Translate

poniedziałek, października 07, 2013

"I znowu jesień w mgłach jak w dymach..." ***






zimny pocałunek


zaszalał wiatr w moich włosach
błyszczących złotawo

kasztanową poświatą
półżywej falistości

wyszumiał cicho poemat
leniwie niemiłosny
rozbity o histerię mimozowatych
dreszczy

przeszywającą czułością
wbił mi się w usta
tchnieniem pulsującej
ulotnej fantazji

pocałowałam rozpacz

poczułam jej ogrzewający
chłód

zimne pocałunki
też mają swój urok


/JoAnna Idzikowska-Kęsik/




biżuteria

nawlekam czule smutek
na nitki swych tęsknych myśli
jak koraliki czerwonej jarzębiny
nabrzmiałej namiętnością lata
pulsującej rytmicznym tętnem na szyi
żądnej gorącej pieszczoty

diamentami pryzmatycznych łez
wbijam w płatki uszu
błyszczące bólem kolczyki
po to aby zalśniły w nicości
i wyszeptały mi strofki
o samotnej w tłumie nadziei

nadgarstki smaga mi wiatr
owija je nieziemską pieszczotą
wyimaginowanych bransoletek
wygrywających melodię niebytu
gdy ręce wyciągam błagalnie
w stronę wątłego blasku słońca

palec serdeczny z pietyzmem obejmuję
pierścionkiem utkanym z kryształków
metalicznie srebrnego szronu
by połyskliwie urokliwym
zimnem brylantu
utulić i ogrzać obolałe
tętniące resztkami życia serce


na pohybel strojnej w rubiny i złoto
nieczułej jesieni

/JoAnna Idzikowska-Kęsik/




*** Konstanty Ildefons Gałczyński: Inge Bartsch
****obrazki z internetu