Translate

sobota, lutego 20, 2016

"Back in the summer of '69" ***


"Summer of '69"


kiedy jej ulubiony Bryan Adams wydaje dźwięki, miewa
upojne dreszcze. a gdy śpiewa "Summer of '69" ma wrażenie,
 że śpiewa o niej, choć doskonale rozumie tekst i wie,
 że to nieprawda. irracjonalne to wszystko. względne.
płynne, jak potok wspomnień...

koniec sierpnia ' 69 i mama dostaje skurczy. tato szaleje
z radości, że wreszcie będzie miał syna. pojawiają się 
komplikacje, dziecko nie śpieszy się , jakby wiedziało,
 że różane poletka i różowe okulary to bajki dla naiwnych, 
a świat może sobie poczekać.

rozczarowanie: po długich dwóch dniach rodzi się
mała dziewczynka. ma blond loczki i niebieskie oczy.
nie będzie z kim kopać piłki, łowić ryb, grać w szachy,
biegać po lesie, wbijać gwoździ - myśli tato.

trzymając dziewczynkę w ramionach przypomina sobie
 słowa babci: pamiętaj, chłopcze, prawdziwy dżentelmen
 zawsze i wszędzie daje pierwszeństwo kobietom. 

lato sześćdziesiątego dziewiątego roku jest piękne.
dziewczyny chodzą w długich bananowych spódnicach,
 a oczy stroją wachlarzykami sztucznych rzęs.

 tato zakochuje się w swojej bezbronnej kruszynce
 z długimi rzęsami, która miała być synkiem i po latach
 powtarza jak mantrę: córciu, latem sześćdziesiątego dziewiątego, 
przeżyłem najlepsze, najpiękniejsze dni mojego życia;

prezenty od losu są przecież bezcenne.


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 19/20 II 16


Wiem, że tak zwany dobry adres to człowiek, nie ulica.

Dorota Terakowska


*** Bryan Adams, Summer of '69
* grafika z netu