Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Fligiel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Fligiel. Pokaż wszystkie posty

01 kwietnia 2025

UWAGA POEZJA czyli... BABIŃCZYKI!

 Witajcie moi Drodzy!

    Zapraszam Was do przeczytania spontanicznych wierszyków o Babińcu Literackim, nazwanych Babińczykami.  

    Pierwsze babińczyki napisali Ela Binswanger i p. Janusz Solarz, a nazwę tym wierszykom nadała Joanna Fligiel, tak więc są to dowcipne wierszyki o Babińcu Literackim i jego redaktorkach, parodia pisanych przez naszą Noblistkę Wisławę Szymborską moskalików, które z kolei są parodią fragmentu Poloneza Kościuszki Rajnolda Suchodolskiego z 1831 roku:

Kto powiedział, że Moskale
Są to bracia dla Lechitów,
Temu pierwszy w łeb wypalę
Przed kościołem Karmelitów.
 

    Na zdjęciu - kolażu powyżej, redakcja Babińca Literackiego w składzie JoAnna Idzikowska - Kęsik , Ewa Łada, Elżbieta Binswanger-Stefańska, Anna Musiał, Anna Blasiak, Daria Danuta Lisiecka, Joanna Fligiel - założycielka i redaktor naczelna naszego fanpage'u, która wykonała kolaż z naszych zdjęć.

    Zapraszam do czytania a nawet pisania babińczyków, krótkich czterowersów o naszej redakcji!


  BABIŃCZYKI


***

Kto uważa, że za mało
jest w Babińcu poezyji,
To go albo pogibało,
albo z czymś poezję myli.

Joanna Fligiel

***

Kto uważa że w Babińcu
same wiersze są dla Bab,
niech go w ciemnym gdzieś zaułku
zdzieli pałą jakiś drab.

Magdalena Szkwarek

***

Kto powiedział że w Babińcu
Wieje nadto srogą prozą
Ten na Rynku padnie w Tyńcu
porażony ciężką zgrozą.

Daria Danuta Lisiecka

***

Kto powiedział, że Babiniec
to przekupy są krakowskie,
ten w całej Polsce zasłynie,
że głosi dudy dziadowskie.

*

Kto powiedział, że Babiniec
to są same grafomanki,
niech się zaraz stąd zawinie,
bo trafi do rymowanki.

*


Kto powiedział, że Babiniec
to złe baby i to wszystko
ten niech wie, że my, boginie,
mamy swoje stanowisko.


Elżbieta Binswanger - Stefańska

 ***
Kto powie, że w Babińcu
Źle władamy słowami
Wnet włoży swe klejnoty
Do pudła z pamiątkami.
 
Natasza Cebo - Olszewska

 ***
Kto wieść puścił, że Babiniec
to kompletna strata czasu,
niech nabierze rozpędu
i ucieka do lasu...

Jotka

***

Babińczyki są w porządku,
to poezji cały korzec
ktoś, kto tego nie dostrzega
ma skórę jak nosorożec!

*
W Babińcu prawdziwej poezji jest wzór
a jeśli ktoś twierdzi inaczej
niech go psychiatra weźmie pod nadzór
lub ozór odpadnie raczej.

*
Babiniec to babskiej poezji opoka
tu wiersz niczym słowik śpiewa
Niech krytyk nad nim nie skrzeczy jak sroka
bo ludzi wrażliwych gniewa. 

Ela, Sukienka w Kropki 


***

Kto uważa że Babiniec
to jest hucpa literacka
ten naraża się na siniec
oraz amputację wacka.

*
Kto uważa że z Joanny
narcystyczna jest dziewucha
ten utraci wzwód poranny
i już nigdy nic nie stworzy.

*

Kto uważa że w J. Fligiel
nie ma nic literackiego
temu ona wytnie figiel
albo jeszcze co innego.

Adam Gwara

***

Kto powiedział, że Babiniec
To sieciowy zjazd czarownic,
Niech go strawią w lepkiej glinie
Bataliony Świętych Dżdżownic.

