środa, 3 lipca 2013

Czekam na burzę...




ܓ

***

ta cisza jest jak półsen

otula zmęczone ciało
wszechświatem puchowych nastrojów

drży lekka jak piórko
pachnie wanilią
pamięta smak ptasiego mleczka
ocalony zachłannością wrażeń

pulsuje mimozą leniwych myśli
błyszczących wibracją nikłego natchnienia

ta cisza we mnie

drży

czeka na burzę
ulewę wichurę
biczowaną żarem piorunów

przebudzenie szalonej
namiętnej  miłości


/B-c, 3 VII 2013, p.n.k., JoAnna Idzikowska-Kęsik/



ܓ


No i właśnie zaczęło lać. Chłód przeszywa rozgrzane ciało, bo sobie na wyrku siedzę, gdyż bardzo źle się dzisiaj czuję. Spałam nawet po południu, gdy wróciłam z rady, bo w nocy długo wierciłam się i nie mogłam zasnąć.

Kocica przyszła i łasi się, domagając pieszczot i mruczy, jak traktorek, gryzie kabelki, laptop,łazi w tę i z powrotem, czeka na dotyk. Lubię w kotach tą ich zapalczywość, to branie sobie czułości, gdy mają ochotę.

Nie mam siły pisać, muszę się zresetować, wyciszyć, zasnęłam dziś na filmie z moim ulubionym Robertem De Niro ("Poradnik pozytywnego myślenia"), ale co tam, wreszcie mam czas tylko dla siebie... i kotów! Znowu wejdę w swój rytm sowy (niemądrej głowy), będę sobie siedzieć do trzeciej, wstawać o dziesiątej, czytać, oglądać ulubione filmy (dziś zaplanowałam po raz setny pogapić się na Meryl Streep w "Godzinach")i myśleć o niebieskich migdałkach.


WAKACJE!

I na początek kilka zdjątek z dzisiejszego spaceru,a raczej przemknięcia z pracy do domu, w celu wejścia do wyrka:



















Moje zasłuchanie:



*** obrazki z netu


56 komentarzy:

  1. Życzę powrotu do zdrowia :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, to tak już mam co miesiąc, że boli i nic nie działa, jutro będzie lepiej, serdeczności!

      Usuń
    2. Spoko, Ado, jutro już będzie OK, pozdrawiam!

      Usuń
  2. Wiem, że szybko zresetujesz się. Będziesz jak odnowiona...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Łucjo, naprawdę, nawet nie wiesz, jak TAKIE SŁOWA podbudowują!

      Ciepło pozdrawiam,j.

      Usuń
  3. Piękne zdjątka, uwielbiam fotografować nie tylko naturę. Bardzo ładny wiersz, lato to zapach maciejki i nie tylko. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Alu, dziękuję za komentarz, za to, że tutaj zaglądasz.

      Lato to feeria barw i symfonia zapachów, właśnie pachnie mi lipa pod domem, a ja wymyślam światło, bo chmury w tym roku mnie zadziwiają swoją nadobecnością.

      Serdeczności dla Ciebie,j.

      Usuń
  4. świetne zdjęcia, piękni wiersz;p no i te kwiaty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, Kasiu, a zauważyłaś kicię w okienku? Zawsze na mnie patrzy, gdy przechodzę pod jej domkiem, to prawdziwa panienka z okienka. ;-))

      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Uwielbiam burze, kocham koty, ubóstwiam zapach kwiatów :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy podobnie!
      Pozdrawiam również!

      Usuń
  6. A ja właśnie za kotami średnio przepadam przez ich humory i charakter. Zdrówka życzę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i masz święte prawo.
      Koty mają charaktery, chodzą własnymi ścieżkami, fascynują mnie, bo mimo wszystko, są bardzo empatycznymi i wiernymi istotami...

      Pozdrawiam ciepło,j.

