piątek, 1 czerwca 2018

''A jednak lepiej być samotną, niż niemile widzianą''.***


XxX


jestem Ewą zwiedzam
ogródki tragedii nieziemskich
wróżę z płatków przywiędłych

drzewek pomarańczowych

inicjuję bliskie mityngi
dziesiątego poziomu
wtajemniczenia
 z personami non grata 
uczę się bytowania w stadzie
wyjącym dojmującą samotność

dostaję jabłkiem
w księgę umarłych

jestem drzewem pytaniem
z którego się nie wyrasta


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 30 V 18


światłoczułość

podobno nie ma brzydkich
kobiet tylko źle oświetlone


światło wewnętrzne i zewnętrzne
grasuje po twarzach
bawi się w berka ze zmarszczkami


popatrz lśnię jak poranna
gwiazda i dopóki mam blask
możesz mnie kochać


przy zgaszonym świetle


JoAnna Idzikowska - Kęsik 22 V 18


***cytat w tytule posta, Mark Twain, Pamiętniki Adama i Ewy
*pierwszy obrazek z netu, kolejne to moje zdjęcia z dzisiejszego poranka nad rzeką Bóbr, która obrodziła we włosienicznik rzeczny, a łąki wokół Bolesławca obficie obrodziły w moje najukochańsze maki i chabry - jest moc, czuć zbliżające się wakacje!

sobota, 26 maja 2018

"Mamo, Bólu, Rozłąko..." ***





absencja (nie)usprawiedliwiona


może jeszcze kiedyś poczuję twoją cichą obecność mimochodem
 dostrzegę brwi brunetki u kobiety o orientalnej urodzie
usłyszę twój alt gdzieś w sklepie i wypatrzę dziewczęcy szeroki uśmiech 

może któregoś dnia wrócisz do mnie w postaci słonej kropli potu
gdy zrobię coś zupełnie abstrakcyjnego dziwnego szalonego
coś co tobie sprawiało radość (druty szydełkowanie wyszywanie)

a może wciąż jesteś tak po prostu zwyczajnie sekretnie
ludzie mówią że mam twoje oczy twój gust
że poruszam się z podobną gracją i za cicho mówię

samolubne geny bezwzględnie zrobiły swoje
kiedy piszę wyćwiczoną pod twoim czujnym okiem prawicą
widzę twoje artystycznie pochyłe pismo

więc piszę i piszę i nie mogę przestać jak wtedy
kiedy przepisałam dla ciebie ponad sto wierszy Miłosza
i wówczas gdy dzięki Kamieńskiej odkryłam prawdę oczywistą

"matki są po to właśnie prawie jak pan bóg"*
więc nie ma cię a jesteś jak on którego obie doświadczałyśmy
 w naszych najpiękniejszych na świecie i trudnych relacjach

mam twoje światło i kobiecą moc 
i to jest wiano
na wieczność


*Anna Kamieńska, Po co

JoAnna Idzikowska - Kęsik, V 18




 Prawdziwa matka umie przyznać, że egzamin z macierzyństwa łatwiej oblać, niż zaliczyć...
Śpij spokojnie, prawdziwa matko. Jeśli masz wątpliwości, czy jesteś dobrą mamą, to znaczy, że nią jesteś.


Jodi Picoult, W naszym domu

 

- Mamo? - szepnąłem.
Kiedy śmierć zabiera twoją matkę, na zawsze kradnie ci to słowo.
- Mamo?
To tylko dźwięk, szmer wydostający się przez otwarte usta. Ale na świecie są miliony słów, a żadne z nich nie brzmi tak jak TO.
- Mamo...



Mitch Albom



***cytat w tytule posta, Anna Kamieńska, Dom matki
**obrazy: Młoda matka z dzieckiem, Berta Wegmann; Matka i dziecko, Emil Oterman; Matka i dziecko, Francis Coates Jones.

niedziela, 6 maja 2018

"Słowami bawimy się w miłość..." ***



niewySŁOWiOne


"Jest jeszcze jedna zabawa,
Też popularna, choć nienowa.
Do niej potrzebnych jest dwoje ludzi
I słowa, słowa, słowa,
I słowa, słowa, słowa".

Andrzej Poniedzielski, Bawitko


kiedyś po wielu latach zobaczysz
jej piękne zdjęcie na facebooku
i zapłaczesz nad wami
tak okrutnie nieobecnymi

słowa które runęły na bruk
wrócą byś mógł pojąć
dlaczego zaczęła się bawić
w nieodgadnioną samotność

dostrzeżesz wrażliwość spojrzenia
 i kruchość tajemniczej kobiety
 której nigdy nie kochałeś
naprawdę

zrozumiesz lub nie
jak ważnym czynnikiem
jest właściwe konkretne
słowo

i że nikogo nie ma się na zawsze
 a własność jest
zbyt względnym pojęciem
aby je brać

na serio

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 2 V 18

***cytat w tytule posta, Andrzej Poniedzielski
*obrazki z netu

sobota, 14 kwietnia 2018

"Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno".




April is a Mother Fucker*

"Ziemia wciąż traci grunt pod nogami".

Urszula Zybura

odetchnij wiosną, wpuść ją głęboko w serce;
tak trudno zregenerować zadrapane marzenia,
rozjaśnić uśmiech zszarzały zimowym letargiem;
strzepnąć z ramion resztki nieciekawych wspomnień.

odetchnij świeżością, zapachem budzącego się życia.
otwórz szeroko zaspane oczy i spójrz: Persefona
odpuszcza egocentrycznym narcyzom, pozwala im
słodko drzemać w promienistych, słonecznych kręgach.

odetchnij sobą, całością siebie. masz jeszcze czas,
dużo czasu na długi, niestrudzony maraton po Hadesie.
nawet Demeter już nie tęskni, oddycha pełnią matczynej miłości,
delektuje się wonią i barwą kwitnących rajskich jabłonek.

i tylko Ona znowu traci oddech, dusi się, zapada w czarną,
bezdenną otchłań, perfumowana smogiem emitowanym
z barbarzyńsko dzikich ogrodów (nie)ziemskich rozkoszy,
odcięta od drzew wszechwiedzy i życiodajnych źródeł.

Ona - czująca znacznie więcej niż wszystkie wyrodne
dzieci, które wykarmiła - ciepła, mała kuleczka zagubiona
w zimnym, bezwzględnym chaosie, co roku umiera w kwietniu,
najokrutniejszym wśród pięknych miesięcy.

*Thomas  S. Eliot

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 13 IV 18




***cytat w tytule posta, Alfred Tennynson
*gify z netu