*
Kto powiedział, że Babiniec
To miejsce, gdzie brak poezji,
Tego na stos, na dziedziniec,
Niech spłonie za akt herezji.

*
Kto powiedział, że w Babińcu
Jest najwięcej zwykłej nudy,
Temu zrobię kilka sińców,
Całkiem gratis, na Gertrudy.

*
Kto powiedział, że Babiniec
Nie ma dobrych redaktorek,
Niech wygryzą mu coś świnie
Tam gdzie chojrak ma rozporek.

*
Kto powiedział, że Babiniec
To jest SKROMNYCH kobiet grupa,
Pomylił się w tej dziedzinie,
Safanduła jest i dupa!

Janusz Solarz

***

Kto uważa, że w Babińcu
wiedźmy bawią się w poezję,
ten się wnet doigra sprawy
posądzenia o herezję!

*
Ten kto twierdzi, że w Babińcu
raczej kiepskie są wierszyki,
nie uniknie wielu sińców
zanim stworzy babińczyki!

*
Kto wymyśla o Babińcu
jakieś wredne, brzydkie plotki,
temu strzelą na dziedzińcu
w pałę - dwie ciotki dewotki!

JoAnna Idzikowska - Kęsik

21 marca 2025

UWAGA CYTATY czyli czym jest poezja

Witajcie!

        Dzisiaj w pierwszy dzień długo wyczekiwanej wiosny i w Światowy Dzień Poezji, a także Dzień Osób z Zespołem Downa i Dzień Astrologa, w ramach niespodzianki - przestawiam Wam wypowiedzi i refleksje redaktorek Babińca Literackiego na temat poezji. Dodam, że większość z nas, redaktorek, to także autorki wierszy. Redakcję widzicie na zdjęciu - kolażu powyżej, który wykonała Jowita Sylwia Kęsik.

        Bardzo ciekawa jestem również, co Wy sądzicie o tej formie sztuki. Czym dla Was jest poezja. A może macie swoje ulubione cytaty na temat poezji? Podzielcie się nimi ze mną. 

        A tymczasem zapraszam do lektury i posyłam poetyckie uściski, życząc pięknej, kreatywnej i pełnej poezji wiosny! Serdecznie też w imieniu redaktorek Babińca Literackiego i własnym zapraszam do polubienia i czytania naszej strony na Faceboku, na której codziennie od 1 sierpnia 2016 r. publikowany jest wiersz lub fragment prozy napisany przez kobietę. A Poezja jest przecież kobietą...
 

 
Nie wiem, czym dla mnie dzisiaj jest poezja, bo sporo jej przeczytałam, i żadnej nie odmawiam prawa do jej tak nazywania. Na początku poezja była dla mnie czymś ekscytującym. Po opanowaniu dość nudnego elementarza sięgnęłam na półkę, w bibiliotece rodziców, po "Ballady i romanse" Adama Mickiewicza. Nie jakieś "Dzieci z Bullerbyn", wiersze Brzechwy, czy Tuwima, czy baśnie. Utonęłam w tych balladach i romansach na kilka dobrych lat. Fascynujące historie typu: "Zbrodnia to niesłychana, Pani zabija pana; Zabiwszy grzebie w gaju, Na łączce przy ruczaju, Grób liliją zasiewa, Zasiewając tak śpiewa: "Rośnij kwiecie wysoko, Jak pan leży głęboko; Jak pan leży głęboko, Tak ty rośnij wysoko." Potem całą skrwawiona (...)" pochłaniały dziewczęcą wyobraźnię bez reszty. I do dzisiaj poezja jest (chyba) dla mnie najlepszym narzędziem do opowiadania różnych historii, w tym mojej własnej.

Joanna Fligiel

28 grudnia 2024

UWAGA POEZJA czyli wiersz Osieckiej i kilka słów o Babińcu Literackim

 🩷 Witajcie!🩷

    Ten post zostawiłabym bez komentarzy, gdyby była taka możliwość. A może jest, a ja jej nie znam? Może można wyłączyć komentarze na Bloggerze do jednego postu? Jeśli jednak skomentujecie, będę wdzięczna, bo nieustannie jestem wdzięczna za wszystkie komentarze na moim blogu!

