Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Jabrzemski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Jabrzemski. Pokaż wszystkie posty

08 marca 2021

UWAGA POEZJA czyli trzy wiersze Jarosława Jabrzemskiego

 Moje drogie Panie, ulubione Czytelniczki! 

Mam dla Was niespodziankę z okazji Dnia Kobiet. 

Dzisiaj, po zaprezentowaniu na tym blogu wielu piszących, cudownych pań, zapraszam do przeczytania wierszy osobliwego, nietuzinkowego poety!


"kiedy mówię że nie ma mnie dla nikogo
jestem
sobą" - Jarosław Jabrzemski

Jarosław Jabrzemski (1955) - urodził się i mieszka w Warszawie. Jest poetą, redaktorem tomików poetyckich, selekcjonerem, jurorem w Ogólnopolskim Konkursie na Tomik Wierszy Fundacji Duży Format , w którym nagrodą jest wydanie tomu poetyckiego w dwóch kategoriach: przed i po debiucie.

  Autor czterech tomów poetyckich: Dyptych ciułaczy (Miniatura, Kraków 2013), Egzuwia Egzekwie (Fundacja Duży Format, Warszawa 2014), Mistrz wycinanki (Fundacja Duży Format, Warszawa 2017), Kiedy poecie śnią się motyle (Fundacja Duży Format, Warszawa 2019). Obecnie przygotowuje piąty tom poezji, w którym odnosi się do twórczości czy może raczej prowadzi interesującą rozmowę poetycką, dialog z jedną z moich bardzo ulubionych poetek, Beatą Kieras.

Jarosław wspomina, że pierwszy tomik wydał za namową i pod presją znajomej, więc osobiście będę tej Pani dozgonnie wdzięczna, gdyż  lubię i bardzo cenię jego wiersze i niezmiennie cieszę się, że mogę je czytać.

Urzeka mnie w tekstach poety jego wnikliwa, wręcz przeszywająca, obserwacja życia, wielka erudycja, oczytanie, mnóstwo odniesień do filozofii, literatury, sztuki, filmu, szeroko pojętej kultury. Wiersze Jarosława charakteryzuje również bezbłędna polszczyzna oraz osobliwe poczucie humoru, zabawa słowem, formą, a także wielki dystans do siebie, niewyczerpane pokłady wrażliwości, empatii i wyrozumiałości do ludzi, życia, poezji.

Myślę, że niezwykle celnie o twórczości poety napisała młoda i zdolna poetka, Katarzyna Fetlińska:

"Podziwiam Jarka za to, że pisze wiersze tak, jak powinno się je pisać".

Ja również podziwiam i zachęcam także do czytania innych wierszy poety oraz zakupu tomików Autora, które znajdziecie w Internecie

Utwory, zaprezentowane dzisiaj, dają jedynie przedsmak uczty poetyckiej, na którą zaprasza Czytelników Jarosław Jabrzemski.

Zapraszam, czytajcie!


drzewa nie umierają jednoznacznie

„W świetle najnowszych amerykańskich badań obumarłe drzewa pełnią kluczową rolę w przyrodzie”

Ewa Kołodziejak-Nieckuła


przy bezwietrznej pogodzie
biernie wegetują
wysychają w palących promieniach

niezgrabnie wyciągniętym gałęziom udaje się czasem wybić
niewprawne krótkowzroczne oko a wtedy
przyprawiają municypalnego derkacza o zachwyt
stają się natchnieniem poetów lingwistycznych
i innych malarzy

drzewa
odżywają nocą

w przybitym świetle pień odcina ciemność kirem
korona bardziej mroczna od najgłębszej czerni nieba
triumfuje

drzewa odchodzą nocą

silniejsze od gwiazd opierają się chmurom
wyznaczają własne horyzonty
później słabną

przez czterdzieści lat dogorywają stojąc
kolejne trzysta lat umierają leżąc
ku uciesze sikor kun wiewiórek
i tuńczyków
kiedy im bardziej po drodze do morza
niż do nieba


gdzie sięgnę

byty nas dzielą
siermiężne
gotowe zgotować udrękę
na przekór
miłości hodowanej z
trudem w człowieku
niezaszczepionym na
ułudę

gdzie spojrzę
obraca się wszystko
na gorsze
i ciąży

musimy zdążyć
razem do mety
dobiegnąć nim serca
polegną


hurtem za Kurtem

How embarrasing to be human*
Kurt Vonnegut

gdybym miał serce w obudowie
z tytanu
potężne
jak reaktor jądrowy
albo dobry człowiek
wszystko bym znosił mężnie
bez wysiłku
za czynność najbardziej intymną bym
uznał spożywanie posiłków
a jestem egzemplarzem złym
podłego gatunku
albo wydmuchałbym wszystkie
syreny z tytana albo rozpołowił
bo niedobry człowiek
rozmiłowany na dodatek w trunkach
i wierny słowom
co oczywiste
dla niczego nie ma szacunku
i dla nikogo
ratunku
wzywać nadaremno
jak w złotej klatce
kontemplować kopulację

bądź mi syreną
zjemy razem kolację
i będę śpiewać jak słowik
przemawiać jak dziad do obrazu w obrazie

coś wypływa spod powiek
zdarza się

*wstyd człowiekiem być
 

Bardzo dziękuję Autorowi za zgodę na publikację jego utworów na moim blogu. Zdjęcie Autora jest jego własnością i nie wolno go kopiować.