Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty

29 grudnia 2024

Rok 2025 - Rokiem Venus - planety miłości, dobrych finansów, kreatywności, sztuki i piękna

Witajcie drodzy czytelnicy!

Jak filmowe Lejdis, obchodzę nowy rok pod koniec sierpnia, we własne urodziny - bo ten właśnie dzień de facto, jest dla mnie początkiem nowego roku życia. 

 I chociaż czas jest względny, to jednak uważam, że dobrych życzeń nigdy dość, dlatego z  miłej okazji nadchodzącego Nowego Roku, życzę wszystkim, którzy kiedykolwiek zajrzeli i wciąż zaglądają na mój blog, aby ten czas był rokiem sukcesów, szczęścia, radości, miłości, harmonii i piękna. Niech Nowy Rok przyniesie Wam mnóstwo powodów do śmiechu, realizacji najskrytszych marzeń i wspaniałych przygód, które zapamiętacie na całe życie! Życzę Wam, aby ludzie, których spotkacie na swojej drodze byli darami od losu, aby praca, którą wykonujecie, była przyjemnością. Życzę, żebyście bez żalu opuszczali miejsca, w których odczuwacie dyskomfort i ludzi, którzy Was nie wspierają. Niechaj wszystkim darzy się szczodrze i obficie! Wszelkiego Dobra! 

W chińskiej astrologii jest to Rok Drewnianego Węża: od 29 stycznia 2025 do 16 lutego 2026 i jest postrzegany jako czas głębokiej refleksji, mądrości, transformacji i wewnętrznego rozwoju. Węże mają reputację bycia filozoficznymi myślicielami, którzy są cierpliwi i skłonni do rozważań. Chiński znak zodiaku Węża przypada w latach: 1917, 1929, 1941, 1953, 1965, 1977, 1989, 2001, 2013 i 2025, 2037.

Zostawiam Wam również cytaty na cały Nowy Rok:

"Uczmy się szanować małe godziny życia, bo z nich urastają miesiące i lata".

Maurice Maeterlinck 

~~

"Pomyśl tylko, że chodzisz po ziemi i możesz spacerować pod gwiazdami. To wspaniała rzecz"!

Sándor Márai

*
PS

Wybaczcie, że zablokowałam w tym poście komentarze. Muszę najpierw nadrobić zaległości na Waszych blogach, a mam ich wiele, niestety. Ściskam wszystkich, którzy do mnie zaglądają i wszystkim dobrze życzę! Kto zechce coś do mnie napisać, niech napisze w poście poniżej. Dziękuję, że jesteście!

 JoAnna

21 grudnia 2024

"I widział niebiańskie światło, które odwzajemniało jego spojrzenie".***


❤⊰ * Witajcie moi drodzy!* ⊱ ❤


Co u was, jak się macie, jak samopoczucie przed świętami? Osobiście jestem przebodźcowana i spałam dzisiaj do południa... Ale widocznie tego mi było trzeba. Bardzo się cieszę na te święta, ten wolny czas.

    Nieustannie i z całego serca dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądają, czytają i komentują moje posty! Czuję ogromną wdzięczność, że jesteście!

 Przychodzę do was dzisiaj - w najkrótszy dzień w roku, dzień przesilenia zimowego, w którym Słońce weszło do ziemskiego znaku Koziorożca, ze swoim starym wierszem i życzeniami na ten piękny, zimowy czas.

 A także z wielką nadzieją, że wreszcie odwiedzę wszystkie moje ulubione blogi, że nadrobię zaległości w komentowaniu waszych postów, że wreszcie trochę odpocznę, czego i wam życzę!

