uwertura
czekam aż drzewa zatańczą walca
w liściach skrzypiących melodię
jesienną
wchodzę we własne sny na palcach
oddechem tnąc depresję
denną
czekam aż skończy się listopad
złe myśli z mózgu mi wymiecie
tęsknię za wiosny słońcem jasnym
grzejącym beznadziejną jesień
spodziewam się
iskier miłości
radości i szału uniesień
/jik, 20 XI 13/
czekam aż drzewa zatańczą walca
w liściach skrzypiących melodię
jesienną
wchodzę we własne sny na palcach
oddechem tnąc depresję
denną
czekam aż skończy się listopad
złe myśli z mózgu mi wymiecie
tęsknię za wiosny słońcem jasnym
grzejącym beznadziejną jesień
spodziewam się
iskier miłości
radości i szału uniesień
/jik, 20 XI 13/
***
opatulę się czarem słów ciepłych
pachnących cynamonową nutką
żeby przetrwać zadyszkę aury
i tę jesień która trwa krótko
jednak
umie wbijać i wciskać mnie w słowa
szeleszczące pesymizmu strofami
czekać będę
cynamonowa
na wiosnę
zaślepiona pachnącymi słowami
/jik/
Bardzo dziękuję tym, którzy tu do mnie, pomimo mojego milczenia, zaglądają, którzy piszą mi naprawdę piękne słowa.
Chyba pierwszy raz w życiu, mimo, że często o tym pisałam, przeżywam coś w rodzaju załamania.
Wiem, że to minie, że dam radę, bo wbrew pozorom jestem bardzo silną kobietą, która dużo w życiu przeszła...
Miałam skasować ten blog (tego bloga?), walczyłam ze sobą, żeby tego nie zrobić...
Najcieplej i najserdeczniej pozdrawiam, do zobaczenia, j.
*** Pictures By Igor Zenin
Co mnie cieszy? M.in. to:
Rok 2014 - Rokiem Czytelnictwa



