picture: Raining Color by Paranoid Duckkie, deviantART
infiltracja
przefiltrowałam emocje
przez gazę uspokojenia
popłynęły donikąd
w szum wiatru
bez znaczenia
przeszły obok zmęczenia
ominęły zwątpienie
weszły w blady cień lśnienia
uszły w niebyt istnienia
rozmyły się
westchnieniem
przeciekły gdzieś między
drżeniem
porozrzucałam słabości
niedbale chaotycznie
puściły do mnie oczko
wesoło i lirycznie
a ja spokojna radością
zapominania pomyłek
przestałam czuć się jak mały
bezużyteczny
pyłek
poczułam się jak wody
kropelka życiodajna
jak deszcz chłodzący pustynię
dziś wiem już
jestem fajna
/Bolesławiec, 17 II 2013, p.n.k., JoAnna Idzikowska-Kęsik/
przefiltrowałam emocje
przez gazę uspokojenia
popłynęły donikąd
w szum wiatru
bez znaczenia
przeszły obok zmęczenia
ominęły zwątpienie
weszły w blady cień lśnienia
uszły w niebyt istnienia
rozmyły się
westchnieniem
przeciekły gdzieś między
drżeniem
porozrzucałam słabości
niedbale chaotycznie
puściły do mnie oczko
wesoło i lirycznie
a ja spokojna radością
zapominania pomyłek
przestałam czuć się jak mały
bezużyteczny
pyłek
poczułam się jak wody
kropelka życiodajna
jak deszcz chłodzący pustynię
dziś wiem już
jestem fajna
/Bolesławiec, 17 II 2013, p.n.k., JoAnna Idzikowska-Kęsik/
Dzisiaj światowy dzień kota, więc moje "bandziorki" nie chciały mi pozować, ale i tak je uwielbiam. ;-))