    Zostawiam dzisiaj do przeczytania, przemyślenia i przeanalizowania wiersz - piosenkę Agnieszki Osieckiej, podobnie jak rok temu, co możecie przeczytać TUTAJ. Dzisiejszy wiersz jest inny, ale równie ciekawy, bo Osiecka miała niezwykłą osobowość. Myślę, że wiersz pasuje do okoliczności, jednak życzenia noworoczne jeszcze zdążę Wam złożyć, napisać w innym poście.

    Zachęcam Was również, wszystkich, którzy macie konto na Facebooku, do czytania i polubienia BABIŃCA LITERACKIEGO, strony na FB, na której codziennie publikujemy polski lub obcojęzyczny wiersz lub fragment prozy napisany przez kobietę. Oto nasza aktualna Redakcja w pełnej krasie od górnego, lewego rogu: Katarzyna Zwolska - Płusa, JoAnna Idzikowska - Kęsik, Anna Musiał, Wioletta Ciesielska - Pawlak, Elżbieta Binswanger - Stefańska, Agnieszka Wiktorowska - Chmielewska, Joanna Fligiel, Daria Danuta Lisiecka, Ewa Łada, Anna Błasiak. Będę wdzięczna za każdy lajk, bo im więcej polubień strony, tym większe mamy zasięgi, a to nas motywuje do dalszej pracy, do ulepszania strony. Mamy również blog w Internecie i konto na Instagramie, na które również serdecznie zapraszamy!

    Babiniec Literacki pierwszy post opublikował 1 sierpnia 2016 roku z inicjatywy Matki Założycielki - Joanny Fligiel po to, aby propagować  i promować współczesną i klasyczną kobiecą twórczość poetycką i prozatorską. Wiersze ukazują się codziennie i jest to mrówcza praca, wierzcie mi lub nie. Niedawno strona osiągnęła wreszcie 15 tysięcy polubień, ale chciałybyśmy pójść dalej, mieć większe zasięgi. Warto zaglądać do Babińca i czytać wiersze poetek, bo jest to naprawdę niezwykła przygoda i niesamowita różnorodność. Co roku również ogłaszamy w Babińcu Literackim Ogólnopolski Konkurs Poetycki, a nagradzane i wyróżniane wiersze ukazują się potem na naszym portalu. Warto, naprawdę warto czytać tę stronę!

    Logo Babińca Literackiego zaprojektowała Małgorzata Południak, wykonała Marta Warzecha, a autorką zdjęć (magnesy z logo Babińca) powyżej i ostatniego w tym poście jest Anna Musiał. Collage ze zdjęciami Redaktorek Babińca zrobiła na okoliczność podziękowań za 15 tysięcy polubień strony - Joanna Fligiel.

    A teraz wiersz Agnieszki Osieckiej, który w Babińcu ukazał się dzisiaj, czytajcie!

Agnieszka Osiecka

Co nam ten rok zabierze

Pytają przy deserze
I u piekielnych bram
Co nam ten rok zabierze
A co daruje nam

Kobieta grzechy pierze
A Bóg zamyka kran
Co nam ten rok zabierze
A co daruje nam

Zielonej stratosferze
Przybyło kilka plam
Co nam ten rok zabierze
A co daruje nam

Czernieją miejskie wieże
Nie widać pan czy cham
Co nam ten rok zabierze
A co daruje nam

Rogata młodość znika
Nadchodzi szary czas
Nieczęsto już muzyka
Do tańca budzi nas

Już pokolenie młode
Dobiera nowy ton
I jutro pójdzie w szkodę
U boku nowych żon

Robimy się jak skała
Każdy jest w nocy sam
Co nam ten rok zabierze
A co daruje nam

Za nasze polskie życie
Za takie jakie jest
Wypijmy wódki łyczek
Z domieszką cichych łez

*

Agnieszka Osiecka (1936 -1997) – polska poetka i muza mistrzów słowa, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyserka teatralna i telewizyjna, dziennikarka. Pisała o sobie: "Meldowana nielegalnie gdzie normalnych ludzi setka, wizytówkę mam na wannie - pół kobieta, pół poetka". Pisała również: "Są jeszcze brzegi, na których nie byłam, są jeszcze śniegi, których nie wyśniłam, są pocałunki na które czekam, listy z daleka, drogi pod wiatr".