      Usuń
  7. A ja nie znam kotów, zawsze miałam tylko psy... koty takie jakieś odległe, żyjące własnym życiem się wydają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię wszystkie zwierzęta, dlatego ich nie jem. ;-)

      A co do kotów, to masz rację, są bardzo tajemnicze, ale zyskują przy bliższym poznaniu.

      Ciepło pozdrawiam i dziękuję za wizytę, j.

      Usuń
  8. Jak ja bym chciała, żeby tutaj zaczęło lać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pogodę wpływu nie mamy, ja mam dość deszczu, chociaż go lubię...

      Usuń
  9. Malwy, klematisy, miękkie futerka kotów, to dopiero wakacyjny relaks. Miłego odpoczynku życzę. Pamiętam, że do odpoczywania musiała się rozpędzać, nie wychodziło od razu, za dużo stresów i wrażeń gromadziło się pod skórą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja śpię, Lotko,dużo i długo... I dopiero się rozkręcam do tzw. aktywnego wypoczynku, bo póki co nie chce mi się nawet kiwac paluszkiem w butku. ;-)

      Pozdrawiam mocno!

      Usuń
  10. Chciałam tutaj odpowiedzieć na Twoją wizytę u mnie, bo nie wiem, czy tam jeszcze zajrzysz. Ja mam grupę z kolei AB+ i też mam wrażenie, że ma to swój udział w moich preferencjach żywieniowych.

    Mam nieziemski problem z Twoim blogiem. Pomijając niedostosowany monitor (za mały), to non stop wywala mi stronę, zanim się w ogóle załaduje.
    Na ile udało mi się zejść do starszych postów, zauważyłam, że też jesteś kociarą. :) Przepiękne macie koty (dwa?), szczególnie ten z brakującą częścią nogi.
    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam kiedyś książkę na temat odżywiania się zgodnego z własną grupą krwi. I coś w tym jest. Od dziecka nie lubiłam mięsa i jadłam go bardzo mało, z czego cieszył się mój brat, bo miał dodatkowe porcje kotletów (ORh-, wg autora mięsożerca). Jak uciekłam na studia, od razu zostałam, ku rozpaczy rodziców, wegetarianką (jak już mówiłam, jestem ARh+). Potem bywało różnie, bo lekarze straszyli, ale nigdy nie jadłam innego mięsa niż drób i schab, nie wiem, co to golonki, karkówki i takie tam. Teraz, od kilku lat jem zimą ryby, czasem, na imprezach, drób i wcale nie tęsknię za mięsem. Tak samo, jak za ciastem, czy innym glutenem. Tak więc chyba coś jest w tym, że nasza grupa krwi ma wpływ na preferencje żywieniowe, choć moja celiakia mnie zaskoczyła.

      Koty kocham, uwielbiam, fascynują mnie od lat, mam teraz dwa, i jak zauważyłaś, jeden nie ma łapy.

      Nie wiem, co jest z moim blogiem, może coś źle ustawiłam.

      Będę do Ciebie zaglądać, chociaż za gotowaniem nie przepadam, szczerze mówiąc, co nie znaczy, że tego nie robię. ;-))

      Serdeczności, j.

      Usuń
  11. Witaj Joanno .
    Cudowne zdjęcia ,piekny wiersz ...ach ,czuję że jesteś wspaniałą duszyczką i cieszę się ogromnie ,że wpadasz do mnie :-)
    Ja tez ostatnio nie mogę po nocach spać ...a potem w południe głowa leci eh...
    Pozdrawiam cieplutko i zyczę pieknego weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Szepciku,

      jakoś wciąż nie mogę się naspać, dospać, wyspać i wena mnie opuściła, więc piszę bzdetki.

      Duszę mam rogatą, ech, szkoda nawet gadać.

