Translate

poniedziałek, grudnia 11, 2023

„Być może urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć".


   Witajcie!
Po ostatnim, nieco smutnym, ale, niestety, bardzo prawdziwym wierszu, chciałabym dzisiaj napisać i pokazać coś bardziej motywującego, ale również prawdziwego, życiowego. Post jest o kobietach, bo staram się je wspierać, jak tylko potrafię,  jednak Panowie też, jak zawsze, są tutaj mile widziani. Lubię i cenię mężczyzn, którzy szanują, lubią i starają się zrozumieć nas, kobiety kobiety.


 

KILKA SŁÓW ODE MNIE, OD KOBIETY DO KOBIET ❤️

Uciekaj jak najdalej od toksycznego, narcystycznego partnera i innych wampirów energetycznych, dbaj o siebie i własny komfort psychiczny. Otaczaj się ludźmi, którzy sprawiają, że się uśmiechasz, a nie takimi, którzy gaszą twój uśmiech i przy których czujesz odpływ pozytywnej energii.

Nigdy nie daj sobie wmówić, że jesteś od kogoś gorsza! Pamiętaj, że umniejszanie wartości innych osób jest domeną maluczkich - zakompleksionych narcyzów, dla których słowo "empatia" jest bardziej obce, niż chiński język.

Utul siebie i pomyśl, jak piękną i jasną istotą jesteś i że wszystko, co w życiu przeszłaś wzbogaciło cię o nowe doświadczenia, sprawiło, że stałaś się mądrzejsza i silniejsza: lśnisz.

Pomyśl, że każdy ma swoją drogę, a twoja, chociaż pokręcona i wyboista, jest ciekawa. Zmień buty na wygodniejsze i idź przed siebie w pięknie, harmonii, pokoju.

Żyj tu i teraz, bo masz po co żyć, bo zawsze jest ktoś, dla kogo jesteś ważna - TY. Bądź najważniejszą osobą w swoim świecie, swoją najlepszą i najwierniejszą przyjaciółką.

Nie wracaj do przeszłości, ona była i minęła, nie wróci, więc nie ma sensu rozdrapywanie ran. Powiem kolokwialnie i wprost: nigdy nie trać czasu na ludzi, którzy mają cię w dupie.

Przebywaj na łonie natury, w lesie, na łąkach, nad wodą, przytulaj się do drzew, obserwuj przyrodę, opiekuj się zwierzętami, baw się z dziećmi, zmień dietę na bogatszą w rośliny, uśmiechaj się do siebie i swoich myśli, a jak trzeba, to krzycz i płacz, bo łzy są symbolem wody życia. Jesteś wodą - niech woda w tobie pozdrowi wodę świata.

Panuj nad sobą, poczuj w sobie moc sprawczą bogini matki - kreatorki.
Pisz listy do siebie i do tych, którzy cię skrzywdzili, wywal w nich wszystko, co cię bolało, nie przebieraj w słowach, przeczytaj je na głos, a potem spal lub oddaj innym żywiołom: wodzie albo matce ziemi. Wybacz i bądź wdzięczna za wszystkie doświadczenia.

Maluj, rysuj, wypełniaj kolorem piękne obrazy, mandale, pisz pamiętnik, wiersze.

Zadbaj o siebie, zrób sobie czasem jakiś prezent, kup pierścionek z pięknym kamieniem, uroczą spinkę do włosów, oryginalną sukienkę w ulubionym kolorze, książkę.

Dbaj o ciało. Nie popadnę w banał i nie napiszę, że jest twoją świątynią, ale jest fizycznym odzwierciedleniem ciebie. Pracuj nad tym, aby niezbyt często się psuło - po prostu o nie dbaj i kochaj je tak, jak pragniesz, aby ktoś inny je kochał. Niech mu będzie z tobą dobrze.

Ucz się, rozwijaj swoje umiejętności, poszerzaj talenty i spectrum zainteresowań, nie ulegaj rutynie. Jak nie masz innego pomysłu, idź lub jedź inną trasą niż zwykle, rysuj lewą - a jeśli jesteś leworęczna - prawą ręką, zjedz coś egzotycznego, zrób coś dziwnego. Śpiewaj i tańcz w deszczu, chodź boso, uśmiechaj się do nieznajomych.

