Translate

19 maja 2024

Czas Zodiakalnych Bliźniąt


*
Świat bez ruchu i hałasu
Jest dla Bliźniąt stratą czasu!
Zamiast lekcji i klasówek
Wolą słuchać miłych słówek!

Zwykle pracą się nie chlubią
I leniwy żywot lubią,
Lecz gdy precz wygonią lenia,
To pracują bez wytchnienia.

Małgorzata Strzałkowska 
 
*
        Czas Bliźniąt w naszej szerokości geograficznej przypada na przepiękną pełnię wiosny, na czas kwitnienia jaśminów. Bliźnięta to trzeci znak na zodiakalnej mandali. Jest to znak zmienny i letni. Rządzi nim, podobnie jak znakiem Panny, planeta Merkury - planeta komunikacji, handlu, intelektu, umiejętności logicznego myślenia lecz także... złodziei.  Dla Bliźniąt Merkury jest ich władcą i ma ogromny wpływ na ich osobowość. Osoby urodzone pod tym znakiem są inteligentne, ciekawskie i komunikatywne. Merkury dodaje im zdolności jasnego myślenia, szybkiego przyswajania informacji i umiejętności adaptacji do różnych sytuacji. Bliźniaki nie znoszą rutyny, nudy, stagnacji, lubią podróże, kochają, gdy coś się dzieje.
        W tym roku Słońce wejdzie w znak Bliźniąt 20 maja i będzie w nim gościć do 19 czerwca, po czym wkroczy w kolejny znak - znak Raka. 23 maja czeka nas piękna, bardzo energetyczna pełnia Księżyca w Strzelcu. ♐️

        Bliźnięta w pigułce:💊 ♊️
 
  • Element: Powietrze
  • Kolor: żółty
  • Modalność: Zmienny
  • Władca planetarny: Merkury
  •  Kompatybilność Bliźniąt: Waga, Baran, inne Bliźnięta, Strzelec
  • Średnia kompatybilność: Panna, Wodnik, Rak, Lew, Ryby
  • Trudny związek: Byk, Koziorożec, Skorpion
  • Szczęśliwe liczby: 5, 7, 14, 23
  • Szczęśliwe metale: złoto i srebro
  • Kamień narodzin, szczęśliwy kamień: agat, szmaragd
  • Odpowiednik chińskim horoskopie: Koń
  • Dobry dzień: poniedziałek
  • Symbol Bliźniąt: Bliźnięta. 

  Bliźnięta symbolizujące ten znak, reprezentując dwoistą naturę Bliźniąt. Często są obrazowane jako dwie identyczne osoby patrzące w innych kierunkach. Odzwierciedla to ich zdolność widzenia różnych perspektyw, zdolność adaptacji oraz potrzebę różnorodności i stymulacji. Bliźnięta lubią się bawić, mają w sobie coś z dziecka przez całe życie, ale też potrafią ciężko pracować, mają talent do zjednywania sobie ludzi, są bardzo elastyczne i komunikatywne, często są aktorami, pisarzami, nauczycielami, coachami, łatwo uczą się języków obcych. Bywa, że są jakby rozdwojone, niektóre z nich cierpią na choroby psychiczne. Często zachowują młodzieńczą i zabawną postawę niezależnie od wieku. Zwykle są blisko swojego rodzeństwa, odzwierciedlając symbolikę bliźniaków - swojego znaku (i tutaj zgadzam się w pełni, ponieważ mój jedyny brat, Leszek, jest spod Bliźniąt, a jak byliśmy dziećmi, wiele osób pytało, czy jesteśmy bliźniakami, tak bardzo ze sobą współgraliśmy, uczyliśmy się od siebie nawzajem, kochaliśmy się bardzo i tak jest do dziś). Bliźnięta są niezwykle aktywne i przedsiębiorcze, posiadają też swoisty urok, którym są w stanie oczarować prawie każdego. To osoby bardzo towarzyskie i lubiane, potrafią dogadać się ze wszystkimi i przystosować do każdej sytuacji. Ich patron Merkury obdarza je talentem do interesów i handlu, przedsiębiorczością, ale niektórych też i cwaniactwem. Kochają nowości, uwielbiają odkrywać świat, poznawać nowe miejsca, ludzi i kultury. Mają rozległą wiedzę, co sprawia, że można z nimi porozmawiać na różne tematy.Osoby spod znaku Bliźniąt bywają czasem chaotyczne, interesują się wieloma rzeczami, ale trudno im doprowadzić jakąkolwiek sprawę do końca. Prawda jest jednak taka, że szczerze kochają świat i chcą pozostawić w nim swój ślad, często w postaci piękna i dobra. To naprawdę wspaniali kompani, wierni przyjaciele, świetne rodzeństwo, oddani rodzice.

