XxX
lubię wiosnę. wulkany krokusów
wybuchają spod ziemi.
dłuższe chwile jasności wywołują uśmiech.
ptaki szaleją w przestworzach
i nawet nie drażnią mnie
plamy ich kupek na szybach auta.
lubię wiosnę. obcisłe ciuchy niecierpliwie
czekają na obmapywanie kształtów
jędrnych dzierlatek. cieplejszy
deszcz przestaje ciąć zmarszczki
z premedytacją - wchłania się w nie i wygładza.
starsze kobiety jaśnieją. zakręcają
włosy na papiloty by dodać im gęstości
podobnej do liści na młodych gałązkach.
ich oczy lśnią w słońcu prawie jak wtedy
gdy zażywały radosnych kąpieli
w seledynowej bujności traw. lubię wiosnę.
dlatego nie wybiorę kwietnia na umieranie.
dlatego nie wybiorę kwietnia na umieranie.
poczekam aż spadnie na mnie
zsiniały listopad.
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 12 III 15
*** tytuł notki Veroslav Mertl
* obrazki z netu

