Translate

niedziela, stycznia 18, 2015

Słowo na niedzielę. ;-)


Bezsensowny jest pierwszy termin ferii zimowych. Ledwo udało mi się porzucić swoje sowie nawyki i zamienić się w nieco zamulonego skowronka, znowu czeka mnie czytanie do czwartej nad ranem i wymyślanie grafomańskich bzdurek (wróciłam do bazgrolenia kajecika - powiernika, czyli pamiętnika, choć ciężko mi to idzie, ręce bolą, pióro ciężkie, oczy nie te). Salut, monsieur Proust! (Marcelek też był alergiczną sową i prowadził nocny, wampiryczny tryb żywota swego, a potem desperacko szukał straconego czasu!).

Эх,жызнь!
Na ferie zaplanowałam dwie lektury (profilaktycznie, bo może uda się przeczytać więcej!). Po raz drugi chcę przeczytać "Księgi Jakubowe" Olgi Tokarczuk, gdyż po pierwszym czytaniu czuję totalny niedosyt (nawet nie pospisywałam cytatów, tak mnie wciągnęła ta długo wyczekiwana książka, którą naprawdę szczerze wszystkim polecam!). Teraz będę się delektować każdym słowem, opisem, zapachem tej powieści...



Chcę również przeczytać "Odpływ" Larsa Saabye Christensena, gdyż lubię literaturę (i kinematografię)skandynawską, a recenzje tej powieści bardzo mnie zaintrygowały.



 A, oprócz tego, pochłonę oczywiście mnóstwo wierszy, bo to mój chlebek powszedni.
Na pewno też obejrzę w kinie (i to zapewne już jutro) "Grę tajemnic". Lubię filmy o gejach (sic!)i Benedicta Cumbertbatcha, a jeśli na ekranie pojawia się uroczy Charles Dance, to już radocha do kwadratu.



Udomowiłam się ostatnimi czasy, jakoś nie chce mi się nigdzie jeździć. Dziwne to. Kiedyś każdą przerwę w pracy wykorzystywałam na zwiedzanie Europy, tłukłam się z małym dzieckiem po górach i dolinach, zimą jeździłam nad morze, nie potrafiłam i nie chciałam usiedzieć w jednym miejscu... Teraz uwielbiam spokój. Lubię być sama ze sobą, lubię się w siebie wsłuchiwać i lubię myśleć, że... myślę! I kocham swój dom, swoje zwierzaki (poniżej na fotce autorstwa mojej córki), kwiaty, książki, domowników... Starzeję się, ale przecież taka jest kolej rzeczy. Trzeba to zrobić jak najpiękniej!



Cytacik na najbliższe dzionki:

Mózg jest jak spadochron, nie działa, jeśli nie jest otwarty.

Frank Zappa



Pozdrawiam Was mocno i bardzo serdecznie fociami pretty - Julki - woman, które mnie dziś urzekły i zachwyciły, jak Pacułka Bronka Talara w serialu "Dom", pewnie dlatego, że znowu mam fazę na "łagodne oko błękitu"
Dobrego wszystkim!
PS
Wierszyczków nie mam, nie umiem już pisać... A może nie chcę...
Serdeczności!