przerwana
lekcja sztuki
ten
szpakowaty mężczyzna który ma duże
niebieskie
oczy nigdy nie patrzył na ciebie
z
podziwem ani tym bardziej z miłością
nie
byłaś słodkim przedmiotem pożądania
drogim
obrazem chociaż długo chytrze obserwował
z daleka beznamiętnie
układał plan działania
kalkulował
wypisywał plusy szacował zyski
z
przebiegłością i wyrachowaniem rozegrał
wstępną
fazę relacji nie wziął cię na pierwszej
ani
na drugiej randce na trzeciej wspomniał o ślubie
żeby
uśpić twoją czujność i swoją
dwulicowość
zainwestował w złoty pierścionek
w
małej kapliczce przysięgał miłość po kres
i
kiedy już miał cię całą z umysłem i duszą włącznie
stwierdził
że czas zakochania adoracji i zalotów minął
przestał
się starać zaczął ignorować ranić poniżać
teraz
ucieka unika spojrzeń w oczy nie odzywa się
traktuje
cię jak podróbę kopię beznadziejnej jakości
i
nie czuje się winny bo jest koneserem miłości własnej
z premedytacją podkopuje twoje poczucie własnej wartości
dobitnie
dając ci do zrozumienia
że
jesteś falsyfikatem inteligentnej pięknej kobiety
a
ty naiwna niezbyt pilna uczennica dopiero niedawno
zdałaś
sobie sprawę ze swojej nikłej wiedzy
z
zakresu sztuk plastycznych w których
niebieski
jest barwą bezwzględnie zimną
niebo
jest jedynie odległą metaforą
a wielki błękit słonej jak łzy wody
zawłaszcza oddech w bezkresach
dogłębnej
samotności
JoAnna Idzikowska – Kęsik, 23 II 20

***Cytat w tytule postu, Dennis Lehane
*Gify z netu
