czwartek, 25 października 2012

Przedświty wzruszeń...


przebudzenie


widmo moich marzeń
czerwienieje ze wstydu

w przepastnych ramionach 
nadziei
popadło w anoreksję

żyję
z cieniami pod rękę
wdeptana w mgły listopada

posyłam uśmiech w przestworza
do boga
co

zasnął na wieki

odchodzę w dzikie wszechświaty

w matriksy ulotności

po to aby się budzić

tęsknotą
zamkniętych oczu

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 25 X 2012


*obrazki z netu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.