      Również Ci życzę cudnego weekendu i wyspania (choć fakt pozostaje faktem, że ja po prostu lubię siedzieć nocą i słuchać w ciszy szeptów serca i podszeptów duszy. ;-))

      Usuń
  12. Wiersz o ciszy jest uroczy. Zawsze myślałem, że cisza jest bezbarwna, bezwonna, nieruchoma i nie ma smaku. W tym wierszu jest inaczej. Nie wiadomo, co bardziej przyjemne: ta cisza, czy ta burza z szałem uniesień?

    Pozdrawiam

    Ahoj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Wieńczysławie,

      w ciszy można usłyszeć najwięcej. ;-)

      Fajnie, że skojarzyłeś mój tekst z Szałem Uniesień, to mój ulubiony obrazek. ;-)

      Serdecznie pozdrawiam, j.

      Usuń
  13. Najpiękniejsza jest cisza domowa, gdy wszyscy znajdują się na swoim miejscu i każdy zajmuje się swoimi sprawami, wtedy wiem, że w domu jest wszystko w porządku.
    Piękne kwiaty!
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Aniu,

      ja w ogóle lubię ciszę, boję się ludzi, którzy za głośno (i za słodko) mówią, a w domu cisza jest westalką domowego ogniska, miłości, współbycia.

      U Ciebie na blogu uczę się nazw kwiatów i przypominam wiadomości, np. o zawilcach. ;-)) Dlatego będę zaglądać.

      Ciepło pozdrawiam, j.

      Usuń
    2. Aniu, gdzie jesteś, gdzie Twój blog? ;(((

      Usuń
    3. Joanno, w ogóle nie potrafię poruszać się po Twoim blogu, nawet nie potrafię znaleźć Twojego ostatniego wpisu.
      Tu podam Ci adres mojego bloga na Onecie http://samo-zycie-anny.blog.onet.pl/
      Link do tego bloga jest po prawej stronie na samym dole jako "Życie Anny".
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  14. Cześć :-)
    Serdecznie pozdrawiam.
    Lubisz cisze-taką wieczorną,nocną ?
    Przecież to o tej porze nadciąga burza,
    niebo nad nami(sufit) rozswietlają błyskawice,
    szaleje wichura i wreszcie zaczyna lać jak z cebra ;-)
    Kto sieje ten zbiera ;-)
    Ten kotek w oknie :-)
    Wypoczywaj,nabieraj sił-zaraz nowe wyzwania staną Ci na drodze życia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, Ra!

      Tego kotka mijam często, jak idę do pracy lub na zakupy, to kocica, jej pani mi powiedziała, że nie lubi się czesać, czyli jak moja. W każdym razie, ona fuka na wszystkich przechodniów, oprócz mnie, pewnie czuje moją miłość do kotów.

      Odpoczywam, na razie śpię i śpię i śni mi się, że jem chleb... To głupie, ale chyba o tym napiszę.

      Ty też dbaj o siebie, pozdrawiam serdecznie! j.

      Usuń
  15. Teraz Ci inaczej odpowiem na ten wpis.
    -Czekam na burzę-

    Ta samotność w ciszy jest moim drugim ja
    otula zmęczone ciało nic nie znaczącymi nastrojami
    Drży wspomnieniami,pulsuje czułością
    Ta samotność w ciszy drży
    Czeka na wyczekiwaną burzę
    Ulewę uczuć,wichurę żaru pragnienia
    przebudzenie szalonej,namiętnej miłości.

    Miłego czasu.
    Zadbaj o siebie właściwie.
    Do następnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podpisałem się :-(
      -Jurek-Ra-jak tam chcesz :-)

      Usuń
    2. Ta cisza we mnie
      stara się nie rozrastać
      wtula się w inną ciszę
      i zaczyna pulsować

      Ta cisza czeka
      na przewezbraną miłość
      na spełnienie w wieczności
      na radość drżenia

      w burzy i piorunach uczuć
      ta cisza zacznie krzyczeć
      słowa których
      dawno nie słyszała
      nie wypowiadała
      o których zapomniała

      w ciszy słowa szumią najpiękniej
      o uczuciach
      rozedrganych

      pocałunkami zachłannych

      słów

      Usuń
    3. Piękna,
      liryczna,
      poetycka odpowiedz.

