13 lutego 2026

UWAGA POEZJA, czyli wiersze o miłości i kilka słów o wspaniałej inicjatywie

 Witajcie moi Drodzy Czytelnicy!

Dzisiaj, w przeddzień, w wigilię Walentynek,  post - niespodzianka, post - moim zdaniem niezwykły - tak samo, jak niezwykła jest akcja poetycka na Facebooku, o której zaraz opowiem. Teraz jednak zaznaczę, bo po prostu muszę, że dawno nie spotkałam się z taką życzliwością, akceptacją i takim sympatycznym przyjęciem, jak w grupie poetyckiej, z której ta akcja pochodzi:

 100 WIERSZY O MIŁOŚCI – WALENTYNKI POETYCKIE 2026 organizowane przez Grupę Literyczną NA KRECHĘ pod redakcją Anny Tlałki i Tomasza Walczaka. Organizatorzy tak piszą o tej akcji: 

To święto słów, emocji i serc, które nie boją się mówić.
Pokażemy miłość w każdym jej stanie skupienia: od pierwszego drżenia, przez codzienną czułość, aż po tę, która zostawia po sobie echa na długie lata.
Zapraszamy Was do wspólnej podróży przez najpiękniejszą i najtrudniejszą z przestrzeni.
Bądźcie z nami. Czytajcie, komentujcie, dzielcie się.
Niech te dwa tygodnie lutego staną się wspólnym rytmem — rytmem poezji i miłości. 

Patronat:
Drezdenko Międzymiastówka Poetycka
FONT - fundacja & wydawnictwo
Radio Głos Literacki
Stowarzyszenie Pisarzy Polskich

Jest to kolejna odsłona poetyckich Walentynek, o czym pisze Łucja Dudzińska: " MAMY 10. edycję - OGROMNE podziękowanie dla wszystkich, dzięki którym ta akcja powstała, się rozwijała, istniała, funkcjonowała, zachwycała, inspirowała, była wspominania, publikowana...
„Ludzie wiersze piszą” to hasło ogólnopolskiej akcji pocztówkowej popularyzującej czytelnictwo
poezji już po raz dziesiąty. Aktualnie organizatorem jest Fundacja Otwartych Na Twórczość
(FONT) przy wsparciu członków Grupy Literycznej Na Krechę, działające pod patronatem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Rozszerzamy znaną już w środowisku akcję „antyWalentynkową Na Krechę”, której kolebką jest Poznań, o działania całoroczne, inicjując je od 14 lutego oraz podczas Światowego Dnia Poezji 21 marca, a także w innych istotnych dla poezji miesiącach. Pomysł rozwinął się wśród poznańskich twórców związanych z Grupą Literyczną (literacko- artystyczną) Na Krechę, i akcja od początku organizowana przez Łucję Dudzińską z małej, lokalnej (w pierwszych dwóch latach) stała się ogólnopolską, upowszechnianą dzięki współpracy z animatorami i poetami w około 50 miastach, miasteczkach. Do tej pory, od 2012 roku własnym sumptem przygotowano około 700 wzorów pocztówek z erotykami, będących kompilacją wierszy, obrazów, zdjęć, grafik, rysunków twórców związanych z grupą oraz zaprzyjaźnionych artystów i poetów.Kartki drukowano w nakładzie co najmniej 200 sztuk, co oznacza, że ok. 140000 kolorowych (najczęściej) lirycznych pocztówek trafiało do potencjalnych odbiorców, gdyż robiliśmy również dodruk niektórych wzorów (na zdjęciu poniżej pocztówka z wierszem Doroty Nowak z moich zbiorów - jik).