    Przy okazji szczerze polecam biograficzną książkę Karoliny Felberg pt. Osiecka. Rodzi się ptak, która jest niezwykle wnikliwa, wspaniała i świetna. Jest to chyba najlepsza, bardzo rzetelna biografia opisująca młodość tej pięknej, trudnej kobiety, cudownej poetessy, która wcale nie miała bajkowego życia i lekkiego dzieciństwa. Czekam bardzo niecierpliwie na kontynuację, na dalsze fakty z życia poetki. Dawno nie czytałam tak fascynującej biografii, którą czyta się jak świetną powieść obyczajową, ale czeka na mnie jeszcze niesforna, bezbożna Konopnicka, tudzież jej nowa biografia, więc kto wie jak będzie, choć Osiecka jest mi po prostu i zwyczajnie bliższa: "Stoczmy się dzisiaj, stoczmy się ciut, zwitkaczmy się odrobinkę, jak długo można w świecie złym kretyńskim być motylkiem? Było się, było tamtym i tym, szczególnie zaś miłą panienką, lecz łatwiej jest o męski rym – skurwiwszy się ociupeńko".

     Pozdrawiam i dziękuję za uwagę, czytanie, zatrzymanie się na moim blogu! I nie zapomnijcie zajrzeć do Babińca Literackiego! JoAnna.

08 marca 2024

UWAGA POEZJA czyli dziewięć Poetek na Ósmego Marca

Witajcie w ten piękny, przedwiosenny dzień! 

        Wszystkim Kobietom życzę wspaniałego dnia, a na co dzień dużo radości i szczęścia, piękna i wdzięczności za wszystko, co nas spotyka, bo - wierzcie mi - wszystko dzieje się po coś. Uściski, Kochane, niech Wam się darzy jak najpiękniej!

  Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, mam dla Was w prezencie wiersze współczesnych, tworzących tu i teraz, moich Znajomych poetek a zarazem pięknych, zdolnych, kreatywnych kobiet, które poprosiłam o podzielenie się z Wami wierszami o kobiecości. Mam nadzieję, że niektórzy z Was poznają dzisiaj nowe poetki, a ich teksty przypadną Wam do gustu. Serdecznie zapraszam do czytania, warto chłonąć poezję, bo ona nas wzbogaca. Życzę Wam dobrej, skłaniającej do refleksji lektury prezentowanych dzisiaj wierszy.

         

*

Marta Klubowicz

Pomarańcze na kołdrze


Największym luksusem były pomarańcze

o skórze chłodnej od mrozu

o zapachu egzotycznych krajów

znanych tylko z Księgi Dżungli Kiplinga

którą mama czytała jej na głos

kiedy była chora

i nie musiała iść do szkoły

Mama wracała z zakupów

i pomarańcze ciężkie jak bilardowe kule

toczyły się po kołdrze

Była wtedy księżniczką prawie taką

co śpi w łóżku z baldachimem

je tylko dziczyznę marcepany

i poziomki z bitą śmietaną

w zimie

podczas gdy jej poddani

kartofle i chleb ze smalcem

na przednówku

Ale ona nic jeszcze nie wie

o okrucieństwach świata

bo jej serduszko by pękło

jak zaczarowane lusterko

 

Dziś kiedy przynosisz nam pomarańcze

tak bardzo bym chciała znowu

nie pójść do szkoły

MARTA KLUBOWICZ (1963) - aktorka, poetka, tłumaczka sztuk teatralnych i poezji z języka niemieckiego. Dla mnie: aktorskie objawienie w młodości, jedna z najpiękniejszych polskich aktorek i zdecydowanie najlepsza wśród aktorek poetka. Mam nadzieję, że Pani Marta się zgodzi i niebawem znajdziecie na moim blogu post z trzema wierszami Autorki, a wtedy opowiem Wam więcej o jej ciekawej twórczości.

