Translate

środa, października 24, 2012

Lubię być kobietą...


 tO NIE Ja

Ostatecznie jestem kobietą. I bardzo mnie to cieszy.

Marilyn Monroe


wbiegła we mnie z impetem
jak gość nieproszony
nawet nie zapowiedziała wizyty
nie raczyła zapukać

zahipnotyzowała serce
bajkami krystalicznie słodkich kłamstw
otarła się o ciało jak kotka
na gorącym blaszanym dachu

wplotła się we włosy
kiczowatym blaskiem jasności
przesłoniła oczy
zielonkawą impresją rzęs
wbiła się we mnie
woalką seksownego uśmiechu
nabrzmiałego pragnieniem ust
białą gołębicą ulotnych marzeń

jak drżąca struna wybrzmiała
moje nieistnienie
zachłannym niedosytem
 wirującego niespełnienia

przyszpiliła  jak entomolog ćmę
uzyskując jedynie wątpliwy efekt motyla

a ja poranną rosą jestestwa
pobłogosławiłam anielską tkliwością
tę moją nieczułą wyniosłą

kobiecość

/3 VIII 2011, p.n.k.,  JoAnna Idzikowska-Kęsik/


grafika z netu

wtorek, października 23, 2012

gone with the wind



przeminęło z wiatrem

wyrwę wiatrowi bukiet tych liści
które tak mocno poniewiera
których nie pieści
na których mści się
bo już w nich szumieć nie może
sknera

wyrwę mu także trochę wolności
niech się zlituje nad moją duszą
potańczę sobie wśród jego szumów
trochę uwagi na nim wymuszę

a kiedy wplecie mi się we włosy
nic już nie powiem
w szczęście odpłynę
tańca i pląsów mieć będę dosyć

i grzecznie z wiatrem
cicho

przeminę

 ❤


JoAnna Idzikowska-Kęsik, 2012




obrazek z netu, zdjęcie dzisiejsze: parczek jesienny

Jesień bywa fascynująca!











jesiennie czyli ze śmiercią jej do twarzy chociaż o wiośnie marzy


jeszcze chwilka
jeszcze moment
nanosekudna

jeszcze bezczas
skłębionych słów

i zapłonę jesienią
zadymię wierszami

wszechświat dziwnych
bezlistnych
snów

wyśnię

jesień co traci młodość
resztkami piękna wabi

słońce rozświetla
jej zmarszczki
lecz wkrótce ją zostawi

ona pomyśli
boże
i botox mi nie pomoże

opadnie ostatnim liściem
zanuci wiosnę

mgliście


 JoAnna Idzikowska-Kęsik, X 2012




zdjęcia moje, obrazek z netu

"Nie umieraj nam, inteligencjo, ty przedwojenna i z awansu społecznego..."



 za woalką


motto: Dziś BayerFull, dla uszu ból, a mózg - ma spokój!


Maciej Stuhr



gdzie się podziałaś


w chłamie brazylijskich seriali
dla analfabetów
w bzdurnych talk-showach
serwowanych masom
w obskurnych pornosach
kręconych na kuchennych stołach


schowałaś się

w melinach lumpeksach
sklepach z dopalaczami
pubach barach dyskotekach
w szkołach integracyjnych
gdzie tylko ruga się
niepełnosprawne dzieci
a zdolnym nie daje szansy
na rozwijanie talentów

wyjechałaś

wymyślać ustawy
o legalizacji eutanazji
i adopcji dzieci
przez homoseksualne pary

dokąd poszłaś

na fora blogi gadki-szmatki
okraszone dyslektyczną nowomową
wirtualną masturbacją
hejtami i stalkingiem


wdepnęłaś

w pełne agresji i instrukcji zbrodni
komputerowe gierki
wykreowane żerowaniem na wrażliwości
s@le s@mobójców


ukryłaś się

w idiotycznych komentarzach
na portalach społecznościowych
i udających listy SMS-ach
(lovciam koffam emotikon lubię to!)