półwidzialność


tak nagle odeszło Słońce
zostałam sama ze strzępami
własnych nienapisanych wierszy

muszę je w sobie poukładać
jak Kaj kawałki lodowych scrabbli
w surowych ścianach pałacu
pogubionej w zamieci uczuć
równie samotnej i smutnej jak ja
Królowej Śniegu

poezja milknie we mnie coraz głośniej
słowa bledną mdleją i gasną
zostają tam gdzie ich miejsce
w nicości rozległej jak zimowy pejzaż

krioterapia nie leczy braku talentu
i żadna Gerda mnie z tego nie wyrwie

Zimna Pani płacze coraz piękniejszymi
płatkami o misternych wzorkach
ukazuje bezwzględną ulotność
unikatowej jubilerskiej precyzji

deformują się kształty niewypowiedzianych słów
wiersze topnieją na dnie sfrustrowanego serca
ślizgają po celulozie bezwzględnych kart

niekiedy biel staje się kolorem żałoby
zanikaniem między nicościami
symbolem niemocy


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 10 I 18

Dla tych, którzy obchodzą teraz święta Bożego Narodzenia: dużo zdrowia, miłości, radości, szczęścia!

Dla agnostyków i ateistów: dobrego odpoczynku od codzienności, od gonitwy, od pracy, kontaktu z naturą i pięknem!

Dla tych, którzy mają wolny czas - kreatywnego, pięknego i efektywnego czasu!

A tym, u których jest teraz zima - odrobiny białego puchu,  tym zaś, którzy cieszą się latem - bujności zieleni i ciepła nie tylko na zewnątrz, ale przede wszystkim w sobie!

🌲❤️🌲Wszystkim bez wyjątku życzę dużo dobra i spełnienia marzeń, chwil refleksji i zadumy, więcej jasności, słońca i Światła! Uroczego Czasu spędzonego w zdrowiu, miłości, radości, zrozumieniu. Czasu na głęboki, spokojny oddech, na magię bliskości. Wszelkiego dobra i niech Wam się pięknie darzy. 🌲❤️🌲

Oczywiście i tradycyjnie, zostawiam wam wybrany przeze mnie cytat na nadchodzący tydzień:

Matka uczyła ją, że święta są ważne i nie można ich lekceważyć. Trzeba je obchodzić z tymi, których kochasz, bez względu, czy masz ochotę, czy nie. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy pozostaną ci tylko wspomnienia. 
 
                                                                                ~ Luanne Rice

Wybrana piosenka na ten czas, to utwór sprzed kilkunastu lat z muzyką i tekstem Majki Jeżowskiej pt. Chcę z tobą spędzić święta, który znana polska piosenkarka zaśpiewała w duecie z Andrzejem Krzywym, wokalistą DeMono:
 
Chcę z Tobą spędzić każdy dzień.
Przy Tobie zapominam, że
próżności wyścig wokół trwa:
Kto więcej daje, kto więcej ma. 
A ja...
Chcę z Tobą spędzić każdy dzień.
Przy Tobie zapominam, że
próżności wyścig wokół trwa.
Kto więcej daje, kto więcej ma.
a jaa...

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,majka_jezowska_i_andrzej_krzywy,chce_z_toba_spedzic_swieta.html
 
Chcę z Tobą spędzić święta,
z nadzieją spojrzeć w pierwszej gwiazdy blask.
Usłyszeć znowu naszą kolędę.
Przyjedź do mnie jak najprędzej.
jak najprędzej

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,majka_jezowska_i_andrzej_krzywy,chce_z_toba_spedzic_swieta.html
Chcę z Tobą spędzić święta,
z nadzieją spojrzeć w pierwszej gwiazdy blask.
Usłyszeć znowu naszą kolędę.
Przyjedź do mnie jak najprędzej,
jak najprędzej!

Trzymajcie się zdrowo, ciepło, szczęśliwie, niech wam się darzy! 

***Cytat w tytule postu pochodzi z pięknej powieści Michaela Cunninghama, autora sławnych, wspaniałych Godzin,  pt. Królowa Śniegu, którą serdecznie polecam. Czytałam już tę powieść kilka lat temu, ale teraz wyjęłam ją z półki i znowu zaczęłam czytać. Jest to niezwykła, bardzo ludzka, ciekawa, watra przeczytania książka, a Cunningham uważany jest przez krytyków, myślę, że słusznie, za jednego z najciekawszych współczesnych autorów, który często odnosi się w swoich utworach do baśni i literatury (studiował literaturę na Uniwersytecie Stanforda), co dla mnie jest ogromnym atutem jego dzieł. Oprócz Godzin sfilmowano także inną jego powieść Dom na krańcu świata - oba filmy również szczerze polecam.
 

