Translate

czwartek, października 25, 2012

Przedświty wzruszeń...


przebudzenie


widmo moich marzeń
czerwienieje ze wstydu

w przepastnych ramionach 
nadziei
popadło w anoreksję

żyję
z cieniami pod rękę
wdeptana w mgły listopada

posyłam uśmiech w przestworza
do boga
co

zasnął na wieki

odchodzę w dzikie wszechświaty

w matriksy ulotności

po to aby się budzić

tęsknotą
zamkniętych oczu

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 25 X 2012


*obrazki z netu

X*X



nieczekanie

poczekaj na mnie
wiatru powiewem
wyślę ci zapach złej samotności
i piorunami smaganym niebem
rozjaśnię cienie tej miłości

zapytaj o mnie
liści akacji
które znów tęsknią za kwiatów bielą
one jesieni nieśmiałym drżeniem
mój portret w rosie ci wyścielą

wspomnij mnie czasem
jutrzenki świtem
i feerią barw o słońca brzasku
zaczaruj spojrzeń swych błękitem
w rozkosznym
zamknij mnie

potrzasku

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 10 VII 2012




obrazki z internetu

I wena się bruku, wzlatując na szczyt grafomanii...

     


milczące strofki


    w milczeniu się pogrążę
    zatopię w niepisaniu
    bez żalu i wzruszeń
    bez żadnych zbędnych
    słów

    medytując milczenie
    być może się uda

    wzlecieć ponad banały
    przeterminowane cytaty
    zaściankowe pseudomądrości
    metaforyczne bzdety
    nieplastyczne epitety
    przereklamowane porównania
    rymowane pierdoły
    składanki składanek
    powtórki z kiepskiej rozrywki

    wzbić się
    nad wypociny emocji
    atramentowe kleksiki
    nieumiejętnie dobranych

    wyrazów

    układanych w nieskładne
    i niezbyt mądre
    grafomańskie
    amatorskie
    wierszyki


    JoAnna Idzikowska - Kęsik, 9 IX 2011





zdjęcia: pajęczynka nad moim dachem i tęcza nad moim miastem, pierwszy obrazek z netu