...do rzeczywistości jest... BARDZO TRUDNY, ale i tak jest to lepsze, niż sanatorium, do którego nigdy więcej nie pojadę, choćbym nie wiem ile dostała skierowań. Czasem o wiele lepiej się funkcjonuje, gdy się nie wie, że jest się chorym. I wiem, że nie powinno się nigdy mówić, nigdy, ale nie i już. Amen.
