❤️Witajcie!❤️
W pierwszym lutowym poście opowiem Wam o mojej ukochanej aktorce i cudownej modelce, którą uważam za najpiękniejszą kobietę w historii kina, zwłaszcza polskiego i jedną z najpiękniejszych supermodelek... Jak wiadomo nie od dzisiaj: żaden gust nie podlega dyskusji, dlatego też jestem ciekawa, co Wy sądzicie o jej urodzie? Dla mnie była i nadal jest nieziemsko piękna!
Joanna
Pacuła urodziła się w niewielkim miasteczku na wschodzie Polski,
Tomaszowie Lubelskim, 2 stycznia 1957 roku. Inne źródła podają też datę 31 grudnia 1956 lub 1957 roku. Sama aktorka - w wywiadzie z p. Dorotą Stalińską dla czasopisma Twój STYL z lutego 1992 roku - również podaje datę 31 grudnia, jednak nie podaje roku urodzenia. Nie jest to zresztą takie ważne, ponieważ w Polsce był kiedyś zwyczaj, że ludziom urodzonym pod koniec roku przepisywało się datę urodzenia na początek kolejnego. Na pewno jest spod pracowitego, upartego, nastawionego na karierę ziemskiego znaku Koziorożca.
Teatrem zaczęła się
interesować stosunkowo wcześnie, a w liceum z dużym powodzeniem zagrała w kilku szkolnych
spektaklach i - jak twierdzi - to właśnie teatr był jej pierwszą miłością, planowała spełniać się jako aktorka właśnie w teatrze. Szkolni koledzy nazywali ją szaloną Aśką, bo miała wiele pomysłów i była kreatywna, ale ona była też bardzo pracowita i zdeterminowana w dążeniu do celu, mówiła, że zrobi karierę jak Marilyn Monroe. Podobno też nikt wówczas nie zachwycał się jej urodą, a ona samej sobie wydawała się przeciętna.
Za pierwszym razem dostała się do Państwowej Wyższej Szkoły
Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie (dzisiaj jest to Akademia Teatralna, zdawałam to wiem: miejsc jest mało 16-20, kobiet przyjmują jeszcze mniej, czasem 3,4 na rok (a np. Agnieszka Matysiak, żona Arkadiusza Jakubika, była jedyną dziewczyną na roku, a zdaje ich na ten wydział dużo więcej niż mężczyzn), a na egzaminach sławny z krytykanctwa i ciętego języka profesor Aleksander Bardini powiedział jej, że nie potrzebuje żadnej szkoły, bo już jest doskonałą aktorką. Ona po wyjściu z sali egzaminacyjnej podobno zemdlała, a ponieważ pochodziła z rodziny inteligenckiej - sławnych za komuny, dodatkowych punktów za pochodzenie, nie dostała, więc już wtedy urzekała urodą i talentem. Dodam, że moja ulubiona i świetna aktorka Kinga Preis, dostała się na tę uczelnię dopiero za trzecim lub nawet czwartym razem.
PWST ukończyła z dyplomem magistra sztuki w 1979, mając
już zresztą dość mocno ugruntowaną pozycję zawodową, ponieważ w trakcie studiów, ze względu na wyjątkową urodę, dostawała angaże do wielu filmów. Potem została przyjęta na aktorski etat
do wymarzonego Teatru Dramatycznego w Warszawie. Debiut teatralny aktorki miał miejsce 21 czerwca 1979 roku w roli Pauliny w "Bałałajkinie i spółce" Sergiusza Michałkowa w reżyserii Ludwika Rene na scenie Teatru Dramatycznego. Zaś jej najsłynniejszą
rolą teatralną była Albertynka - Cud Dziewczynka w "Operetce" - dramacie Witolda Gombrowicza.
Joanna Pacuła pojawiała się na scenie nago, w pełnej krasie swojej
urody, bo figurę również miała nienaganną. Podobno sala na każdym spektaklu była pełna. Dlatego uważam, że bajki o tym, iż potem nie chciała rozbierać się w filmach lub że nie pozwalał jej na to zazdrosny mąż, są wyssane z palca. Jeżeli aktorka jest świadoma siebie i swojego ciała, jako narzędzia aktorskiego, a myślę, że Pacuła od początku była świadomą siebie artystką, to nie ma z tym problemu chyba, że nagość jest nieuzasadniona.