            

Oto moi ulubieńcy spod znaku Bliźniąt.
 
     
        Marilyn Monroe (1 czerwca 1926 - 1962) - poświęciłam jej kilka wierszy (i pewnie na tym nie koniec), przeczytałam większość jej biografii i jestem w trakcie czytania jednej z nich (o tym niebawem, jak starczy mi czasu) i powiem krótko: bardziej fascynuje mnie jej osobowość niż uroda. Leworęczna dyslektyczka, która z prostej, niewykształconej dziewczyny zmieniła się w ikonę kina. 
 

         Nicole Mary Kidman (20 czerwca 1967) - australijska aktorka i piosenkarka, laureatka Oscara za rolę Virginii Woolf w filmie Godziny - filmu, który po prostu kocham i uwielbiam i ktory oglądałam już chyba ze dwadzieścia razy. 13 stycznia 2003 otrzymała własną gwiazdę w Alei Gwiazd w Los Angeles znajdującą się przy 6801 Hollywood Boulevard.
 
 
        Cillian Murphy (25 maja 1976) - to nie jest tak, że zachwycił mnie jako Oppneheimer (bo zachwycił) i jest na tej liście. Otóż śledzę jego karierę od co najmniej dwudziestu lat, bo uwielbiam zdolnych niebieskookich gości z wysokimi kośćmi policzkowymi. Myślę, że jeszcze nas zaskoczy swoimi rolami i talentem, bo talent ma ogromny ten irlandzki, wspaniały aktor.
 
 
        Dawid Ogrodnik (28 maja 1986) - jeden z najzdolniejszych polskich aktorów młodszego pokolenia. Jego rola w "Chce się żyć" powaliła mnie na kolana, a rola w "Johnnym" rozczuliła do łez. Myślę, że jeszcze wszystko przed nim i że już nie będzie się bawił w kiepskich filmach o belfrach, ale skupi się na rolach godnych jego ogromnego talentu. Bo ten gość to aktorskie zwierzę jest po prostu. 


   Vincent Perez (10 czerwca 1964) - szwajcarski aktor, reżyser i pisarz i tu padnie jedno słowo: uwielbiam!
 
     
        Kora, właściwie Olga Aleksandra Sipowicz z domu Ostrowska, primo voto Jackowska (8 czerwca 1951- 2018) – polska piosenkarka rockowa, poetka i autorka tekstów, w latach 1976 – 2008 wokalistka zespołu Maanam. Niezwykła kobieta, osobowość sceniczna. Była też uzdolniona plastycznie.
 
 
        Brooke Shields (31 maja 1965) - starsza równo o sześć lat od mojego brata jedna z najpiękniejszych kobiet ever - objawienie urodowe mojej wczesnej młodości. Piękna dziewczyna, aktorka i modelka.


         Jerzy Kosiński, Czarny Ptasior,  urodzony jako Józef Lewinkopf (ur. 14 czerwca 1933 - 1991) - polsko-amerykański pisarz pochodzenia żydowskiego, piszący w języku angielskim. Laureat National Book Award (1969) za książkę "Kroki" (Steps). Uwielbiam jego kontrowersyjne powieści, zwłaszcza "Malowanego ptaka". Sporadycznie był też aktorem, niespodziewanie, w trakcie romansu z Urszulą Dudziak, popełnił samobójstwo.

 
        Henryk Jerzy Chmielewski, Papcio Chmiel (7 czerwca 1923 - 2021) – polski grafik, rysownik i publicysta, autor serii komiksowej „Tytus, Romek i A'Tomek", powstaniec warszawski. Kawaler Orderu Orła Białego. Absolutnie cudowny człowiek, dobry i bardzo skromny.
 
 
        Jan Jakub Twardowski, ksiądz Twardowski (1 czerwca 1915 - 2006) – polski duchowny rzymskokatolicki, prałat honorowy Jego Świątobliwości, poeta, który przez jakiś czas pracował z dziećmi z niepełnosprawnościami, przedstawiciel współczesnej liryki religijnej. To z jego wiersza dedykowanego Annie Kamieńskiej pochodzi zdanie: Śpieszmy się kochać ludzi – tak szybko odchodzą. Kocham jego wiersze od zawsze i na zawsze, jakem agnostyczka.


