Translate

niedziela, września 27, 2026

UWAGA POEZJA, czyli trzy wiersze i cytaty Ciekawego Poety

 W czerwcu minęło 10 lat od nagłej, niespodziewanej również dla niego samego, śmierci poety, którego twórczość odkryłam w dzieciństwie i którego polubiłam od pierwszej przeczytanej strony (książki kupowali rodzice i nawet nie wiedzieli, że je czytam pod ich nieobecność). 

Jego poezja, pisana prostym, zrozumiałym dla wszystkich językiem, porusza bardzo istotne, egzystencjalne tematy takie jak: życie, miłość, śmierć, samotność, choroba psychiczna, pustka, lęk, ból. Jest to twórczość osobista, czasem konfesyjna, ale jednocześnie niezwykle wartościowa, ludzka. Podobnie jego proza, często przeplatana wierszami. Naprawdę warto zapoznać się z jego twórczością, nie napisał dużo, jednak napisał treściwie. Zmarł nagle, w trakcie wznowienia jego dzieł, o które upominali się wierni czytelnicy. Nie ukończył kontynuacji "Mroków", powieści "Pomroki", którą wydano pośmiertnie.

Ten poeta to Jarosław Borszewicz, którego wiersze już prezentowałam na moim blogu. 

Jarosław Borszewicz (26.09.1956 - 01.06.2016) – polski poeta, pisarz, dziennikarz. W czerwcu 1980 roku rozpoczął naukę w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Ukończył również Międzynarodowe Studium Dziennikarskie w Poznaniu. Był wykładowcą i dyrektorem programowym na niepublicznych uczelniach dziennikarskich. Wydał dwa tomiki wierszy: Zezowaty duet (1981) i Zezowaty duet oraz nowe wiersze (2016), powieści: Mroki (1983, 2015) i Pomroki (2016). W czerwcu minęło 10 lat od jego śmierci, a wczoraj, gdyby żył, obchodziłby siedemdziesiąte urodziny.

Oto jeden z najciekawszych wierszy Borszewicza, mało znany z tomu pt. Zezowaty duet z 1981 roku:

 

* * *
 
najprawdziwszy
jestem o świcie
 
wtedy
gdy kochanki odchodzą
do nieczekających w oknach mężów
zabierając ze sobą pewność
że śmierci nie ma
 
najprawdziwszy
jestem o świcie
 
wtedy
gdy zblazowany księżyc
powoli zwija interes
a w popielatej
rzadkiej trawie
kamienie modlą się o nieśmiertelność
 
najprawdziwszy
jestem o świcie
 
wtedy
gdy siedzę nad strzępami wiersza
z którym od pięciu lat
nie mogę się dogadać
 
najprawdziwszy
jestem o świcie
 
wtedy
gdy po nieprzespanej nocy
delikatnie odsłaniam okno
i z głupim zdziwieniem
mamroczę do siebie
 
- świat
jeszcze istnieje
 


I kolejny wiersz Autora z powieści pt. Mroki:
 
***
 
 Jeszcze będziemy
rozmawiać z Hemingwayem
w ciasnych izolatkach
psychiatrycznych szpitali

jeszcze będziemy
wchodzić na cokoły
opuszczane pospiesznie
przez gipsowe kukły

jeszcze będziemy
uciekać do schronów
na widok zorzy

jeszcze będziemy
spotykać ludzi
dla których warto by
nie zawisnąć na gałęzi

jeszcze będziemy
szukać sensu życia
w kropelkach deszczu

jeszcze będziemy
z pianą na ustach
zdobywać fortece
białych motyli

jeszcze będziemy
zbierać okruszki ziemi
by im przyprawić
złote aureole

jeszcze będziemy
budować drzewom
mauzolea

jeszcze będziemy
tracić zmysły
na widok
normalnych ludzi

jeszcze będziemy
walczyć
aby nie zginąć

i ginąć
aby nie walczyć.
 
 
 
***
 
nie ma śmierci
gdy chcę napisać taką książkę
dzięki której
zmartwychwstanie chociaż jeden człowiek
 
nie ma śmierci
gdy o trzeciej nad ranem
idę na pogrzeb przyjaciela
który odszedł w mgłę
bo pętla z przezroczystego sznurka
nie pozwoliła mu żyć
 
nie ma śmierci
gdy czytam taką książkę
która wystarcza
za wszystkie książki świata
 
nie ma śmierci
kiedy drugi człowiek
szepcze mi do ucha
 
-jak dobrze że jesteś...
 

 
KILKA CYTATÓW Z WIERSZY I POWIEŚCI JAROSŁAWA BORSZEWICZA 
 
*
 -Czy można zakochać się w dziewczynie, która nigdy nie napisała wiersza?!
 
