Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Marcin Szancer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Marcin Szancer. Pokaż wszystkie posty

23 marca 2025

UWAGA CYTATY I SZTUKA, czyli to, co ostanio wpadło w moje serce

Marzec to taki kapryśny miesiąc. Jest jak szew pomiędzy zimą a wiosną, tyle że "szew" sugeruje równe brzegi, a marzec wygląda bardziej jak poszarpana linia ściegów wykonanych niewprawną dłonią, wahających się gwałtownie pomiędzy mroźnymi podmuchami stycznia a czerwcową zielenią. Zanim człowiek nie wyjdzie z domu, nie wiadomo, na co się natknie. 

* 

Cytat Victoria Schwab, obraz pierwszy w poście Jan Marcin Szancer (który nota bene odszedł w pierwszy dzień wiosny), ilustracja do baśni Marii Konopnickiej "O krasnoludkach i o sierotce Marysi". Kolejne obrazy to ilustracje do wiersza Jana Brzechwy pt. Przyjście wiosny.

 Uwielbiam ilustracje Szancera (który umarł w pierwszy dzień wiosny) i tę wytęsknioną porę roku. Konopnicką bardziej cenię za odwagę i osobowość niż pisanie. 


Przepaść jest pojęciem znanym tylko tym, co nie umieją latać. Trudno wyobrazić sobie ptaka z lękiem przestrzeni. 
 
*
 
Cytat Krystyna Kofta, obraz Carrie Goller
 
Metafory to jest to, co naprawdę lubię, podobnie jak prozę Krystyny Kofty. Czasem brakuje mi siły, ale nawet nad przepaścią staram się lecieć z odwagą w sercu i nadzieją, że wszystko się ułoży po mojej myśli, a jeśli się nie ułoży, to po to, abym coś dostrzegła, coś zrozumiała lub zaakceptowała takim, jakie jest. 

Wiosna nie zna różnic wieku - każdy wydaje się młody i radosny.Troski idą na chwilę w zapomnienie, a serca pulsują przeczuciem nieśmiertelności.
 
*
Cytat Lucy Maud Montgomery, obraz Alfons Maria Mucha − czeski grafik i malarz, jeden z czołowych przedstawicieli secesji i fin de siècle’u. 
 
Bardzo długo czekałam na wiosnę i wreszcie mogę się nią cieszyć i chociaż każda nowa wiosna to w pewnym sensie plagiat poprzednich wiosen, mimo wszystko każda jest inna, piękna i jedyna w swoim rodzaju. No i każda pulsuje przeczuciem nieśmiertelności, to fakt!
 
 
Może ważne rzeczy zdarzają się na wiosnę.
 
~~
 Tego dnia wiosna postanowiła nie być poetycka, lecz tylko rozbawiona. Wyrzuciła w powietrze całą moc małych zbłąkanych chmurek, zmiatała z dachów ostatnie resztki śniegu, zrobiła mnóstwo nowych, małych strumyków i w ogóle bawiła się w kwiecień.
*
Cytaty Tove Janson, obraz Cicely Mary Barker.
 
I myślę, że na wiosnę dzieje się mnóstwo ważnych rzeczy. Przede wszystkim jest więcej światła, kolorów, słońca, budzi się do życia nie tylko przyroda, my także. No i pojawiają się moje ukochane, najcudniejsze maki.
 
 
Romantyczna wiosna buchnęła z całą siłą. Uderzyła mi do głowy, namieszała w hormonach.
 
Cytat Joanna Fabicka, obraz Lisa Aisato. 
No i wszystko na ten temat.
 

Znowu jest wiosna. Ziemia jest jak dziecko, które zna wiersze na pamięć.
 
Cytat Rainer Maria Rilke, jeden z moich bardzo ulubionych poetów od zawsze, obraz Zindy S.D. Nielsen.
 
 Ziemia na pewno jest żywą istotą, "żywym ciałem" - jak pisał Miłosz. Niewykluczone, że jest poetką - ostatecznie tworzy naszą prozę życia.

To niemal pewne, że w którymś momencie Życie cię złamie. Nikt nie może cię przed tym ochronić. Samotne życie też cię nie ustrzeże przed bólem, ponieważ samotność również złamie cię tęsknotą. Musisz kochać. Musisz czuć. To jest powód, dla którego jesteś tu na ziemi. Jesteś tutaj, aby zaryzykować swoje serce.