Skupiamy się w świetle syntezy sztuk na integracji twórców i środowisk oraz promocji czytelnictwa poezji i promocji artystów. Istotne są również wydarzenia towarzyszące: Odbyło się już VIII edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Tadeusza Stirmera „Erotyk na krechę”, któremu w jury przewodniczyli: Uta Przyboś, Jacek Dehnel, Dawid Jung, Mirka Szychowiak, Kazimierz Rafalik, Marek Czuku, Ewa Sonnenberg, Wojciech Banach... Na Konkurs (również organizowany non profit) wpływa 200-400 zgłoszeń, wierszy płynących z Polski i od polskich poetów z: USA, Niemiec, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Ukrainy... W ramach nagrody i promocji laureatów odbywały się wystawy wierszy – WierszYstawki (udostępniane publiczności przede wszystkim w bibliotekach, szkołach, domach kultury), a opracowanie były m.in. przez Marię Kuczarę, Joannę Kulhawik, Jadwigę Włudarczyk, Wiesława Leszczyńskiego, Dominika Lesiczkę).
Istotne były organizowane w tym okresie spotkania poetyckie oraz Integracje Literackie – Hyde
Park. Czas pandemii zahamował naszą akcję, karty nie mogły być rozsyłane, rozdawane, instytucje zostały zamknięte, a wystawa WierszYstawki w opracowaniu Ryszarda Zdunka odbyła się on-line; natomiast spotkania autorskie odbyły się w formie spontanicznego projektu Marty Półtorak i Łucji Dudzińskiej „e-pidemia poezji”na platformie Zoom.
Od lat cenna jest współpraca z Biblioteką Uniwersytecką w Poznaniu oraz Agnieszką Warzechą i poznańskim MDK nr 2, gdzie odbywały się kameralne warsztaty poetyckie, wystawy wierszy, a młodzież przygotowywała własne autorskie pocztówki. Motywujące są akcje naszych partnerów i osób chętnych do rozdawania wierszy w swoim mieście, miasteczku, środowisku (z reguły nasze kartki wędrowały do kilkudziesięciu miast). Szczególnie i konsekwentnie od lat, co roku współpracują między innymi: Tomasz Walczak (Drezdenko), Mariusz Kusion (Kraków), Dorota Nowak (Nowy Tomyśl), Jolanta Karasińska (Barlinek), Stefan Górawski (Głogów)... aktywizując swoje środowisko literackie. W roku 2021 szczególnie istotne są wydarzenia w Słupsku, dzięki podjętej współpracy z Słupskim Ośrodkiem Kultury – Ośrodkiem Teatralnym Rondo, Miejską Biblioteką Publiczną im. Marii Dąbrowskiej – Pracownią Regionalną oraz Pedagogiczną Biblioteką Wojewódzką w Słupsku.
Poetycka akcja „Ludzie wiersze piszą”, jak już wspomniano, w szerszym zakresie kontynuuje tradycję akcji antyWalentynkowej, będąc formą popularyzacji czytelnictwa poezji poprzez wychodzenia ze sztuką na ulice, do pubów, bibliotek, do zakładów usługowych, sanatoriów, a nawet na stoki narciarskie w Wiśle, w Szczyrku przy wsparciu Ewy Witke, czy w Jańskich Łaźniach, aby odpoczynek również łączyć z czytaniem poezji i prozy. Na początku założeniem akcji była przede wszystkim odpowiedź na komercję i na wszędobylski „serduszkowy” kicz walentynkowy. Uważamy, że lepiej w tym czasie sięgnąć po tomik poezji – mamy przecież potężne źródła literatury i sztuki, z których nie tylko można, ale i należy czerpać przyjemność.
Każda coroczna edycja odbywa się dzięki zaangażowaniu wielu często ponad 100 twórców, artystów, animatorów, i na pocztówki z wierszami można trafić w wielu miastach w Polsce w opracowaniu przede wszystkim Marii Kuczary, a także Jadwigi Włudarczyk, Małgorzaty Chwiła, Renaty Cygan (kiedyś: Joanny Kulhawik, Jacka Wysockiego, Bronka Olachowskiego, Katarzyny Borczyńskiej, Rafała Babczyńskiego, Krzysztofa Lalika, Projektu Ef Ef … są też opracowania, czy projekty autorskie). Dysponujemy różnymi wzorami pocztówek. Wśród publikowanych wierszy znalazła się poezja: Romka Honeta, Janusza Drzewuckiego, Uty Przyboś, Łukasza Jarosza, Jacka Dehnela, Anny Nasiłowskiej, Karola Maliszewskiego, Piotra Muldnera- Nieckowskiego, Mirki Szychowiak, Mariusza Grzebalskiego, Marka Czuku, Wojtka Banacha, Krzysztofa Szatrawskiego, Ewy Sonnenberg, Dawida Junga, Barbary Gruszki-Zych, Krystyny Lenkowskiej, Teresy Tomsi, Brahy Rosenfeld, Olgerda Dziechciarza, Wojciecha Borosa, Bartłomieja Siwca, Bogdana Prejsa … Autorów, gości, laureatów konkursu, członków Grupy Literycznej Na Krechę, naszych sympatyków uczestniczących w akcji – to kilkaset nazwisk, więc nie da się wszystkich wymienić, a każdy z nich wniósł do akcji swoją twórczość, swój czas i zaangażowanie.
Podobnie jest z animatorami czy artystami, których prace graficzne, malarskie, fotograficzne stanowiły osnowę wierszy. Między innymi podziękowanie za artystyczne prace należą się dla: Marii Kuczary, Anny Ewy Klimowicz, Kazimierza Rafalika, Marka Koneckiego, Renaty Cygan, Joanny Kulhawik, Grażyny Kielińskiej, Witolda Zakrzewskiego, Andrzeja Hamery, Romy Klinkosz, Małgorzaty Chwiła, Marka Sobczaka, Henryka Wańka, Artura Groszkowskiego, Kornelii Chojnackiej Madejskiej, Jolanty Ciecharowskiej, Zbyszka Kresowatego, Elżbiety Wasiuczyńskiej, Katarzyny Michalewskiej, Dominika Lesiczki, Urszuli Król, Giny Jusięgi, Mariusza Partyki, Agnieszki Czyżewskiej, Mirosława Greluka, Janusza Biernackiego, Krzysztofa Lalika, Ryszarda Zdunka, Barbary Rajchert-Anaszewskiej, Wiesława Leszczyńskiego, Krzysztofa Schodowskiego, Renaty Brzozowskiej, Tadeusza Rolke/Agencja Gazeta, Anity Świrek, Arbena Brahimaj, Aleksandry Bujak...
CZYTAJMY POEZJĘ – „Ludzie wiersze piszą” – ta ogólnopolska akcja ma o tym przypominać.
Pokażmy, że dobra poezja istnieje i działa, nie tylko w walentynki! Może być z nami codziennie.
Naszym celem jest reminiscencja tej niszowej dziedziny sztuki, aby znalazła swoje miejsce w tzw. kulturalnej codzienności, aby nas zaskakiwać intelektualnie grą słów i znaczeń. Można czytać poezję, można rozwiązywać krzyżówki – to się nie wyklucza.
Nie ukrywamy, że potrzebujemy większego wsparcia medialnego, bo akcja jest tego warta.
Kurator akcji: Łucja Dudzińska / Kontakt: lucja.d@op.pl
Organizator: Fundacja Otwartych Na Twórczość (akronim FONT) pod patronatem Stowarzyszenia
Pisarzy Polskich.
Pisali o nas między innymi:
„Głos Wielkopolski”, Kwartalnik „FRAZA”, Post Sciptum, „Prowincja”, na blogu Kingi Młynarskiej
„Przeczytane, napisane” czy blogu Maggelanka.

 Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak zaprosić Was do czytania wierszy o miłości i wypowiedzi Poetów na temat tego, co o tej miłości sądzą, czym dla nich jest. Dziękuję wszystkim Autorom, którzy wyrazili zgodę na publikację swoich utworów na moim blogu.


***

późną jesienią spadł śnieg
przedwcześnie
a ty otarłeś się o miłość
pod białym kocem
pełne drżenia ciało w objęciach
tysiąca zimnych słońc
może wiosną wyrośnie z ziemi
kwiat piękniejszy niż ten
który kwitł i umarł
porzucony nagle
to tylko lęk
a ja tak bardzo lubię
się śmiać
i tańczyć nawet w deszczu
 
*
 
 Słowa można zastępować innymi, tylko "miłość" pozostaje bez zamiennika. 
 
*
 ANNA TLAŁKA ŚWIDERSKA - nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, pedagog-terapeuta, bibliotekarka, animatorka kultury, prowadząca dziecięce zespoły artystyczne oraz warsztaty literackie dla dzieci i młodzieży. Autorka ośmiu książek (poezja i proza), w tym dwóch dla najmłodszych. Laureatka kilkunastu ogólnopolskich konkursów literackich. Publikowała w prasie literackiej oraz w licznych antologiach poezji. Tłumaczona na kilka języków. Należy lub współpracuje z różnymi klubami, stowarzyszeniami, instytucjami oraz związkami twórczymi. Jurorka w konkursie literackim dla młodzieży. Radaktorka literacka w Radiu Głos Literacki - prowadzi audycje dla dorosłych oraz dla dzieci. W Grupie Literycznej Na Krechę od początku jej (grupy) istnienia 🙂 Kocha muzykę kameralną. Społecznik, wolontariusz.
 

Tomasz Walczak
 
Oczy tańczące
 
miłość wstaje ze słońcem
przez okno wlewa się złotem
tańczy na kafelkach w kuchni
w każdej kropli kawy
śmiech siada jak ptak
na moim ramieniu
chce się latać
chce się trzymać
każdy oddech razem
liście w wietrze nucą
naszą melodię
powietrze pachnie imieniem
ukochanej
świat wreszcie jest taki
jakby ktoś namalował go na nowo
tylko dla nas dwojga 
 
 
*
 
 Miłość jest najważniejszą mocą sprawczą w życiu, od niej się wszystko zaczyna. 
 