      Usuń
    4. Ten wiersz ukaże się w Libertasie, w lutym. :))
      Nie ta odpowiedź, tylko wiersz z posta, choć może z tej odpowiedzi
      uda mi się zrobić wiersz...
      Zobaczymy...

      Usuń
  16. Czyli,brak odpowiedzi do mnie :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była odpowiedź dla Ciebie, z której chciałabym zrobić ładny, mądry, dobry wiersz.

      Usuń
    2. "Nie ta odpowiedź, tylko wiersz z posta"
      "To była odpowiedź dla Ciebie"
      Już sam nie wiem,co to znaczy.

      Usuń
    3. Moją odpowiedź nazwałeś wierszem.
      Chodziło mi o to, że w LIbertasie
      ukaże się wiersz ten:


      ***

      ta cisza jest jak półsen

      otula zmęczone ciało
      wszechświatem puchowych nastrojów

      drży lekka jak piórko
      pachnie wanilią
      pamięta smak ptasiego mleczka
      ocalony zachłannością wrażeń

      pulsuje mimozą leniwych myśli
      błyszczących wibracją nikłego natchnienia

      ta cisza we mnie
      drży

      czeka na burzę
      ulewę wichurę
      biczowaną żarem piorunów

      przebudzenie szalonej
      namiętnej miłości

      A nie ten:

      Ta cisza we mnie
      stara się nie rozrastać
      wtula się w inną ciszę
      i zaczyna pulsować

      Ta cisza czeka
      na przewezbraną miłość
      na spełnienie w wieczności
      na radość drżenia

      w burzy i piorunach uczuć
      ta cisza zacznie krzyczeć
      słowa których
      dawno nie słyszała
      nie wypowiadała
      o których zapomniała

      w ciszy słowa szumią najpiękniej
      o uczuciach
      rozedrganych

      pocałunkami zachłannych

      słów

      -------------------

      Nad tym drugim trzeba jeszcze popracować, dopieścić go jak
      pragnącą czułości kobietę.

      I to jest właśnie ta kosmiczna przepaść...

      Pięknego weekendu!


      Usuń
  17. "I to jest właśnie ta kosmiczna przepaść..."-wdzięczne.

    Miłego,pogodnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bywam wdzięczna...
      Jestem.
      Bo jesteś. :)

      Usuń
    2. Jestem wdzięczny losowi
      że stanęłaś na drodze mego życia.

      Usuń
    3. A może to jakiś kosmiczny bożek
      popchnął mnie swoim cieniutkim
      paluszkiem
      w stronę Ra?

      Usuń
    4. Może,
      nigdy nie wiesz co będzie jutro.

      Usuń
    5. Nie wiesz, co będzie za pięć minut, a co dopiero jutro...
      Nieważne.
      Ważne, co tu i teraz.

      Usuń
  18. Tak.
    Wszystko jest nieprzewidywalne,
    wszyscy są nieprzewidywalni.
    Ważne, co tu i teraz,
    w danej chwili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ważne, aby zostały dobre wspomnienia.

      Usuń
    2. Dobre wspomnienia,
      zawsze można wyłuskać
      co jest balsamem dla serca i głowy.

      Usuń
    3. I taki balsam powinien mieć każdy z nas
      dla własnej higieny psychicznej...

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Mam ochotę na drobną złośliwość z zakresu
      savoir - vivre'u,
      więc zamilknę by przemilczeć...

      Usuń
    2. Proszę Cię bardzo,
      jestem nieprzemakalny.

      Usuń
    3. Zatem siebie się wymienia na końcu,
      zatem: Ty i ja - ewentualnie. :p

      Usuń
    4. Powiem inaczej-
      bez pokazywania palcem.

      Usuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.