 
*
    Cytat Louise Erdrich, przełożyła Ewa Rosa, obraz autorstwa Catrin Welz-Stein.
 
Uważam, że życie zawsze biegnie własnym rytmem i czasem, mimo dobrych chęci, naprawdę nie mamy wpływu na to, co się w nim i z nami dzieje.Ważne jest zatem, aby być otwartym na pozytywne uczucia, aby nie bawić się w psychopatę i nie dyskryminować ludzi, którzy wyciągają do nas rękę.
 

Nie wiem, czy da się przejść przez życie bez okresów zagubienia. Może są tacy, którzy od zawsze wiedzą, kim są, czego chcą i jak to osiągnąć – ale ja ich nie znam. 
 
*
Cytat Joanna Flis, obraz Diana Pedot. 
 
W życiu często czujemy się zagubieni i osamotnieni, myślę, że jest to wpisane w naszą egzystencję. Dlatego umieściłam cudowny obraz Diany Pedot jakby na przekór cytatowi.
 

 Jeśli ktoś kocha nas aż tak bardzo, to nawet jak odejdzie na zawsze, jego miłość będzie nas zawsze chronić. 
 
*
Cytat Joanne K. Rowling, obrazy: Spring in the Woods, Poppies: Flower Fairies (1921) by Margaret W. Tarrant.
 
Bardzo lubię baśnie i uwielbiam cykl o Harrym Potterze, który autorka zaczęła pisać w moim ukochanym portugalskim mieście - Porto. Kocham też wiosnę i madonny, boginie, piękną kobiecą energię, z której zawsze czerpię dużo siły i radości. Uważam też, że istnieje taki rodzaj miłości, który jest przy nas zawsze, który nas chroni - ja go nazywam Boginią Matką.
 


 Można milczeć i milczeniem ranić kogoś. 
 

Można odejść na zawsze, by stale być blisko. 
 
*
Dwa powyższe cytaty w podobnym stylu, co poprzedni autorstwa Joanne K. Rowling - ich autorem jest jeden z moich ulubionych polskich poetów, ksiądz polonista Jan Twardowski, obrazy Spring, Mother Earths Gift i Brigids Flame autorstwa wspaniałej ilustratorki Elaine Bayley. 
 
Kiedyś - i tu przyznaję się bez bicia do wzorców powielanych z dzieciństwa - potrafiłam się obrażać i nie odzywać, milczeć dniami, tygodniami, miesiącami, a nawet latami. Teraz wiem, że tylko rozmowa rozwiewa wiele wątpliwości, że życzliwa komunikacja jest w życiu bardzo ważna. No i szkoda życia, szkoda czasu na fochy.
 

 Jestem przekarmiona kochaniem.
 
Cytat Agnieszka Osiecka, obraz Annie Stegg. 

Osiecka często trafia w moje serce niekoniecznie całymi tekstami, ale cytatami właśnie. A ja jestem jak moja kocica, lubię wiele rzeczy, lubię np. być dotykana, ale tylko wtedy, gdy sama tego bardzo chcę. Kiedy nie chcę lub mam czegoś w nadmiarze, czuję się przekarmiona i przebodźcowana w myśl zasady "co za dużo, to niezdrowo".
 

Nie ma drogi do pokoju. To pokój jest drogą.
 
*
Cytat Gandhi, obraz Arthur Braginsky, wspaniały artysta ukraińskiego pochodzenia, którego obrazy bardzo lubię. 
 
Co do cytatu, myślę, że jeśli mamy pokój w sobie, możemy go szukać również poza sobą, w innym przypadku, nawet gdy na całym świecie nie będzie nigdzie żadnej wojny - trudno o pokój i spokój w duszy, umyśle i sercu... 
 

Składamy się ze wszystkich ludzi, którzy nas budowali i niszczyli.
 
*
Cytat z tomiku poezji artysty o pseudonimie Atticus, obraz moja ulubiona ilustratorka z Andaluzji, Maria Hesse.  
 
Pod tym cytatem mogłabym się podpisać obiema rękami, nie tylko dlatego, że umiem pisać i lewą i prawą, ale też dlatego, że tak właśnie jest. Wszyscy jesteśmy energią, wszyscy na siebie oddziałujemy i nawet jeśli coś/ktoś jest nam obojętne, zostawia w nas ślad.
 

Nie jestem chora. Jestem załamana. Ale cieszę się, że żyję, dopóki mogę malować.

 Piszę do ciebie oczami.

