Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #MeToo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #MeToo. Pokaż wszystkie posty

środa, lutego 21, 2024

UWAGA KSIĄŻKA, czyli jak pokonać mrok?

    Witajcie! Dzisiaj bardzo krótko o książce, która jakieś cztery lata temu na świecie i dwa lata temu w Polsce, wstrząsnęła czytelnikami, a może w większości czytelniczkami, a która na mnie nie zrobiła większego wrażenia...


        Moja mroczna Vanesso (My Dark Vanessa), Kate Elizabeth Russell, z angielskiego przełożył Robert Sudół, Wydawnictwo OTWARTE, Kraków 2022 - powieść opowiada o dziewczynie, która będąc uczennicą szkoły średniej, wdała się w romans z dużo starszym od siebie nauczycielem angielskiego (czy też literatury) i która w pewien sposób uzależniła swoją samoocenę od tej relacji. 
    Nie oceniam tej powieści, bo nie potrafię, a nie chcę być niesprawiedliwa, jednak genialna ona nie jest na pewno, a jeśli jest - to przepraszam - ale dla nastolatków lub mało wymagających czytelników. Powiem tylko tyle, że mnie ona nie zachwyciła, wręcz ją "wymęczyłam", a nie wyczytałam.         Rozumiem, naprawdę rozumiem, że młoda dziewczyna zakochuje się w inteligentnym, przystojnym nauczycielu, który imponuje jej wiedzą, że wychodzi z relacji opartej głównie na seksie, straumatyzowana, że może być współuzależniona, ale... tych "ale" jest wiele, a niektóre są dla mnie niezrozumiałe, biorąc pod uwagę fakt, że dziewczyna chodzi do elitarnej szkoły i jest inteligentna.
    Czy przeczytacie książkę - wybór należy do Was. Ja bardzo chciałam tę powieść przeczytać, bo została mi polecana przez znajomą polonistkę, kupiłam, czekałam z wielką niecierpliwością aż do mnie dotrze, przeczytałam i tyle. I stoi na półce i raczej nie będę do niej wracać.
    Z książkami i filmami często jest tak, że ich odbiór bardzo mocno zależy od naszego samopoczucia (Frau Be - powiedziałabym: feelingu, gdyby nie Twoje polonistyczne posty!), stanu psychicznego, nastroju i doświadczeń. Być może, czytając tę powieść, nie byłam w najlepszej formie fizycznej i psychicznej, dlatego bardzo chciałabym poznać Wasze zdanie na temat tej książki i będę naprawdę wdzięczna, jeśli się ze mną podzielicie swoimi wrażeniami. Dla mnie, w moim odczuciu ta książka jest zwyczajna i przeciętna, napisana słabo, chociaż podejmuje ważny temat. Nie rozumiem tych wszystkich ohów i ahów przy jej opisach i opiniach o niej.
 

    Podaję też podaję kilka cytatów z powieści i zachęcam do jej przeczytania lub zignorowania, jak chcecie, ponieważ wybór zawsze należy do Was.  
 
*
 
Kiedy się poznaliśmy, ja miałam piętnaście lat, Strane - czterdzieści dwa, prawie idealnie trzydzieści lat różnicy. Tak właśnie wtedy myślałam. Że różnica jest idealna. Lubiłam tę matematykę, trzy razy mój wiek, łatwo wyobrażałam sobie trzy Vanessy wpasowujące się w niego: jedna owinięta wokół jego mózgu, druga wokół serca, trzecia zmieniona w stan ciekły i krążąca w jego żyłach.
Powiedział, że od czasu do czasu, słyszało się w Browick o romansach między nauczycielami i uczennicami, ale on nigdy nie uwikłał się w nic takiego, bo przed poznaniem mnie nie miał podobnych ciągot. Byłam pierwszą uczennicą, która go do tego pchnęła.
 
*
To ja deprawuję, wabię go w pułapkę. Pragę mu powiedzieć, żeby zmądrzał, żeby nie był taki naiwny. 
 
*
Wyobrażam sobie, że otwiera ramiona, przytula mnie. Moje usta centymetry od jego szyi, drży na całym ciele, gdy dotykam go wargami. Pozwoliłby mi. Na wszystko. 
 