*

Renata Iwaniec
 
pomyślałam o wierszu białym i jasnym jak kobieta
 
o przechodzących promieniach słońca
powitaniu przeszywającym oddech
wewnętrznych światłach o unoszeniu
i pochylaniu się ku zachodowi
pomyślałam o blasku i o każdym...
 
dobrze że nie zachodzi we mnie
moje słońce wieczorem rano w nocy
nie zachodzi nigdy nie ciąży
wchodzi w dół a potem wychodzi
 
niby dzień a ja zaciskam oczy i uda
kiedy słońce wstaje lubię wstawać
i czerpać radość ze światła
 
tylko wtedy nie jest ze mną
moja z krwi i kości
głęboko upośledzona córka
 
*
RENATA IWANIEC  (1973) - poetka, ekonomistka, nauczycielka, właścicielka i instruktorka studia jogi, autorka książek poetyckich: "czasem wieszam się z praniem” – 2018 r. FDF., "przekrój dwóch planet” – 2022 r. wyd. FONT. Wiersze publikowała w Śląskiej Strefie Gender, Gazecie Kulturalnej, Babińcu Literackim, Helikopterze, Internetowym wydaniu Odry, Wytrychu, Bezkresie oraz w antologiach: "Miłość w czasach fejskultury” "111 Antologii Babińca Literackiego”,"Przewodnik po zaminowanym terenie 2” , "Wwierszowzięci” – polsko-włoski rocznik liryki miłosnej 2023. Wiersze autorki były czytane w Radiu Poznań, Radiu Koszalin i w Bookradio.pl.

https://natare.eu/
https://www.facebook.com/renataiwaniecnatare/
 
 
*
Wioletta Ciesielska-Pawlak 
 
rozkładać nogi to umiała a teroz się drze

słyszałyśmy z kumą że majtasy zsunięte
do samiuśkich kostek miała
gdy ją nakryli z tamtymi jeleganckimi panami

o pomoc nie wołała
to przecie że sama chciała

kto by uwierzył pani że ona małoletnia
umalowana była miała kieckę to się prosiła

mogła w doma z dupą siedzieć

*
 
 WIOLETTA CIESIELSKA - PAWLAK  (1980) - autorka książek poetyckich "krańcówka Litzmannstadt" (2019), "Wciórności " (2022), Pokój do płaczu (2024). Publikowała m.in. w "Odrze”, "Obszarach Przepisanych”, "Cegle”,"Helikopterze”,"Inter-”, "Tlenie Literackim”, "Drobiazgach”, "Wakacie" i "Śląskiej Strefie Gender”. Trzy wiersze poetki i więcej o niej przeczytacie TUTAJ.
 
*
 
Ewelina Kuśka

Danuta goni tęczę 
 
niebo opuszcza się na podwórko szarfą kolorowych neonów
żeby zareklamować deszcz. Danuta sama sobie podaje chusteczkę
gdy wzrusza ją pieśń wróbli tańczących nad brudną miską
napełnioną deszczówką. 
 
Danuta goni tęczę. wierzy że po drugiej stronie spotka ptaka
o ludzkiej twarzy. trzepot jego białych skrzydeł rozproszy
wszystkie zmarszczki z jej czoła. we wnętrzu tęczy zobaczy
siebie taką o jakiej marzyła.
 
będzie pijana kolorami jak tańcząca pszczoła której skrzydełka
zzieleniały od nadmiaru adrenaliny. gdy anioły czyszczą piórka
w kałużach licząc krople rosy
 
na porannych łąkach. zbierają nektar z kwiatów do plastikowych
pudełek po kremach do demakijażu. Danuta goni tęczę.
wracając do domu będzie stąpać po wierzchołkach drzew
ostrożnie by nie poranić liści.
 