        Colin Farrell (31 maja 1976) - irlandzki aktor filmowy i telewizyjny, którego na początku nie lubiłam, ale który z wiekiem gra coraz lepiej i który kupił mnie swoją oscarową rolą w filmie pt. Duchy Inisherin  (The Banshees of Inisherin)


        Marta Markiewicz (13 czerwca 1989) - znana szerszej publiczności jako Sarsa - polska piosenkarka, autorka tekstów, kompozytorka, nauczyciela muzyki, piękna, kreatywna, zdolna kobieta. Uwielbiam jej piosenkę pt. Motyle i ćmy.
 

         Michał Bajor (1957) - jeden z moich ukochanych śpiewających aktorów. I nie obchodzi mnie, że krytykują go za "kozie vibrato" - jego koncerty (a byłam na jedenastu, w tym na PPA we Wrocławiu) to klasa sama w sobie, a rola Nerona w filmie "Quo Vadis" to majstersztyk! natomiast piosenka pt. Zapominam to popis dykcji krystalicznie czystej w wykonaniu artysty!
Michał Bajor śpiewa też świetną piosenkę o Bliźniętach z tekstem nieodżałowanego Wojciecha Młynarskiego i muzyką Jerzego Derfela pt. Ja jestem Bliźniak!
 


    Shia Saide LaBeouf (11 czerwca 1986) – amerykański aktor filmowy i telewizyjny, reżyser, scenarzysta i producent filmowy, a także raper Rap Pi. Dla mnie bardzo zdolny aktor, który nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

        Aleksander Puszkin, właśc. Aleksandr Siergiejewicz Puszkin (ros. Александр Сергеевич Пушкин; ur. 26 maja /6 czerwca 1799 -1837) - rosyjski pisarz i najwybitniejszy obok Michaiła Lermontowa przedstawiciel romantyzmu rosyjskiego. Klasyk literatury, poeta, którego wciąż czytam w oryginale i recytuję z pamięci: "Я помню чудное мгновенье..."

Я помню чудное мгновенье:
Передо мной явилась ты,
Как мимолетное виденье,
Как гений чистой красоты.
https://lyricstranslate.com
Я помню чудное мгновенье:
Передо мной явилась ты,
Как мимолетное виденье,
Как гений чистой красоты.
https://lyricstranslate.com

        Morgan Freeman (1 czerwca 1937) - amerykański aktor, narrator i reżyser filmowy, laureat Nagrody Akademii Filmowej oraz Złotego Globu, którego kocham i szanuję za rolę w świetnym filmie pt. Wożąc panią Daisy. Leworęczny, ma cudny głos. 

        Jarosław Boberek (14 czerwca 1963)  – polski aktor filmowy, dubbingowy i teatralny, lektor, reżyser polskiego dubbingu. Absolwent krakowskiej PWST, którego wokal uwielbiam! jego Król Julian z filmu "Madagaskar" po prostu wymiata!

*

Życzę wszystkim, którzy są spod Bliźniąt cudownych, udanych Urodzin, a innym przedstawicielom zodiakalnej mandali czyli nam wszystkim - wspaniałego, udanego, kreatywnego czasu!

17 maja 2024

UWAGA POEZJA czyli chwila z Haliną Poświatowską

 


Witajcie!

Dziś przedstawiam Wam maleńki fragment twórczości powszechnie znanej, uznawanej i lubianej polskiej poetki, z którą mam problem od czasów liceum, ponieważ większość jej wierszy to dla mnie zaledwie jakieś zarysy dobrych tekstów i nieraz jawi mi się jako idolka egzaltowanych nastolatek (bo osobiście lubiłam ją jako nastolatka) i niezbyt wymagających amatorów poezji. Może też robi swoje fakt, że nie przepadam za poezją konfesyjną, za wierszowanymi autobiografiami podrasowanymi wyobraźnią twórcy? Ale z drugiej strony mam z Haliną podobnie jak z Marilyn Monroe, wciąż coś o niej doczytuję, ciągle gdzieś we mnie tkwią jej wiersze i jej uparte serce, które bardzo chciało żyć... Na pewno była zdolną poetką i bardzo piękną, zielonooką kobietą z pięknymi policzkami, niesamowicie ślicznym profilem i wielkim apetytem na życie. Jest swego rodzaju poetyckim fenomenem. I chyba również dlatego, że każda kobieta jest w stanie odnaleźć w jej wierszach i innych tekstach - siebie - jej wiersze są nadal czytane, śpiewane, tłumaczone, wydawane.