*
 To nie miłość odchodzi od ludzi, ale ludzie odchodzą od miłości...
 
*
 Śmierć miłości
kaleczy mnie nawet głębiej
niż śmierć bliskiego człowieka,
bo w przypadku ludzi zawsze liczę się z tym,
że oni kiedyś tam odejdą,
a w miłości zawsze wierzę,
że będzie wieczna...
 
*
 Samotność...
Nikogo o nią nie wiń -
ona przyszła od środka.
 
* 
Życie jest o wiele piękniejsze od kostuchy,
bo naszym życiem możemy się z kimś podzielić,
a nasza śmierć jest zawsze tylko nasza...
 
*
 Wczoraj znowu bolało mnie serce... Nie mam pomysłu na życie.
 
* 
 Dzisiaj w nocy obudziłem się z krzykiem.
Śniło mi się, że żyję.
  
*
 Cudze życie boli inaczej niż własne.
 
*
 bolą mnie miłości
których nie przeżyłem
 
*
- Choroby przewlekłe?
- Tylko miłość:
dwa razy po półtora roku...
 
*
 
Żyje się raz,
a umiera codziennie.
Czy to sprawiedliwe?
 
*
Najdłużej pamięta się to, co się nigdy nie wydarzyło.
 
*  
Dzisiaj złapałem się na tym,
że nie wiem
czy ja dopiero wchodzę w tę miłość,
czy już z niej wracam.
 
* 
 Miałem ochotę przestać istnieć. Nie, nie popełnić samobójstwo, nie umrzeć ale przestać istnieć. Zamienić się w nic.
 
*
 Więc jednak znów odszedłeś...
I co to zmieniło?! Zabrałeś co najwyżej ciało, ale przecież reszta i tak została ze mną.
 
*
 Boję się pamięci o tych wszystkich ludziach, z którymi coś mnie łączyło, a z którymi rozdzieliło mnie milczenie.
 
*
 Popsuć da się wszystko, ale nie wszystko da się naprawić. Na tym polega przewaga zła nad dobrem.
 
*
 Moje serce
coraz częściej przypomina mi
zdrętwiałą rękę.
 
*
 - Wiesz, co mi przypomina moje życie?
- No?
- Kostkę lodu rzuconą na rozpaloną blachę pieca; topnieje na moich oczach, a ja nic nie mogę zrobić.
 
* 
 Z każdego miejsca - uciekałem.
Od każdego człowieka - uciekałem.
Głupie były te moje ucieczki - bezskuteczne.
Po co uciekać z jednego miejsca do innego, jeżeli potem znów się ucieka z innego do jeszcze innego? Bo po co zostawiać jednego człowieka dla drugiego, jeżeli tego drugiego zostawia się później dla trzeciego, a tego trzeciego dla...
 
*
 Przeczytałem już tyle wielkich książek,
rozmawiałem z tyloma mądrymi ludźmi,
wiem już tak dużo,
że teraz,
mogę tylko
milczeć.
 
*
 - Muszę wrócić do źródła, bo przecież nie po to kładę się spać, by sny o wolności przerywały mi rozklekotane tramwaje. Pauza. – I nie po to mam płuca, by je gwałcić fabrycznym dymem. Pauza. – Muszę wrócić do źródła, bo nie po to mam oczy, by je drażnić widnokresem z betonu. Pauza. –I nie po to mam serce, by mi pękało na środku pustej ulicy milionowego miasta. Pauza. – Aby żyć, muszę wrócić do źródła. Pauza. – Tu, gdzie teraz jestem, świat skończył się już dawno.
 
*
 Mnie tam do szczęścia niewiele potrzeba. Wystarczy, że mam co wspominać i na co czekać.
 
*
 Ale pamiętaj, że miłość to nie jest stacja, do której się przyjeżdża, ale sposób podróżowania.
 
*
 Kochaj to, co niczyje, a stanie się twoje,
kochaj to, co złamane a stanie się proste.
Kochaj to, co szkaradne a stanie się piękne,
kochaj to, co zmarznięte, a stanie się ciepłe.
Kochaj to, co umarło, a z martwych powstanie,
kochaj to, co zgubione, a znaleźne dostaniesz.
Kochaj to, co ulotne, a stanie się wieczne,
kochaj to, co zdradziło, a stanie się wierne.
Kochaj to, co przeklęte, a stanie się boskie,
kochaj to, co Cię rani, a przestanie boleć.
Kochaj to, co niesforne, a stanie się cacy,
kochaj to, co nieśmiałe, a pokaże swe kły.
Kochaj to, co jest smutne, a wnet się uśmiechnie,
kochaj to, co bezdomne, a dom zbudujecie.
Kochaj to, co nie kochasz, a czas zatrzymasz,
kochaj to, co znajome, a odmieni swą twarz.
Kochaj to, co ubogie, a zostaniesz bogaczem,
kochaj to, czego nie ma, a zobaczysz... że jest!
 
