Witajcie! Dzisiaj pragnę celebrować Dzień Kobiet - święto, które bardzo lubię, bo czuję się stuprocentową kobietą. Oczywiście i jak zwykle, przy wsparciu poezji i sztuki!
naprzeciw obrazu
niech krzyczą o twojej urodzie
wargi mężczyzn przygryzione do krwi
niech brunatnieją ich pięści zaciśnięte
niech odkrywają wyspy na oceanie spokojnym
aby twoje uszy ubrać w perły
niech strzygą owce
i niech orzą palcami dna rzek
abyś mogła się ubrać
w suknię wyszytą złotem
niech wypłukują piasek
potąd
aż pozostanie im w dłoni
twarde i lśniące
pragnienie
Halina Poświatowska
Przy okazji przypominam i polecam film w reżyserii Petera Webera z 2003 roku, zrealizowany na podstawie powieści Tracy Chevalier pod tym samym tytułem, z doskonałą rolą Scarlett Johansson, świetnym Cillianem Murphy i niezłym Colinem Firthem w roli Vermeera.
Powyżej AI zrobiła Dziewczynę z perłą z mojego zdjęcia. :)
Moje Drogie Kobietki, Kochane Dziewczyny!
Z miłej okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, życzę Wam spokoju ducha, pewności siebie, radości z każdego dnia, dobra i życzliwości na co dzień.
Zostawiam Wam do medytacji niezwykły obraz holenderskiego mistrza pędzla, który malował głównie kobiety, Johannesa Vermeera - Dziewczyna z perłą i wiersz polskiej poetki, zapewne zainspirowany tym dziełem.
Bądźcie zdrowe, zadowolone, usatysfakcjonowane życiem! Bądźcie jak najpiękniejsze obrazy, jak największe, nieskazitelne dzieła sztuki!
Autorką cytatu w tytule postu jest ikona kobiecego piękna, Marilyn Monroe. Inny jej cytat, który lubię:
Ostatecznie jestem kobietą. I bardzo mnie to cieszy.
Chcę w tym miejscu również przypomnieć cytat, pod którym mogłabym się podpisać obiema rękoma, zwłaszcza, że umiem to zrobić. Przypominam, bo, niestety, wciąż dostrzegam zamiast wspierania się i siostrzeństwa, dziwną rywalizację między kobietami, zupełnie niepotrzebną:
Chyba nie ma nic bardziej wypalającego i niekonstruktywnego, niż podszyta jadem rywalizacja między kobietami.
Jeśli jej ulegamy, to znak, że trzeba nad sobą mocno popracować.
Posyłam Wam moc serdeczności i pozdrowień płynących prosto z serca!
Niechaj każda Kobieta na tej pięknej planecie, na tej kuli o żeńskim imieniu, ma na co dzień wszystko, co najlepsze, co dobre, prawdziwe, piękne i szczere!
PS
Mój Ukochany zrozumiał, że różowy to obecnie mój kolor i w tym oto kolorku kupił mi iPhone oraz głośnik 🔊 żebym darła buzię, jak sobie śpiewam przy sprzątaniu lub gotowaniu BEAUTIFUL THINGS Bensonika Boone'a i inne tego typu pieśni, podobno żałobne (tak twierdzi moja córka), ale mnie się podobają i już. 🤣😂😭🤔 Zwłaszcza, gdy piekę serniczek makowy słony karmel z wiśniami, pyszota i... totalna improwizacja.
Sernik karmelowy
Składniki:
3 kostki sera białego, półtłustego z Biedronki Mleczna Dolina
2 serki wiejskie też z Biedronki
pół serka homogenizowanego Delikate z brzoskwiniami z Biedronki
3 budynie słony karmel Winiary
5 wiejskich jajek od gospodarza
3/4 szklanki cukru lub erytrytolu
1 cukier wanilinowy
2 dojrzałe, zmiksowane banany
garść rodzynek
dwie czubate łyżki maku
dwie łyżki płatków migdałowych
olejek do ciasta śmietankowy lub waniliowy - ok. pół łyżeczki
wiśnie świeże albo mrożone lub inne owoce
Wykonanie:
Wszystkie składniki należy zmiksować na w miarę gładką masę, ale bez napinki; potem jeszcze dolać dwa zmiksowane banany, wsypać rodzynki i płatki, lekko wymieszać łyżką, wylać połowę do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, ale chyba można też posmarować masłem i posypać bułką tartą lub kaszą manną; do pozostałej masy wsypać mak, wymieszać, wlać do środka ciasta; na wierzch ułożyć dowolne owoce; piec ile trzeba - u mnie ok. godziny w 150'C góra - dół. Sernik ma być złoty, można go zostawić w piekarniku po jego wyłączeniu jeszcze na parę minut, żeby nie opadł.
Jak chcecie zrobić sernik śmietankowy, dajcie śmietankowy budyń, jak malinowy, dajcie budyń o tym smaku. Ja po prostu nie miałam dzisiaj w domu innego budyniu tudzież trzech takich samych smaków. Spokojnie można też zrezygnować z maku, ja chciałam spróbować jak maczek będzie smakować w serniku.
Sernik wyszedł mi delikatny i przepyszny, nawet kocica podeszła lizać, a zrobiłam go spontanicznie, bez przepisu, z głowy, żeby mi się serki w lodówce nie popsuły, bo czasem kupię czegoś za dużo, zwłaszcza, gdy robię zakupy, kiedy jestem głodna, wtedy "jem" oczami (lubię się czasem przegłodzić dla zdrowia, ale dzisiaj mi nie wyszło).
Smacznego!
Zdjęcia mojego autorstwa, grafika z internetu i nie znam Autorów. Życzę Wam pięknego nowego tygodnia!