XxX
Nie mów, że moje oczy są posępne i smutne.
Odbija się w nich życie ukryte w spojrzeniach,
marzenia fruwające po wertepach Wszechświata
i rzęsy zakrywające dziwne sny z podtekstami.
Smutne oczy nie zawsze oznaczają nieszczęście,
czasem warto jest spojrzeć jeszcze dalej i głębiej.
Wejść gdzieś poza realność, znaleźć magię natchnienia.
Poznać smak melancholii, ból, cierpienie i strach.
Smutek bywa zabawny i niezwykle niesmutny.
Oczy błyszczą jesienną pochmurnością nostalgii.
Może jestem nijaka jednak w moim spojrzeniu
Wszechświat hula jak wicher na krawędzi oddechu.
Słyszysz?
Tchnienie nicości suszy płynące łzy.
JoAnna Idzikowska - Kęsik
*obrazki z netu
Witajcie!
Co u Was słychać? U mnie nic nowego. Praca, dom, dziecko opowiadające o wykładach...
Wiersz dzisiejszy tak stary, że nawet nie wiem, kiedy go napisałam. Nie mam siły i czasu na pisanie nowych rzeczy, wypaliłam się przy sprawozdaniu do pracy.
I jeszcze ta jesień, która dopadła mnie w swoje szpony. Te chłodne, coraz krótsze dni...
Nie przeszkadza mi to jednak bardzo serdecznie Was pozdrowić i życzyć tylko tego, co dobre, prawdziwe, szczere i piękne.