Zawsze pamiętaj, że jedyną pewną rzeczą w życiu jest zmiana, a ty jesteś na tyle silna, żeby stawić jej czoła, wyjść naprzeciw.

Żyj i chwytaj chwile, dostrzegaj oryginalność i piękno swoje i innych kobiet. Wspieraj kobiety. Odpuść niskie energie typu obgadywanie, plotki, wyśmiewanie, rywalizacja, zrozum, że nie ma lepszych ani gorszych, że wszystkie jesteśmy tutaj potrzebne.

Jesteś silna, mądra, wspaniała, empatyczna, doskonała w swojej niedoskonałości. Dasz radę! Wierzę w ciebie, wierzę w siebie, wierzę w nas!

Pamiętaj, że spokój, czułość i miłość to wielka siła, więc wykrzesaj ją z siebie i trwaj.
Zrozum, że jesteśmy tutaj po to, aby nieustannie się rozwijać, uczyć, wspierać.

Pozdrawiam mocą serca i światła! Niechaj kobieca siła i moc będzie z nami.

JoAnna (jik) 


 

KILKA MOTYWUJĄCYCH CYTATÓW DLA WAS, PIĘKNE KOBIETY

*

W każdej silnej kobiecie jest pierwiastek słabości, który mężczyzna powinien chronić, nie wykorzystywać.

 Charlotte Nieszyn-Jasińska

*

 Może niektórych kobiet nie da się ujarzmić. Może są stworzone do tego, żeby być wolnymi, dopóki nie znajdą godnego partnera, z którym mogą dalej czuć się wolnymi, ale już we dwoje.

cytat z serialu „Seks w wielkim mieście”

*

Kocham władcze kobiety. Mogłabym spędzać z nimi całe dnie. Dla mnie „władczość” nie ma w sobie nic pejoratywnego. Władcza kobieta to ktoś, kto ma ogromną pasję, angażuje się w to, co robi, jest ambitny i nie ma problemu z tym, żeby być liderem.

Amy Poehler

*

 Należy pogodzić się z tym, że nie zawsze podejmujemy dobre decyzje i że czasem po mistrzowsku dajemy ciała. Warto jednak zrozumieć, że porażka to nie przeciwieństwo sukcesu, tylko jego element.

Arianna Huffington

*

 Silna kobieta to ta, która wie, czego chce, i jest gotowa zdobywać to z determinacją.

Oprah Winfrey

*

 Siła kobiety tkwi w jej zdolności do podniesienia się po upadku.

Maya Angelou

*

 Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach.

Katarzyna Nosowska 

*

Kobieta jest w stanie znosić wiele, ale jej prawdziwą siłą jest umiejętność pokazywania miłości i wspierania innych.

Diane Mariechild

*

Kobieta jest jak księżyc - ma swoje fazy, ale zawsze oświetla ciemność.

Elizabeth Gilbert

*

Będę popełniała błędy. Będę odnosiła sukcesy. Będę czuła, że żyję.

Nicole Kidman

* 

Niektóre kobiety to pułapki, w które wpadamy i z których już nie chcemy się uwolnić.

 Éric-Emmanuel Schmitt

*

 Kobieta jest życiem. Bez niej świat byłby martwy.

Antoine de Saint-Exupéry

*

 Kobieta to jedyna siła na ziemi, która potrafi równocześnie płonąć i dawać schronienie.

Rupi Kaur

*

 Nauczyłam się doceniać każdy dzień, kiedy stałam się dojrzałą kobietą. A stałam się nią, kiedy zaczęłam sama sobie wyznaczać cele, a nie przyjmować biernie, co przyniesie los.

 Dorota Katende

 

***cytat w tytule postu Coco Chanel

*na 1 zdjęciu - aniołek od moich uczniów, którego dostałam na mikołajki, na 2 zdjęciu moja klasa i ja w mikołajki, uwielbiam moich chłopaków, na zdjęciu 3 część mojej "anielskiej kolekcji"; anioł z kotkiem też jest od jednego z moich byłych uczniów.

sobota, grudnia 09, 2023

"Całe moje ciało było zrobione z bólu". ***


Domy z brudnych, splamionych kart
 
Nie opowiem ci sympatycznej bajki o chłopcu, który szukał domu,
tylko gorzką historię dziewczynki, która z niego uciekła.

