wtorek, 4 czerwca 2013

"Mój cień był kobietą, nim zniknął..." ***



***

nie starzej się
mój piękny kobiecy
cieniu

kim będę gdy czas
wgryzie w ciebie
swoje nadgryzione
zębem czasu
kły

zdjęcia zbrzydną
lustro się zdziwi
make up nie wchłonie
utknie w labiryntach zmarszczek

czerwone szpilki zastąpią
stare wychodzone łapcie

ludzie pomyślą
stara baba lezie
jak śnięta ryba

i tylko deszcz
popieści to zwiędłe ciało
obojętnie

jak zwykle



 JoAnna Idzikowska-Kęsik, 
4 VI 2013




*** Halina Poświatowska
**** obrazki z netu

4 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba twój wiersz. Blog udany, będę wpadać częściej. Od dawna piszesz? Pozdrawiam, oczywiście jeśli tylko zechcesz -zapraszam również do mnie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Katharina!

      Jakieś fluidy Cię chyba do mnie sprowadziły?

      Właśnie weszłam na Twój blog (jestem zmęczona bo dopiero wróciłam z pracy, odpocznę i zajrzę raz jeszcze z komentarzem!) - i jestem zachwycona! Też mam dwa koty: angorę i persa, więc łączy nas chyba ta miłość do istot rodzaju kociego. ;-))

      Piszę od zawsze, z przerwami, czasem bardzo długimi. W miarę regularnie od jakichś dwóch lat i są to raczej próby, zarysy wierszy. Niemniej, cieszę się, że to, co napisałam Ci się podoba.

      Pozdrawiam i do zobaczenia u Ciebie i Twoich kotów!

      Serdeczności, j.

      Usuń
  2. Cień wolniej ulega przemianom,
    a (ten-ta),
    to zależy od sposobu na życie.

    Serdecznie pozdrawiam.

    Miłego,pogodnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buziaki i serdeczności,Jurku
      z bardzo młodym i szczupłym cieniem. :)))

      Usuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.