Monolog
Nie kocham cię dzisiaj. Moja miłość wypłowiała,
a twoje odlotowe rzęsy z wiekiem tracą na długości.
Tego nie robi się oczom uwielbiającym podpatrywać piękno!
Starzejesz się tak dobitnie, że naga prawda zabija lustra,
chociaż on nadal patrzy z naiwnym, chłopięcym zachwytem,
nie dostrzegając zmarszczek na twojej zasmuconej twarzy.
Męczysz się częściej i zastanawiasz nad sensem rysowania
siebie wciąż i wciąż od nowa karminowym bólem szminki,
nad przyoblekaniem przywiędłego ciała w koronkowe fatałaszki.
Jednak w chmury ciągle spoglądasz z dziecięcym zapałem,
gdy niebo iskrzy i kusi ognistymi kolorami zachodzącego słońca,
a jaskółki latają wysoko - tańczą nieprzytomnie, spragnione lata.
Wiesz? Jutro będzie piękny, pogodny i całkiem nowy dzień...
Kupisz sobie śliczną, różową torebkę!
JoAnna Idzikowska-Kęsik, 26 VI 14
*** Jacek Dehnel, Brzytwa okamgnienia
* na fotkach ja i moja nowa, różowa torebka. ;-))




