Translate

niedziela, kwietnia 03, 2016

"Sen i śmierć to bracia bliźniacy." ***



Blues z czerwienią w tle


Pieprzona czwarta nad ranem! -
pomyślała. - Najgorszy czas,
jak u Noblistki i innych nawiedzonych.

Otworzyła oczy.
Patrzyłeś na nią zachwytem błękitu,
pocałowała palec i lekko podrapała cię po nosie;
uśmiechnąłeś się, wyciągnąłeś dłoń...
- Bujaj się! - powiedziała i odwróciła na drugi bok,
poirytowana perspektywą kolejnej bezsennej

nocy, w której umarła.

Spełniłeś jej ostatnią wolę:
skremowałeś w jedwabnej czerwonej sukience,
tej najseksowniejszej, wąskiej, obejmującej ciało.
Oficjalnie w rodzinnym grobowcu w czerwonej urnie
pochowałeś popiół z kominka, przy którym
tak namiętnie się kiedyś kochaliście.

Wyjechałeś nad Adriatyk, o zachodzie słońca 
wyjąłeś z torby czerwoną skrzyneczkę, żeby rozsypać prochy; 
gdy otworzyłeś wieko, ujrzałeś czerwone oczko -
rubin z pierścionka, który podarowałeś jej na urodziny.
Nie rozstawała się z nim nigdy.
Nie pozwoliłeś zdjąć go z jej palca paniom 
z zakładu pogrzebowego.

Kamień połyskiwał na tle szarego miału
jak jej usta wypieszczone szminką,
jak kropla krwi, jak zranione serce, 
samotna róża na grobie, ostatnie
promienie ciepłego słońca w wodzie, 
jak wielka miłość rozdarta na strzępy, 
zatopiona w głęboką agresywną czerwień
snów o przedwczesnych odejściach...

- Nie chrap palancie, bo oszaleję!


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 3 IV 16




*** Homer
*grafika z netu