Translate

poniedziałek, lipca 28, 2014

"Gdziekolwiek była ona, tam był raj." ***

XxX

zasnę z szeroko otwartymi oczami
żeby nie przegapić cudu wschodu słońca

poeci wolą opiewać zachody
Mały Książę kochał na nie patrzeć
apogeum smutku wpatrywanie w barwy
i serce kołysze umbra ukojenia
przyczajona w niebie lub na morskich falach

ja lubię Wenus oglądać poranną
zaślepiona blaskiem kosmicznego czaru

wspominam wtedy piękne niebanalne
nieszablonowe kobiety poetki
i chyba kocham lecz nie tak jak ona

- Safona -

gdyby żyła kilka epok później
weszłaby do grona poetów wyklętych

mogłaby uwielbiać nadwrażliwość Sylvii


  stanęłyby razem nad przepaścią smutków
oglądały maki kwitnące pod ziemią
iskrzeniem spojrzenia cięły nieskończoność
spalały emocje jak Lady Lazarus

kobiety
temat który wciąż zniewala

o wschodach
oraz o zachodach słońca
w poezji prozie

na wpół do Edenu

JoAnna Idzikowska-Kęsik, 27 VII 14

*** tytuł notki: cytat z "Pamiętników Adama i Ewy" Marka Twaina
* obrazy: Angelika Kauffmann -
Safona i amor; Jules Elie Delaunay – Safona całująca lirę; Jacques Louis David - Safona i Faon; Gustave Moreau - Safona i Śmierć Safony.


Rajski ogródek

Kim jest ten mężczyzna w półcieniu płci...
Nikt nie odczyta zegara jego nadziei.
Daremne są tchnienia protuberancji na leśny miód.
Wzdłuż krawężników alei. Wokół
wędrujących chorągwi wiosny.

Chaotyczna ucieczka w żyłach kasztanów.
Ale o tym nie wiedzą, nikt nie wie
Zegarmistrze murzyni przewoźnicy ubodzy duchem
Nie wypisane to na ich czołach
I zielony półksiężyc
Pada na zielone przeguby ich rąk
Którymi dzieci będą się bawić.

Dzieci odwaga wdowy bez nadziei
Pożywienie samoopłacalne

Franz Mon, tłumaczył z niemieckiego Leon Szwed