więc postanowiłeś odejść. nic to.
rozstania, które nie obchodzą nikogo
prócz nas, bywają zbawienne.
nie płaczę, nie obgryzam paznokci.
siedzę i myślę, jak zareaguję, gdy napiszesz
mi kiedyś, że to nie było prawdziwe,
nie miało szans na przetrwanie.
na pewno nie będzie mi smutno w nieuniknionym
momencie - gdy inna kobieta wypełni
twoją przestrzeń, wejdzie głęboko w myśli.
potrafię jaśnieć szczęściem innych.
potrafię jaśnieć szczęściem innych.
teraz po prostu siedzę. palę papierosa, chociaż
wiem, że mentolowym dymem nie przesłonię
emocji.
nie oddałeś mi samotności,
ona ciągle stała pomiędzy nami.
zawsze była we mnie i moim postrzeganiu
uczuć.
wiesz kiedy bolała najbardziej?
wówczas gdy starałeś się zbliżyć do mnie,
pokonać zbyt długi dystans.
siedzę i jest mi dziwnie, bo wiem,
że to chwila,
a one mijają jak wszystko
i tylko blizny w sercu
goją się całymi
emisjami niewy(ja)śnionych snów.
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 28 VIII 16
***cytat w tytule notki, autor anonimowy
**obrazy: Marcin Szczepaniak, Dama z papierosem; kolejny z netu
* piosenka
*druga piosenka
***cytat w tytule notki, autor anonimowy
**obrazy: Marcin Szczepaniak, Dama z papierosem; kolejny z netu
* piosenka
*druga piosenka