 Pomimo długotrwałej choroby czerpię z życia głęboką radość.

 Nasza podróż przez ten świat jest tak absurdalna i ulotna, że ​​jedyną rzeczą, która mnie pociesza, jest świadomość, że byłam autentyczna.

    *

Cytaty Frida Kahlo (ostatni cytat w moim tlumaczeniu), obraz Κατερίνα Μοφορη i zapewne AI. 

Podziwiam Fridę od zawsze. Jej obrazy były pełne kolorów i kwiatów, kobiecość aż się z nich wylewała, pulsowała w każdym pociągnięciu pędzla artystki. Poza tym malarka była piękną i silną kobietą, która mimo wielu przeszkód, zwłaszcza zdrowotnych, żyła z pasją i tworzyła do końca. No i czekam, bardzo czekam na pierwsze maki na wiosennej łące!

Moi drodzy, życzę Wam pięknego, udanego nowego tygodnia. Czy któryś cytat lub obraz przypadł Wam do gustu? Macie swoje ulubione cytaty? Jeśli tak, podzielcie się nimi w komentarzach. A powyżej autentyczny obraz autorstwa Fridy, jeden z wielu jej pięknych autoportretów.

Pozdrawiam wszystkich, którzy do mnie zaglądają! Przepraszam, że tak rzadko teraz bywam na Waszych blogach, naprawdę postaram się niebawem odwiedzić ulubione blogi! Miałam w zeszłym tygodniu lekcję otwartą z nowymi technologiami i dużo pracy, zero czasu dla siebie i swoich pasji, a wczoraj pół dnia spałam, bo coś mnie bierze, boli mnie gardło i mam gorączkę. Mam jednak nadzieję, że nadchodzący tydzień będzie nieco lżejszy, czego i Wam życzę.

 Uściski i moc serdeczności! 


W bonusie na koniec Frida autorstwa Marii Hesse.

24 września 2024

"Życie każdego człowieka jest baśnią napisaną przez Boga". ***

Dzień dobry moi Drodzy! 

        Dzisiaj przedstawiam Wam mój tekst poświęcony twórcy, którego kocham i uwielbiam od bardzo wielu lat tudzież od dzieciństwa! A że ostatnio ciągle o nim myślę w kontekście jego niezwykle skomplikowanej, trudnej a tym samym ciekawej osobowości - postanowiłam opublikować ten post. Mam nadzieję, że pozytywnie odczytacie mój wiersz i będziecie się delektować cytatami z listów, autobiografii i baśni tego wielkiego duńskiego artysty. Jego twórczość jest uniwersalna, trafia zarówno do dzieci jak i dorosłych, trafia w - praktycznie wszystkie - kręgi kulturowe, jest swego rodzaju fenomenem. W bonusie zostawię również mój wiersz z serii Poemaciki Naiwne, w którym wspominam duńskiego twórcę w lekki i niewyszukany sposób.

Zapraszam!

 


Antybaśń

W twoich bajkach nie było sielankowo, kolorowo i wiał bardzo
silny, zimowy wiatr a śmierć czaiła się tuż za rogiem po to,
by wziąć w objęcia wychudzone, zmarznięte ciałko w starych,
za wielkich ciuchach… albo pod postacią złej kobiety,
kazała układać lodowe puzzle i zamrażać serca.

Kompleksy były twoją domeną. Oswajałeś je,
chcąc się wybić, wyjść z biedy, zjednać sobie pięknych,
bogatych, wpływowych, zyskać rozgłos i sławę.
Do końca pamiętałeś, jak bezczelnie śmiały się z ciebie nieokrzesane
dzieciaki ze slumsów, jak kpiły z twojego wielkiego nosa,
dziewczęcych ust, chudości, wysokiego głosu i wyłupiastych oczu.

Nie potrafiłeś potem kochać, chociaż umiałeś się zachwycać,
upajać kobietami i mężczyznami, albo po prostu kreowałeś
ten osobliwy stan w listach, sztukach i egzaltowanych pamiętnikach.
Teraz miałbyś większe pole do spełniania się, zaprezentowania
aktorskich talentów i zrobiłbyś ze swojej brzydoty niewątpliwy atut.

Nie musiałbyś tak się miotać, tyle tworzyć. Byłbyś znanym influencerem,
youtuberem, blogerem, gwiazdą instagramu, teatru lub nawet kina.

