nic osobistego - wiersz z piosenkami w tle
chcesz mnie przytłoczyć kradniesz okruchy świętej
pilnie strzeżonej prywatności którą żmudnie budowałam i strzegę od lat
nie godzę się na to istnieję po to aby spełniać siebie
kreować własną rzeczywistość żyć w zgodzie ze sobą i swoją wolą
nie należę do kategorii blond lalek którym
przyświeca idiotyczne motto
"diamonds are a girl's best friend"
obarczona nadmiarem wrażeń serwowanych przez nachalnego obcego faceta
bezwiednie wciskam delete intuicyjnie odpływam w ramiona
taktownej samotności
usta zamyka mi kojące muśnięcie i dotyk
zbyt czerwonej szminki
nie (z)noszę różowych warg zostawiam ten odcień
bardziej legalnym od siebie feministkom które
w dzień walczą o równouprawnienie
wymyślają nowe prawa i przywileje
nocą marzą o drinkach z palemką
malowaniu paznokci i podstarzałych macho
dla nich gotowe są nie tylko stać
przy garach i ściągać stringi na każde
kiwnięcie i puszczone oczko ale też
radośnie wyśpiewywać żałobne pieśni w stylu
"my heart belongs to daddy"
nie umiem i nie chcę być hausewife
nie nadaję się do odgrywania roli potulnej
niewyszukanej intelektualnie desperatki
dlatego wolę nucić utwory z dobrym mądrym tekstem
"Babę zesłał Bóg raz mu wyszedł taki cud"
i nieważne który Bóg ponieważ udało mu się
stworzyć dzieło sztuki bez początku końca
i trującego bluszczu którym jesteś ty
chory na kontrolę i brak osobowości udający młodzieniaszka
podstarzały narcyzie co myślisz że wszystko możesz
a jesteś jedynie pustą wydmuszką na którą nie warto
kierować choćby minimum cennej uwagi
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 9 VIII 16
***cytat w tytule notki, Jeremi Przybora
Piosenka na ten tydzień , bo już umiem. :)
Joanna Kołaczkowska w roli macho, na uśmiech. :)
Asia i Dziubasek. :)