*
EWELINA KUŚKA (1966) - poetka,  laureatka wielu konkursów literackich, pisze poezję, zarówno w języku literackim, jak i w języku regionalnym - śląskim. Wydała trzy książki gwarowe i dwa tomiki wierszy, jako nagrody główne w konkursach literackich:  "Danuta goni tęczę” (2018) – konkurs im J. Różewicza w Radomsku, "Dziecko róży” (2023) – konkurs  "O Złoty Syfon Scherffera” w Brzegu. Publikowała wiersze w pismach literackich oraz Internetowych.
 
 
*
Joanna Fligiel 
 
W Międzynarodowy Rok Kobiet 1975
 
3 czerwca 1975 roku
ale była pogoda!
Piękny dzień,
żeby kogoś
urodzić.
 
Akurat
czekaliśmy na telefon;
w domu tej lekarki,
z mężem tej lekarki,
która odbierała poród
mojej mamy:
 
tata, ja,
i jeszcze
ich dwóch synów,
z którymi bawiłam się
w lekarza.
 
W tym domu
było wszystko
potrzebne
do zabawy
i prawdziwe:
 
strzykawki,
szpatułki,
stetoskop,
kozetka
i
chłopcy.
 
Lubiłam leżeć
na kozetce.
Nigdy wcześniej
nie było mi tak
przyjemnie.
 
W końcu
zadzwonił telefon
i
wszyscy usłyszeli
mojego ojca.
 
Wrzeszczał
na całe gardło,
na cały dom,
na całą ulicę,
dzielnicę,
miasto,
na całą Polskę;
 
bo akcja wiersza
nie toczy się
w Chinach,
 
żeby mama
nie wracała
ze szpitala
z kolejną
dziewczynką.
 
Mąż tej lekarki
ryczał
na ojca,
że żartował:
"Masz dużego,
zdrowego
chłopca!"
- wykrzykiwał
w kółko
 
na całe gardło,
na cały dom,
na całą ulicę,
dzielnicę,
miasto,
na całą Polskę,
 
że mama czuje się
dobrze,
że kilogramy, centymetry,
palce, włosy, jakby
ojca obchodziło
coś
więcej
niż
penis.
 
W końcu zamilkli
i spojrzeli
na mnie;
tata, mąż
tej lekarki,
ich dwoje
prawdziwych
dzieci.
 
Wtedy
pierwszy raz
poczułam się
jak w Chinach.
 
*
 JOANNA FLIGIEL (1968) - pomysłodawczyni, założycielka i redaktorka Babińca Literackiego, członkini Unii Literackiej, autorka trzech tomów poetyckich i czwartego przygotowanego do druku. Trzy wiersze poetki i więcej o niej przeczytacie TUTAJ.
 

 *
Ka Klakla

reakcja piętna

 

preferencje pierwszego spojrzenia mam prawo

wyboru naturalnego miłości nie mojego życia

jesteś zuchwałym snem moich matek

w niedotyku słony głód głos ciemniejszy niż chcieliby

słuchać zabarwiony mrokiem zachłannie szukam żaru

w popiele palce przeczesują drobiny ciepłe jeszcze

w niedopatrzeniu chłód smak dymu na patyku

okruch warunkowy dowód rzeczowy przeżytej rozkoszy

utoczę dam tchnienie

wrzeszcz

w niedotuleniu czas spada kamieniem

 

idę na przełaj przez bezpłatną przestrzeń

dla żywych w żyłach słodycz z gniewem

cicha woda przewodzi myśli potargujmy się

dotyk za dotyk życie za życie którego nie dotknę palcem

jestem udręka zmorą moich ojców

 

duszność serca w reakcji na piękno

bogu niech będą za ciebie dzięki

*

KATARZYNA  KLAKLA  (Ka Klakla)  (1967) - poetka i pisarka, Krakowianka, skończyła kilka fakultetów i studia doktoranckie. Pisze, maluje, ilustruje, redaguje, składa, fotografuje, projektuje wnętrza i zajmuje się grafiką komputerową. Niebawem więcej o Autorce i jej trzy wiersze!


