piątek, 26 października 2012

Czasem trudno jest kochać...



(za)wierzenie

letnim poszumem płaczących wierzb
zaklinam czary tej jesieni
i sama nie wiem jaki zmierzch
mą melancholię w popiół zmieni

i nie wiem nawet jak i gdzie
wpadam w swej duszy smętne stany
wiem tylko że czaruję w śnie
gasnącą miłość mój kochany

czuję że serca dzikich gęsi
co odlatują w dal tułaczą
pragną nas tą jesienią nęcić
i nad niemocą moją płaczą

powierzam dębów żarliwości
która zapłonie lada moment
ostatnie krople tej miłości
i moje myśli rozognione

może czerwienią martwych liści
która płomiennie razi oczy
sny moje i marzenia ziści

i tej miłości nie zamroczy

i może ją reanimuje
da jej iskierki zakochania

i może jeszcze raz spróbuję
ukochać w sobie

żar kochania 


/B-c, 5 IX 2012, p.n.k., JoAnna Idzikowska-Kęsik/
/B



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.