Baśniopisanie i światowy rozgłos dla brzydkiego kaczątka,
to kwestia podobnego autolansu, jak wtedy gdy udawałeś księżniczkę
na ziarnku grochu, lecz dzisiaj miałbyś większą szansę na wypromowanie
swojej prawdziwej osobowości, byłbyś podziwianą i uwielbianą
drag queen albo utalentowanym laureatem The Voice of Denmark,

a wymyślanie przygnębiających baśni i bajek, zostawiłbyś biednym,
smutnym, nadwrażliwym i strasznie samotnym naiwniakom.

Prawda, Hans?

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 30 IX 19


*

 Posiadam szczególny talent do rozmyślania nad ponurą stroną życia, wyciągania z niej najgłębszej goryczy i smakowania jej; zbadawszy ją tak do cna, wiedziałem, jak najskuteczniej znęcać się nad sobą. 

*

Tak właśnie wiecznie młoda dusza ze swoim kwitnącym pięknem wychyla się zza starej maski baśni.

*

 Nieraz bowiem z bajkami jest tak jak z niektórymi ludźmi: z wiekiem wydają się nam milsi. 

*

Niech serce moje będzie sobie rozdarte! Wszakże motyl trzepoczący się na szpilce najpiękniej połyskuje! Rzeka, jeżeli kaskadą ze skał spada i w pianę się rozpryskuje, wydaje się tym piękniejsza! Takie jest przeznaczenie poety! Życie tylko krótkim marzeniem. 

*

 Znać samego siebie - to pierwszy krok do mądrości. 

*

 Światło mnie ozdabia – powiedziała stokrotka.
Ale powietrzem oddychasz – szepnął głos poety. 

* 

Kiedy gwiazda spada, to dusza człowieka odlatuje z ziemi do nieba. 

*

 Właśnie z rzeczywistości rodzi się najdziwniejsza baśń w świecie. 

*

 Człowiek jest tak nędzną i lichą istotą, że nie warto ubiegać się o jego imię. 

*

Naprawdę wielkie szczęście spotkało nasz papier, gdyż napisano na nim rzeczy dobre i mądre. Jedna niewielka plamka atramentu nie popsuła znaczenia prześlicznych powieści i wierszy, których ludzie słuchali z zajęciem, a słuchając, stawali się rozumniejszymi i lepszymi, niż przedtem. Bo w słowach, napisanych na naszym papierze, kryło się błogosławieństwo i szczęście.  

*

Poezja to jest przecież to, co tak nierówno drukują zawsze u spodu w gazetach, a niekiedy wycinają potem nożyczkami. 

* 

Skończyła się jej powieść, jak kończy się wszystko na świecie; nic nie może trwać wiecznie. 

* 

Moje życie to piękna baśń - tak bogata i szczęśliwa.

*

 Zawsze dobrze być nie może. Czasem cierpieć trzeba, żeby się czegoś dowiedzieć na świecie. 

*

 O Joasi nigdy nie mówił nikomu, ale nie mógł zapomnieć o niej. I stara historia piernikowej pary dziwnie często snuła się przed nim. Zdawało mu się teraz, że ją rozumie lepiej. Chłopiec miał gorzki migdał zamiast serca, a czyż jego serce nie było też gorzkie? Źle mu było na świecie, nie mógł znaleźć kąta, gdzie by odpoczął spokojnie, gdzie by go nie ścigały wspomnienia i drzewa.

*

* 

 naiwny wierszyk dla małych i dużych dzieci

"Życie to najbardziej zdumiewająca bajka".

Hans Christian Andersen

w dojrzałość wkroczyć pragną dzieci
dorośli zaś nie marzą wcale
a ja odpływam w światy baśni
do Calineczki wielu zalet

wspominam śnieżnego Bałwana
śliczną Stokrotkę ukochaną
gdy ojciec brał mnie na kolana
lub gdy czytałam razem z mamą

śni mi się zła Królowa Śniegu
której współczuję zimy w sercu
Mała Syrenka co na brzegu
się zakochała w pięknym księciu

zmęczona życiem odlatuję
w krainę czarów i fantazji
czuję że żyję gdy wiruję
w kaźni swej własnej wyobraźni

i myślę sobie jak tak czytam
te opowiastki ukochane
iż pan Andersen się nie mylił
gdy nam zostawił to przesłanie

