Translate

wtorek, sierpnia 26, 2014

"Ale zresztą… czym są urodziny? Dziś są, jutro ich nie ma." ***


luźne zapiski z jednego dnia życia


ten dzień rozpoczął się o północy
w tiwi łysawy tłusty wróżbita w błyszczącej koszuli
piał obleśne peany na własną cześć
podniecał się okładką w gazecie

pieprzony ciemnogród pomyślała zażenowana

brat i kolega przysłali SMSy
on wszedł z szampanem i czerwoną różą
białego pieska nie zdążył jej kupić
ale obiecał że na pewno będzie
powiedział kocham a to najważniejsze


znudzona książką pana z dwoma doktoratami
w końcu odpłynęła

siedem godzin niespokojnego snu
przy otwartym oknie pod dwiema kołdrami
i mocna kawa z mlekiem podana do łóżka

ewakuacja z fejsowego zbuka
bo tam blondynki mają przechlapane
obiad w restauracji wieczorne kino spacer
i szeroki uśmiech do słów Różewicza:
„przez rok cały rok okrągły
obowiązuje strój karnawałowy” *


dzień jak co dzień na tym balu

ale na boga który wciąż chichocze
jeszcze nigdy przenigdy
w jej urodziny

nie było tak cholernie zimno!

* Tadeusz Różewicz, Credo, w: Kup kota w worku (work in progress), Wrocław 2008
JoAnna Idzikowska-Kęsik, 26 VIII 14


*** Alan Alexander Milne, Kubuś Puchatek, tł. z angielskiego Irena Tuwim
** obrazek z netu, na zdjęciu ja z moją mamą, Eriką Ireną