Oto poniżej dwa cytaty i trzy piosenki z tekstami Poświatowskiej a raczej trzy wiersze Haliny, do których dopisano nuty.

*
Stworzyć wiersz - kiedyś wystarczał wibrujący ból w tkankach i zasób słów nie większy od krzyku zwierzęcia. Teraz potrzebna jest koncepcja i racja i eksploracje porównawcze w głębiny słowników. Są zabiegi chirurgiczne wokół słów, są słowa hybrydy, pół - słowa, ćwierć - słowa i jest dwuznaczność liter spuchniętych od mądrości. I pragnienie moje - pisklę słowicze milczy ogłupiałe od tych wszystkich partytur i instrumentów. I kiedy żądacie ode mnie znaczenia czuję, jak gałąź podtrzymująca cienkie gniazdo łamie się z trzaskiem pod ciężarem zrzuconego fortepianu.
 
 *
 Czy wszystko pozostanie tak samo, kiedy mnie już nie będzie? Czy książki odwykną od dotyku moich rąk, czy suknie zapomną o zapachu mojego ciała? A ludzie? Przez chwilę będą mówić o mnie, będą dziwić się mojej śmierci - zapomną. Nie łudźmy się, przyjacielu, ludzie pogrzebią nas w pamięci równie szybko, jak pogrzebią w ziemi nasze ciała. Nasz ból, nasza miłość, wszystkie nasze pragnienia odejdą razem z nami i nie zostanie po nich nawet puste miejsce. Na ziemi nie ma pustych miejsc.
 
*
 

Halina - Haśka - Poświatowska z domu Myga (ur. 9 maja 1935 w Częstochowie, zm. 11 października 1967 w Warszawie w wieku zaledwie 32 lat) - polska poetka, tłumaczka, filozofka. Kobieta z chorym, ale upartym sercem. Jedna z najpopularniejszych polskich poetek. Jej utwory przetłumaczono na wiele języków, między innymi na portugalski, bułgarski, chiński i perski.
Historię życia Poświatowskiej opowiada film fabularny pt. Tętno (1985), a film pt. Jak narkotyk (1999) krytycy ocenili jako nawiązujący do biografii poetki, chociaż główna bohaterka grana przez Magdalenę Cielecką ma na imię Anna, a wierszę prezentowane w filmie są autorstwa współczesnej poetki Anny Piwkowskiej.
 
Więcej o Halinie i jej twórczości pisałam już dawno TUTAJ. 
 
 
A  Wy lubicie jej wiersze? Podobają się Wam jej teksty, życiorys? Bo ja nadal, po wielu latach nie wiem, co sądzić o jej twórczości, a jej osobowość jest dla mnie tak samo zadziwiająca, jak polarne zorze nad Polską. 
Kto może niech mi wpisze w komentarzu swój ulubiony wiersz Haśki. 
 

14 maja 2024

I stała się Praga...


"W Pradze cudowne jest to, że jesteśmy nie u siebie, a czujemy się, jakbyśmy byli u siebie". 

Gaba Kulka 

I stało się - byłam wczoraj kolejny - już nie pamiętam, który raz w tym cudownym mieście. I nie byłam tam sama ani z rodziną - wzięłam na wycieczkę moich uczniów, koleżanki z pracy i rodziców. I wiecie co? Było cudownie. Pogoda wymarzona, akacje w Pradze nie przemarzły, jak u mnie, więc kwitną i pachną, maki też zerkają z trawników a Miasto - jak zawsze fascynująco piękne. 

Cieszę się, że udało mi się dzięki współpracy ze wspaniałym Biurem Podróży Perfekt z Bolesławca i przede wszystkim z cudowną jego właścicielką, Panią Krysią Juszkiewicz, spełnić marzenie moich uczniów o wizycie w stolicy Czech! Jest MOC i jestem z nich bardzo dumna.

Dzień był piękny, słoneczno - księżycowy...

 
Dziś już jestem daleko i może nigdy nie wrócę, zastanawiam się czy Praga naprawdę istnieje, czy też raczej jest krainą urojoną, jak Polska króla Ubu. A przecież co noc, idąc we śnie, czuję pod stopami każdy kamień bruku na placu Staromiejskim.
 
Angelo M. Ripellino
 

Więcej o mojej ulubionej Pradze pisałam w poście z września ubiegłego roku TUTAJ.