Najciekawszą i niezwykle dojrzałą kreację, moim zdaniem bardzo przemyślaną, stworzyła w spektaklu Teatru Telewizji u
boku znanych i cenionych aktorów: Daniela Olbrychskiego, Bronisława Pawlika i Piotra Fronczewskiego w słynnym dramacie największego w dziejach dramatopisarza, Williama Shakespeare'a "Otello", gdzie rewelacyjnie zagrała Desdemonę, młodą żonę tytułowego bohatera. Ten spektakl był tzw. "półkownikiem" czyli nagraniem leżącym na półkach, jak wiele wtedy filmów, spektakli, koncertów czy nawet książek, bo jego premiera telewizyjna miała miejsce dopiero w 1984 roku, kilka lat po nagraniu, ze względu na cenzurę i bardzo napiętą sytuację polityczną w Polsce.
Od samego początku jej kariery było wiadomo, że uwielbia ją kamera, że operatorzy mają wielkie pole do popisu, aby pokazać jej piękną twarz w jak najlepszym świetle, bo nie od dzisiaj wiadomo, że nie ma brzydkich kobiet, są tylko źle oświetlone, a ponieważ miała również wewnętrzny blask, w każdym ujęciu wyglądała atrakcyjnie.
Pacuła - typowa urodowa Pani Zima, cudna jak Disneyowska Królewna Śnieżka, miała idealną, porcelanową, białą cerę, piękne, wyraźne rysy twarzy, wystające kości policzkowe, wyraziste niebieskie oczy z bardzo długimi rzęsami, duże usta, mały i zgrabny nos: bezbłędna, po prostu idealna uroda do filmu, do tego, aby operować światłem, które każdej kobiecie dodaje uroku, a kobiecie pięknej - tym bardziej. Poza tym z pięknej, niebieskookiej brunetki można zrobić też cudną rudowłosą i uroczą blondynkę i tak było w przypadku Joanny, która z każdym kolorem włosów wyglądała obłędnie, zawsze miała szyk, wdzięk i klasę i sprawiała wrażenie nieco zdystansowanej, trochę zamyślonej i odległej. Na jej twarzy widać było inteligencję, charyzmę i charakter.
Debiutowała u jednego z największych
polskich reżyserów, Krzysztofa Zanussiego, w obrazie "Barwy ochronne".
Potem pojawiła się w kilku serialach i filmach, zyskując dużą sympatię
widzów i uznanie reżyserów. Bardzo dobrze zaprezentowała się jako Bożena, dziewczyna z
dobrego domu, w filmie "Nie zaznasz spokoju" (świetnie w nim tańczyła), w którym partnerowali jej m.in. Krzysztof Janczar (o którym pisano, że zakochał się w koleżance po fachu i wyjechał za nią do USA, a de facto on wyjechał tam wcześniej niż Joanna) i jej kolega z roku, Piotr Pręgowski. Zagrała też w wojennym obrazie "Akcja pod Arsenałem", a potem była główna rola w młodzieżowym serialu wyreżyserowanym przez znanego i lubianego reżysera, Stanisława Jędrykę "Zielona miłość", gdzie wcieliła się we wkraczającą w dorosłość, wrażliwą, utalentowaną muzycznie i nieco zbuntowaną dziewczynę z wielką wyobraźnią i niemałą wrażliwością, prezentując się u boku takich sław jak Barbara Wrzesińska, Joanna Jędryka, Roman Wilhelmi, Bronisław Pawlik czy Mieczysław Voit, Jan Frycz i Andrzej Pieczyński.
W 1979 roku Pacuła wystąpiła również w swoim pierwszym zagranicznym filmie - rumuńskiej produkcji "Ostatnia noc miłości, pierwsza noc wojny", gdzie wyglądała wspaniale i prezentowała dobre, dojrzałe aktorstwo na wysokim poziomie. W tym filmie jej piękne oczy wyrażały wszystko, wyglądała wytwornie w kostiumowym filmie dzięki uniwersalnej urodzie.
Zagrała także w czwartym odcinku serialu "Przyjaciele" u boku Michała Anioła i Marii Mamony, z którą podobno przyjaźni się do dzisiaj.
Kultowy już dzisiaj serial "Dom" Jana Łomnickiego,
gdzie Joanna Pacuła zagrała Ewę Szymosiuk, obiekt westchnień robotnika Bronka
Talara, świetnie wykreowanego przez Krzysztofa Pieczyńskiego, ugruntował jej aktorską pozycję.
Bardzo dobrze zaprezentowała się też w produkcji Radosława Piwowarskiego "Jan Serce", w której wcieliła się w jedną z dziewczyn głównego bohatera, próbującą popełnić samobójstwo, niedoszłą studentkę Gabi (sceny w kawiarni, gdzie Gabi wyznaje Jankowi miłość i w szpitalu, gdy Janek ją odwiedza i widzą się tylko przez szybę - majstersztyk!). Zagrała też prostytutkę w 14 odcinku znanego serialu kryminalnego "07 zgłoś się", odcinek nosił tytuł "Hieny", a Joannie partnerował Piotr Fronczewski. Ostatnią rolą Pacuły w Polsce była postać Elwiry - panienki z okienka rozmawiającej z młodym Kamilem granym przez Olafa Lubaszenkę - w serialu "Życie Kamila Kuranta", w którym głos podstawiała Joannie inna aktorka.
