Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Gwara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Gwara. Pokaż wszystkie posty

wtorek, kwietnia 01, 2025

UWAGA POEZJA, czyli... BABIŃCZYKI!

 Witajcie moi Drodzy!

    Zapraszam Was do przeczytania spontanicznych wierszyków o Babińcu Literackim, nazwanych Babińczykami.  

    Pierwsze babińczyki napisali Ela Binswanger i p. Janusz Solarz, a nazwę tym wierszykom nadała Joanna Fligiel, tak więc są to dowcipne wierszyki o Babińcu Literackim i jego redaktorkach, parodia pisanych przez naszą Noblistkę Wisławę Szymborską moskalików, które z kolei są parodią fragmentu Poloneza Kościuszki Rajnolda Suchodolskiego z 1831 roku:

Kto powiedział, że Moskale
Są to bracia dla Lechitów,
Temu pierwszy w łeb wypalę
Przed kościołem Karmelitów.
 

    Na zdjęciu - kolażu powyżej, redakcja Babińca Literackiego w składzie JoAnna Idzikowska - Kęsik , Ewa Łada, Elżbieta Binswanger-Stefańska, Anna Musiał, Anna Blasiak, Daria Danuta Lisiecka, Joanna Fligiel - założycielka i redaktor naczelna naszego fanpage'u, która wykonała kolaż z naszych zdjęć.

    Zapraszam do czytania a nawet pisania babińczyków, krótkich czterowersów o naszej redakcji!


  BABIŃCZYKI


***

Kto uważa, że za mało
jest w Babińcu poezyji,
To go albo pogibało,
albo z czymś poezję myli.

Joanna Fligiel

***

Kto uważa że w Babińcu
same wiersze są dla Bab,
niech go w ciemnym gdzieś zaułku
zdzieli pałą jakiś drab.

Magdalena Szkwarek

***

Kto powiedział że w Babińcu
Wieje nadto srogą prozą
Ten na Rynku padnie w Tyńcu
porażony ciężką zgrozą.

Daria Danuta Lisiecka

***

Kto powiedział, że Babiniec
to przekupy są krakowskie,
ten w całej Polsce zasłynie,
że głosi dudy dziadowskie.

*

Kto powiedział, że Babiniec
to są same grafomanki,
niech się zaraz stąd zawinie,
bo trafi do rymowanki.

*


Kto powiedział, że Babiniec
to złe baby i to wszystko
ten niech wie, że my, boginie,
mamy swoje stanowisko.


Elżbieta Binswanger - Stefańska

 ***
Kto powie, że w Babińcu
Źle władamy słowami
Wnet włoży swe klejnoty
Do pudła z pamiątkami.
 
Natasza Cebo - Olszewska

 ***
Kto wieść puścił, że Babiniec
to kompletna strata czasu,
niech nabierze rozpędu
i ucieka do lasu...

Jotka

***

Babińczyki są w porządku,
to poezji cały korzec
ktoś, kto tego nie dostrzega
ma skórę jak nosorożec!

*
W Babińcu prawdziwej poezji jest wzór
a jeśli ktoś twierdzi inaczej
niech go psychiatra weźmie pod nadzór
lub ozór odpadnie raczej.

*
Babiniec to babskiej poezji opoka
tu wiersz niczym słowik śpiewa
Niech krytyk nad nim nie skrzeczy jak sroka
bo ludzi wrażliwych gniewa. 

Ela, Sukienka w Kropki 


***

Kto uważa że Babiniec
to jest hucpa literacka
ten naraża się na siniec
oraz amputację wacka.

*
Kto uważa że z Joanny
narcystyczna jest dziewucha
ten utraci wzwód poranny
i już nigdy nic nie stworzy.

*

Kto uważa że w J. Fligiel
nie ma nic literackiego
temu ona wytnie figiel
albo jeszcze co innego.

Adam Gwara

***

Kto powiedział, że Babiniec
To sieciowy zjazd czarownic,
Niech go strawią w lepkiej glinie
Bataliony Świętych Dżdżownic.

*
Kto powiedział, że Babiniec
To miejsce, gdzie brak poezji,
Tego na stos, na dziedziniec,
Niech spłonie za akt herezji.

*
Kto powiedział, że w Babińcu
Jest najwięcej zwykłej nudy,
Temu zrobię kilka sińców,
Całkiem gratis, na Gertrudy.

*
Kto powiedział, że Babiniec
Nie ma dobrych redaktorek,
Niech wygryzą mu coś świnie
Tam gdzie chojrak ma rozporek.

