Translate

wtorek, października 23, 2012

gone with the wind



przeminęło z wiatrem

wyrwę wiatrowi bukiet tych liści
które tak mocno poniewiera
których nie pieści
na których mści się
bo już w nich szumieć nie może
sknera

wyrwę mu także trochę wolności
niech się zlituje nad moją duszą
potańczę sobie wśród jego szumów
trochę uwagi na nim wymuszę

a kiedy wplecie mi się we włosy
nic już nie powiem
w szczęście odpłynę
tańca i pląsów mieć będę dosyć

i grzecznie z wiatrem
cicho

przeminę

 ❤


JoAnna Idzikowska-Kęsik, 2012




obrazek z netu, zdjęcie dzisiejsze: parczek jesienny

Jesień bywa fascynująca!











jesiennie czyli ze śmiercią jej do twarzy chociaż o wiośnie marzy


jeszcze chwilka
jeszcze moment
nanosekudna

jeszcze bezczas
skłębionych słów

i zapłonę jesienią
zadymię wierszami

wszechświat dziwnych
bezlistnych
snów

wyśnię

jesień co traci młodość
resztkami piękna wabi

słońce rozświetla
jej zmarszczki
lecz wkrótce ją zostawi

ona pomyśli
boże
i botox mi nie pomoże

opadnie ostatnim liściem
zanuci wiosnę

mgliście


 JoAnna Idzikowska-Kęsik, X 2012




zdjęcia moje, obrazek z netu

"Nie umieraj nam, inteligencjo, ty przedwojenna i z awansu społecznego..."



 za woalką


motto: Dziś BayerFull, dla uszu ból, a mózg - ma spokój!


Maciej Stuhr



gdzie się podziałaś


w chłamie brazylijskich seriali
dla analfabetów
w bzdurnych talk-showach
serwowanych masom
w obskurnych pornosach
kręconych na kuchennych stołach


schowałaś się

w melinach lumpeksach
sklepach z dopalaczami
pubach barach dyskotekach
w szkołach integracyjnych
gdzie tylko ruga się
niepełnosprawne dzieci
a zdolnym nie daje szansy
na rozwijanie talentów

wyjechałaś

wymyślać ustawy
o legalizacji eutanazji
i adopcji dzieci
przez homoseksualne pary

dokąd poszłaś

na fora blogi gadki-szmatki
okraszone dyslektyczną nowomową
wirtualną masturbacją
hejtami i stalkingiem


wdepnęłaś

w pełne agresji i instrukcji zbrodni
komputerowe gierki
wykreowane żerowaniem na wrażliwości
s@le s@mobójców


ukryłaś się

w idiotycznych komentarzach
na portalach społecznościowych
i udających listy SMS-ach
(lovciam koffam emotikon lubię to!)


uciekłaś

we wszelkiej maści big brothery
grafomańską papkę bełkot
new age i pop-coolturę


zafundowałaś sobie zbyt długi urlop
złajdaczyłaś jak tania dziewka
zatraciłaś jak desperatka


wróć
zostań
nie umieraj


inteligencjo



JoAnna Idzikowska-Kęsik, 2011






"Najlepszy kolor na świecie to taki, który dobrze na tobie wygląda". ***


autoportret


wchłania się we mnie
najgłębiej
jak najczulszy kochanek
krem

puszek pudru
delikatnie gładzi
bladą twarz
rozświetlając poświatę
zmarszczek

cień rozpieszcza powieki
ekscentrycznością
fioletu

tusz do rzęs
z właściwą sobie premedytacją
podkreśla chmurność oczu

i tylko szminka
zawstydzona namiętną
niedyskretnie erotyczną
lesbijską pieszczotą

rumieni się jak mak
żarliwie czerwieniejąc
na spragnionych ustach

JoAnna Idzikowska-Kęsik, 2007
*** cytat w tytule notki: Coco Chanel
* obrazki z netu

Podróż w głąb siebie...



spacer

pójdę w głąb siebie
bo przecież
takie spacery
bywają ciekawe

przejdę się i połażę
po ścieżkach
swoich pragnień

może odnajdę tam
ukryte głęboko
w cieniu rzęs
zapatrzenie bezwarunkowej
miłości
wypranej z prymitywnych
pierwotnych uczuć

wtulę się
w zaświaty emocji

wrócę

pamiętasz

kiedyś kochałam
niezapominajki
twych źrenic

kiedyś
znowu stanie się
dziś


JoAnna Idzikowska-Kęsik, 19 X 2012


* pierwszy obrazek z netu, drugi: Zindy D. Nielsen 

Baśniowa impresja




nieładna bajka



wąchając kwiaty złej wyobraźni
zmienię się w postać ze znanej baśni
w upojnym szumie wrażeń przewrotnych
wrócę do ciebie znad snów samotnych

wypieszczę wszystkie nasze relacje
wejdę w najczulsze szału wibracje
włożę na siebie jak dzieciak śliczny
ciuszek czerwony (nie)erotyczny

zdrapię ci myśli swym dzikim wzrokiem
wgryzę się w ciebie błękitnym okiem

i będę szeptać ci razy kilka
baśń o kapturku

co pożarł wilka


JoAnna Idzikowska-Kęsik, IV 2012


*obrazki z netu
* Julian Tuwim do posłuchania: klik