Pierwszy - rodzinny z psychopatycznym ojcem tyranem
i matką przymykającą oczy na wszystko.
Matką niewidką. Matką - meblem, której domeną
była totalna obojętność i milczenie.

Drugi dom ciotki - dewotki wiecznej dziewicy,
zgryźliwej, zgorzkniałej zołzy potrzebującej służki,
poduszki do wypłakania i tyłka do bicia.

Potem rodzina zastępcza, para zdesperowanych frustratów,
fundujących zimny chów w starej poniemieckiej kamienicy,
którzy naiwnie wierzyli, że dziecko scali ich związek.

Czwarty - obskurny dom dziecka z łysawym wychowawcą,
co wprowadzał dziewczynki w świat oralnego seksu
i niemytym penisem brutalnie kneblował im usta.

Następnie śmierdząca melina narcyza, z którym piła i ćpała,
a on ją bił, poniżał, aż poroniła trzykrotnie i ledwo uszła z życiem.

Później pałac faceta w wieku jej ojca, co ją nakarmił,
ubrał i chociaż wolał chłopców, był dla niej naprawdę dobry,
jednak umarł zbyt szybko aby mogła odpocząć.

I wtedy coś w niej pękło, spaliło się, umarło.
Postanowiła sama zadać rany ciału,
co dla całego świata było jedynie balastem.

Na chwilę znalazła dom, w którym doznała wolności
spreparowanej dawkami przedziwnych specyfików,
hojnie wlewanych w jej żyły i w gardło.
 
I kiedy przeczytała w pisemku dla nawiedzonych,
że prawdziwym domem i świątynią jest ciało -
bez żalu powiesiła je na pasku szpitalnego szlafroka,
bo nie mogła już dłużej udawać, że mieszka tam,
gdzie otrzymuje wsparcie, schronienie, bezpieczeństwo.

Zwyciężył przenikliwy ból - ponieważ żadne cierpienie -
nigdy nie uszlachetnia, jedynie pozbawia energii, zniewala,
prowadzi do punktu, z którego nie ma już wyjścia.

Większość bajek o domach mami nas ciepłem i happy endem,
jednak trudno jest znaleźć azyl w domach złych - chatach -
ruinach i zgliszczach z piachu i zimnej mgły.

I wiesz - bywają historie dużo gorsze niż śmierć -
jest w nich tyle przemocy,
że aż trudno to znieść.
 
JoAnna Idzikowska - Kęsik, XI 2023
 
#bodypain 
 
            The Global 16 Days Campaign – międzynarodowa kampania przeciwko przemocy wobec kobiet i dziewcząt.
             Zaczyna się co roku 25 listopada (Dzień przeciw przemocy wobec Kobiet) a kończy 10 grudnia (Dzień Praw Człowieka).
            Dbajmy o siebie, wspierajmy się, bądźmy dla siebie i dla innych DOBRZY, bo jak mawiała pisarka Margit Sandemo: 
 
                                                         "Przemoc to upadek rozumu".
 
                                            #Kampania16DniPrzeciwkoPrzemocyZeWzględuNaPłeć
#16Dni
#MakeLovenotViolence 
 
***cytat w tytule postu, Katja Millay
*grafika z internetu, nie znam autorów

sobota, grudnia 02, 2023

Czas Zodiakalnego Strzelca

Strzelec wielbi ruch i zmiany!
Wciąż jest strasznie zalatany -
Meksyk, Chiny, Rzym, Hawaje,
Tokio, Kaukaz, Himalaje...

Szybko, szybko, byle prędzej!’
Dużo, dużo, byle więcej!
Czemu tak bez przerwy gna?
Jakiś cel w tym chyba ma...

Małgorzata Strzałkowska

   Witajcie!

         W środę, 22 listopada, kilka minut po godzinie 15-j, Słońce opuściło najbardziej tajemniczy, nieco mroczny, wodny Znak Skorpiona i przeszło do zmiennego, ognistego Strzelca, w którym w tym roku będzie królować do 21 grudnia. Strzelec, jak omawiana wcześniej Panna, jest znakiem zmiennym, ponieważ panuje w czasie dwóch pór roku: jesieni i zimy.