*
 Noc jest tą porą, kiedy myśli wszystkich ludzi spotykają się, więc może jesteśmy teraz razem?
 
*
 Powiedział mi kiedyś jeden psychiatra, że ze mną dlatego tak kiepsko, bo myślę sensualnie.
Nie intelektualnie. 
 
*
 -Wiesz kiedy kończy się dzieciństwo? - pyta Wiktor.
-Chyba wtedy, gdy przestaje się wierzyć w świętego Mikołaja - śmieję się.
-Nie. Dzieciństwo kończy się wtedy, gdy po raz pierwszy uświadamiasz sobie śmierć. Śmierć w ogóle i tę swoją. Po takim czymś już nigdy nie można być dzieckiem.
 
*
 Gdyby mi ktoś powiedział:
-Idź do parku
i siedź tam dwa lata,
a po dwóch latach
Ona przyjdzie na spacer z psem,
ale będziesz ją widział tylko przez minutkę...
To pobiegłbym do tego parku
i czekał dwa lata!
 
*
 Wie pan, ze wszystkich podróży to ja najbardziej lubię te długie wycieczki w siebie. Lubię te podróże, choć to nie wiadomo którędy. A i stacja docelowa nie wiadomo gdzie. Ale za to mają jeden ogromny plus; można wybierać się w nie w tramwaju, na ulicy, w pracy... Tyle nieznanych krajobrazów spotyka się po drodze, tyle nieodkrytych jeszcze miejsc.
Pauza.
-Lubię te podróże; wyruszam w nie bez biletu, a wracam z tyloma bagażami.
 
*
 - Tylko przy tobie mogę leżeć w drewnianym łóżku
i nie myśleć: jakież ono podobne do trumny.
 
*
 - A skąd pan wie, czy ktoś kocha, czy nie? Po czym to poznaje?
- Po deszczu. Jeżeli się budzę i pada deszcz, a ja mówię: "Nic to, że pada", to znaczy, że jestem zakochany.
 

Znacie twórczość Jarosława Borszewicza? Spodobały się Wam przedstawione dzisiaj wiersze i cytaty? Pozdrawiam Was serdecznie i życzę ciepłego, jasnego, udanego nowego tygodnia!
 
*
Zdjęcia Poety pochodzą z jego profilu na Facebooku, który wciąż tam jest. I niech będzie - ku pamięci. 

24 komentarze:

  1. Tak, znam i uważam, że fajny jest. A cytat... to ze mnie: "Miałem ochotę przestać istnieć. Nie, nie popełnić samobójstwo, nie umrzeć ale przestać istnieć. Zamienić się w nic". Identycznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bellissima poesia
    Buona domenica!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że jesteś Joanno. Wiem, pamiętam, jestem przekonany, że Twoim ulubionym wierszem tego poety jest ten:

    Jarosław Borszewicz

    List do Nieobecnej (Rozmowa z Nieobecną)
    Nie odchodź!
    Zabierzesz co najwyżej ciało,
    ale przecież reszta
    i tak zostanie ze mną.

    Nazostawiałaś siebie, Nieobecna!
    Wszędzie tam, gdzie cię nie ma,
    jest mi ciebie za dużo.

    Wybacz, Nieobecna, ale musiałem odejść.
    Musiałem odejść, by przekonać się że byłaś
    najmądrzejsza
    najpiękniejsza
    najpotrzebniejsza!

    Przecież gdybym nie odszedł
    nigdy bym tego nie wiedział

    Nieobecna,
    odezwij się czasem!
    Ciekawy jestem, gdzie i z kim teraz
    umierasz ?

    Pamiętam ze studiów, ujęłaś go w jakimś scenariuszu.
    Joanno, mam nadzieję, że czujesz się lepiej. Że ten nowy piesek o śmiesznym imieniu, daje Ci dużo radości.
    Bądź i pisz jak najwięcej.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Jacku, to mój bardzo ulubiony wiersz i pamiętam ten scenariusz, składał się z wierszy i piosenek, ale była to ciekawa całość. Aż szkoda, że nie było wtedy jeszcze w Polsce komputerów, bo nie mam tego tekstu. Dobrego, mam nadzieję, że nie dopadło Cię przeziębienie, bo u mnie wszyscy "pociągający", łącznie ze mną.

