poniedziałek, 22 lutego 2016

"Twoja miłość zaczyna się od wiary w miłość." ***



tak zwana

to przecież była miłość
szalone prawdziwe zakochanie
którego nie przekreśliły

rysy karczemnych awantur
powstałych w wyniku
irracjonalnej zazdrości

to była niebotyczna namiętność
tak wielka jak duże
lima pod oczami odbijały
fioletowe światełka wspomnień

obsesyjne wielbienie
w zaciszu domowego ogniska
spopielonego stekami wyzwisk
rodem ze slumsów

to naprawdę była
sympatia obopólna
a że toksyczna
nic to

ludzie uparcie twierdzą
że lepsza taka niż żadna
że lepiej razem niż osobno

niestety
większość z nich
pieprzy od rzeczy


 
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 22 II 16


"Dobry związek zaczyna się w twoim sercu. Jeśli to serce jest zalęknione i niepewne, przeniesiesz tę niepewność mechanizmem projekcji na partnera relacji i na większość sytuacji" .***


***cytat w tytule notki i pod wierszem: Maciej Bennewicz, Miłość toksyczna, miłość dojrzała : coaching relacji
*obrazki z netu



20 komentarzy:

  1. ...i dlatego, że utraciłam wiarę, skończyła się miłość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak dobry związek zaczyna się w sercu serdeczności pozdrawiam,chetnie przeczytalam cały tekst daje duzo do myślenia ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sercu, w głowie, czasem czytam dziwne książki.
      Ta - nie wniosła nic nowego do mojej wiedzy, utrwaliła, ale zawsze warto czytać.

      Dobrego dnia, Wandeczko, u mnie nieładnie dzisiaj...

      Usuń
  3. Większość z nich pieprzy od rzeczy, dobitnie i prawdziwie, pozdrawiam Joannę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kochana Alu, pozdrawiam ciepło.
      Dopiero teraz, bo miałam ciężki tydzień.
      Dobrego weekendu!

      Usuń
  4. Zmuszający do zadumy i osobistych przemyśleń wpis.Taki, jak zwykle u Ciebie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Eljocie i serdecznie pozdrawiam, chyba sobie pojadę dziś na zakupki do Twoje ślicznego miasta!
      Dobrego!

      Usuń
  5. Dobry związek :-)

    Serce,rozum-wszystko wykształcone i gotowe do podjęcia ważnej życiowej decyzji :-)

    Pomińmy zazdrość,przemoc,chamskie wyzwiska bo to patologia.
    Znam to i nie znam.

    Toksyczna osoba to każdy kto potrafi zepsuć ci humor,
    rozzłościć cię, sprawić, że będziesz czuć się zużyty, bezsilny, mało znaczący,zniewolony czy zażenowany
    w towarzystwie innych osób lub prywatnie.

    I po co to wszystko ?

    Nikt nikogo nie ma na własność czy wyłączność.
    Obowiązuje jedynie lojalność której niewielu przestrzega.

    Dobry związek to jak gliniany dzban z wodą.

    Nie rozwijam tego,
    pozostawiam domysły które dotrą do mądrej głowy Twojej miły czytelniku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam toksycznego męża. Nie do uwierzenia, że święta ziemia nosi tak trujące osobniki! Dopiero, gdy się uwolniłam (bo ja, na moje szczęście, nie z tych pokornych cieląt), to zobaczyłam z rozsądnej perspektywy, w jakiej czarnej dziurze siedziałam i jak bardzo byłam stłamszona, sfrustrowana...

      Usuń
    2. Be, ziemia jest cierpliwa, jak matka - nosi i tuli różnego typu osobniki.
      Cieszę się bardzo, że się uwolniłaś.
      Wiele kobiet, niestety, nie potrafi. :(

      Dobrego dnia!

      Usuń
    3. Jerzy - pięknie piszesz, jeszcze troszkę i zaczniesz mi tu pisać wiersze. :)
      Gliniany dzban z wodą...

      Wampirów energetycznych nie brakuje, ale można sobie z nimi poradzić.

      A nad związkiem trzeba pracować non stop, nic nie zostało nam dane na zawsze.

      U mnie dziś słonko, dobrego dnia!

      Usuń
  6. 'tylko miłość. wariatka ta sama.'
    pozdrawiam JoAsiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, Ago, że znalazłaś chwilkę, aby tu zajrzeć.
      Dużo miłości o pięknych twarzach Ci życzę.
      Serdeczności. :)

      Usuń
  7. Miłość to dziwne zjawisko, często rani, ale w poezji zawsze jest piękna i taką ją lubię. Pozdrawiam miło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłość to choroba psychiczna i czysta chemia - nie, zakochanie, bo miłość to już wyższa szkoła przyjaźni. ;-))

      Miłego, Zbyszku!

      Usuń
  8. A ja się nauczyłam, że "lepsza taka niż żadna" wcale tak nie działa. I lepiej być samemu niż z byle kim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dokładnie to chciałam w tym wierszu przekazać, Karo.

      Dobrego dnia.

      Usuń
  9. A przekornie powiem, że lepiej razem - bez wielkiej miłości, wielkich wyznań, wielkiej namiętności... ale po prostu razem, wśród codzienności - i to wystarczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to powiedziałaś nieprzekornie, bo o to mi chodzi.
      Razem - w porządku, ale bez przemocy, w zgodzie. :))

      Pozdrowionka!

      Usuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.