    Podobno jest jest to najbardziej optymistyczny Znak Zodiaku. Osoby wierzące w astrologię twierdzą, że Strzelcy są ciekawscy i energiczni. Ich otwarty umysł i filozoficzne spojrzenie motywują ich do wędrówek po świecie w poszukiwaniu sensu życia. Strzelec to bardzo często ekstrawertyk, zawsze optymistyczny, pełen entuzjazmu i gotowy na zmiany. Jest to znak Słońca dla osób, które często pochłonięte są pracą umysłową, ale kiedy znajdują uziemienie, wykazują zdolność do przekształcania wizji i myśli w konkretne działania i okoliczności. 

        Nie znam wielu osób spod tego znaku, ale chyba jakoś nie współgram z jego przedstawicielami w realu. Miałam kiedyś koleżankę z liceum, którą uważałam ze przyjaciółkę od serca... Niestety, bardzo się myliłam, ona miała mnie raptem za zwykłą koleżankę i wszystko się skończyło po ponad dwudziestu latach znajomości. Czy żałuję? Nie, traktuję to jako jedno z wielu doświadczeń. No i przestałam być naiwna.

            Za nami pełnia w Bliźniętach, która miała miejsce 27 listopada i wielu osobom dała się we znaki, przed nami  Nów Księżyca w znaku Strzelca (13.12), który ma nas zachęcić do tego, aby ponownie przyjrzeć się sprawom z pozoru beznadziejnym, aby dać im szansę. I sobie też. Zaczniemy wreszcie doceniać siebie, myśleć w kategoriach "na pewno dam radę, uda mi się"

        Tego samego dnia, w pamiętną rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce w 1981, będzie miała miejsce ostatnia retrogradacja Merkurego w 2023 roku, która potrwa do 2 stycznia 2024. Gdy Merkury jest w retrogradacji czyli pozornym ruchu wstecznym, warto wrócić do zaległych spraw. Będziemy mieli okazję jeszcze raz przypatrzeć się odrzuconym dokumentom, złożyć zażalenia i podania oraz podejść do niezdanych egzaminów po raz kolejny. Niestety retrogradacja posłańca bogów, czyli Hermesa/Merkurego, zwiększa też ryzyko pomyłek, awaryjności sprzętu oraz kłopotów w podróżach. Osobiście nie lubię, gdy patron mojego znaku jest w retrogradacji. To może się komuś wydawać śmieszne, ale jestem wtedy rozkojarzona, często coś wypada mi z rąk, czasem zapominam o czymś dla mnie ważnym. Jednak jak my wszyscy - daję radę i do przodu, bo tak ma być. Po to mamy to życie, aby "wstawać uparcie i znów się podnosić", jak mawiał jeden z wielu moich ulubionych poetów, Leopold Staff.

         Wszystkim osobom spod Strzelca życzę pięknych, cudownych Urodzin, a nam - dobrego, kreatywnego czasu. Niechaj będzie piękny i niech Niebo nam sprzyja, a strzała Strzelca niech poszybuje w najdalsze zakątki naszej wyobraźni, chęci samorozwoju i kreatywności.

*

 Co niesie Strzelec jako Wiedźma ?

 Strzelec 🥀 czarownica światła 🧙‍♀️☀
Nie lubię mrocznych sztuk, moja energia jest zawsze nastawiona na dobro 💛
Jestem świetlistą istotą, której przeznaczeniem jest wspieranie innych mocnymi dekretami 🌬❤
Przynoszę świadomość.
*

            Oto moi ulubieni przedstawiciele Strzelca. Bardzo wiele osób z przestrzeni publicznej należy do moich ulubieńców, w przeciwieństwie do realu.

        
         Judi Dench (9 XII 1934) - wspaniała i wciąż piękna, wybitna brytyjska aktorka.


         Julianne Moore (3 XII 1960) - jedna z najpiękniejszych i najukochańszych moich aktorek, którą lubię i cenię od wielu lat. Aż trudno uwierzyć, że kończy 63 lata. Ma na swoim koncie wiele dobrych ról, ale w "Motyl. Still Alice" była doskonała, bezbłędna.

            Ed Harris (28 XI 1950) - jeden z najwybitniejszych aktorów teatralnych i filmowych swojego pokolenia, a także artysta plastyk. Nie ma jeszcze na koncie Oscara, ale to bywa standardem, gdy jest się wybitnym (podobnie jak Glenn Close). Ma natomiast na swoim koncie tylko świetne role, nawet wtedy, gdy gra w średnim filmie lub na drugim planie.