 *
TOMASZ WALCZAK – poeta, pedagog teatru, animator kultury. Absolwent Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza w Warszawie (Wiedza o Teatrze). Przez wiele lat związany z Teatrem im. A. Sewruka w Elblągu jako kierownik Ośrodka Kultury Teatralnej, rzecznik prasowy i aktor. Debiutował w 1993 roku w antologii „I znów będziemy poetami". Autor tomików poezji: „Blizny", „Drzazgi w myśli", „Fantasmagorie". Laureat kilkudziesięciu ogólnopolskich konkursów poetyckich, częściej jurorem niż uczestnikiem. Odznaczony m.in. przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Nagrodą Prezydenta Elbląga. Inicjator i koordynator wielu działań literackich i festiwalowych, m.in. Drezdenki Międzymiastówki Poetyckiej. Obecnie pracuje i tworzy między Polską a Niemcami, przygotowując do druku tomy poezji polsko-niemieckiej.
 

Łucja Dudzińska

Kamienie milowe

Leżymy obok siebie jak kamienne tablice
z przykazaniami. Nie mogę zasnąć. Liczę.
Wnikam do twojego snu o potędze normalności.
Odlatujemy na ulubioną wyspę zanim obudzi się
zwykłe ludzkie istnienie i cywilizacja miasta.

Tyle w nas chaosu, mięsa, kolców, krwi i kości.

I znów leżę obok ciebie, jak taka naga prawda
o miłości. Razem wyobrażamy sobie inne życie,
a łóżko się kołysze, zmienia w łódź, przewozi
na inny brzeg, gdzie jest tylko nasza sfera bycia.

Kochaj bliźniego jak siebie samego.
 
*
Miłość to dla mnie spotkanie dwóch samotności, które uczą się współistnieć, gdzie każdy może być prawdziwie sobą nawet jeśli ta prawda jest nieidealna. Miłość nie jest stanem – jest procesem, o
którego rozwój trzeba dbać, bo się zmienia, dojrzewa. To dawanie, a nie branie chociaż w miłości człowiek nie tyle traci „siebie”, ile rozszerza granice własnego „ja”, tak jakby świat stawał się większy, a nie mniejszy. To poczucie bezpieczeństwa, bliskości, czułości i akceptacji. Prawdziwa miłość tworzy nową jakość życia.
 
 ŁUCJA DUDZIŃSKA – poetka, aforystka, wydawczyni, redaktorka ponad 120 książek i kilku serii. Jurorka, animatorka kultury – pomysłodawczyni, organizatorka wielu spotkań, prezentacji, wystaw, warsztatów, ogólnopolskich konkursów, akcji literackich, festiwalu. Autorka piętnastu książek poetyckich (w tym pięciu dwujęzycznych). Tłumaczona i opublikowana w czternastu językach. Na motywach wierszy odbył się w 2021 roku Spektakl teatralno-muzyczny „Jestem Julia” w Teatrze RONDO w Słupsku. W 2024 roku wydała tom „Bez-Troska. Próby Wyrazu” w tłumaczeniu Anny Błasiak na język angielski. Aktualnie ukazał się tom „Słowa po północy” FONT 2026.
 

 

Daria Danuta Lisiecka

***

przegonię chmury
z twojego nieba
już trzymam wierzbę
za zielone włosy
już wypowiadam
zaklęcia

Jeżeli miłość jest... To wymyka się definicjo, niesie przez życie. Uskrzydla, daje pewność i oparcie. Jest dzieleniem się wszystkim, także niepewnością i nadzieją.

DARIA DANUTA LISIECKA - poetka, redaktorka, animatorka kultury. Laureatka konkursów teatralnych i literackich. Tłumaczona na język angielski, hiszpański, portugalski i ukraiński. Pomysłodawczyni i dyrektor artystyczny, istniejącego od 1999 roku, festiwalu literackiego Ogólnopolskie Spotkania Poetów BIAŁA LOKOMOTYWA. Autorka książek poetyckich: „Teatr moich wierszy” (1999), „mgnienia” (2020) oraz prozy poetyckiej „Obłoki nad bulwarem” (2022). Opracowała, zredagowała i opatrzyła komentarzem publikacje: „BIAŁA LOKOMOTYWA" - Festiwal literacki w Łazieńcu (2021), antologię „Wybrane z rozkładu jazdy” (2022) oraz (wraz z Adamem Radoszem) „Teatr to dziwny teatr jedyny. Opowieść o Teatrze KRAM’86 na głosy kilku aktorów i paru fanów” (2025). Współredaktorka strony Babiniec Literacki. Prowadzi w Radio z Qlturą autorski magazyn o literaturze, książkach, stylach i pasji czytania - „Wyczytane do białości”. Realizuje bezterminowo autorski projekt Teatr Moich Wierszy. W styczniu 2026 ukazała się jej nowa książka i płyta CD „pieśni niczyje/skoki do nieba”.
 
 
kochankowie 
 
 pełni hałasu 
 – pełni wzburzenia wód podskórnych, 
gotowi do skoku 
 – w ostatecznym uniesieniu, 
w silnym zachwycie – utwierdzeni, 
poprzez umieranie i nieustanność,
tacy bezbronni wobec 
przemarszu czasu.
 