uciekłaś

we wszelkiej maści big brothery
grafomańską papkę bełkot
new age i pop-coolturę


zafundowałaś sobie zbyt długi urlop
złajdaczyłaś jak tania dziewka
zatraciłaś jak desperatka


wróć
zostań
nie umieraj


inteligencjo



JoAnna Idzikowska-Kęsik, 2011






"Najlepszy kolor na świecie to taki, który dobrze na tobie wygląda". ***


autoportret


wchłania się we mnie
najgłębiej
jak najczulszy kochanek
krem

puszek pudru
delikatnie gładzi
bladą twarz
rozświetlając poświatę
zmarszczek

cień rozpieszcza powieki
ekscentrycznością
fioletu

tusz do rzęs
z właściwą sobie premedytacją
podkreśla chmurność oczu

i tylko szminka
zawstydzona namiętną
niedyskretnie erotyczną
lesbijską pieszczotą

rumieni się jak mak
żarliwie czerwieniejąc
na spragnionych ustach

JoAnna Idzikowska-Kęsik, 2007
*** cytat w tytule notki: Coco Chanel
* obrazki z netu

Podróż w głąb siebie...



spacer

pójdę w głąb siebie
bo przecież
takie spacery
bywają ciekawe

przejdę się i połażę
po ścieżkach
swoich pragnień

może odnajdę tam
ukryte głęboko
w cieniu rzęs
zapatrzenie bezwarunkowej
miłości
wypranej z prymitywnych
pierwotnych uczuć

wtulę się
w zaświaty emocji

wrócę

pamiętasz

kiedyś kochałam
niezapominajki
twych źrenic

kiedyś
znowu stanie się
dziś


JoAnna Idzikowska-Kęsik, 19 X 2012


* pierwszy obrazek z netu, drugi: Zindy D. Nielsen 

Baśniowa impresja




nieładna bajka



wąchając kwiaty złej wyobraźni
zmienię się w postać ze znanej baśni
w upojnym szumie wrażeń przewrotnych
wrócę do ciebie znad snów samotnych

wypieszczę wszystkie nasze relacje
wejdę w najczulsze szału wibracje
włożę na siebie jak dzieciak śliczny
ciuszek czerwony (nie)erotyczny

zdrapię ci myśli swym dzikim wzrokiem
wgryzę się w ciebie błękitnym okiem

i będę szeptać ci razy kilka
baśń o kapturku

co pożarł wilka


JoAnna Idzikowska-Kęsik, IV 2012


*obrazki z netu
* Julian Tuwim do posłuchania: klik

poniedziałek, października 22, 2012

"potem okazuje się, że mężczyzna z głosem seksownym ma 158 cm wzrostu..." ***




s@mopoczucie

z tobą wypiję wyłącznie
wirtualną kawę

żeby nie kusić zmysłów
naocznymi doznaniami
zapoczątkowanymi
światełkami palców
czule tańczących po klawiaturze
rozmów i zdarzeń

nie zrobię ci ciepłego

szalika na drutach
babcia mnie nie nauczyła
wolała ze mną rozmawiać
o filozofii Kanta

matce zabrakło 
cierpliwości do tego
aby ulepić ze mnie
słodkiego potulnego kociaka

rozdrapię cię 
wirem różowych myśli
intensywnością śmielszych
od filmów erotycznych

daleko jesteś i blisko
ciepło monitora
zastępuje dotyk

wiesz

niebo gwiaździste nad nami
a prawo moralne
w nas

s@mych

JoAnna Idzikowska-Kęsik, 26 I 2012





***cytat w tytule notki,  Tadeusz Różewicz, Kup kota w worku (work in progress), Wrocław 2008
** do posłuchania pioseneczka mailowa
* obrazki z netu

"Kochać to nie znaczy zawsze to samo..."***


nieosiągalna


pragniesz polizać koniuszka
moich anemicznych westchnień
wgłębić się w resztki
marzeń wysyłanych
w odległe galaktyki
naiwnych uczuć

czerwieniejesz na myśl
że mogłabym pozwolić ci
poznać smak moich marzeń
wyszarpywanych boginkom
szalonej ekstatycznej
wolności

pieścisz niedotykiem
żarliwością chcenia

jak zakazany owoc

a ja

kocham się z tobą
od dawna

w filmowym skrócie



JoAnna Idzikowska-Kęsik, I 2012



*** cytat w tytule notki, M. Kościkiewicz
* obrazki z netu

Czy ja to tylko ciało i umysł?




***

umieram

we śnie czekając
na przebudzenie jasności
poranka

jak drzewa zimą
tęskniące niemrawo
za tchnieniem
wiosny

miłość
depcze mi po sercu
boleśnie pięknym
wspomnieniem

dawania siebie

w przedświtach przebudzeń
musi być sens

inaczej

niczym są intrygujące
baśnie
o istnieniu

duszy


JoAnna Idzikowska-Kęsik, 21 X 2012



*obrazki z netu - deviantART