Translate

niedziela, września 15, 2019

Powrót?



szeptanka

- Beacie Kieras

ty ciągle piszesz dużo
i mądrze i zawsze dobrze
o morzu wróblach życiu i śmierci
kobietach lecie smutnych psach

a ja w tych makach znowu
płynę krwią miesięczną w pogańskie
święto matki żywicielki płodnej
najczulszym dobrem powszednim

  płonę jak zboża rozgrzane
sierpniowym słońcem dojrzałe
gotowe do wejścia w inny
jesienny wymiar letargu

myślę o sobie odzianej
w sukienkę zmarszczoną czasem
a maki sypią czarne ziarenka
w żyzne ziemiste łono Gai

kołysząc ją do niekończącego się
snu w kolebce wszechświata
życie buszuje na makowej łące
bo zboża dzisiaj zatrute glutenem

ad hoc losuje kartę śmierci
z tarota rozsypanego przez bezlitosne
gwiazdozbiory i przecina czerwoną
nitkę łączącą dwie samotności

morze mruczy nad wyraz cicho
bo tak naprawdę wszystko jest w nas
więc pisz o cieniach losie o wszystkim
pisaniem głaszczesz pędzący czas

JoAnna Idzikowska - Kęsik
Gdynia, 15 VIII 19



*fotografie własne