*
Miłość to temat rzeka - słowo - zaklęcie, najpotężniejsza moc. Uczucie najprostsze i najbardziej skomplikowane zarazem, odmieniane przez różnorodność jej form; w całym tym spektrum objawień pojawia się miłość: prawdziwa i toksyczna, szczęśliwa i smutna, erotyczna,platoniczna, partnerska, matczyna i braterska. To ona potrafi uskrzydlić, uleczyć, uratować, oczyścić ale i zabić. 
 
*
KATI FADO (wł. Katarzyna Kowalewska) urodzona w Nysie, związana głównie z Magnuszewem i Amsterdamem. Mgr politologii, ukończyła także Studia Doktoranckie Nauk o Polityce oraz podyplomowe studia PR (UW). Poetka: laureatka ogólnopolskich konkursów poetyckich m.in.: I miejsce „Słowa, dobrze, że jesteście” Fundacji Anny Dymnej (2024), im. J. Bierezina (Nagroda Specjalna 2016), Nagroda główna w 2023 r. w I Ogólnopolskim Konkursie na Książkę Poetycką FONT („Afazja”). Wielokrotnie publikowała w prasie literackiej oraz w antologiach poetyckich. W 2025 r. pojawiła się drukiem jej druga książka poetycka pt. „Obcy Język”(Wydawnictwo Anagram).
Malarka i performerka.
 

 
Sztuka rzeźbienia łez 
 
Najpierw trzeba przeżyć końce świata,
wiele razy dotykać dna, szarpać się
z pasami, którymi ktoś przywiązywał
do życia pomimo. Stawać się.
 
W bajkach wilki są złe tylko dlatego,
że ktoś tak zadecydował. Jeśli
nim jesteś, nie wyobrażam sobie
mojej bez ciebie. 
 
Nawet, kiedy prowadzisz ścieżką
najeżoną kolcami. Przecież nigdy
nie bałam się ran. Od dawna
noszę przy sobie plastry.
 
*
Miłość bywa jedynym w swoim rodzaju poczuciem przynależności, które czasem cieszy, rozgrzewa, a czasem kłuje i uwiera. Może w nas rozkwitać czułością, rozpalać namiętność albo zaszywać się w zakamarkach milczenia, nieśmiałości. Nadaje sens albo go odbiera.
 
 BOGUMIŁA SALMONOWICZ – Elblążanka z bieszczadzkimi korzeniami; pedagożka, wykładowczyni, terapeutka, coach; prezeska Stowarzyszenia „Alternatywni” - organizatora Festiwalu Literatury „Wielorzecze”, odbywającego się cyklicznie w Elblągu. Jest laureatką wielu konkursów literackich, autorką pięciu książek poetyckich: „BoSa” (2014), „Abrazje” (2016), „Femoglobina” (2017), „Między nami czerwienieją chwile”(2021) i „Pejzaż z tatuażem” (2024). Jej wiersze można znaleźć w czasopismach kulturalno-literackich, na portalach poetyckich, w wielu antologiach – m.in. pokonkursowych, a także międzynarodowych - w przekładach na język angielski, ukraiński, włoski, portugalski, grecki. Lubi ludzi, eksperymentowanie w kuchni i tysiąc innych rzeczy.
 

 
***
 
dotknij
delikatnie opuszkami palców
przejedź po policzku
rozlej we mnie falę gorąca
zapatrz się w oczy
długo
może gdzieś tam
jest jeszcze tamta dziewczyna
która umiała ufać i kochać
proszę
spróbuj
znajdź ją dla mnie
bez niej
obu
 
*
Miłość jest drogą. Trudną i wyboistą. Jest poszukiwaniem. Niejednokrotnie też bólem. Jest marzeniem i spełnieniem. Jest wszystkim albo niczym. Muzą życia. 
 
 EDYTA NIZIOŁEK (Eni) ur. w 1975 r. w Mińsku Mazowieckim. Obecnie z dwiema córkami, Anielą i Michaliną, mieszka w Łęcznej. Autorka debiutanckiego tomiku poetyckiego „Roztrzaskany na tysiące”. Publikuje na swojej stronie w Internecie i udziela się w kilku grupach. Lubi czerń i wszystkie odmiany szarości. Fanka czarnej kawy i współczesnej „brudnej” poezji i prozy.
 

 Dorota Nowak
 
epifania
 
z drzewa klonowego wypływa sok
a ty smakujesz jak woda z rzeki tego lata
gdy za moim uchem zostawiłeś ślad
 
nie przepraszaj za tamten ból
 
*
Miłość to pewność, że dla ukochanego człowieka jesteś w stanie zrobić wszystko. 