W grudniu 1981 roku aktorka wybrała się z grupą przyjaciół (m.in. z Małgorzatą Zajączkowską, potem znaną w USA jako Margaret Sophie Stein i Eugeniuszem Priwiezencewem, z którym rewelacyjnie zagrała w filmie obyczajowym Radosława Piwowarskiego "Córka albo syn" z 1979 roku) na wycieczkę
do Paryża, gdzie zastał ją stan wojenny. Żałowała bardzo, że tak się stało, bo w teatrze w Warszawie czekały ją próby do nowego spektaklu, ale została we Francji i wystąpiła o
stypendium. Podobno wynajmowała z Priwiezencewem zimny pokoik na strychu jakiejś starej paryskiej kamienicy i często bywała głodna, ale w końcu los się do niej uśmiechnął. Zaczęła pracować jako modelka. Krążyły plotki, że spotykała się wówczas, a nawet romansowała z Romanem Polańskim i nakręciła wraz z nim niezwykle udaną telewizyjną reklamę samochodu marki Peugeot. Za zarobione pieniądze
wyruszyła do Nowego Jorku, gdzie zatrzymała się m.in. u starszej koleżanki po fachu, która słynęła z tego, że daje schronienie przybywającym do USA Polakom, Elżbiety Czyżewskiej. Historię tej znajomości sfilmowali w 1987 roku ze swojego punktu widzenia p. Agnieszka Holland (scenariusz) i p. Jerzy Bogajewicz (scenariusz i reżyseria) i pokazali w filmie "Anna", w którym znana i troszkę podobna do Joanny Pacuły czeska modelka Paulina Porizkova zagrała młodą emigrantkę z brzydkimi zębami, Krystynę, która przybywa do Nowego Jorku, żeby zrobić karierę i starsza aktorka Anna (oscarowa rola Sally Kirkland, podobno pisana dla Czyżewskiej) jej w tym pomaga, daje schronienie, uczy angielskiego, poznaje z ludźmi.
W 1983 roku Pacuła zadebiutowała w Hollywood rolą
Iriny Asanovey w politycznym thrillerze w reżyserii Michaela Apteda "Gorky Park", zrealizowanym na podstawie głośnej powieści Martina Cruza Smitha, u boku znanego już wtedy i cenionego Williama Hurta, legendarnego Lee Marvina i Briana Dennehy'ego.
Jednocześnie zaczęła pracować jako wzięta modelka, a numer "Vouge'a" z jej
zdjęciami został wybrany numerem roku. Natomiast za rolę Iriny dostała
nominację do Złotego Globu, co było sporym sukcesem. Jej debiut został uznany przez krytyków za bardzo udany i jeden z najciekawszych w owym czasie, doceniono jej grę i urodę.
Od swojego debiutu w USA aktorka regularnie
pojawiała się w filmach, nie tylko amerykańskich, także włoskich,
hiszpańskich, australijskich, izraelskich i hiszpańskich. Do jej większych osiągnięć przełomu lat
80. i 90. zaliczyć można role w takich produkcjach jak wojenna, oparta
na faktach "Ucieczka z Sobiboru", w której u boku Rutgera Hauera i Alana Arkina, zagrała piękną Żydówkę; "Pocałunek" - film grozy, w którym Pacuła rewelacyjnie odegrała czarny charakter, za co była nominowana do nagrody Saturna; "Słodkie kłamstwa" - lekką, romantyczną komedię z kryminalnym wątkiem, gdzie pojawiła się u boku Treata Williamsa, ciekawy ekologiczny serial australijski "E.A.R.T.H. Force", kryminał "Marked for Death" ze Stevenem Seagalem czy erotyczny film zrealizowany na podstawie powieści znanego włoskiego pisarza Alberto Moravii z muzyką legendarnego kompozytora Ennio Moricone "Mężowie i kochankowie", w którym zagrała znudzoną małżeństwem, niewierną żonę u boku Juliana Sandsa (z Sandsem zagrała jeszcze dekoracyjną rolę w filmie Warlock 2) i Tchekeya Karyo. W 1993 roku pojawiła się w japońskim obrazie "Prywatne lekcje 2", w którym w niczym nie ustępowała występującej w części pierwszej Sylvii Kristel oraz gwiazdorskim, kostiumowym westernie "Tombstone", gdzie niesamowicie zagrała Cate Big Nose, węgierską kochankę Vala Kilmera u boku plejady hollywoodzkich sław. W "Milczeniu Baranów", u boku Billy'ego Zane'a zaprezentowała niestandardowy talent komediowy, a kryminale "Body Puzzle" u boku Tomasa Arany wyglądała zjawiskowo i również prezentowała dobre aktorstwo. Wspaniale zagrała także w filmie pt. "Timemaster" z 1995 roku i wyglądała w nim niesamowicie pięknie, a na planie spotkała się z młodziutką Michelle Williams, która potem wcieliła się w Marilyn Monroe.