            Jeff Bridges (4 XII 1949) - aktor, który towarzyszy mi od dzieciństwa. Uwielbiam go bezwarunkowo i uważam za jednego z najlepszych aktorów ever. Syn aktorskiej pary, brat aktora. Jest także muzykiem, świetnie gra na pianinie i gitarze, maluje obrazy.

            Madds Mikkelsen (22 XI 1965) - rewelacyjny duński aktor - petarda o międzynarodowej sławie. Jeden z moich najulubieńszych.

            Kenneth Branagh (10 XII 1960) - świetny brytyjski aktor i reżyser, jeden z moich bardzo, ale to bardzo ulubionych.

            Miley Cyrus (23 XI 1992) - niesamowicie zdolna piosenkarka, autorka tekstów, kompozytorka i aktorka. Cudna, uwielbiam jej głos.

             Ridley Scott (30 XI 1937) - jeden z najlepszych i najwybitniejszych reżyserów i scenarzystów. Bardzo go cenię i lubię za wiele filmów, jednak "Napoleona" uważam za swoje największe rozczarowanie filmowe tego roku. Co nie zmienia faktu, że Scott jest reżyserem z krwi i kości.

            Brad Pitt (18 XII 1963) - no cóż. Zawsze miałam i mam słabość do błękitnookich blondynów z pełnymi ustami. Co nie zmienia faktu, że Bradley jest naprawdę dobrym aktorem.

            Amanda Seyfried (3 XII 1985) - piękna dziewczyna o przecudnych oczach i dobra aktorka. Dla niej oglądam nawet kiepskie filmy.

            Izabela Kuna (25 XI 1970) - absolutnie wspaniała aktorzyca. Piękna, zgrabna,mądra.

         Philip Kindred Dick (16 XII 1928 - 1982) - jeden z moich najukochańszych pisarzy, geniusz fantastyki. Zawsze chętnie wracam do jego prozy. Nierównej, bo pisał bardzo dużo, ale ciekawej.

            John Malkovich (9 XII 1953) - być jak on!!! Naprawdę wybitny artysta, widać w jego rolach doświadczenie teatralne. Uwielbiam.


Sia (18 XII 1975) - australijska wokalistka. Rewelacyjna, bardzo ją lubię, a piosenka Snowman skradła moje serce po pierwszym wysłuchaniu. 

            Jonasz Kofta (28 XI 1942 - 1988) - jeden z najwybitniejszych polskich autorów tekstów, bliski mi od dzieciństwa.

            Władysław Broniewski (17 XII 1987- 1962) - wybitny polski poeta, jeden z najlepszych, który czuł słowo, jak mało kto. Zawsze chętnie wracam do jego wierszy.

        Łukasz Simlat (11 XII 1977) - aktor o pięknych oczach i niesamowitym głosie. Aktor, który potrafi zagrać wszystko. Bardzo kibicuję jego aktorskim dokonaniom.

            Maria Pawlikowska - Jasnorzewska (24 XI 1891 - 1945) - cudna, mądra i piękna kobieta pochodząca z artystycznej rodziny. Poetka, której teksty fascynują kolejne pokolenia.

            Nick Vujicic (4 XII 1982) - człowiek, który mnie po prostu fascynuje, wzbudza mój szacunek. Urodził się bez rąk i nóg, mówi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Uwielbiam!

        Camille Claudel (ur. 8 grudnia 1864 - 1943) – wybitna francuska rzeźbiarka. Niesamowicie smutny życiorys. Cierpiała na depresję, wiele lat spędziła w szpitalach psychiatrycznych, została pochowana w zbiorowej mogile. Szczerze polecam piękny film z Isabelle Adjani w roli Camille.

        Ludwig van Beethoven (ur. między 15 a 17 grudnia 1770 - 1827) – kompozytor i pianista niemiecki, ostatni z tzw. klasyków wiedeńskich, a zarazem prekursor romantyzmu w muzyce, uznawany za jednego z największych twórców muzycznych wszech czasów. Uwielbiam, słucham, delektuję się.