*
DOROTA NOWAK – autorka tomów poetyckich: „na dwa” (2014), „opium” (2015), „antidotum” (2017), „Zarzewie” (2019), „rano otwieram oczy” (2022). Laureatka kilkudziesięciu ogólnopolskich konkursów poetyckich. Nagrodzona: za tom „na dwa” w konkursie na książkowy debiut poetycki w ramach Nocy Poezji w Krakowie (2014) oraz Pierwszą Nagrodą Grand Prix w II Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim O Złotą Pszczołę (2019) za projekt poetycki pt. „Zarzewie”. Finalistka konkursu O Złotą Pszczołę w 2021 r. – koncepcja książki stała się pierwowzorem tomu „rano otwieram oczy” oraz finalistka tegoż samego konkursu w roku 2023 – wyróżniona za projekt książki pt. „łęgi” Jej wiersze publikowane były w kilkudziesięciu antologiach oraz w licznych pismach literackich. 
 

 
 
Pijąc indyjską herbatę

rozbrajał ją szczerością
gdy twierdził że będzie płaszczem
w którego połach schroni się jak w domu
przed chłodem nocy

upajał prostotą
pijąc indyjską herbatę
tylko z nią ten esencjonalny napój
smakował jak owoc granatu
który uwielbiał

Wiersz z tomu "Niebo mówi za mnie "2020 r.
 
*
więc czym jest miłość
 
złotem w milczeniu szczerym
ufnością przewyższającą wyżyny
wiarą w lepszy świat
nadzieją na wieczność istnienia
 
niekończącym się zrozumieniem
przenikającą się wrażliwością
wzajemną przeżyć empatią
wsparciem duchowym w smutku
miarą nie dającą się zmierzyć
 
a może tylko iskrą oświecającą
skrawek nieba 
 
*
MARIOLA KANTOR (wł. Maria Kantor-Wójcik) – absolwentka Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach (Nauczanie Początkowe) oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie (studia podyplomowe z zakresu filologii polskiej). Pracuje jako nauczycielka, z zamiłowania humanistka, podróżniczka i miłośniczka kultury – muzyki, literatury, malarstwa, filmu i teatru.
Jest autorką tomików poetyckich: „Niebo mówi za mnie” (2020), „Rozpoznasz mnie po oczach” (2024) oraz „Przenikanie” (2025). Jej wiersze publikowane były w antologiach oraz czasopismach literackich, a także prezentowane podczas spotkań autorskich i audycji radiowych.
Pochodzi z Wolbromia (woj. małopolskie), obecnie mieszka w Wałkowiskach na terenie Borów Tucholskich.
 


Pełnia

Unosisz mnie
do ust,
jak pełen kieliszek.

Pochodzę
z winnic
słonecznej Sycylii.

Mewa.
Rzucam krzyk w morze,
gdzie toną meduzy.

Fale obijają się
o łokcie.

Na brzegu
nie ma już śladów
szminki.
 
Miłość to wybór - decyzja, która niesie ze sobą potencjalne cierpienie. Dar wolności, jeśli "pozwolimy" drugiej istocie być sobą. Jednocześnie zobowiązanie, które uczy troski, wrażliwości i uważności wobec jej odrębnego świata. 
 
*
MAŁGORZATA BOBAK KOŃCOWA – poetka, malarka, autorka haiku, kolaży, mandali i ilustracji dla dzieci. Menadżerka Ogólnopolskiego Festiwalu Poezji - Nyskiej Nocy Poetów. Założycielka i członkini Polskiego Stowarzyszenia Haiku, związana z opolskim oddziałem Związku Literatów Polskich, oficyną Anagram, Wolną Inicjatywą Artystyczną Wytrych oraz Poetami Pszczyńskimi. Autorka siedmiu książek poetyckich.
Uhonorowana Dyplomem Honorowym z okazji 10-lecia Polskiego Stowarzyszenia Haiku, tytułem Osobowość Roku w kategorii Kultura, Odznaką Honorową Przyjaciół Domu Kultury Modraczek w Bydgoszczy oraz Nagrodą Marszałka Województwa Opolskiego dla Animatorów i Twórców Kultury.
 

 
***
 
potrzebuję kogoś, kto, 
jak zegar,
na każdy mój tik
odpowie tak
 
*
 Miłość jest dla mnie czymś dużo szerszym niż stan zakochania (choć wiersze, które wybrałam, dotyczą głównie jego). To jakby wektor, który ustawia nas względem świata i w świecie – wielkość o być może zmiennym zwrocie i kierunku, ale o (względnie) stałej wartości. Jest czymś więcej niż relacją i czymś więcej niż przyciąganiem – to ruch falisty, podróż na grzbiecie fali, orzeźwiająca i wszechogarniająca, nieraz zadowalająca się pełnym niespodziewanych zwrotów surfowaniem po powierzchni, a czasami – okazująca się zjawiskowym, zapierającym dech w piersiach nurkowaniem.
 