że z wszystkich baśni na tym świecie
najlepszą oraz najciekawszą
jest nasze życie zwariowane

przy którym wszystkie gwiazdy gasną

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 2012

*


            Autorem cytatu w tytule postu oraz innych cytatów zawartych w tym wpisie, jest Hans Christian Andersen (1805 - 1875) - duński pisarz, dramatopisarz, poeta, rysownik i podróżnik, mistrz wycinania (jego prace przerobił Andy Warhol) który na całym świecie zasłynął jako autor baśni, z czego podobno wcale nie był zadowolony, ponieważ miał inne plany, większe ambicje (jego powieść pt. Improwizator była bardzo popularna w Europie XIX w., ale wcześniej stał się bardzo popularny jako autor wiersza o umierającym dziecku, pisanego z pozycji dziecka, co wtedy było prekursorskie).  Może dlatego, że był bardzo utalentowany,  jego teksty trafiają do dorosłych nawet bardziej niż do dzieci. Może jego emocje, plastyczność i obrazowość jego dzieł, są nam bliskie? 

            Poniżej przedstawiam Wam piękny obraz zaprzyjaźnionej z poetą polsko - duńskiej malarki Elisabeth Jerichau-Baumann (1819 - 1881) pt. Andersen czytający bajkę o Aniele dzieciom, przedstawiający dzieci malarki z Hansem.

        Mnie osobowość i twórczość Andersena fascynuje od wielu lat i chyba nigdy nie przestanie. Uwielbiam jego teksty! I absolutnie nie ma dla mnie znaczenia czy miał narcystyczne zaburzenie osobowości, czy był homo lub biseksualny, czy był masturbującym się prawiczkiem, bał się kobiet, miał fobię na punkcie czystości, panicznie bał się śmierci, był hipochondrykiem, dewotem - jak twierdzą jego biografowie (zresztą wymieniłam tutaj tylko małą część przypisywanych Andersenowi przywar, czasem zupełnie nieadekwatnych; bo np. nigdy nie uwierzę, że ktoś z DSM-IV: 301.81 pisałby tak bardzo empatyczne teksty - znam kilku narcyzów i wiem, że empatia to dla nich li tylko puste słowo). 

            To wszystko nie ma znaczenia, choć gdy się uważnie czyta jego dzieła - można wysnuć takie i jeszcze inne, bardziej wyrafinowane wnioski zwłaszcza, że nie od dziś wiadomo, że zawierają wiele wątków autobiograficznych. Sam autor często podkreślał, że jest brzydkim kaczątkiem...

            Dla mnie ten wysoki, smutny człowiek o wielkich pięknych oczach, wyprzedził swoją epokę o co najmniej 200 lat. I na tym polega jego fenomen czy wręcz geniusz. Dobre teksty można interpretować na wiele sposobów - tylko po co wchodzić z butami w intymność twórcy? To zawsze powinna być indywidualna, osobista sprawa, podobnie, jak indywidualną rzeczą jest odbiór sztuki. Dla mnie Mała Syrenka może być postacią homoerotyczną lub niebinarną, a dla kogoś innego niekoniecznie, dla dzieci zaś będzie po prostu syrenką. Czy wszystko musi być zdefiniowane, zaszufladkowane? Osobiście lubię metafory i niedomówienia, teksty pozwalające na własne interpretacje. I kocham Hansa, bo był po prostu ludzki, nieidealny, nieszablonowy, osobliwy. Był bardzo wrażliwym, inteligentnym i mądrym twórcą, jego baśnie nie są oczywiste, czarno - białe, nie ma w nich często standardowego podziału na dobro i zło. Szczerze polecam nowe polskie wydanie, nowe tłumaczenie baśni bezpośrednio z języka duńskiego przez Panią Bogusławę Sochańską (nasze wydanie z dzieciństwa było tłumaczone z niemieckiego czyli nie było tłumaczeniem oryginału), warto zatem zapoznać się z bliższymi oryginałowi tłumaczeniami, bo Andersen niewątpliwie zasługuje na to, by znać jego bogatą twórczość. 


            Z ciekawostek: 

* Lista Honorowa im. Hansa Christina Andersena to taka lista międzynarodowych dzieł, na której umieszczane są najlepsze i najpiękniejsze książki dla dzieci i młodzieży.

* Podobno Andersen pisał bardzo niedbale, nie używał interpunkcji i robił mnóstwo błędów, a jego teksty przez wiele lat redagował Edvard Collin, przyjaciel, któremu zadedykował Małą Syrenkę, gdy ten brał ślub i - podobno - którym był zafascynowany.

* Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci obchodzimy 2 kwietnia, w dzień urodzin Andersena.