            Woody Allen, właśc. Allan Stewart Konigsberg (ur. 1 grudnia 1935) – amerykański scenarzysta, reżyser, aktor, muzyk, producent, pisarz i kompozytor, wielbiciel Wisławy Szymborskiej. Bardzo cenię jego twórczość.

             Mark Twain, właściwie Samuel Langhorne Clemens (ur. 30 listopada 1835 - 1910) – amerykański pisarz pochodzenia szkockiego, satyryk, humorysta, wolnomularz, wykładowca uniwersytecki bez formalnego wykształcenia. Bardzo go cenię i lubię.

            Steven Spielberg (ur. 18 grudnia 1946) – amerykański reżyser, scenarzysta i producent filmowy. Cenię, szanuję, lubię, wracam do wielu filmów.

             Steven Arthur Buscemi (ur. 13 grudnia 1957) – amerykański aktor filmowy i teatralny. Wybitny, świetny w każdej roli. Bardzo lubię, jest taki brzydki, że aż ładny, ale oczy ma cudne.

             Raz jeszcze życzę Wam pięknego, kreatywnego, dobrego czasu Zodiakalnego Strzelca, optymizmu i radości. Bądźcie sobą! Serdeczności!

wtorek, listopada 28, 2023

UWAGA POEZJA, czyli wiersz na koniec listopada

             Zaczęłam listopad wierszem mojego ukochanego poety, Władysława Broniewskiego i tak samo ten "najdotkliwszy wrzód na dwunastnicy roku" - jak mawiał inny wielki poeta, Julian Tuwim, zakończę. 

            Serdecznie zapraszam, czytajcie (i słuchajcie TUTAJ oraz TUTAJ , a także TUTAJ - całkiem niezła interpretacja) kolejny świetny wiersz, bo naprawdę dzień bez wiersza jest dniem straconym.


Bar "Pod Zdechłym Psem"

Zanim się serce rozełka
- czemu? - a bo ja wiem? -
warto zajrzeć do szkiełka
w barze "Pod Zdechłym Psem".

Hulał po mieście listopad,
dmuchał w ulice jak w flet,
w drzwiach otwartych mnie dopadł,
razem do baru wszedł.

"Siadaj, poborco liści,
siewco zgryzot wieczornych!
Czemuś drzew nie oczyścił?
Kiepski z ciebie komornik.

Lepiej by z trzecim kompanem...
Zresztą - można i bez..."
Ledwiem to rzekł, już stanął
trzeci mój kompan: bies.

"Czym to ja się spodziewał
pić z takimi jak wy?
Pierwszy będzie mi śpiewał,
drugi będzie mi wył.

Cyk! kompania! Na zdrowie!
Pijmy głębokim szkłem.
Ja wam dzisiaj o sobie opowiem
w barze "Pod Zdechłym Psem"..."

I poniosło, poniosło, poniosło
na całego, na umór, na ostro.
I listopad pijany, i bies,
a mnie gardło się ściska od łez.

I poniosło, poniosło, poniosło,
w sali uda o uda trze fokstrot,
wkoło chleją, całują się, wrzeszczą,
nieprzytomnie, głupawo, złowieszczo,

przetaczają się falą pijaną,
i tak - do białego dnia...
Milcząc pijemy pod ścianą
diabeł, listopad i ja.

"Diable, bierz moją duszę,
jeśli jej jesteś rad,
ale przeżyć raz muszę
moje czterdzieści lat.

Daj w nowym życiu, diable,
miłość i śmierć, jak w tem,
wiatr burzliwy na żagle,
myśl - poza dobrem i złem.

Znów będę bił się i kochał,
bujnie, wspaniale żył.
Radość, a nie alkohol,
wlej mi, diable, do żył..."

Diabeł był w meloniku,
przekrzywił go: "Żyłeś dość,
to dlatego przy twoim stoliku
siedzimy: rozpacz i złość.

Głupioś życie roztrwonił.
Życie - to jeden haust.
Słyszysz, jak kosą dzwoni
stara znajoma, Herr Faust?

Na diabła mi dusza poety
- tak diabeł ze mnie drwi -
w wiersześ wylał, niestety,
resztki człowieczej krwi..."

Zniknęli czort z listopadem,
rozwiali się - gdzie? - bo ja wiem?
a ja na podłogę padam
w barze "Pod Zdechłym Psem".