*
WERONIKA STĘPKOWSKA – urodzona w 1978 r. łódzka poetka i recenzentka. Nagradzana w konkursach poetyckich. Autorka zbiorów „rozszczepienie języka obcego” (Kraków 2013) i „Algorytmy i Olgorytmy szaleństwa” (Nowa Ruda, 2023). Pisze także eseje i recenzje, które ukazywały się dotąd m.in. w „Afroncie”, „Arteriach”, „Korean Literature Now”, „Sofie”, „Stronie Czynnej”, „Śląskiej Strefie Gender” i w „Tyglu Kultury”. Prowadzi krytycznopoetyckiego bloga i stronę fejsbukową Weronicowanie Poezji. 
 


 miłość

odejdę od ciebie na odległość kuchni
dam odpocząć ścianom niechaj skulą uszy
zabiorę ci przestrzeń między tapetami
w satynie pościeli odnajdę samotność

daleko od ciebie od siebie i od niej
poczuję że warto odpuścić i tęsknić
odpocząć przemyśleć wziąć głęboki oddech

ona wtedy wraca ze zdwojoną siłą

JoAnna Idzikowska-Kęsik, 02 VII 14

 *
Miłość dla mnie to czułe rozlubienie się w kimś lub czymś, poprzedzone szczerą przyjaźnią. To często spokój, cisza, poczucie bezpieczeństwa i komfortu psychicznego. Jednak miłość nie byłaby miłością, gdyby można ją było ot tak, po prostu zdefiniować. Miłość to żywioł, życie i wielki dar. Jako dziewczynka w szóstej klasie napisałam wiersz pt. „Miłość to wielkie słowo”, a skoro „na początku było Słowo”, to zapewne było Miłością. 
 
JOANNA IDZIKOWSKA-KĘSIK – redaktorka Babińca Literackiego, promotorka i popularyzatorka poezji. Autorka wierszy, opowiadań, prozy poetyckiej. Pisze również recenzje książek i filmów, które publikuje na swoim blogu.
Z wykształcenia animator teatralny, pedagog, terapeuta, bibliotekoznawca, metodyk wspomagania komunikacji. Na co dzień pedagog do zadań specjalnych i nauczyciel przedmiotów artystycznych.
 
Moi Drodzy - wiersze i wypowiedzi, które zaprezentowałam dzisiaj na moim blogu, dzięki życzliwości ich Autorów, to zaledwie mały fragment akcji 100 wierszy o Miłości. Akcja wciąż trwa i codziennie pojawiają się nowe, bardzo ciekawe utwory poetyckie. Zaproszonych zostało aż pięćdziesięciu poetów, czekają na Was w kolejnych dnia bardzo dobre wiersze! Poezja publikowana w ramach akcji, będzie czytana również w Radio Głos Literacki przez Łucję Dudzińską - nie tylko zdolną poetkę, ale też kobietę o aksamitnie kojącym głosie, zachęcam do słuchania! Pragnę zachęcić Was również do polubienia stron na Facebooku i czytania zamieszczanych tam utworów, ponieważ są to naprawdę cenne i szybko rozwijające się fanpage'e, na których znajdziecie wiele interesujących informacji z zakresu szeroko pojętej kultury:
 
Grupa Literyczna Na Krechę - TUTAJ 
Drezdenko Międzymiastówka Poetycka - TUTAJ 
Radio Głos Literacki - TUTAJ 
 
W tym miejscu pragnę również podziękować za zaproszenie mnie do udziału w tej wspaniałej inicjatywie! Jestem głęboko wdzięczna i czuję się zaszczycona, że moje wiersze ukazały się w gronie tak wspaniałych poetów.
Ukochajcie też dzisiaj siebie i bądźcie dla siebie dobrzy, bo dzisiaj, 13 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kochania Siebie.

08 lutego 2026

"Człowiek zna to, z czym się rozstaje, ale nie ma pojęcia, co takiego zastanie zamiast tego".


Zaprzestanie

"A kiedy ona cię kochać przestanie, zobaczysz noc w środku dnia".

Edward Stachura - Sted


Kiedy kobieta nie pragnie już
dotyku mężczyzny, z którym była,
gdy nie potrzebuje pocałunków, bliskości,
głaskania - choćby tylko wzrokiem,
kiedy zamyka się w sobie i swoim smutku,
bo jej ciało mówi stanowczo, że to koniec...

Odejdź.

Jeżeli nawet przejdziesz setki dróg
i spalisz za sobą dziesiątki mostów,
jej złamane serce nie przyjmie z powrotem
kogoś, kto przekroczył granice i sprawił,
że poczuła się niekobieca, zwątpiła w siebie,
przestała ufać i wierzyć w czułość.

