25 kwietnia 2026

Powrót z zaświatów

🌺Witajcie!🌺
 

Wybaczcie, że mnie nie było, ale - wierzcie mi - naprawdę uchroniłam tym sposobem mój blog przed skasowaniem. 

Dobiła mnie alergia i leki na nią. To jest totalny paradoks - leki na alergię, które uczulają, pogarszają feeling. Od połowy marca czułam się koszmarnie. Czułam się bardzo źle, jakbym się zapadała, byłam bardzo słaba, kręciło mi się w głowie, dawno nie miałam takiego odpływu energii i tak złego samopoczucia. W połowie marca L-4, praca, teraz znowu zwolnienie lekarskie, zrobienie wszystkich potrzebnych badań, w poniedziałek znów lekarz, ale wiem, że wyniki mam dobre, bo je sprawdziłam w internecie. I wiem, że moje ciało powiedziało dość pędowi i nadmiarowi bodźców, a przede wszystkim - farmakologii. Nie znoszę łykania piguł. Koniec, kropka.

Dziękuję wszystkim, którzy w czasie nieobecności wysłali do mnie e-maile. Bardzo się cieszę, że jesteście, że mogę z Wami rozmawiać w jakiejkolwiek postaci.

Powyżej obraz pt. Cердце души autorstwa J.D. Poniżej jedna z moich ukochanych piosenek i najnowszy wiersz. Uściski! 

🌺

 


 xXx

zimno, prawie maj, nie mam na nic siły,
brakuje mi motywacji do robienia rzeczy istotnych,
nie chce mi się chodzić, wolę się nudzić, zostać w domu.
 
nie mogę się skupić, nie mogę czytać. poirytowana
loguję się na portal, na którym sztuczna inteligencja
sprawdza moją tożsamość, a avatary udają dobrych
znajomych, udzielają rad i wysyłają wirtualne serduszka.
 
cała siebie dotkliwie bolę, a ty się śmiejesz,
gdy mówię o duszy i o tym, jak bardzo potrafi 
tęsknić za ciałem, dlatego często odwiedza mnie 
w snach i opowiada o odważnej, pięknej Lilith,
która ulepiła z ziemi Węża po to, by pomógł jej
znaleźć siebie i uciec od narcystycznego bożka.
 
ja też chcę odejść od ciebie, AI, avatarów,
od sfingowanych, bezwartościowych relacji.
 
uciekam w chorobę, dobitnie czuję, jak wypływa ze mnie
moje małe, bezwartościowe życie, jak zmienia się w rzekę, 
która szuka wielkiej wody, by mogła poczuć się wolna.
 
zimno, magnolie kwitną, bzy się budzą, wróciły jaskółki,
a ja wciąż nie wiem, jak wrócić do siebie. czuję się
słaba i chora wbrew całkiem dobrym wynikom badań,
czuję się stara, brzydka, niewidoczna, wypalona.
 
moja dusza krwawi, zakwita makami, oplata serce
i zagubiona w słowach, śpiewa die with a smile
tylko nie wie, naprawdę nie ma pojęcia,
czy chce umrzeć razem z tobą,
 
czy wylogować się solo.
 
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 25 IV 26 
 
 🌺

2 komentarze:

  1. Masz szczęście, że odpisałaś na moje smsy, bo bym Ci tyłek skopał. I serio: nie rób tego więcej, a chorych ludzi olej. Mam na Ciebie wk***a. I następnym razem naprawdę dostaniesz za swoje Joanno. Nie zachowuj się jak rozkapryszona artystka, tylko zgłoś profil, który bez pytania zabiera Twoje wiersze i obrazy. A mnie i innym tutaj przychylnym Ci osobom, oszczędź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dobrze, że dostanę, ciesz się, że Ci odpisałam, bo nawet na to nie miałam siły, jakby życie się na mnie obraziło, więc Ty nie musisz.

      Usuń

🌺Bardzo dziękuję za każde słowo. Możesz zostawić komentarz w dowolnym języku! Możesz użyć tłumacza w prawym górnym rogu, aby przełączyć się na preferowany język. 🌺Twoje opinie są tutaj zawsze mile widziane, ale nie obrażaj nikogo i nie spamuj. A ja w miarę możliwości czasowych zawsze zajrzę na twój blog. Czasem napiszę u Ciebie komentarz w Twoim, a czasem w swoim języku. Pozdrawiam, dziękuję, że zajrzałeś!♥️