*
Czasem wydaje mi się, że tylko o to mi chodzi, gdy kontaktuję się ze Strane'em - żeby go nawiedzać, wciągnąć w przeszłość, poprosić, aby przywołał to, co kiedyś się wydarzyło. Sprawić, bym wreszcie ostatecznie zrozumiała to wszystko. Bo ciągle tkwię w miejscu. Nie mogę ruszyć dalej. 
 
*
Wyrywa dłoń spod mojej spódnicy i jakby był ciałem ciekłym, spływa z krzesła na podłogę. Klęczy przede mną. Kładzie głowę na moich kolanach i mówi: - Zniszczę Cię. 
 

*
    Kate Elisabeth Russell (1984) jest poetką i pisarką amerykańską, posiada doktorat z kreatywnego pisania. Jej debiutancka powieść pt. Moja mroczna Vanesso (2020), która opowiada o romansie uczennicy liceum z nauczycielem literatury, o przemocy psychicznej, uzależnieniu i uwikłaniu, stała się bestsellerem i była nominowana do wielu literackich nagród, czego ja nie rozumiem, a jeśli już to chyba dlatego, że poziom czytelnictwa na świecie stale się obniża, więc i jakość utworów literackich jest, jaka jest, a porównywanie tej książki z "Lolitą" Nabokova wywołuje u mnie pusty śmiech. To, że belfer - pedofil opisywany w książce podsunął swojej ofierze tę powieść, wcale nie znaczy, że czytana przez nas książka jest na poziomie "Lolity", bo niestety, autorce nie udało się wyswobodzić z mroku zarówno swojej bohaterki, jak i własnego, nieco - przepraszam - topornego pisania.
    Bardzo, ale to bardzo ciekawa jestem wierszy autorki, niestety, nie mogę ich nigdzie znaleźć, a naprawdę, w oryginale, chciałabym poczytać...

środa, lutego 15, 2023

UWAGA POEZJA, czyli wiersz bardzo osobisty

 https://image.winudf.com/v2/image1/Y29tLndhbGxpZS5zYWRnaXJsLndhbGxwYXBlcnNfc2NyZWVuXzBfMTU3NjA3MzAyOF8wODE/screen-0.jpg?fakeurl=1&type=.webp
#MeToo - 1
 
nawet nie wiesz jak to jest
całymi latami pamiętać złego człowieka
który podobno miał uczyć tego co dobre i wzniosłe
 
mieć przed oczami jego poker face
puste ciemne oczy i zaciśnięte usta
słyszeć baryton przypominający grzmoty
i słowa wywołujące poczucie winy
czuć paskudny nieświeży oddech
i szorstki dotyk silnych zdecydowanych rąk
 
nawet nie wiesz jak trudno jak niemożliwie ciężko
jest utulić tę dziewczynkę która jeszcze nie ma okresu
chociaż koleżanki nie mówią o niczym innym
ale to właśnie ona staje się zwierzyną łowną
 
jak bardzo jej obraz tkwi w podświadomości
 
a może jednak wiesz jak to jest gdy matka
nie przyjmuje do wiadomości twoich zwierzeń
spuszcza ci baty bo w klasach od piątej do ósmej
masz z zachowania dostateczny tylko dlatego
że podrapałaś tę beznamiętną gębę gnoja
który przez cztery lata molestował cię
rozbierał wzrokiem i czuł się bezkarny
 
może znasz te emocje gdy widzisz kogoś
podobnego i kurczysz się w sobie a dusza
wyrywa się z ciała i ucieka poza zasięg bytu
uczucie gdy niemal czterdzieści lat później
nie pomaga ci żadna terapia żadne ustawienia 
hellingerowskie żadne pamiętniki wiersze nic
 
na pewno wiesz że wybaczenie to jedno
pamięć to drugie a krzywda której zaznałaś
w okresie kiedy potrzebowałaś czułej akceptacji
wierci ci dziury w głowie i zmusza do myśli
których za nic w świecie nie potrafisz powstrzymać

niech cię pochłonie wewnętrzne piekło
bezduszny obleśny hipokryto w czarnej
śmierdzącej kadzidłem kiecce

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 15 II 23
 https://image.winudf.com/v2/image1/Y29tLndhbGxpZS5zYWRnaXJsLndhbGxwYXBlcnNfc2NyZWVuXzFfMTU3NjA3MzAyOF8wODI/screen-1.jpg?fakeurl=1&type=.webp