*

Katarzyna Kadyjewska

Wykluczenie

biedna

nie doczekała się nawet imienia

była tylko dodatkiem

do jedynego sprawiedliwego

 

o świcie

gdy na Sodomę spadał

deszcz siarki i ognia

aniołowie oznajmili litość Pana

nad Lotem

 

sprawiedliwość Lota

nie objęła córek

przeznaczonych na żer tłuszczy

 

dla żony

nie starczyło nawet

miłosierdzia Jahwe

 

może łatwiej było

popełnić samobójstwo z rozmysłem

oglądając się za siebie

niż żyć

w świecie świętych mizoginów

 *

KATARZYNA KADYJEWSKA (1968) – urodziła się w Rzeszowie i tutaj spokojnie sobie żyje. Jest absolwentką filologii polskiej rzeszowskiej ukończonej w ówczesnej Wyższej Szkole Pedagogicznej, która stworzyła podwaliny dzisiejszego Uniwersytetu Rzeszowskiego. 

Od 1993 roku nieprzerwanie pracuje w szkole średniej. Prywatnie szczęśliwie rozwiedziona z własnej inicjatywy, z niezbyt liczną progeniturą (w liczbie 1).

Pisze wiersze, bo tego domaga się jej organizm. Do tej pory wydała dwa tomiki poetyckie: "Katalog cnót niemodnych” i „36 wariatek”, lecz nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
Z zapałem, ale i powodzeniem bierze udział w konkursach literackich, w których od czasu do czasu zbiera laury. Trzy wiersze poetki i więcej o niej przeczytacie TUTAJ.


*

 Ewa Pilipczuk

Mała dziewczynka

*
Dobiegała siedemdziesiątki
ciało drobne, jeszcze zwinne nie poddawało się szybko czasowi
codziennie sprawdzała, czy blizna po niedawnej operacji
na policzku blednie i zaciera się - była bezlitosna, szpeciła
w spadku po matce zaczynała utykać z haluksem na prawej stopie
*
oczy żywe, ciemne, włosy z blaknącym brązem zeszłorocznych kasztanów
odsłaniały u nasady białą mereżkę jakby przyprószoną poranną szadzią
od lustra zdobywała coraz więcej wiedzy o starości
od zmiętej pościeli – o postępującej insomnii nad ranem
*
stawała się niewidoczna mniej pisała o makach piła więcej kawy
dłużej patrzyła w okno na coraz szybciej uciekający przed nią świat
okruchy młodości zamiatała do wierszy o słonecznych puentach
w snach ciągle widziała małą dziewczynkę zrywającą w zbożu chabry
*
ze ścieżki off słyszała głos taty – dziecinko, pora wracać do domu
podawała mu posłusznie rękę drobną i kruchą jak teraz
tylko gładką, bez brunatnych gmerków przemijania
poczekaj tatku - jeszcze dzień nie doszedł do zmierzchu 

EWA PILIPCZUK  (1950) - poetka, absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Autorka dwóch tomików wierszy: „Impresje codzienne” (2014),oraz „Po wpół do” (2017). Współautorka kilkudziesięciu antologii i almanachów, w tym m. in.: „Antologii Poetów Polskich"- edycje: 2016, 2017 i 2018, „Antologii Satyry i humoreski” oraz „Antologii Limeryków Kosmatych Seks w pewnym mieście” - wydanych przez wydawnictwo Pisarze.pl. Zdobyła III miejsce w Turnieju Jednego Wiersza „Mosty Słów” II Zlotu Poetów w Łodzi, zorganizowanego pod auspicjami Związku Literatów Polskich Oddział w Łodzi oraz wyróżnienie w Ogólnopolskim i Polonijnym Konkursie im. Leopolda Staffa w 2019 r. Jej wiersze drukowane są również w periodykach literackich, m. in. w e-Dwutygodniku „Pisarze.pl.”, „Nowe Myśli” i „Dominik Turobiński”. Kilka wierszy zostało wykorzystanych jako teksty piosenek wykonywanych przez zespół Piotra Rogali-”Rogalika”, piewcy Bieszczadów. Jest członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich oraz Gdańskiego Klubu Poetów. Obecnie przygotowuje trzeci tom swoich wierszy, który ukaże się w tym roku.