*Stare kartki świąteczne znalazłam w Internecie.

With Love! 

JoAnna.

31 sierpnia 2024

Ludzie, którzy wytykają nam błędy i wady - widzą w nas własne niedoskonałości, których nie akceptują...

 Witajcie! Dzisiaj przedstawiam Wam mój stary wiersz, trochę moich przemyśleń i inspirujących cytatów - zapraszam!

*
"wyrzygane" vs. (przetrawione)

"łazi dumna i prosta jakby kołek połknęła"
(garbią się ci którzy się boją)

"taka hetera a on patrzy na nią jak w święty obraz"
(jedyny obraz znany tobie nazywa się
miliard Chińczyków z lotu ptaka czytaj żółć)

"poetka za dychę niech się lepiej skupi na pisaniu konspektów"
(lepsza grafomania niż siedzenie na dupie i krytykowanie innych)

"tyle zarabia paniusia a takim gratem jeździ"
(ile)

"na wariaty biega pewnie do kogoś z rodzinki"
(wszelka norma jest tylko abstrakcją)

"taka mądra i wykształcona a z matołami pracuje"
(nie śmiałabym tak powiedzieć o kimkolwiek)

"po kim ta córeczka jest taka ładna bo przecież nie po niej"
(po sobie)

"cała jej uroda doklejone rzęsy i botoks"
(tak tak oczywiście)

"ciągle się kielczy pewnie ma protezę"
(sztuczną szczękę po babce Francuzce)

"nie cierpię jej"
(twój problem)

"zostawcie ją zejdźcie z niej"
(nie muszą taki ich urok inaczej nie potrafią)

"ooo"
(no właśnie)

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 30 IV/ 1 V 15
*
 

*

Już od dawna wiem, że nie ma lepszych ani gorszych, więc przestałam odczuwać nieuzasadnione poczucie wyższości lub niższości wobec kogokolwiek, gdyż nie ma ideałów.
Wyrosłam z czucia się odmieńcem z powodu niejedzenia wszystkiego, co miało oczy i posługiwania się lewą ręką w sytuacjach, w których inni posługują się prawicą (sic!).
Wyrosłam z poczucia, że jestem od kogokolwiek głupsza, bo nie mam doktoratu, bo czytam to, co chcę, oglądam niszowe kino, słucham klasyki, maluję maki i piszę, jak piszę.
Wyrosłam z dostosowywania się i krakania w języku większości i często wolę po prostu spokojnie słuchać i milczeć. 
Dawno temu odpuściłam obgadywanie lub gadanie o niczym, dlatego z niektórymi ludźmi nie mam o czym rozmawiać, ale wolę to od gadki - szmatki.
Skutecznie, choć powoli, wyrastam z oceniania i krytykowania kogokolwiek.
Jak jest mi źle - pracuję ze swoim wewnętrznym dzieckiem. Przytulam je i koję jego uczucia.
Brzydzę się wyścigiem szczurów i chorą, dziką rywalizacją czy konkurencją, zamiast kreatywnej i satysfakcjonującej współpracy.
Jestem sobą, patrzę na świat z wielkim zaciekawieniem i daje mi to wiele radości oraz poczucie spełnienia.
Mam to, co mam - wystarczy.
Mam osobiste standardy moralne i własną, bardzo intymną koncepcję bogini matki i nikomu nic do tego, bo każdy ma inną wrażliwość.
Od dziecka czuję i wiem, że Ziemia jest żywym, bardzo złożonym organizmem. Wiem, że jesteśmy energią i wszystko jest połączone ze wszystkim.
Ludzie są dobrzy i źli, bo mają swoje ścieżki, a ja cenię zarówno tych, którzy mają podobne, jak i tych, którzy idą zupełnie innymi drogami, niż ja.  
Skrajnie źli ludzie o narcystycznej rysie lub innym zaburzeniu osobowości z tzw. mrocznej (ciemnej) triady, są dla mnie cennymi nauczycielami, którzy pokazują mi, jaka mam nie być.
"Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba", jak mawiał Edward Stachura - Sted.
I niech tak się dzieje.
Dla mnie intuicja, serce, dusza, umysł i ciało są tak samo ważne, dbam o nie i wciąż się czegoś uczę. I będę się uczyć do końca. 
I z wielką satysfakcją, bezkompromisowo i bez żalu, będę o(d)puszczać relacje z ludźmi, którzy będą umniejszać moje umiejętności, negować wiedzę, gasić mój uśmiech i wewnętrzne światło.
Namaste! 
JoAnna
 

