przyćmienie
w powtarzalności jesieni
zdarza się niepowtarzalność
patrzysz głęboko w lustro
i widzisz najpierw piękną
dziewczynkowatą wiosnę
potem dzikie kwitnące lato
dojrzałe kolorowe bogate
wzbudzające zachwyt
i nie czujesz zagrożenia
nie spodziewasz się jej aż tak szybko
a ona jest naprawdę
podstępna czeka długo cierpliwie
i dopada cię znienacka
i nagle po prostu
stwierdzasz że już nie jesteś Alicją
że po drugiej stronie
lustra jesienna szaruga opada na ciebie
gęstą mgłą zza której nie
widać najmniejszych promyków słońca
zszarzała jesień
bezwzględnie przyćmiewa resztki piękna
nie poznajesz siebie jednak biernie
trwasz oswajasz czekasz
nie szukasz eliksiru
młodości tylko desperacko
tęsknisz za zimą
nareszcie wierzysz w jej zbawienną śmiertelną moc
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 21 IX 19
***cytat w tytule postu, Lucy Maud Mondgomery
*obrazy z netu, nie znam autorów