Szumi alkohol i wieczność...
Mruczą: "Zalał się gość..."
A ja: "Zgódźcie na Drogę Mleczną
taksówkę... Ja już mam dość..."

Władysław Broniewski

 

piątek, listopada 24, 2023

UWAGA POEZJA, czyli trzy wiersze Adama Gwary

            Moi Drodzy, zgodnie z obietnicą, przedstawiam Wam dzisiaj trzy wiersze Pana Adama Gwary z małym bonusikiem w postaci limeryku. Pan Adam jest poetą osobliwym, wrażliwym na słowo, czułym narratorem, świetnie obserwującym i bezbłędnie opisującym rzeczywistość.
             Adam Gwara urodził się 23 lipca 1955 roku w Białymstoku. Studia ukończył na Wydziale Aktorskim PWSFTViT W Łodzi. Po kilku latach przerwał karierę aktorską i przeniósł się do Warszawy, oddając się służbie publicznej. Od ośmiu lat zajmuje się pisaniem, głównie poezji. Jest również autorem wielu nagradzanych limeryków i wierszy dla dzieci. Mieszka w Izabelinie pod Warszawą. W tym roku wydał "Kręgi na wodzie" tom wierszy lirycznych pisanych techniką klasyczną. Obecnie pracuje nad wydaniem zbioru limeryków, oraz wierszy nierymowanych, tzw. "białych". Publikuje głównie w internecie.

             Zapraszam serdecznie do zapoznania się z wierszami Poety, zwłaszcza, że twórca sięga po zapomniane już nieco poetyckie kompozycje, a jednocześnie pisze tak, że to, co czytamy, jest nam bardzo bliskie i wręcz wydaje się być nowatorskie. Pisze kunsztownie, świetnie czuje słowo, szanuje je, jest bardzo wszechstronny. Dla mnie jest Autorem jedynym w swoim rodzaju, bardzo kreatywnym i jednym z najlepszych żyjących. 

        Parafrazując Jonasza Koftę: pisać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, jednak o to w tym chodzi, jak co komu tu wychodzi  - stwierdzam, że Poeta Adam Gwara należy do wąskiego grona piszących lepiej, a tak naprawdę - bardzo dobrze i poezja wychodząca spod jego pióra jest poezją przez duże "P". Do Pana Adama pasuje też tytuł i tekst jednej z piosenek Edyty Geppert: Poeci nie zjawiają się przypadkiem.

                Czytajcie! Dla mnie te wiersze to prawdziwa poetycka uczta.



*
villanella
 
ŚLIWKI W CZEKOLADZIE
 
Posłuchaj jaka cisza w sadzie
W głowie dojrzewa groch z kapustą
W kredensie śliwki w czekoladzie
 
Jesień odeszła w listopadzie
Ślad twojej szminki zbladł jak chusta
Została tylko cisza w sadzie
 
"Zeszłego roku w marienbadzie"
Seans zaczynał się o szóstej
Pamiętasz śliwki w czekoladzie?
 
Nie rozumiałem nic w zasadzie
Daliśmy folgę głodnym ustom
Jak tamtej wiosny w dzikim sadzie
 
Modlę się tysiąc razy na dzień
Żebym nasycić się mógł pustą
Pamięcią szminki w czekoladzie
 
Zupełnie dobrze sobie radzę
Zaczynam dzień przed wpół do szóstej
Nie śpię i liczę drzewa w sadzie
Noce i śliwki w czekoladzie
 
*
 
 
PANTUM
 
Staruszka plotła warkocz nad strumieniem
Niteczki zmierzchu wplatając we włosy
Minione chwile wracały wspomnieniem
Spadając w ciszę kropelkami rosy
 
Niteczki zmierzchu wplatając we włosy
Widziała w wodzie młodzieńca oblicze
Spadając w ciszę kropelkami rosy
Przypłynął smutek niebieskim księżycem
 
Widziała w wodzie młodzieńca oblicze
Pod tataraku srebrnym szamerunkiem
Przypłynął smutek niebieskim księżycem
I w warkocz wplótł się miękkim pocałunkiem
 
Pod tataraku srebrnym szamerunkiem
Widziała kogoś kto dzisiaj był cieniem
I w warkocz wplótł się miękkim pocałunkiem
Na pożegnanie i niezapomnienie
 
Widziała kogoś kto dzisiaj był cieniem
Minione chwile wracały wspomnieniem
Na pożegnanie i niezapomnienie
Staruszka plotła warkocz nad strumieniem
 
*
 
sonet
 
ZMYSŁY
 
Lubię słuchać gdy kichasz i patrzeć gdy ziewasz.
Lubię pić z filiżanki z twoim aromatem.
Lubię o zwykłej porze zaparzać herbatę
i całować za uchem, gdy się nie spodziewasz.
 
