie pasje aktorstwo i poezję - łączy w autorskich spektaklach poetyckich za co została uhonorowana Nagrodą im. Witolda Hulewicza. Tłumaczy poezje Josepha von Eichendorffa („Memento”, Oficyna Wydawnicza ATUT 2012), jest również tłumaczką wszystkich sztuk Freda Apke na język polski.
Jest Honorową Obywatelką Miasta Nysa. W 2011 przyznano jej odznaczenie „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. W 2022 w wydawnictwie AUSTERIA ukazała się poetycka książka „Jestem i patrzę”, w 2023 najnowszy tomik „Na niebie niespokojnie”.

💔💔💔💔
 


 

Czytajcie i słuchajcie poezję - to nas wzbogaca i uwrażliwia na piękno. 🌸🌻🌺