      Usuń
  4. Pisał: „trzeba coś robić między pierwszą a drugą datą… Pierwszą już znam. Drugą…”.
    Ta druga przyszła zdecydowanie za szybko.
    Dobrego tygodnia Asiu😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że był wysoko wrażliwym człowiekiem.
      Pozdrawiam Cię bardzo ciepło i serdecznie, niech Ci się pięknie układa i darzy w nowym tygodniu!

      Usuń
    2. Zdecydowanie tak! Ogromna wrażliwość, która wcale nie ulatwiała życia.
      Dziękuję Asiu za wszystkie ciepłe słowa i za to, że jesteś!
      Wszystkiego dobrego Kochana❤️

      Usuń
  5. I enjoyed reading this post and the writings. This is someone who saw deeply into life. I especially liked his statement that death does not exist. It is difficult to write what is in your heart and have it accepted. Often they are seen as troubled or lunacy. Thank you for sharing Jarosław Borszewicz.

    Hugs and Blessings

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam tego Poety ale te wiersze bardzo mi się podobają i cytaty, które wybrałaś robią wrażenie, zatrzymują, skłaniają do refleksji
    Kocham taką poezję. Muszę poczytać więcej
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem szczerze, nie znałam tego poety. Joasiu, pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci miłego nowego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Don't know about this poet, so thank you for sharing his poems! Love the quotes too.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj Asieńko 😘
    I znowu dzięki Tobie jestem uwrażliwiona. Niestety znałam wcześniej twórczość tego autora. A dzięki Tobie miałam okazję co nieco poznać i muszę przyznać, że bardzo docierają do mnie Jego słowa. Zapiszę sobie ten post w ulubionych, aby móc częściej do niego wracać. Dziękuję Ci bardzo Asiu za tą wrażliwość. Cieszę się że jesteś ♥️
    Dobrego tygodnia i nadchodzącego nowego miesiąca. Gorące uściski 😘

    OdpowiedzUsuń
  10. No conocía a ese autor. Me gustaron los poemas, Te deseo una buena semana. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  11. Querida y bella Joanna, preciosos poemas, no conocía a este autor, voy a buscar trabajos de el, gracias por compartirlo.
    Que pases un hermoso y feliz día.
    Besitos y te dejo todo mi cariño bella amiga ♥️

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie, że przypominasz twórczość autora, który odszedł zdecydowanie za wcześnie, ale pozostawił po sobie słowa, które nadal żyją i trafiają do kolejnych czytelników. Dziękuję za tę literacką niedzielę i za możliwość poznania bliżej jego poezji. 🌿📖

    Pozdrawiam serdecznie i życzę również ciepłego, spokojnego i pełnego dobrych chwil tygodnia. ☀️

    OdpowiedzUsuń
  13. Olá minha querida amiga Joanna,
    Eu não conhecia nada deste poeta.
    Mas, pelo que li, tinha uma grande talento para as letras e os seus pensamentos são muito interessantes.
    Obrigado pela partilha.
    Boa semana minha amiga.
    Um beijo.

    OdpowiedzUsuń
  14. ¡Hola, JoAnna! Qué entrada tan conmovedora y llena de sensibilidad. No conocía la obra de Jarosław Borszewicz y te agradezco infinitamente que nos lo descubras con tanto cariño. Sus versos tienen una crudeza y una belleza que te atrapan por completo; esa frase de que 'lo que nunca sucedió es lo que se recuerda por más tiempo' te deja pensando un buen rato. Se nota que era una persona con una sensibilidad altísima. ¡Un abrazo gigante y feliz semana

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciao JoAnna, che piacere leggere di nuovo i tuoi post. Grazie per queste bellissime poesie, molto toccanti e profonde.
    Un abbraccio e buona settimana 😘

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe wiersze, mądre cytaty, na pewno świetne były spotkania autorskie...
    Te 10 lat mógł śmiało jeszcze tworzyć, nie lubię rocznic śmierci!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję za przybliżenie wierszy autora :)

    OdpowiedzUsuń

🌺Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i zostawiłeś po sobie ślad! Bardzo dziękuję za każde słowo. Możesz zostawić komentarz w dowolnym języku! Możesz użyć tłumacza w prawym górnym rogu, aby przełączyć się na preferowany język. 🌺Twoje opinie są tutaj zawsze mile widziane, ale nie obrażaj nikogo i nie spamuj. A ja w miarę możliwości czasowych zawsze zajrzę na Twój blog. Czasem napiszę u Ciebie komentarz w Twoim, a czasem w swoim języku. Pozdrawiam, dziękuję, że zajrzałeś!♥️