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku otrzymała ciekawą rolę w hiszpańskiej produkcji "W hołdzie starszym kobietom", u boku Faye Dunaway czy "Wirusie", w którym zagrała rosyjską naukowczynię, biorąc udział w castingu i partnerowała Jamie Lee Curtis, Donaldowi Sutherlandowi oraz Williamowi Baldwinowi.
W 2002 roku zagrała w kostiumowym, przygodowym filmie "Wojownicy", na planie którego znów spotkała się z Rutgerem Hauerem, który wcześniej, w wywiadzie udzielonym miesięcznikowi FILM bardzo wysoko ocenił jej zdolności aktorskie oraz urodę, powiedział, że jest w pełni profesjonalną aktorką, z którą świetnie się współpracuje.
Chociaż Joanna Pacuła nie zagrała w żadnym polskim obrazie odkąd wyjechała za ocean (miała podobno dwie propozycje, jednak nie pasowały jej terminy), to pojawiła się w Polsce na planie filmowym w 1997 roku, gdy kręcono zdjęcia do "Białego kruka", polsko-amerykańskiej koprodukcji, w której, obok polskich aktorów, zagrały hollywoodzkie sławy: Ron Silver (z Silverem spotkała się w 1991 w obrazie "The Good Policeman") i Roy Scheider, a Joanna udzieliła wtedy wywiadu m.in. dla Twojego STYLU i powiedziała, że Warszawa i cała Polska bardzo wypiękniała od czasów jej wyjazdu, zaś autorka wywiadu stwierdziła, że Pacuła wygląda pięknie i młodo, oczy ma te same, iskrzące jak kiedyś i bardzo dobrze mówi po polsku. Kilka lat później, gdy Joanna pracowała w USA już dwadzieścia lat, amerykański krytyk powiedział o niej, że od czasu przyjazdu do USA zestarzała się jedynie o pięć minut a nawet wygląda piękniej, niż w swoim pierwszym amerykańskim filmie i coś w tym jest, bo najcudniej wyglądała w okolicach 35 - 45 roku życia.
Ostatnie lata kariery to dla aktorki głównie udział w filmach klasy B, takich jak "Moskiewska gorączka" z Michaelem Yorkiem, "Zadanie specjalne" z Chuckiem Norrisem czy epizod w "Wyścigu po szczęście" z Michaelem Madsenem i Ericiem Robertsem. Wystąpiła też gościnnie w znanych i lubianych serialach: w "Detektywie Monku", który to detektyw zakochał się w granej przez nią postaci i w "Kościach". Ciekawą kreację stworzyła w kostiumowym filmie z 2007 roku "When Nietzsche Wept" i mając 50 lat nadal wyglądała zjawiskowo.
Zdjęcia Joanny Pacuły, które bardzo lubię, także skany z moich zbiorów:

















%20Last%20Gasp%20(1995)%20Full%20Movie%20Robert%20Patrick%20Joanna%20Pacula%20Vyto%20Ruginis%20-%20YouTube.png)







.jpg)
































%20%E2%80%94%20Skala%20(57_).png)


































































.png)























































1985.jpg.a8edc0f8fde28013571495ba2766814a.jpg)



























































































%20Stolen%20Child%20Trailer%202012%20Emmanuelle%20Vaugier%20Corbin%20Bernsen%20Tichina%20Arnold%20-%20YouTube.png)