 
Pogłaskałam jednego z piesków Nepomucena z nadzieją, że w przyszłym roku zabiorę dzieciaki w inne równie piękne miejsce.


Po Pradze chodziłam ze spuchniętą stopą po środowym upadku z kilku schodów, ale jakoś dałam radę. Bo to prawda, że "chcieć - to móc", a ja chciałam i nadal chcę robić coś, co sprawia ludziom radość... A ten magnesik na pierwszym zdjęciu dostałam od moich klasowych chłopców, którzy są bardzo zadowoleni z wyjazdu. :)

12 maja 2024

Lady in Red

Witajcie!

        Autorką wszystkich przedstawionych w dzisiejszym poście obrazów jest Elizabeth Adela Forbes (1859 -1912) kanadyjska malarka działająca głównie w Wielkiej Brytanii, gdzie spędziła większość życia i gdzie przedwcześnie zmarła z powodu nowotworu w wieku zaledwie 52 lat. 

     Jej obrazy znajdują się w kolekcjach muzeów w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Anglii.

     Mnie od bardzo dawna fascynuje jej sztuka, jej wrażliwość artystyczna, kolorystyka jej dzieł, artystyczne spojrzenie na świat i bardzo podobają mi się kobiety, które często malowała. Bardzo smutne dla mnie jest to, że tak utalentowana artystka jest mało znana w Polsce, że nawet nie ma o niej notki w polskiej wersji cioci zwanej Wikipedią. Dlatego piszę o niej ten post.

    Wiersz poniżej napisałam ponad dziesięć lat temu, patrząc na obraz artystki, a raczej wchodząc w ten obraz i medytując go (pierwszy obraz w dzisiejszym  poście) pt. On A Fine Day (1903). Absolutnie cudne dzieło olejne.

    Drugi wiersz - miniaturka został napisany pod wpływem drugiego obrazu, przedstawiającego zamyśloną kobietę - obraz powstał w latach 1897/1888 i nosi tytuł The Leaf. Dla mnie ten obraz - akwarela na papierze, jest bardzo wymowny i można go interpretować na wiele sposobów, a to właśnie w sztuce lubię najbardziej. 

Wiersze trzeci i czwarty, były napisane bez odniesienia do konkretnego obrazu, ale też pasują do dzisiejszego postu, dlatego je tutaj zamieszczam.

    Wszystkie obrazy Autorki są piękne, subtelne i bardzo kobiece, Forbes często malowała portrety, dzieci, naturę, sceny mitologiczne, a ja do dzisiejszego postu wybrałam te, na których uwieczniła kobiety w czerwonych sukienkach (na ostatnim jest kobieta w czerwonej bluzce), które sama po prostu uwielbiam. W ogóle lubię czerwone ciuchy i red lisptick. ;) A jak wiecie czerwone maki to moje najukochańsze kwiaty.
 

xXx

wtedy lubiłam czerwone sukienki
długie do ziemi z gładkiego jedwabiu
pieściły uda jak czuły zalotnik

kochałam biegać po makowej łące
śmiać się jak tylko dzierlatki potrafią
i świat rozjaśniać blaskiem ciemnych oczu

teraz uwielbiam siedzieć nieruchomo
uciszać usta czerwoną pomadką
taplać się w myślach jak mucha w oleju

kiedyś

nastanie cudowne zamglone
wejdę tam w białej sukni
piękna nieprzytomnie

będzie jak wtedy
jak teraz
jak zawsze

nie wyjdę stamtąd

z(g)asnę


JoAnna Idzikowska-Kęsik, 27 II 14

*

każde zawsze kiedyś się kończy
każde nigdy się kiedyś zaczyna
każde potem staje się teraz

jestem jesteś
tak bardzo
że aż

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 2020 

Poranny spacer

Cztery makowe oczka
Patrzą na mnie

Zdziwione czerwienią
Mojej sukienki
 
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 2023 
 

*
niektóre wiersze zostawiam
niedokończone
myśląc o czerwieni
maków
moich sukienek
i ust

tak powstają impresje
sekundy zapisane
w morzu niepamięci

makowe pąki w tym czasie
stroją się aby ozdobić łąki
 
mój podziw nad światem
rośnie
wraz z numerem PESEL 
 
ograne jam jest 
staje się metafizycznym
doznaniem  
 
zaczynam wierzyć
w siebie 
 
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 12 V 2024 

Życzę Wam pięknego, udanego tygodnia. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy do mnie zaglądają.