powtórka z rozrywki
- tacie w rocznicę przejścia
niby rozumiem ból nie wyparuje
nie zniknie z czasem nie ulotni się cicho jak licho
nie odpuści zbyt szybko
wiem
już kilka październików drzazgę
w pamięci ostrzy coraz śmielej
i wióry sypie w studnie ukojenia
wiesz jak to gryzie
gdy wysysam z mózgu koszmar
chwil rozdartych nieludzkim cierpieniem
odtwarzam zapach widzę twoje oczy
gdzieś poza zasięg świadomości wbite
i czuję dotyk wychudzonej dłoni
i szept bezgłośny
kocham cię córeczko
cud niepamięci pobożne życzenie
a czas chichocze drwi z nas rozbawiony
październik tłumi we mnie chęć płakania
liść spada ciszą
zadra w krtani rośnie kąsa z lubością
i jak raczek szczypie twoją coroczną
niezaoczną
śmierć
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 29 X 14


