kawa wystygła
siedzimy mocno przytulone
czuję jak drżysz
jak szybko bije ci serce
i płoną policzki
milczę chociaż wyobrażałam sobie
tę chwilę nieskończoną ilość razy
przez wiele długich lat
pamiętam jak cię oczarował
jaka byłaś radosna szczęśliwa
że starszy mądrzejszy dobry
już wtedy wiedziałam
prosiłam wrzuć na luz
zastanów się
awansowałam na zazdrosną
złośliwą brzydulę
przełknęłam
ta druga w nocy
czas gdy twardo spał
zadowolony z siebie
wtedy dzwoniłaś płakałaś
wyrzucałaś z serca żal
rwącym potokiem słów
i rozłączałaś szybko
ze strachu że się obudzi
teraz jesteś wychudzona
rozdygotana ale wolna
teraz drżącymi ustami
wypowiadasz
dziękuję
a moja przyjaźń
nie zadaje zbędnych pytań
otula cię i koi
będę o drugiej
i po drugiej w nocy
pilnować ciepła kawy
i kolorów twoich snów
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 11 V 25 (dzień przed Pełnią Księżyca w Skorpionie)
Cytat dla Was na nowy tydzień:
***Cytat w tytule postu Mark Twain
Grafika z Internetu, nie znam Autorów