*
Kto powiedział, że Babiniec
To jest SKROMNYCH kobiet grupa,
Pomylił się w tej dziedzinie,
Safanduła jest i dupa!

Janusz Solarz

***

Kto uważa, że w Babińcu
wiedźmy bawią się w poezję,
ten się wnet doigra sprawy
posądzenia o herezję!

*
Ten kto twierdzi, że w Babińcu
raczej kiepskie są wierszyki,
nie uniknie wielu sińców
zanim stworzy babińczyki!

*
Kto wymyśla o Babińcu
jakieś wredne, brzydkie plotki,
temu strzelą na dziedzińcu
w pałę - dwie ciotki dewotki!

JoAnna Idzikowska - Kęsik

piątek, listopada 24, 2023

UWAGA POEZJA, czyli trzy wiersze Adama Gwary

            Moi Drodzy, zgodnie z obietnicą, przedstawiam Wam dzisiaj trzy wiersze Pana Adama Gwary z małym bonusikiem w postaci limeryku. Pan Adam jest poetą osobliwym, wrażliwym na słowo, czułym narratorem, świetnie obserwującym i bezbłędnie opisującym rzeczywistość.
             Adam Gwara urodził się 23 lipca 1955 roku w Białymstoku. Studia ukończył na Wydziale Aktorskim PWSFTViT W Łodzi. Po kilku latach przerwał karierę aktorską i przeniósł się do Warszawy, oddając się służbie publicznej. Od ośmiu lat zajmuje się pisaniem, głównie poezji. Jest również autorem wielu nagradzanych limeryków i wierszy dla dzieci. Mieszka w Izabelinie pod Warszawą. W tym roku wydał "Kręgi na wodzie" tom wierszy lirycznych pisanych techniką klasyczną. Obecnie pracuje nad wydaniem zbioru limeryków, oraz wierszy nierymowanych, tzw. "białych". Publikuje głównie w internecie.

             Zapraszam serdecznie do zapoznania się z wierszami Poety, zwłaszcza, że twórca sięga po zapomniane już nieco poetyckie kompozycje, a jednocześnie pisze tak, że to, co czytamy, jest nam bardzo bliskie i wręcz wydaje się być nowatorskie. Pisze kunsztownie, świetnie czuje słowo, szanuje je, jest bardzo wszechstronny. Dla mnie jest Autorem jedynym w swoim rodzaju, bardzo kreatywnym i jednym z najlepszych żyjących. 

        Parafrazując Jonasza Koftę: pisać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, jednak o to w tym chodzi, jak co komu tu wychodzi  - stwierdzam, że Poeta Adam Gwara należy do wąskiego grona piszących lepiej, a tak naprawdę - bardzo dobrze i poezja wychodząca spod jego pióra jest poezją przez duże "P". Do Pana Adama pasuje też tytuł i tekst jednej z piosenek Edyty Geppert: Poeci nie zjawiają się przypadkiem.

                Czytajcie! Dla mnie te wiersze to prawdziwa poetycka uczta.



*
villanella
 
ŚLIWKI W CZEKOLADZIE
 
Posłuchaj jaka cisza w sadzie
W głowie dojrzewa groch z kapustą
W kredensie śliwki w czekoladzie
 
Jesień odeszła w listopadzie
Ślad twojej szminki zbladł jak chusta
Została tylko cisza w sadzie
 
"Zeszłego roku w marienbadzie"
Seans zaczynał się o szóstej
Pamiętasz śliwki w czekoladzie?
 
Nie rozumiałem nic w zasadzie
Daliśmy folgę głodnym ustom
Jak tamtej wiosny w dzikim sadzie
 
Modlę się tysiąc razy na dzień
Żebym nasycić się mógł pustą
Pamięcią szminki w czekoladzie
 
Zupełnie dobrze sobie radzę
Zaczynam dzień przed wpół do szóstej
Nie śpię i liczę drzewa w sadzie
Noce i śliwki w czekoladzie
 
*
 
 
PANTUM
 
Staruszka plotła warkocz nad strumieniem
Niteczki zmierzchu wplatając we włosy
Minione chwile wracały wspomnieniem
Spadając w ciszę kropelkami rosy
 
Niteczki zmierzchu wplatając we włosy
Widziała w wodzie młodzieńca oblicze
Spadając w ciszę kropelkami rosy
Przypłynął smutek niebieskim księżycem
 
Widziała w wodzie młodzieńca oblicze
Pod tataraku srebrnym szamerunkiem
Przypłynął smutek niebieskim księżycem
I w warkocz wplótł się miękkim pocałunkiem
 
