Opiekunka kwiatów
Gdy wodę kwiatom zmienia
podcina ich łodygi
odrzuca szpetniejące listki
wie
że nie wyhoduje
kwiatu nieśmiertelnego
a jednak
uparcie przedłuża
więdnące żywoty
jakby chciała utrwalić
zasadę wierności
i jakby pokuty odprawiała
za uczucia
którym dała uschnąć
*
Wanda Bacewicz, polska poetka, prozaiczka, dziennikarka. Urodziła się 10 sierpnia 1914 roku w Łodzi, zmarła 1 stycznia 2011 roku w swoim rodzinnym mieście.
Absolwentka studiów teoretycznych i fortepianowych w Konserwatorium Muzycznym Heleny Kijeńskiej-Dobkiewiczowej. Następnie, po ukończeniu Wyższej Szkoły Dziennikarskiej w Warszawie, uzyskała w 1937 stopień magistra dziennikarstwa. W 1958 miał miejsce jej debiut poetycki – Trybuna Literacka opublikowała wiersz Drzewa. W 1959, za Drewniany tryptyk, otrzymała wyróżnienie w Pierwszej Wiośnie Poetów, jednak pierwszy z jej wielu tomów poezji ukazał się dopiero w 1961 roku. Potem wydała jeszcze 9 tomów poezji, ostatni w roku 2003.
Była siostrą Grażyny Bacewicz, kompozytorki i skrzypaczki, opiekunką jej spuścizny, ciotką poetki Aliny Biernackiej.
Wiersz Autorki, który Wam dzisiaj prezentuję, ujął mnie bardzo swoją prostotą i lubię go od wielu lat niezmiennie! Bo chociaż jest taki krótki, prosty, to tak wiele treści zawiera.
*

