czwartek, 8 listopada 2012

Życie snem? Nie wiem, ale myśleniem na pewno...




Moje życiowe refleksje bywają różne, zależą od chwili pisania, od nastroju, samopoczucia. A chwile staram się łapać zachłannie i z pasją...

 

niewysłany

nie wiem czy wyślę ten smutny list
nie chcę się żalić snuć myśli złych
nie wiem czy dojdzie czy będzie żyć
w twojej pamięci w twej o mnie trosce

nie jestem sama w bólu i znoju
niejedna chodzę zasmucona
a ty masz tego chyba zbyt dużo
na obarczanych smutkiem ramionach

może gdzieś kiedyś ktoś ci napisze
że jest mu dobrze na tym padole
a może kiedyś ktoś przerwie ciszę
szeptanych żali w niemocy kole

chciałabym czasem czuć wsparcie twoje
dla mego smutku dla mego żalu
chciałabym nigdy nie pisać listów
do ciebie boże na życia balu

bo choć to życie balem nazwano
chociaż je opiewali poeci
sam wiesz najlepiej ile dostałeś
podobnych listów z życia zamieci


/B-c, 18 XII 2011, p.n.k./
 

 z życiem na bakier

-z dedykacją dla Wioli, w podziękowaniu za inspirację, dziękuję, że jesteś:)

 po zakrętach życia błądzimy
szalejemy jak burza w piaskach suchej pustyni
i nie wiemy co czeka nas jeszcze
jednak chcemy odczuwać te dreszcze

zaplątani w emocje skłębione
dostrzegamy jedynie namiastki
i choć tli się w nas dobro zranione
dla nas ważne są tanie poklaski

jednak czasem stajemy w tym pędzie
w serca spływa nam gorzka refleksja
że gdy życia w tym życiu nie będzie

to zbyt smutna okaże się lekcja
 
/B-c, 07 IV 2012, p.p.r./


 

 zjadanie

przestałam liczyć kalorie
moich puszystych wspomnień

hoduję je w sobie
żeby rozmnażały się
 przez pączkowanie

gotuję na ogniu
rozgrzanej wyobraźni
po to by karmić się nimi
w okresach głodu wrażeń
suszy niedozwolonych pragnień
bulimii i anoreksji
wywołanej brakiem lub przesytem
uczuciowych słodyczy

chudnę
i tyję

życiem

/B-c, 06 V 2012 r., p.n.k./

 
 



płomienie myśli

w zamyśleniu
odnajduję przestrzeń
swobodnego przepływu
moich tęsknych westchnień

w zamyśleniu
głaszczę czakrę serca
która płonie
miłości natchnieniem
i wspominam
najpiękniejsze wiersze

i wiruję tanga
z własnym cieniem

w zamyśleniu stęsknionym
zasypiam
oślepiona snów scenariuszami
zachwycona
blaskiem wyobrażeń

cudownymi wspomnień
teatrami

w zamyśleniu
lubię się pogrążyć
spacerując w przestrzeni
błękicie
tylko po to
aby potem zdążyć

wrócić tutaj

i śnić

własne życie


/Bolesławiec, 09 VII 2012, p.l.r., JoAnna Idzikowska-Kęsik/

pic:

Thinkingby *retro2k



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.