Translate

sobota, września 21, 2019

"Śmierć staje się sympatyczniejsza, w miarę, jak się starzejemy". ***





przyćmienie


w powtarzalności jesieni zdarza się niepowtarzalność


patrzysz głęboko w lustro i widzisz najpierw piękną
dziewczynkowatą wiosnę potem dzikie kwitnące lato
 dojrzałe kolorowe bogate wzbudzające zachwyt
i nie czujesz zagrożenia nie spodziewasz się jej aż tak szybko

a ona jest naprawdę podstępna czeka długo cierpliwie
 i dopada cię znienacka

i nagle po prostu stwierdzasz że już nie jesteś Alicją
że po drugiej stronie lustra jesienna szaruga opada na ciebie 
gęstą mgłą zza której nie widać najmniejszych promyków słońca

zszarzała jesień bezwzględnie przyćmiewa resztki piękna
nie poznajesz siebie jednak biernie trwasz oswajasz czekasz
nie szukasz eliksiru młodości tylko desperacko
tęsknisz za zimą

nareszcie wierzysz w jej zbawienną śmiertelną moc

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 21 IX 19
 
***cytat w tytule postu, Lucy Maud Mondgomery
*obrazy z netu, nie znam autorów

środa, września 18, 2019

"Zawsze nadchodzi chwila, kiedy dzieci w złości i rozpaczy wyrzucą: dlaczego dałaś mi życie"? ***


prawdziwość

- dziecku Jowicie Sylwii

wpadłaś we mnie znienacka jak nagłe olśnienie na poetę
i wcale nie było mi dobrze gdy test objawił wynik pozytywny
postanowiłam że pozytywnie myśleć nie będę że życie ze mnie
zakpiło że jestem za młoda że mam plany chcę się spełniać
na studiach doktoranckich a nie w pieluchach i oliwkach bambino

z nietęgą miną mówiłam blastulo masz być dziewczynką
bo nie jestem w stanie pokochać czegoś z penisem
matki się cieszyły tłumaczyły że po trzech latach legalnego
związku to żadna wpadka że to cud nad bobrem i że jedyne
czego będziesz potrzebowała to miłość do entej potęgi

a później przeczytałam i obejrzałam wywiad z wampirem
pomalowałam łóżeczko w kolory tęczy żeby ci było bajkowo
i nienudno i błagałam ciebie i siebie żebyśmy wytrzymały
abyś nie pojawiła się w rocznicę wtargnięcia tych wstrętnych
sowietów tylko żebyś się wszechstronnie zwitkaczyła

i jesteś i nie jest idealnie bywa emocjonalnie a nawet
milcząco bo silne charaktery potrafią się kłócić i kogucić
jednak czujesz i wiesz doskonale że nie muszę ci pisać peanów 

i laurek gdyż mądre kobiety rozumieją że lepsze i zdrowsze jest
 sugar free od nadużywanego i przereklamowanego loffciam

JoAnna Idzikowska - Kęsik
Bolesławiec, 18 IX 2019

*foto z rodzinnego archiwum 
***cytat w tytule postu, Elena Ferrante, Córka

niedziela, września 15, 2019

Powrót?



szeptanka

- Beacie Kieras

ty ciągle piszesz dużo
i mądrze i zawsze dobrze
o morzu wróblach życiu i śmierci
kobietach lecie smutnych psach

a ja w tych makach znowu
płynę krwią miesięczną w pogańskie
święto matki żywicielki płodnej
najczulszym dobrem powszednim

  płonę jak zboża rozgrzane
sierpniowym słońcem dojrzałe
gotowe do wejścia w inny
jesienny wymiar letargu

myślę o sobie odzianej
w sukienkę zmarszczoną czasem
a maki sypią czarne ziarenka
w żyzne ziemiste łono Gai

kołysząc ją do niekończącego się
snu w kolebce wszechświata
życie buszuje na makowej łące
bo zboża dzisiaj zatrute glutenem

ad hoc losuje kartę śmierci
z tarota rozsypanego przez bezlitosne
gwiazdozbiory i przecina czerwoną
nitkę łączącą dwie samotności

morze mruczy nad wyraz cicho
bo tak naprawdę wszystko jest w nas
więc pisz o cieniach losie o wszystkim
pisaniem głaszczesz pędzący czas

JoAnna Idzikowska - Kęsik
Gdynia, 15 VIII 19



*fotografie własne

sobota, czerwca 08, 2019

"Bóg nie byłby Bogiem, jeśliby zadowalał tylko intelekt".***


 
XxX

jeszcze wejdę w przestrzeń pełną traw zbóż
i maków posłucham szeptów i krzyków ziemi
zatopionej w emanujących nostalgiczną tęsknotą
 kolorach zachodzącego słońca

żmije spełzną mi z drogi bezszelestnym
intrygującym zygzakiem a ptaki trzmiele
i pszczoły jak zawsze znieważą ciszę
jednak ich osobliwy urok przesłoni mój najgłębszy żal

jeszcze porozmawiam z najpiękniejszym
na łące czerwonym kwiatem maku odważnie spojrzę
 w beznamiętnie nieruchome oczy węża otulona
niebiańskim zapachem opium intense stworzonym
 przez zdolnego geja dla pewnych siebie niepokornych

 kobiet którym pełzające gady i makowe pola
kojarzą się z miejscem z którego uciekła niezależna Lilith

 żona żałośnie prymitywnego Adasia i pierwsza feministka
 w dziejach niepełnosprawnego gatunku dla którego
 przymierze z życiem naturą źródłem i boginią wszechrzeczy

to zbyt wyczerpujący i zupełnie zbyteczny 

wysiłek intelektualny
 

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 8 VI 19

***Cytat w tytule postu, Mahatma Ghandi
*Fotografie własne

poniedziałek, czerwca 03, 2019

"Sięgaj, gdzie wzrok nie sięga". ***


zapatrzenie

nie patrzyć w słońce, to odmawiać sobie istoty światła.
barwy pochodzą ze źródła jasności i dobrych czasów,
 kiedy słońce było jedynym słusznym i sensownym bogiem.
w blasku wracają myśli wezbrane czułością, podziwem.
 szczerym, pierwotnym zachwytem nad światem.

życie się zmienia, podąża za światłem: biegnie ku ciepłu,
jasności i jaskrawości barw. karmi nas dobrem zwyczajnym
 i cennym. tak intensywnym, że nawet tęcza nie jest banalna.
ma swoje miejsce na ziemi i w niebie. i jeszcze w duszach,
które pragną wzrastać, uczyć się ciszy, daru współistnienia.

łzy, które płyną, gdy patrzymy w słońce, są nurtem życia,
strumieniem miłości. zmianą, istotą najważniejszych uczuć,
przeczuć, że warto, że trzeba trwać w świetle, po to by przeżyć
 najwspanialsze chwile. żeby odczuwać wielką moc istnienia.

a potem zapaść się niżej niż nisko, w ziemię, jak w matki
łono najcieplejsze. oddać się słowu i powoli niknąć po to,
by gwiazdą okazać się bliską dla kogoś,
 komu za nas serce pęknie.

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 3 VI 19

***cytat w tytule postu, Adam Mickiewicz
*zdjęcia z netu, nie znam autorów