nie w ten czas
pora, gdy podjeżdżasz w umówione miejsce;
rozczarowanie: wita cię facet z fotografii,
który wygląda jak tatuś faceta ze zdjęcia.
błysk skrępowania, podajesz mu rękę:
znalazł cię w internecie po ponad trzydziestu latach
i zaprosił na spacer z kawą w termicznych kubkach,
bo w pandemii kawa tylko na wynos.
sekunda, gdy patrzysz mu w oczy,
widzisz jego zachwyt i zastanawiasz się,
co ci odbiło, że w licealnym pamiętniku
napisałaś jego imię krwią z przekłutego palca.
faza rozmowy o niczym,
przeplatana chwilami ciszy.
zawieszenie: co ja tu robię?
moment, gdy pyta czy się zobaczycie
prędko, jak najprędzej, najlepiej jutro,
a ty grzecznie, ale stanowczo odpowiadasz,
że nie możesz, bo masz plany, zadania, pracę.
kulminacja: chce cię objąć, uciekasz
jak najszybciej, bo pies koniecznie musi
wyjść na spacer, bo kot nie dostał wody.
bezcenne olśnienie: dociera do ciebie,
że stare miłości korodują, nawet jeśli
wydawały się droższe od złota.
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 13 III 21
***cytat w tytule, Dawna Dziewczyno, Maciej Maleńczuk