*
 Krytykujesz siebie od lat, ale to nie działa. Spróbuj więc schlebiać sobie i zobacz, co się stanie.
 
Louise L. Hay
*
 Są wady, z których rodzą się wielkie talenty.

François de La Rochefoucauld
 
Nasz szacunek do samego siebie wpływa na nasze wybory. Za każdym razem, gdy działamy w harmonii z naszą autentyczną jaźnią i sercem, zasługujemy na własny szacunek. To takie proste. Każdy wybór ma znaczenie.

Dan Coppersmith

*

 Spokojni jesteśmy wtedy, kiedy coś za sobą pozostawiamy. 

+

Czasami ostatnim słowem jest MILCZENIE. 

Bert Hellinger

*

Zawsze trzeba wiedzieć kiedy kończy się jakiś etap w naszym życiu. Jeżeli uparcie chcemy w nim tkwić dłużej niż to konieczne, tracimy radość i szansę poznania tego co przed nami.

Paulo Coelho 

 Nie powierzaj swojego szczęścia i poczucia własnej wartości komuś innemu. Tylko Ty możesz ponosić za to odpowiedzialność. Jeśli nie potrafisz kochać i szanować siebie – nikt inny nie będzie w stanie tego dokonać.

Stacey Charter

Życzliwość to jedyna inwestycja, która nigdy nie zbankrutuje.

Immanuel Kant

*

Moi Drodzy, zdjęcia w tym poście są mojego autorstwa, przyznam, że pierwszy raz widzę taki wysyp zimowitów czyli jesiennych krokusów w sierpniu, ale też pierwszy raz pod sam koniec sierpnia, pływałam wczoraj w cudownie ciepłej wodzie, bo brat wyciągnął mnie na baseny po pracy.
Wpadłam już w wir mojej pracy - bardzo się cieszę, że wróciłam po wakacjach do klasy sprzed wakacji, że mam półtora etatu i znowu spotkam moich uczniów.
 
Życzę Wam pięknego czasu i lecę odwiedzać zaprzyjaźnione blogi, ponieważ już jutro, znowu będę musiała trochę popracować, napisać kilka ważnych dokumentów.
Pozdrawiam, życzę wszystkim udanego weekendu!

26 sierpnia 2024

"Nie dorosłam do swych lat…" ***


Hallo!

        Przywitałam Was cytatem z piosenki Taty Kazika czyli Stanisława Staszewskiego, która pasuje do mnie i do okoliczności, w jakich tworzę ten post...

        Jestem! Wróciłam właśnie z dość długiej podróży i w domku dochodzę do siebie, odsypiam troszeczkę i odpoczywam. Pierwszy raz od wielu lat nie widziałam w drodze powrotnej bocianów. Widziałam sejmiki już pod koniec lipca i jadąc nad morze, ale teraz już ich nie ma. Są jelonki, sarny, lisy, żurawie, czaple, jednak bociany zapewne odleciały. Jest też mnóstwo, dosłownie mnóstwo nawłoci, która zapowiada jesień...

