niedziela, 19 kwietnia 2015

Notka bezwartościowa


Lubię anioły, choć wszyscy poeci współcześni krytykują pisanie o nich, bo niby to zbyt ograny, zbyt oklepany i zbyt banalny temat na prawdziwą poezję.


 Ale one towarzyszą mi od zawsze,  w liceum klasa mówiła o mnie per Anioł (albo Vena, ale to nie moja wina!).
Lubię, jak moje klasowe dzieciaki tworzą anielskie portrety.  Daje mi to dużą radość i satysfakcję.


W moim gabinecie stoi kilka ciekawych figurek anielskich, a mój mąż czasem sprawia mi niespodziewajkę i kupuje coś nowego.


Prezentuję Wam dzisiaj w kolejności prace Olka, Adasia, Eli i Damiana, które wysłałam na ogólnopolski konkurs plastyczny. A poniżej mój nowy anioł od męża "na wenę", oby ta wena nie była tak banalna, jak anioł i róża...


Zaczęłam czytać najnowszą biografię autora "Lolity" i chyba nie będę mieć czasu na pisanie tutaj (bo ciekawie się zapowiada ta jego nowa biografia), a z filmów obejrzanych ostatnio, które mogę polecić, na uwagę zasługują "Kopciuszek" (kino) oraz "Mapy gwiazd" i "Ratując pana Banksa" (DVD).




Serdeczności, wiersza nie mam, bo siły mi brakuje na grafopitolenie.

 :)

PS
Stwierdziłam, że nie mam weny, bo ta anielica od męża jest zbyt mdła, wzięłam więc lakiery do paznokci i trochę ją podpicowałam. Oto efekt. I może natchnienie wróci? Muszę ją jakoś ochrzcić, bo wszystkie moje anioły mają swoje imiona, a mam tych durnostojek  sporo.


17 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aniu, wierzę w te cielesne, ludzkie. ;-))

      Usuń
  2. Witaj Joasiu.
    Ja tam się nie znam na Aniołach, a bardziej na Anielicach. Aczkolwiek przy moim braku łaski wiary i to bywa utrudnione.
    Ale wierzę Ci na słowo, a co.
    Pozdrawiam serdecznie.
    michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michał, pracujesz, gdzie pracujesz - jako anioł,
      :p

      Serdeczniaki!

      Usuń
  3. Piękne te Pani anioły.
    Ja nie czytałam jeszcze biografii Nabokova, ale czytałam za to "To ona napisała Mary Poppins".
    Bardzo serdecznie pozdrawiam jeke z Filmwebu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak!
      Biografię Pameli mam i czeka na swoją kolej.
      Po obejrzeniu "Saving Mr. Banks" zastanawiałam się, co przeczytać najpierw, zwyciężył Nabokov, bo jest z biblioteki i mam ograniczony czas na przeczytanie tej książki, własne mogą sobie poczekać.

      Pozdrawiam, JEKE - miło mi. ;-)) Miło, że ktos jeszcze zagląda na mój profil na FB i jeszcze znajduje mnie tutaj. :)

      Usuń
  4. JoAnn, przyjaciółka ma dwie szklane półki wypełnione aniołami. Oddaję, gdy któryś do mnie wpadnie :) U niej mają swoje miejsce i tam są piękne.
    U mnie były smutne, samotne.
    Wena... czasem chce zmian, ucieka tam, gdzie najpewniejsza cisza.
    Wiesz... kiedyś słyszałam inne morze, szumiało aniołami...

    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej lubię te anioły, na które mogę liczyć.
      Nie jest to egoizm, bo one mogą liczyć na mnie.
      To raczej symbioza.
      Jeden anioł wycina mi właśnie kwiatki (córka), a drugi (mąż) klei plakaty na jutrzejsze spotkanie w ramach projektu, bo panie z MBP zaprosiły prasę i telewizję, a ja sama padłam przy tej robocie... Jeszcze trzeci anioł (kolega) wydrukował dyplomy, bo mój toner raczył paść, jak jego pańcia. ;-)))

      Anioły sa wśród nas.

      A figurki... dają mi poczucie zwyczajnego piękna, zwłaszcza, gdy są niebanalne.

      Morze często szumi aniołami - lubię to!

      Serdeczności, Alinko!

      Usuń
  5. Piękna figurka aniołka!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję za odwiedziny, przybędę. :)

      Usuń
  6. JoAsiu, też mam w domu (tylko, ale jednak) 2 figury aniołów, które często zwracają uwagę moich gości, bo są naprawdę piękne....! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anioły zawsze zwracają uwagę, jest w nich coś spokojnie magicznego. :)

      Serdeczności!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mnie się podoba po interwencji kolorystycznej. ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Anioły i aniołki.
    Tak-anioły są wśród nas,wierzę w to.
    Aniołki-ilekroć jestem na cmentarzu,spoglądam ze wzruszeniem na te miejsca
    gdzie rodzice pożegnali swoje aniołki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też groby dzieci zawsze najbardziej wzruszają...

      Usuń
  9. No, mnie aniołowie podpadli :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.