Możesz się bawić, igrać z miłością, zabijać ją powoli,
przynosić tysiące róż, które de facto, są martwe,
ale ciało, które skrzywdziłeś - jak wrażliwy poeta - pamięta
i krzyczy bezgłośnie:

jeśli mimo wszystko zostaniesz, będę jedynie echem,
ulotnym wspomnieniem uporczywej absencji.

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 8 lutego 26

Cytat w tytule postu Federico Moccia. 

Obrazy: Alexandre Canabel, Echo (1874), Paul Chabas, Jasnowłosa Nimfa, obraz anonimowy: Echo odlatująca od Narcyza, François BoucherDaphnis Tells Chloe the Legend of Echo (1743)

04 lutego 2026

"Orfeuszu, gdzie jesteś, pomyliłeś znów piętra, ja cię czekam na Ziemi - piętro niżej od piekła".

Obca zima 

Jaka dziwna ta zima: długa, biała i mroźna i nawet
Bałtyk zamarzł, chociaż nadal wypluwa z podziemi
swoje bursztynowe złoto. W Gdyni na Klifie Orłowskim
bardzo ślisko. Idę wolno, nie patrzę wstecz, żeby nie upaść.
Pod Klifem oblodzone, osobliwe kamienie przypominają
siwo-szare głowy morskich bogów, cierpliwie czekających
na ożywcze zanurzenie się, morsowanie i krioterapię
w lodowatych falach tego polodowcowego akwenu.

Chodzę po urokliwej, pustej plaży i wyobrażam sobie,
że tak właśnie wygląda piekło: zimne, białe, surowe.
Wiatr smaga mnie po twarzy, mróz wygładza zmarszczki -
wbija we mnie lodowe szpileczki, jak igły w mezoterapii.
Paradoksalnie - jest mi naprawdę dobrze, mimo dotkliwego
chłodu, czuję ciepło i nieuzasadnioną radość w sercu.

Może znowu się w tobie zakocham? Tym razem inaczej:
mniej emocjonalnie, dojrzale, z większą dozą wyrozumiałości.
Mewy z krzykiem przelatują nad moją głową, kormoran pilnuje
ciszy, bo fale zasnęły pod lodem, siedzi dumny jakby był pawiem.
Ta zima naprawdę jest inna. Kroczę za tobą cicho, bardzo powoli
i modlę się do bogini morza - Amfitryty, żebyś nie poczuł
na sobie mojego wzroku, nie obejrzał się pod żadnym pozorem. 

Chcę być szczęśliwą, wesołą Eurydyką w długiej, seledynowej sukience,
dla której Orfeusz wytrwał, przeszedł przez wszystkie piekielne, zimne,
bezduszne kręgi, podziemia mórz i oceanów, zdał egzamin z miłości 

 
i razem z nią doczekał rajskiej, czułej wiosny.

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 4 lutego 26 

Cytat w tytule postu, Jonasz Kofta, Wołanie Eurydyki; obrazy w kolejności: Frederic Leighton, Orfeusz i Eurydyka (1864), Alexandre Séon, Lament Orfeusza (1896),Jean-Baptiste-Camille Corot, Ranna Eurydyka (1868), Edward John Poytner, Orfeusz i Eurydyka (1862).

 O Orfeuszu i Eurydyce pisałam już kiedyś, dawno temu TUTAJ.

Mały bonus Kochani: zrobiłam ciasto z przepisu Maminka Kulinarnego, który to przepis znajdziecie TUTAJ. Nie miałam blaszki w podanych przez Maminka wymiarach, ciasta wydawało mi się za dużo - bo to pierwsze moje drożdżowe w życiu, masła nie rozpuszczałam, bo mam w domu bardzo ciepło i jest mięciutkie, więc zrobiłam je w postaci bułek, które tak urosły, że trochę się posklejały, z myślami w stylu: "A tam, jak nie wyjdą, do skruszę ptakom, albo wyrzucę"... Ale wyszły i na dodatek obłędnie pyszne! Kształt tego ciasta jest absolutnie nieistotny, bo liczy się smak. Nie miałam mąki ziemniaczanej, dałam budyń borówkowy do sera, stąd jego fioletowy kolor, dałam też trochę rodzynek i skruszonych włoskich orzeszków do tego nadzienia. Maminku - dziękuję za pyszny przepis i przede wszystkim za inspirację!

A wy śmigajcie na blog MAMINEK KULINARNY i bierzcie przepis i do roboty z pysznym ciachem! Zresztą znajdziecie tam wiele innych wspaniałych przepisów do wykorzystania na co dzień, urozmaicenia diety w pyszności, także rodem ze Śląska.