*

 JoAnna Idzikowska - Kęsik

dychotomia

"Mity, legendy, magia - to wszystko prawda". - Jennifer Estep


żal mi Ewy w sobie. wciąż słyszy syk węży, węszy podstęp,
ciągle ulega zachciankom, czuje się przytłoczona, zdominowana,
zmuszana do pełnienia roli posłusznej, dobrej żony i matki,
mimo, że nie chce nawet myśleć o dzieciach, chce zrobić
 coś innego, niestandardowego, popełniać gafy i głupstwa.

lubię Isztar. schodzę z nią do podziemi, do najwyższych
stref magii i wtajemniczenia. czuję się spełniona, niezależna.
to ja wybieram, dyktuję warunki, mam siłę sprawczą.
noce i dnie kreuję tak, by niebo chroniło moje pomysły,
aby słowa wybiegały znacznie dalej, niż sięga wyobraźnia.

cień Izydy, jej oddech w moich piersiach, pozwala mi
czarować, ożywiać nieożywione. patrzeć w słońce jak
w dobrego ojca, wierzyć, że śmierć to lekkie przejście
usłane różami, o zapachu milszym niż najsłodszy miód,
mieć nadzieję, że wszystko ma swoje miejsce, czas i sens.

Pallas Atena bywa przy mnie rzadziej, niż bym chciała.
Hekate niekiedy zsyła na mnie łaskę jasnego światła.
Demeter czasami rysuje na mojej twarzy swój autoportret.
Persefona przytula moje wiosny, Eurydyka wciąż ucieka,
labilna Afrodyta obsypuje kwiatami, a potem kradnie miłość życia.

więc chyba najbliżej mi do Lilith. ta przyjaźń jest pierwotna
jak instynkt. z nią przechodzę nie tylko przez morza i oceany,
ale przede wszystkim przez własne emocje - o wiele żywsze,
ciekawsze, barwniejsze i prawdziwsze niż wszystkie mity świata.

7 III 20

 
*
JOANNA IDZIKOWSKA - KĘSIK 
(1969) -  bezpańska poetka, nauczycielka, pedagog specjalny, animatorka kultury, wegetarianka, feministka, kobieta starająca się wspierać inne kobiety z różnym skutkiem, ale będzie to robić do skutku, gdyż tak postanowiła. Kocha maki i długie kiecki, ponieważ mama przez wiele lat stroiła ją w miniówki ukazujące bieliznę. Wiersze publikowała w Babińcu Literackim, Śląskiej Strefie Gender, Pisarzach pl, Poetach Polskich, Libertasie, Wywrocie oraz w kilkunastu antologiach poetyckich. Wciąż się waha i zastanawia czy wydać autorski tomik zwłaszcza, że pisze tylko wtedy, gdy naprawdę musi.
Trzy wiersze poetki i więcej o niej przeczytacie TUTAJ.
 

*Zdjęcia są własnością Autorek i nie wolno ich kopiować; inne obrazy z Internetu, nie znam Autorów.


    Raz jeszcze serdecznie dziękuję Autorkom za zgodę na publikację ich wierszy na moim blogu - to dla prawdziwy zaszczyt gościć w moich skromnych progach tak wspaniałe Kobiety.
    I raz jeszcze życzę wszystkim Kobietom dobra i tylko dobra. Niechaj Dzień Kobiet będzie codziennie! Trzymajcie się, Piękne!