Translate

niedziela, maja 17, 2015

Wirusowato. :(


Mam problemy z blogiem.
Wciąż pojawiają mi się jakieś totalnie kretyńskie reklamy, które utrudniają pisanie, odpisywanie, wszystko. :(
Norton nie spełnił swojej powinności, zainstalowany i włączony AdBlock Plus także nie ze wszystkim sobie radzi, reset laptopa też nie pomaga...
Nie mam nerwów zaglądać tu ostatnio z powodu tych chorych reklam.
Idę upiec pizzę i sernik.
Miłej, owocnej niedzieli.
U mnie zimno, ciemno i do... bloga daleko. :p
Na pocieszenie ładne obrazki z netu.
Weny tez nie mam, zmęczenie nie próżnuje.