Pod tataraku srebrnym szamerunkiem
Widziała kogoś kto dzisiaj był cieniem
I w warkocz wplótł się miękkim pocałunkiem
Na pożegnanie i niezapomnienie
 
Widziała kogoś kto dzisiaj był cieniem
Minione chwile wracały wspomnieniem
Na pożegnanie i niezapomnienie
Staruszka plotła warkocz nad strumieniem
 
*
 
sonet
 
ZMYSŁY
 
Lubię słuchać gdy kichasz i patrzeć gdy ziewasz.
Lubię pić z filiżanki z twoim aromatem.
Lubię o zwykłej porze zaparzać herbatę
i całować za uchem, gdy się nie spodziewasz.
 
Gdybym nie mógł cię słyszeć, to bym cię zanucił.
Gdybym oślepł, zobaczył bym ciebie dotykiem.
Gdybym nie mógł dotykać, byłbym lunatykiem.
Psiakiem nieutulonym, że pan go porzucił.
 
Wszystkie moje neurony i synapsy moje,
moją pamięć, sens zdarzeń, umysł niezawisły,
poprzenoszę w bezpieczne kryształowe słoje,
 
by jak bańka mydlana w pył się nie rozprysły.
Bym się nie bał tak bardzo, jak teraz się boję,
że gdy ciebie utracę, utracę też zmysły.
 
*
 
LIMERYK
 
Pewien kornik, żyjący na Bali,
ma ogromny szacunek do drwali.
Wiedząc wszak doskonale,
że on z głodu je bale,
nakarmili go i nie zje bali.
 
*
 
            Bardzo dziękuję Panu Adamowi Gwarze za wyrażenie zgody na publikację wierszy na moim blogu. Zdjęcia Autora są jego własnością i nie wolno go kopiować.

wtorek, listopada 21, 2023

UWAGA POEZJA, czyli listopadowy rondel

                 Moi Drodzy, dzisiaj przedstawiam cudowny utwór Pana Adama Gwary, którego trzy wiersze zaprezentuję Wam niebawem! Teraz spróbujcie podelektować się słowami o listopadzie, mnie one zachwyciły, jak wiele wierszy tego Poety. Zapraszam!



LISTOPAD TO NIE TYLKO LIŚCI OPADANIE
 
listopad to nie tylko liści opadanie
odchodzące w niepamięć szarugą jesienną
to płoche na polanach cynobrowe łanie
listopad to nie tylko liści opadanie
to ciche zapatrzenie w lata przemijanie
codzienne zapadanie w melancholię senną
to sny niedokończone listy niewysłane
odchodzące w niepamięć szarugą jesienną
 
dni tak szare i krótkie że długie rozstanie
ukazuje kochankom barwę czasu ciemną
suchą dróżką ostatnich łez na pożegnanie
przybyło dni za krótkich na długie czekanie
po łaniach cynobrowych cicho na polanie
chłód wciska się pod sweter spowalniając tętno
i przez zimę niechcianym gościem pozostanie
ukazując kochankom barwę czasu ciemną
 
jeszcze szansę ostatnią przed świtem racz panie
dać tym dwojgu złączonym tęsknotą codzienną
powstrzymaj melancholię powiek zapadanie
jeszcze szansę ostatnią tym dwojgu daj panie
na ponowne spotkanie i na pojednanie
wymodlone jesiennych tygodni nowenną
listopad to nie tylko świąt oczekiwanie
dla bliskich połączonych tęsknotą codzienną
 
listopad to nie tylko liści opadanie
popołudnia za wcześnie odchodzące w ciemność
to melancholia powiek snów odgadywanie
listopad to nie tylko liści opadanie
to ciche zapatrzenie w świata przemijanie
letnie dni odchodzące szarugą jesienną
ku polanom na których cynobrowe łanie
śnić się będą kochankom tęsknotą codzienną
 
Adam Gwara 
 
PS
Przyznam się, że nie wiedziałam, co to jest RONDEL w poezji. Otóż, jak mówi Wikipedia: Rondel jest to utwór wywodzący się z poezji starofrancuskiej. Składa się z ośmiowersowych strof,  a jego charakterystyczną cechą jest układ rymów (abaAabaB) i powtarzanie określonych wersów. Istnieją też późniejsze modyfikacje – trzy strofy złożone zwykle z 12–15 wersów o 2 rymach; dwa pierwsze wersy powtarzają się w środku i na końcu układu, a zawierają najczęściej refleksję. 
 
*obraz: John Ottis Adams