Gdybym nie mógł cię słyszeć, to bym cię zanucił.
Gdybym oślepł, zobaczył bym ciebie dotykiem.
Gdybym nie mógł dotykać, byłbym lunatykiem.
Psiakiem nieutulonym, że pan go porzucił.
 
Wszystkie moje neurony i synapsy moje,
moją pamięć, sens zdarzeń, umysł niezawisły,
poprzenoszę w bezpieczne kryształowe słoje,
 
by jak bańka mydlana w pył się nie rozprysły.
Bym się nie bał tak bardzo, jak teraz się boję,
że gdy ciebie utracę, utracę też zmysły.
 
*
 
LIMERYK
 
Pewien kornik, żyjący na Bali,
ma ogromny szacunek do drwali.
Wiedząc wszak doskonale,
że on z głodu je bale,
nakarmili go i nie zje bali.
 
*
 
            Bardzo dziękuję Panu Adamowi Gwarze za wyrażenie zgody na publikację wierszy na moim blogu. Zdjęcia Autora są jego własnością i nie wolno go kopiować.

wtorek, listopada 21, 2023

UWAGA POEZJA, czyli listopadowy rondel

                 Moi Drodzy, dzisiaj przedstawiam cudowny utwór Pana Adama Gwary, którego trzy wiersze zaprezentuję Wam niebawem! Teraz spróbujcie podelektować się słowami o listopadzie, mnie one zachwyciły, jak wiele wierszy tego Poety. Zapraszam!



LISTOPAD TO NIE TYLKO LIŚCI OPADANIE
 
listopad to nie tylko liści opadanie
odchodzące w niepamięć szarugą jesienną
to płoche na polanach cynobrowe łanie
listopad to nie tylko liści opadanie
to ciche zapatrzenie w lata przemijanie
codzienne zapadanie w melancholię senną
to sny niedokończone listy niewysłane
odchodzące w niepamięć szarugą jesienną
 
dni tak szare i krótkie że długie rozstanie
ukazuje kochankom barwę czasu ciemną
suchą dróżką ostatnich łez na pożegnanie
przybyło dni za krótkich na długie czekanie
po łaniach cynobrowych cicho na polanie
chłód wciska się pod sweter spowalniając tętno
i przez zimę niechcianym gościem pozostanie
ukazując kochankom barwę czasu ciemną
 
jeszcze szansę ostatnią przed świtem racz panie
dać tym dwojgu złączonym tęsknotą codzienną
powstrzymaj melancholię powiek zapadanie
jeszcze szansę ostatnią tym dwojgu daj panie
na ponowne spotkanie i na pojednanie
wymodlone jesiennych tygodni nowenną
listopad to nie tylko świąt oczekiwanie
dla bliskich połączonych tęsknotą codzienną
 
listopad to nie tylko liści opadanie
popołudnia za wcześnie odchodzące w ciemność
to melancholia powiek snów odgadywanie
listopad to nie tylko liści opadanie
to ciche zapatrzenie w świata przemijanie
letnie dni odchodzące szarugą jesienną
ku polanom na których cynobrowe łanie
śnić się będą kochankom tęsknotą codzienną
 
Adam Gwara 
 
PS
Przyznam się, że nie wiedziałam, co to jest RONDEL w poezji. Otóż, jak mówi Wikipedia: Rondel jest to utwór wywodzący się z poezji starofrancuskiej. Składa się z ośmiowersowych strof,  a jego charakterystyczną cechą jest układ rymów (abaAabaB) i powtarzanie określonych wersów. Istnieją też późniejsze modyfikacje – trzy strofy złożone zwykle z 12–15 wersów o 2 rymach; dwa pierwsze wersy powtarzają się w środku i na końcu układu, a zawierają najczęściej refleksję. 
 
*obraz: John Ottis Adams