XxX
ciepłą czerwcową nocą
delektuję się wonią lip
pachną intensywniej niż w dzień
kwitną bez ograniczeń
wabią księżyc
patrzę w gwiazdy wysyłam
uśmiech do Małego Księcia
szepczę
czujesz naiwny chłopczyku
lipy wysyłają ci SMS
o tym że twoja miłość
to perfumowany kaprys
odpowiada cisza
i błysk spadającej gwiazdy
umarła we mnie wiara
w wymyślanie życzeń
jestem wiedźmą
która rozumie
że wiedza to czarna dziura
wirująca w kosmicznej tragifarsie
że życzenia zawisają w próżni
lipy przekwitną nim stanie się lipiec
Mały Książę już się nie zakocha
stracił cierpliwość do bycia inspiracją
dla kiepskich opowieści
woli prowadzić dyskursy z Einsteinem
na temat względności latania
po przestworzach wyobraźni
i prześwietlonych wzruszeń
bo tylko one nie są
na niby
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 30/01 VI/VII 16
*** Albert Einstein
* obrazy z netu