        Minęły wakacje i trzeba powoli, ale skutecznie wracać do rzeczywistości, bo w środę pierwsza po wakacjach rada pedagogiczna, a za tydzień zacznie się kołowrotek. Nie jest to proste, tak od razu się przestawić ze wstawania o jedenastej rano, na wstawanie w środku nocy... Zwłaszcza, że wakacje miałam wspaniałe, chociaż nie mogłam chodzić tak dużo, jak chciałam ze względu na stopę, która wciąż mnie boli, mimo, że od wypadku 9 maja, minęło już trzy i pół miesiąca i tym też będę musiała się poważnie zająć, znaleźć dobrą rehabilitantkę... Jednak tegoroczne lato było naprawdę super! Odpoczęłam, zobaczyłam piękne miejsca w Portugalii i w Polsce, pobyłam na łonie natury, nadrobiłam zaległości w lekturach, ukoiłam ciało, duszę, serce i mózg.

        Dzisiaj zaczynam nowy rok - podobnie jak bohaterki filmu Lejdis - Sylwestra organizuję sobie w sierpniu, gdyż czas jest abstrakcyjny, względny i umowny. Mój rok zaczyna się 26 sierpnia, ponieważ tę właśnie datę podarowało mi Niebo z pomocą mojej mamusi i taty również i urodziłam się późnym popołudniem, w pewien upalny, sierpniowy wtorek. I jestem, chociaż nie wiem, jak długo jeszcze. Poza tym moje urodziny łączą się z powrotem do pracy i nowym rokiem szkolnym oraz numerologicznym, więc tym bardziej mogę w ten dzień obchodzić początek nowego roku...

        Mam nadzieję, że będzie to dobry rok, choć zapewne ciekawy ze względu na liczby: numerologicznie będzie to mój piąty rok osobisty (to - wg numerologii - czas, gdy życie zaskakuje na każdym kroku, oferując nowe możliwości i doświadczenia; w  tym roku można poczuć silne pragnienie, by spróbować czegoś nowego, co może przejawiać się zarówno w sferze zawodowej, jak i osobistej - a ja akurat nie boję się zmian, ja je witam serdecznie, akceptuję i czasem nawet lubię, ponieważ rozumiem, że zmiany są konieczne dla naszego rozwoju).  Dodatkowo będzie to się działo w roku życia okraszonym dwiema piątkami, bo dzisiaj o 17:45 skończę 55 lat. I naprawdę nie mam pojęcia jak i kiedy to minęło, jak szybko się to wszystko potoczyło. Ale stało się, mimo, że moja dusza - w przeciwieństwie do ciała - wciąż się wierci, szaleje, cierpi na ADHD i jest cholernie witalna oraz młoda. 

*

końcówka

lubię rodzić się w sierpniu chociaż już po żniwach
i maki zamierają speszone wietrznością
bociany i jerzyki uciekają donikąd jakby chciały
zatrzymać jasną zieleń w sercach

uwielbiam wierzyć w fale wysłuchiwać szeptów
tajemniczych meduz w szumie kontemplujących
zbiorowe samobójstwa

pojawiam się w sierpniu po to aby mieć pewność
że każdy listopad zdmuchnie ze mnie słowa
co zamienią się w wiersze zamknięte na kłódkę

z gracją ziemskiej panny kocham igrać z życiem
szarpać gnieść gałęzie wyłysiałych drzew

iskrzy we mnie sierpień i hipnotyzuje
złe oczy zimnej zdziry co sennym listopadem
chłodem i niemocą wyszarpuje mi z pióra