           Autorem umieszczonych w poście ilustracji do baśni Andersena jest polski artysta Jan Marcin Szancer (1902 - 1973) - genialny grafik, wspaniały i niezapomniany ilustrator książek dla dzieci. 

 

16 listopada 2012

Jestem homoludkiem!




Tak, jestem lesbijką, bo dlaczego nie? Mam przecież prawo! Zwłaszcza, iż ostatnio coraz więcej gejów i lesbijek wokół.

Oglądam sobie w zeszły wtorek talk show znanego prześmiewcy, którego gasi co chwilkę gejowy polityk i rzuca w pewnym momencie hasełko, że pewna zacna grafomanka była les. Wypluwam bezglutenowego wafla z wrażenia i nie wierzę własnym... oczom! No, ale polonistką nie jestem, więc dzwonię do swojej psiapsiółki, les-polonistki i pytam, choć ona półprzytomna, bo bezczelnie ją raczyłam obudzić:
- Maja, czy nasza ulubiona grafomanka, Marycha, była les?
- No coś ty, pierwsze słyszę! Skąd to wytrzasnęłaś?
- Z tiwi! Choć jeszcze niedawno czytałam, że miała na całkiem stare lata sporo młodszego kochanka, pomijając wcześniejszych amantów, męża i gigantyczną gromadkę latorośli...
- Nie wiem, ale to mi nie pasuje-odpowiada zaspana Maja, córa Safony. -Sorry, Asiulek, ale jutro rano, sama wiesz- mówi ziewając.
- OK, się trzymaj, buziaki.
- Buziaki? Wow! Trzymam za słowo - odpowiada Maja i odkłada słuchawkę.

Do pracy nie idę, bo przypałętało mi się zapalenie oskrzeli, więc siedzę do trzeciej i węszę, czy autorka pieśni patriotycznych, rzeczywiście była les... I NIC! Dla dodania sobie otuchy wyję "Halleluyah" razem z moją ulubioną k.d.lang i czytam cytaty Gertrudy Stein, ba, włączam nawet mój ukochany film z Meryl Streep i Nicolą bezbotoxową, za to z przyklejonym nosem,  ale o Marii-lesbijce jakoś nic nie wyczytuję jeszcze tej nocy, wręcz przeciwnie, coraz więcej hetero romansów opisuje się w artykułach... Kochliwa z niej była dziewczynka! Guwernanci, wydawcy, Czesi, Polacy, niezła lista... panów! Fascynujące, zwłaszcza, iż, moim zdaniem, urodą raczej nie grzeszyła. Maria Dulębianka? Owszem, mieszkały razem. Ja też mieszkałam z Mają na studiach i co z tego?
Zrezygnowana udaję się w czułe objęcia Morfeusza i śni mi się Safona na wyspie Lesbos, która, zakochana w dużo młodszym od siebie kolesiu, rzuca się ze skarpy prosto na bary Posejdona...

Jednak w mediach coraz więcej i więcej rewelacji z każdym dniem na ten temat się pojawia, bo przecież dzieciątka w szkołach śpiewają pieśni owej grzesznej i na dodatek zboczonej  kobitki! 

Więc ja, miłośniczka poezji, nawet tej z niższej półeczki, miłośniczka Maryś pasających gąski i wchodzących w dziwne układy z karzełkami,  solidaryzuję się z poetką, która z dnia na dzień i ponad sto lat po śmierci, została lesbijką i też jestem homo... Maja się ucieszy!

Tylko, co na to mój mąż? Zapewne niebawem się dowie, iż Maria Słodowska-Curie, nie dość, że była kobietą, to jeszcze romansowała z Albertyną Einstein.

Nota bene istnieje coś takiego, jak biseksualizm, jakby ktoś nie wiedział...

Czy to bajka, czy nie bajka,
Myślcie sobie, jak tam chcecie.
A ja przecież wam powiadam:
Homoludki są na świecie.
Naród wielce osobliwy.
Fajny – wcale nie do bani:
Jeśli które z was nie wierzy,
Niech zapyta starej niani. 



pic: pocztówki z ilustracjami Jana Marcina Szancera do baśni Marii Konopnickiej pt. O krasnoludkach i o sierotce Marysi.

Do przeczytania: Michał Witkowski - Lubiewo; Marcin Szczygielski - Berek; Jeanette Winterson - Sztuka i kłamstwa  

Ciekawy wywiad

Ciekawy artykuł