łzawy łabędzi śpiew

 
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 2020

*

        26 sierpnia - po redukcji dwie 8 czyli 16 czyli 7 z klucza wcielenia - podobno trudna, ale za to fascynująca data. Osoby pod wibracją klucza wcielenia 7 mają za zadanie samodoskonalić się. Często są to osoby skłonne do głębokich przemyśleń, pragnące uczyć się tego, co niedostępne dla innych.
        Podobno ludzie urodzeni dnia 26 sierpnia, mają powodzenie w sferze materialnej, a ich intuicja graniczy z jasnowidzeniem.🤗 Cytując mHoroskop.pl: "Niewątpliwie tym, co najbardziej wyróżnia człowieka, który przyszedł na świat w dniu 26 sierpnia, spośród innych ludzi, jest jego niezwykła wrażliwość. Powoduje ona, że często widzi znacznie więcej niż inni ludzie i może nawet odbierać bodźce ze świata pozazmysłowego, a już zawsze posiada wybitną intuicję. (...) Niezwykłe jest w nim to, że jednocześnie dąży do zdobycia majątku i uduchowienia swojej osoby, a te dwa cele, które w przypadku innych osób są zupełnie sprzeczne, u niego istnieją w doskonałej symbiozie".
        Dodatkowo jestem numerologiczną 5 (redukcja cyfr całej daty urodzenia), jest to wibracja niełatwa, czasem chaotyczna, ale na pewno artystyczna i twórcza. Kwiatem numerologicznych Piątek jest czerwony mak, który jest niepozorny, ale po przekwicie, tworzy pełną ziaren makówkę, z której wyrasta setki nowych maków, która symbolizuje obfitość... Trudno za mną nadążyć. Mnie za sobą - czasami - też. 🙂 😉 Jestem co prawda spod Panny, ale bardzo ze mnie nietypowa przedstawicielka tego znaku, ze względu na Księżyc w pełni w dniu narodzin i ascendent czyli godzinę urodzin w powietrznym i rewolucyjnym znaku Wodnika. W ogóle mało mam w swoim urodzeniowym horoskopie planet w ziemskich znakach (Saturna mam w Byku), za to dużo powietrza i ognia oraz wody. Czarny Księżyc Lilith i Neptun są w moim kosmogramie w tajemniczym Skorpionie. I to mi się podoba. 🙂 ❤ Ciekawe jest to, że planetę miłości, obfitości, wrażliwości i kreatywności Venus, mam w Raku - taka Venus to poezja, nadwrażliwość i empatia. ❤️
*
        W ten sam dzień, co ja czyli 26 sierpnia, urodzili się m.in.: Stefan Ossowiecki - polski inżynier i jasnowidz, Guillaume Apollinaire - francuski poeta, Witold Zacharewicz - jeden z najlepszych polskich aktorów dwudziestolecia międzywojennego, Julio Cortázar - argentyński pisarz i autor ukochanej  Gry w klasy, Natalia Gałczyńska - autorka książek dla dzieci, żona i muza K.I.G., Tadeusz Nalepa - muzyk, Roman Rogowiecki - dziennikarz, Chris Burke - amerykański aktor z Zespołem Downa, który
zasłynął rolą Corky’ego (Charlesa Thatchera) w telewizyjnym serialu Dzień za dniem; Mariusz Bonaszewski - mój ulubiony polski aktor z rewelacyjnym głosem, Bożena Dykiel - aktorka, Elaine Irwin Mellencamp – prześliczna amerykańska modelka; Katarzyna Bonda i Paula Hawkins - pisarki, Macaulay Culkin - Kevin sam w domu; Chris Pine - amerykański aktor.

*

 Nietypowe święta:
Międzynarodowy Dzień Psa
Święto Brokatu

 
Przysłowie:
„Kiedy w sierpniu spieka wszędzie, zima długo białą będzie”.


        Nota bene fajnie jest mieć urodziny z imieninami w Międzynarodowy Dzień Psa, bo psy to absolutnie cudowne istoty, a ja mogę powtórzyć za Januszem L. Wiśniewskim:

 Boże dopomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.

*

 😘

    Wszystkim bez wyjątku, życzę dobra i tylko dobra, dużo zdrowia, miłości, szczęścia oraz serdeczności od ludzi. Niechaj nam się darzy jak najpiękniej. Wszystkiego najpiękniej spełnionego!
🌷🌺🌹🍀🍓🌻🏵️💮🌸🥀

 😘
❤️💙